szczepanabc wrote...
-Rozbudowany tryb RPG
-Obecna załoga:
z pewnością Thane już umrze, salarianie żyją krótko więc pewnie poŻegnamy się z Mordinem
powinien powrócić stary towarzysz z Przymierza (Ashley lub Kaidan)
-może się też znajdzie miejsce dla Widma jako reprezentanta Rady
Lepsze byłoby WIDMO, które z radą raczej się nie lubi. Poza tym - Rada pewnie i tak uzna, że wszyscy w Galaktyce są chorzy psychicznie bo myślą, że Żniwiarze istnieją i nadchodzą.
-romanse z ME2 powinny mieś możliwość kontynuacji
-Jeśli chodzi o rozgrywkę i jej długość nie ma co liczyć że będziemy grać 2x dłużej. My PCciaże musimy cierpieć że gra jest też wydawana na Xboxa.
Bull****. Niby czemu na X360 nie da się zrobić długiej gry? Da się. I patrz! Są takie! Dłuugiee... Konsolowcy (Mam X360 i PC i na obu platformach gram więc jestem bezstronny) to nie dzieci, które na widok 30h+ uciekają w popłochu pod kieckę mamy.
-Misje wykonywane przez Sheparda powinny wyglądać nieco inaczej. Nie na zasadzie wejdź do koryta, przejdź z punktu A do punktu B, wróć na Normandie, tylko jak większość normalnych RPGów. Żeby te mniej ważne misje były bardziej złożone, wiązały się z koniecznością podróżowania po kilku planetach.
Popieram.
Jeśli chodzi o fabułę:
-Powinno się znaleźć miejsce na odwiedzenie Ziemi, Marsa i wszystkich stolic każdego gatunku.
-Jako że całej galaktyce zagraża ogromna liczba Żniwiarzy, jedynym logicznym zachowaniem byłaby próba zjednoczenia przez Sheparda wszystkich ras (pojawiłby by się jakieś fajne sceny batalistyczne tego typu co bitwa o Cytadelę w ME1).
NIeee! Tylko nie kolejna epic bitwa! Wielkie mordowanki są nudne. Lepiej byłoby odwrócenie uwagi przez ZJEDNOCZONĘ FLOTĘ RAS a Shepard z teamem uderzyli by od tyłu jakimś wirusem biotechnologicznym. Bo kolejna wielka bitwa o wszystko to... No. Moim zdaniem przynajmniej, pójście na łatwizne.
-założę się wtrącimy się także do konfliktu między Quarianami i Gethami.
I hope so.
-mogła by się też pojawić próba znalezienia jakiejś super broni Protean lub też innej pradawnej rasy (w końcu coś rozwaliło tego Żniwiarza w którym spotykamy Legiona)
Jeśli coś mi wpadnie do głowy to dam znać 
Od siebie dodam:
Raczej nowej Galaktyki nie będzie. Nie ma Przekaźnika Masy (przynajmniej nie odkryto takowego) , który zdołałby przenieść cokolwiek z Galaktyki do Galaktyki.
Więcej broni i armorów, omni-toole, wzmacniacze biotyczne, bajery... Przecież tak kochamy cyferki i statystyki nie?
Zdecydowanie większa interakcja między członkami załogi.
Romanse w ME2 to porażka - najłatwiejsze poderwanie laski w historii gier komputerowych. Włączając to kurtyzany w naszym Wieśku.
Bardziej ludzkie zachowanie Sheparda. No i dubbing...Mark Meer średnio się postarał tym razem. Jennifer Hale była o niebo lepsza.
Przydałby się jakiś atak na Normandię przez zwykłych piratów. Przecież takie rzeczy się zdarzają.
Bitwa kosmiczna w której przejmujemy sterowanie nad statkiem jako Joker.
Bardziej żywe stacje kosmiczne. Omega kulała mocno. Cytadela trochę lepiej lecz też bez fajerwerków.
Zadania poboczne oddziałowywujące na zadania główne.
Mam nadzieję, że nie pokażą twarzy Tali. Tutaj dobrze zrobili, że zostawili to wyobraźni graczy (aczkolwiek coraz bardziej ograniczonej)
Poprawienie animacji (No dajcie spokój, Shepard w miejscu robiący w biegu 360 stopni to przesada)
System zbierania surowców wywalić. Już wolałem durne Mako.
Więcej sposobów rozwiązania misji/rozmowy/potyczki.
Większy poziom trudności. W ME2 bez moda utrudniającego ani rusz.
Zdecydowanie bardziej rozwinięte moce biotyczne. I niech przestaną robić z Shepa "OMA" (One Man Army).
Stroje - niech przywrócą członkom oddziału pancerze. Rozumiem zabójcę Thane'a albo biotyków z barierami ale Miranda biegająca w lateksie to nie jest coś co dobrze wygląda na polu bitwy.
Jak już mają robić członków "LOJALNYCH" to niech to nie będą misje lojalnościowe tylko jak w DA +20 do lubienia Cię - 20 do lubienia Cię... Oczywiście misje lojalne dawałaby np +50 do Lubienia Cię.
Tyle ode mnie. See ya