Jakie są wasze wrażenia i oceny?
Mnie osobiście gra przypadła do
gustu. Grafika jest całkiem niezła. Dialogi są bardzo dobre. Także
interakcje między postaciami są niezłe. Czasem zdarzały się błędy np.
mimo, że wykonałem zadanie to w dzienniku nadal miałem napisane jako
niewykonane.
Ogólnie biorąc 9/10
Dragon Age: Początek, wrażenia i oceny.
Débuté par
Laufes
, avril 01 2010 02:42
#1
Posté 01 avril 2010 - 02:42
#2
Posté 01 avril 2010 - 11:42
Jesli chodzi o Początek to byla naprawde jedna z lepszy gier w jakie gralem. Natomiast jesli chodzi o Awakenieng to ogólnie grało sie przyjemnie, ale niestety bugi niektore byly porazajace. Misje nalezalo wykonac w odpowiedniej kolejnosci, inaczej niektore z postaci nie mogly zostac wcielone do szarych straznikow/lub nie mozna bylo wykonac zwiazanych z nimi questów. Nieaktywne skille Twierdzy Strażnika, rozpoczecie rozgrywki w samej bieliznie czy wspaniały pomysl z runetraderem umieszczonym w zamku
ale jesli chodzi o fabule to trzymala poziom.
Modifié par Kavva, 01 avril 2010 - 11:44 .
#3
Posté 05 avril 2010 - 09:20
Gra na poziomie, potrafila wciągnać
pomijajac nawet kontakty miedzy członkami drużyny i dialogi które potrafiły rozśmieszyć mnie podczas gry to np element walki i wymóg stosowania różnej strategi zadowalał mnie. Jednak to wszytsko mineło gdy przeszedlem 1, a nastepnie dodatek. Gra wydala mi sie poprostu za krótka;p na samym poczatku spodziewałem się ze Ferelden to tylko 1/4, 1/3 gry i przeniesiemy sie na płónoc zwalczajac plagę. Niby w dodatku otworzyła nam się jedna kraina ale co z innymi? na tym polegało moje rozczarowanie.
#4
Posté 05 avril 2010 - 09:37
Każda kolejna kraina to pewnie kolejny dodatek, płatny
#5
Guest_Kormoran_*
Posté 05 avril 2010 - 11:13
Guest_Kormoran_*
Gra przyjemna, wciągająca, chociaż zawsze można przyczepić się do czegoś. Nie wiem jak tam dialogi w wersji angielskiej, ale w naszej wersji, parę razy wyglądały na zbugowane np. grając mężczyzną, Mistrz Kruków mówi do mnie "Strażniczko" (no chyba, że ma coś z oczami jak Oghren w obozie po pijaku, albo jest zboczeńcem). Gdyby nie parę drobnych potknięć tego typu, niedociagnięć dotyczących braku możliwości kompletowania niektórych setów (być może zamierzonych) oraz nielicznych bugów, grę uznałbym za kompletną. Polski dubbing jest bardzo dobry, a same teksty miejscami doprowadzaja do łez. Grafika całkowicie przyzwoita. Muza też. W sumie dawno już nie pokazała się gra na takim poziomie. Jak dla mnie daję jej 8,5/10.
#6
Posté 06 avril 2010 - 02:17
Moim zdaniem gdyby nie długi loading,bugi itp to gra byłaby naprawde ekstra.Gry nie przeszedłem do końca bo czekanie 15 minut na załadowanie pomieszczenia z dwoma przeciwnikami to przesada.gdyby nie to gra miodzio..
#7
Posté 06 avril 2010 - 02:23
Początek to według mnie jeden z najlepszych cRPG-ów jakie powstały.Muzyka jak dla mnie genialna, grafika przyzwoita, niesamowite dialogi, no i najciekawsza/najbardziej wyrazista postać jaką do tej pory widziałem w grach tego typu Morigan, mam nadzieje, że pojawi się w DA2, no i oczywiście linia dialogowa Alistara też jest niesamowita! Poziom trudności od normala w górę - jest dość wymagający, no i za to wielki plus, o to chodziło!! Tylko fabuła mogłaby być nieco lepsza. Lokalizacja też dobra przede wszystkim wyróżnić można P. J. Kopczyńskiego i Grzegorz Pawlaka. Jak dla mnie 9,5/10.
#8
Posté 06 avril 2010 - 06:52
Hmm ciekawe z tym loadingiem, u mnie gra chodzi gładko, bugów tez sobie jakoś nie przypominam. Co do lokalizacji, to osobiście nie jestem w stanie zdzierżyć. Wybór języka był dla mnie tym bardziej oczywisty, ze w oryginale Claudia Black użycza głosu Morrigan (oglądało się Farscape heh).
#9
Posté 06 avril 2010 - 06:59
Leukofryene
Co do języka popieram. Oryginał jest zawsze lepszy (no, prawie). Mimo wszystko gram w wersję z polskim dubbingiem tylko dla jednego głosu: J. Kopczyńskiego. IMO jest genialny i nawet lepszy niż w wersji angielskiej. Gdyby nie on to bym wersji polskiej nie wybrał. Nie jest zła, ale też nie nzawałbym to ideałem. Podobnie jest z ME2
Co do języka popieram. Oryginał jest zawsze lepszy (no, prawie). Mimo wszystko gram w wersję z polskim dubbingiem tylko dla jednego głosu: J. Kopczyńskiego. IMO jest genialny i nawet lepszy niż w wersji angielskiej. Gdyby nie on to bym wersji polskiej nie wybrał. Nie jest zła, ale też nie nzawałbym to ideałem. Podobnie jest z ME2
#10
Posté 06 avril 2010 - 07:04
Ah niechący wysłałem, a nie zdążyłem dokończyć. Szkoda, ze nie ma kogoś kto by mógł moje posty skleić. Wracając do tematu:
Podobnie jest z ME2. Gram w wersję angielską bo nie wyobrażam sobie tej gry bez Setha Greena i Trici Helfer. Wersji polskiej kijem nie ruszę. Shepard mówiący: "Już dziś w jedynce" przeraża mnie
Podobnie jest z ME2. Gram w wersję angielską bo nie wyobrażam sobie tej gry bez Setha Greena i Trici Helfer. Wersji polskiej kijem nie ruszę. Shepard mówiący: "Już dziś w jedynce" przeraża mnie
#11
Posté 06 avril 2010 - 07:12
Od tego jest opcja edytuj w prawym górnym rogu posta:whistle:Alexander1138 wrote...
Ah niechący wysłałem, a nie zdążyłem dokończyć. Szkoda, ze nie ma kogoś kto by mógł moje posty skleić.
#12
Posté 06 avril 2010 - 07:20
Rzeczywiście. Przepraszam za pomyłkę. Na innym forum, na którym się udzielam nie ma tej opcji i trzeba liczyć na interwencję moderatora. Brak przyzwyczajenia i spostrzegawczości
.
#13
Posté 06 avril 2010 - 07:27
Osobiście lubię Kopczyńskiego jako Jaskra i niech tak zostanie:) Chociaż gdybym grała w wersję polską DA miałabym kolejny powód, żeby jeszcze bardziej nienawidzieć Alistaira 
Tricia pasowałaby na Anorę, albo przynajmniej na.. hmm Izabelę
. (chociaż obecny głos Anory podoba mi się)
Tricia pasowałaby na Anorę, albo przynajmniej na.. hmm Izabelę
#14
Posté 06 avril 2010 - 10:06
Jak dla mnie DA to na razie najlepszy cRPG od Bioware ale nie najlepszy w jaki grałem. Z polskiego dubbingu zrezygnowałem jak tylko zacząłem zauważać całe masy błędów, np. kwestie Mistrza Ignacio od Kruków to był czysty bełkot w pl.
Największą wadą jest ogromna ilość dość nudnych i powtarzalnych walk a Głębokie Ścieżki to już przegięcie. Wątek główny też jakoś nie rzuca na kolana, ot kolejna bezimienna i bezmyślna chorda do wyrżnięcia. Ale żeby tak ktoś powiedział na co, po co i dlaczego? Końcowa walka i game over. Rozwiązując wątki poboczne praktycznie zapomniałem o całej Pladze i Szarej Straży.
Największą wadą jest ogromna ilość dość nudnych i powtarzalnych walk a Głębokie Ścieżki to już przegięcie. Wątek główny też jakoś nie rzuca na kolana, ot kolejna bezimienna i bezmyślna chorda do wyrżnięcia. Ale żeby tak ktoś powiedział na co, po co i dlaczego? Końcowa walka i game over. Rozwiązując wątki poboczne praktycznie zapomniałem o całej Pladze i Szarej Straży.
#15
Posté 07 avril 2010 - 07:16
Gra zupełnie przyzwoita, potrafi wciągnąć na kilkadziesiąt godzin .. wielki plus za dialogi towarzyszy ;-) Świat interesujący , sporo questów pobocznych , ciekawa historia. Kolejna gra w której po ukończeniu czuję niedosyt ... Trochę nas Biowar rozpuścił przez Mass Effect tym iż główna postać mówi i tego mi brakowało :-(. Dubbing pewnie kwestia gustu ... Ogólnie uważam grę za udaną. Jak narazie dla mnie niedoścignione są Wrota Baldura 2 no i KOTOR
#16
Posté 07 avril 2010 - 08:53
Jak dla mnie DA to super gierka prznajmniej Początek a w Przebudzenie nie grałem więc się nie bende wypowiadał ale wracając do Początku gra super piękna grafika praktycznie żadnych bugów dobrze rozbudowane okno atrybutów potwory nie są słabe:D poziom normalny jak dla mnie nie był łatwy (z ogrem w wierzy męczyłęm się z 2 godziny) Ferelden to piękna kraina no i co jeszcze można powiedzieć poprostu gra odjazdowa i sie nie nudzi mozńa grać w nią w nieskończoność
PS. To tylko moje zdanie.
PS. To tylko moje zdanie.
#17
Posté 24 avril 2010 - 02:41
Zdążyłem już trochę pograć. Cóż za nostalgia. Czuje się jakbym grał w NWN lub BG. Coś wspaniałego. Gram człowiekiem-magiem i pójdę w maga krwi ^^. Co do fabuły nie zdążyła się jeszcze ona rozkręcić więc się nie wypowiem. Podoba mi się, że dla każdej rasy i klasy są różne początki ;3. W sumie aż 6 różnych początków. Grafika? Nie gram na najwyższych więc również tą kwestię pozostawię nie ruszoną. Za to muzyka... Muzyka jest po prostu niesamowita. Daje grze +1 do klimatu. Skoro o klimacie mowa to i on jest niesamowity. Idealnie wpasowuje się w moje gusta. Uwielbiam taki brudny i splugawiony świat dark fantasy ;3. Chociaż ja z klimatem świata Thedas zaznajomiłem się już wcześniej dzięki książce "Dragon Age: Utracony Tron". Jednak miło zobaczyć to wszystko "na własne oczy". Podsumowując to krótką opinię, gra jak najbardziej pozytywna. Pozycja obowiązkowa dla fanów klasycznych cRPG. Ja wracam do grania ;3
#18
Posté 25 avril 2010 - 03:06
jak mam ukończyć PRÓBĘ, gdy nie mogę przejść przez most?
#19
Posté 25 avril 2010 - 04:44
bogdano wrote...
jak mam ukończyć PRÓBĘ, gdy nie mogę przejść przez most?
Tu masz filmik pokazujący jak to przejść.
#20
Posté 26 avril 2010 - 10:27
Czy ktos może mi powiedziec dlaczego nie moge sie połączyc z serwerami bioware.Wyskakuje mi komunikat że próby połączenia z serwerem sie nie powiodła. Co za tym idzie nie moge nic pobierac a mam orginał i nie odblokowac dodatkowych misji ani elementów wyposazenia
#21
Posté 27 avril 2010 - 03:52
#22
Posté 05 mai 2010 - 08:19
Po dwukrotnym przejściu gry mogę się nieco o niej wypowiedzieć.
- Fabuła nie była zbyt górnolotna. Nadal brakuje mi takiej opcji, że
wpierw pracujemy dla tych złych (chociaż o tym nie wiemy) i gdzieś w
środku fabuły dowiadujemy się, że są też ci lepsi. A tu znów jesteśmy
jak praworządni dobrzy paladyni i ratujemy świat przed kataklizmem
(gdyby jeszcze nie te zniesmaczone miny NPC, gdy proszę ich o złoto -
przecież ratuję wasze tyłki! Skandal).
- Decyzje moralne to wielki plus gry, szczególnie dlatego, że wpływają
one, przynajmniej pośrednio, na niektóre dialogi/wydarzenia.
- Miłym zaskoczeniem było wydarzenie, gdy moi towarzysze musieli ratować
główną postać z Fortu Drakon. Wreszcie nie okazało się, że bez Białej
Telepatki (moja postać) drużyna to tylko zwierzyniec indywiduów, które
nic nie potrafią.
- Kolejny plus za napotykanie postaci, które w prologu wydawały mi się
mało znaczące (oczko do Jowana). Daje to poczucie, że nie wszyscy NPC to
jakieś lalki/obce osobowości.
- Co do końcowej walki, to nie była ona zbyt wymagająca, ale strasznie
męcząca. Musiałem zmniejszyć detale graficzne, bo jak pojawiły się
dodatkowe pomioty, to komputer szalał. A poza tym dżings z balistami
został podpatrzony z Dungeon Siege II.
- smuci mnie brak opcji w dialogach i poinformowanie wszystkich w około,
że moja główna postać nie wierzy w Stwórcę i jego cały kler, ona jest
na wyższym stopniu rozwoju mentalnego.
- Ciekawe postacie z charakterystycznymi cechami:
[*]Alistair - zagubione dziecko we mgle, a do tego
templariusz, który powinien być nieco rozgarnięty, no i oczywiście
serowe zboczenia.
[*]Leliana - ta postać wpierw wydała mi się
irytująca z tym całym Stwórcą i patosem, ale później odkryłem w niej
małą dziewczynkę, która szuka zrozumienia.
[*]Morrigan - sucz
jakiej świat nie widział, rozumiem być wrednym itp., ale ona w ogóle nie
rozumiała mojego światopoglądu - pomaganie innym nie oznacza tylko
litowania się nad nieradzącymi sobie z życiem ludźmi, ale również szansa
na zapełnienie kiesy, Morri!
[*]Oghren - typowy pijaczyna,
chociaż miał swoje dobre momenty, lecz i tak z nim się za bardo nie
zżyłem.
[*]Zevran - moje odwzorowanie (przynajmniej częściowe) -
liczą się tylko pieniądze, hedonizm i irytująco-żenujące riposty
skierowane w stosunku do innych.
[*]Sten - jego jednosłowne
komentarze były zbyt denerwujące, by go gdziekolwiek zabrać. Ja
potrzebuję kontaktu, a nie tylko - Nie. Nie sądzę.
Ruszajmy. [/i]
[*]Wynn - babka z ikrą, chociaż za bardzo
czasem próbuje być tą neutralnie dobrą. Magia Krwi w odpowiednich rękach[/i] może być przydatna, to nie tylko zło, babciu!
[*]Piesek
- ciekawy towarzysz, lecz żal, że nie potrafi mówić i tylko szczeka i
jęczy.
[*]Shale - to bezosobowe zwracanie się do kogoś,
koszmar! Nigdy więcej, chociaż miała swoje momenty - motyw gołębi.[/list]
- natknąłem się na grupę błędów, z których kilka mnie irytowało:
[*]Towarzysze podczas walki momentami stawali w
bezruchu i czekali na zbawienie Stwórcy.
[*]Przeciwnicy, którzy
padali po jednym zadanym ciosie, tyczy się głównie tych w Redcliffe,
Ostagarze (DLC) i Forcie Drakon.
[*]Podczas oblężenia Denerim
wzywane jednostki stały bezczynnie.
[*]Zevran wraz ze
wzrastającym pomiędzy nami uczuciem otrzymywał wpierw premię do siły(!),
a dopiero na końcu do zręczności.
[*]Literówki w dialogach.
[*]Nie
zawsze ukazywał się znaczek informujący o celu zadania/zadaniodawcy.
[*]Dubbing
nie zawsze pasował do widniejącego tekstu i notorycznie się spóźniał w
przypadku rozmów z Mistrzem Ignaciusem.[/list]
- Śmieci zawarte w zamkniętych skrzyniach to jakiś żart! (nieśmieszny)
- Plus za kodeks, który przybliżył mi problematykę świata.
- Możliwość zagrania kilkoma rodzajami pochodzenia, które wpływają na
postrzeganie nas przez otoczenie.
- Idea samej Pustki i jej wyobrażenia zasługuje na oklaski ode mnie.
Postarali się.
W sumie to nie jest źle, ale też szału nie ma. Sam nie wiem, czy to jest
godny następca BG[/i] jak go nazywano, bo nie grałem
we Wrota.
I to chyba na tyle, chociaż pewnie coś dałoby się jeszcze dopisać, ale
to już pozostawiam tobie graczu, byś odkrył to, co nieodkryte...
- Fabuła nie była zbyt górnolotna. Nadal brakuje mi takiej opcji, że
wpierw pracujemy dla tych złych (chociaż o tym nie wiemy) i gdzieś w
środku fabuły dowiadujemy się, że są też ci lepsi. A tu znów jesteśmy
jak praworządni dobrzy paladyni i ratujemy świat przed kataklizmem
(gdyby jeszcze nie te zniesmaczone miny NPC, gdy proszę ich o złoto -
przecież ratuję wasze tyłki! Skandal).
- Decyzje moralne to wielki plus gry, szczególnie dlatego, że wpływają
one, przynajmniej pośrednio, na niektóre dialogi/wydarzenia.
- Miłym zaskoczeniem było wydarzenie, gdy moi towarzysze musieli ratować
główną postać z Fortu Drakon. Wreszcie nie okazało się, że bez Białej
Telepatki (moja postać) drużyna to tylko zwierzyniec indywiduów, które
nic nie potrafią.
- Kolejny plus za napotykanie postaci, które w prologu wydawały mi się
mało znaczące (oczko do Jowana). Daje to poczucie, że nie wszyscy NPC to
jakieś lalki/obce osobowości.
- Co do końcowej walki, to nie była ona zbyt wymagająca, ale strasznie
męcząca. Musiałem zmniejszyć detale graficzne, bo jak pojawiły się
dodatkowe pomioty, to komputer szalał. A poza tym dżings z balistami
został podpatrzony z Dungeon Siege II.
- smuci mnie brak opcji w dialogach i poinformowanie wszystkich w około,
że moja główna postać nie wierzy w Stwórcę i jego cały kler, ona jest
na wyższym stopniu rozwoju mentalnego.
- Ciekawe postacie z charakterystycznymi cechami:
[*]Alistair - zagubione dziecko we mgle, a do tego
templariusz, który powinien być nieco rozgarnięty, no i oczywiście
serowe zboczenia.
[*]Leliana - ta postać wpierw wydała mi się
irytująca z tym całym Stwórcą i patosem, ale później odkryłem w niej
małą dziewczynkę, która szuka zrozumienia.
[*]Morrigan - sucz
jakiej świat nie widział, rozumiem być wrednym itp., ale ona w ogóle nie
rozumiała mojego światopoglądu - pomaganie innym nie oznacza tylko
litowania się nad nieradzącymi sobie z życiem ludźmi, ale również szansa
na zapełnienie kiesy, Morri!
[*]Oghren - typowy pijaczyna,
chociaż miał swoje dobre momenty, lecz i tak z nim się za bardo nie
zżyłem.
[*]Zevran - moje odwzorowanie (przynajmniej częściowe) -
liczą się tylko pieniądze, hedonizm i irytująco-żenujące riposty
skierowane w stosunku do innych.
[*]Sten - jego jednosłowne
komentarze były zbyt denerwujące, by go gdziekolwiek zabrać. Ja
potrzebuję kontaktu, a nie tylko - Nie. Nie sądzę.
Ruszajmy. [/i]
[*]Wynn - babka z ikrą, chociaż za bardzo
czasem próbuje być tą neutralnie dobrą. Magia Krwi w odpowiednich rękach[/i] może być przydatna, to nie tylko zło, babciu!
[*]Piesek
- ciekawy towarzysz, lecz żal, że nie potrafi mówić i tylko szczeka i
jęczy.
[*]Shale - to bezosobowe zwracanie się do kogoś,
koszmar! Nigdy więcej, chociaż miała swoje momenty - motyw gołębi.[/list]
- natknąłem się na grupę błędów, z których kilka mnie irytowało:
[*]Towarzysze podczas walki momentami stawali w
bezruchu i czekali na zbawienie Stwórcy.
[*]Przeciwnicy, którzy
padali po jednym zadanym ciosie, tyczy się głównie tych w Redcliffe,
Ostagarze (DLC) i Forcie Drakon.
[*]Podczas oblężenia Denerim
wzywane jednostki stały bezczynnie.
[*]Zevran wraz ze
wzrastającym pomiędzy nami uczuciem otrzymywał wpierw premię do siły(!),
a dopiero na końcu do zręczności.
[*]Literówki w dialogach.
[*]Nie
zawsze ukazywał się znaczek informujący o celu zadania/zadaniodawcy.
[*]Dubbing
nie zawsze pasował do widniejącego tekstu i notorycznie się spóźniał w
przypadku rozmów z Mistrzem Ignaciusem.[/list]
- Śmieci zawarte w zamkniętych skrzyniach to jakiś żart! (nieśmieszny)
- Plus za kodeks, który przybliżył mi problematykę świata.
- Możliwość zagrania kilkoma rodzajami pochodzenia, które wpływają na
postrzeganie nas przez otoczenie.
- Idea samej Pustki i jej wyobrażenia zasługuje na oklaski ode mnie.
Postarali się.
W sumie to nie jest źle, ale też szału nie ma. Sam nie wiem, czy to jest
godny następca BG[/i] jak go nazywano, bo nie grałem
we Wrota.
I to chyba na tyle, chociaż pewnie coś dałoby się jeszcze dopisać, ale
to już pozostawiam tobie graczu, byś odkrył to, co nieodkryte...
#23
Posté 28 mai 2010 - 08:20
Cóż ciekawa fabuła, jak na razie jeden oficjalny dodatek (będzie ich zapewne dużo więcej) no i co moim zdaniem najważniejsze: grafika, muzyka i troszkę poczucia humoru.
To są plusy,a minusy to cóż prócz kilku błędów większych nie znalazłem.
Daje 8,5/10 za te błędy.
To są plusy,a minusy to cóż prócz kilku błędów większych nie znalazłem.
Daje 8,5/10 za te błędy.
#24
Posté 08 juillet 2010 - 06:29
Według mnie gra lepsza niż Baldur's Gate ja daje 10/10
-Świetny soundtrack szczególnie pieśń Leliany:P
-Znakomita oprawa graficzna
-Świetny klimat
-Świetny dubbing polski jak i angielski stojący na wysokim poziomie
-Bardzo dobra fabuła
-Różnorodność postaci
-Bardzo długa
-Warta swojej ceny
-Wciągająca
-Bardzo duża ilość itemów
Gra jest wspaniała,niesamowita bez dwóch zdań
Ok ja spadam grać w nią dalej:P
-Świetny soundtrack szczególnie pieśń Leliany:P
-Znakomita oprawa graficzna
-Świetny klimat
-Świetny dubbing polski jak i angielski stojący na wysokim poziomie
-Bardzo dobra fabuła
-Różnorodność postaci
-Bardzo długa
-Warta swojej ceny
-Wciągająca
-Bardzo duża ilość itemów
Gra jest wspaniała,niesamowita bez dwóch zdań
Ok ja spadam grać w nią dalej:P
Modifié par iluvatarax, 08 juillet 2010 - 06:32 .
#25
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 14 juillet 2010 - 06:40
Guest_nabuhodonozor_*
Co do ceny to właśnie spadła - na gram.pl można DA-O kupić za 44,90zł - wersja PC i 89,90zł na konsole





Retour en haut






