Myślę że ME3 skupi się na tworzeniu sojuszu ras do ostatecznej walki ze Żniwiarzami i samej finałowej walce. W końcu do tego sprowadzało się wiele wyborów w ME2 (wirus Getów, zachowanie danych na temat leczenia Geno****ium, proces Tali). Przy takim założeniu powrót Liary i Keidana/Ash jest sensowny i daje ciekawą możliwość fabularną - konflikt starego i nowego romansu.
A co do Cytadeli w ME2 to przede wszystkim kuleje tu fabuła - statek Cerberusa dokuje sobie oficjalnie na Cytadeli a wszystkim to zwisa. Ludzie mogą go jeszcze tolerować ale inne rasy?
Gdzie protestujący ??? O wiele lepiej by zrobiono gdyby Shepard dokował promem incognito a z ambasadorem spotykał się potajemnie w jakimś ciemnym miejscu. To tłumaczyło by też okręg Zekara a nie całą stację. Swoją drogą o ile Omega jest świetna a Tuchanka - klimatyczna to już Ilium też jest bardzo małe. Za to wielki plus za wszystkie knajpy w ME2 - w końcu odpowiedni rozmiar.
Wasze oczekiwania względem Mass Effect 3
Débuté par
SplittheatomPL
, avril 04 2010 02:33
#551
Posté 14 octobre 2010 - 05:44
#552
Posté 14 octobre 2010 - 09:52
jak zniszczymy wszystko w Mass Effect 2 ( chodzi mi o bazę getów, dane leczenia geno****ium ) to cóż będzie sporo ofiar w Mass Effect 3
#553
Posté 14 octobre 2010 - 11:00
David Kaus ---> Czy ja wiem czy coś da ogromna armada wszystkich ras vs Żniwiarze ? ilość nie ma znaczenia oni jakościowo nas przewyższają o parę mln lat. (poza tym nie każdy pomagał innym rasą jak ty niektórzy np. jak UP rozpieprzył wszystko raknii,gethy heretyków i dane o geno****ium) choć rozmowa z Tali w jej misji i z ich admirałami też nic nie da nie jesteśmy nawet admirałem więc nie mamy głosu w tej sprawie.
Dlaczego niby ? to fregata jak każda inna nie jest też oblepiona nalepkami Cerberusa żeby każdy wiedział że on tam jest po drugie 90 % nadal nie wierzy w to że Shep martwe Widmo nadal żyję poza tym sam ambasador nam kazał przylecieć i człowiek jest w radzie nic nam nie powinni zrobić a protesty ? z powodu jednego statku i baz Cerberusa o których prawie nikt nie wie wątpię czy by protesty wybuchały ... (poza tym jak dojdzie jeden z urzędników do władzy to ludzkość i tak będzie tępiona...).
Dlaczego niby ? to fregata jak każda inna nie jest też oblepiona nalepkami Cerberusa żeby każdy wiedział że on tam jest po drugie 90 % nadal nie wierzy w to że Shep martwe Widmo nadal żyję poza tym sam ambasador nam kazał przylecieć i człowiek jest w radzie nic nam nie powinni zrobić a protesty ? z powodu jednego statku i baz Cerberusa o których prawie nikt nie wie wątpię czy by protesty wybuchały ... (poza tym jak dojdzie jeden z urzędników do władzy to ludzkość i tak będzie tępiona...).
#554
Guest_Argawen_*
Posté 14 octobre 2010 - 02:09
Guest_Argawen_*
Akurat fregata ma logo Cerberusa( bo w jaki sposób Jack poznała, ze to statek tejże organizacji ?).
#555
Posté 14 octobre 2010 - 02:32
Tylko że on dokował i widziała go z bliska wątpię czyby zamieszki wybuchały jakby mignął im tylko statek Shepa chyba że przyjdą do doków i wtedy farba w spraju i JP na 100 % !
#556
Posté 14 octobre 2010 - 10:27
Ja bym jeszcze oczekiwał, że w ME3 będzie można:
- wypiąć się częścią nieprzystojną na Cerberusa i brać questy od Liary
- usunąć z ubrań i z burty Normandii to okropne logo Cerberusa (najlepiej w ogóle ją przemalować na czarno)
Mam też nadzieję, że naprawią ten błąd, który mnie wkurza najbardziej: ludzie napotykani po drodze (np. naukowcy Cerberusa) mają na ramieniu na plakietce napis SR2, jakby należeli do załogi. W ME1 każdy miał inny kod, zależny od placówki, zaś SR1 było zastrzeżone dla załogi Normandii. Ta gra i tak będzie na kilku DVD, więc mogliby już władować te dodatkowe 10 MB tekstur.
- wypiąć się częścią nieprzystojną na Cerberusa i brać questy od Liary
- usunąć z ubrań i z burty Normandii to okropne logo Cerberusa (najlepiej w ogóle ją przemalować na czarno)
Mam też nadzieję, że naprawią ten błąd, który mnie wkurza najbardziej: ludzie napotykani po drodze (np. naukowcy Cerberusa) mają na ramieniu na plakietce napis SR2, jakby należeli do załogi. W ME1 każdy miał inny kod, zależny od placówki, zaś SR1 było zastrzeżone dla załogi Normandii. Ta gra i tak będzie na kilku DVD, więc mogliby już władować te dodatkowe 10 MB tekstur.
Modifié par Erundil, 14 octobre 2010 - 10:27 .
#557
Posté 15 octobre 2010 - 04:46
Mnich21---->
Fregata ma spore logo Cerberusa. Miranda i reszta załogi mają logo na mundurach (a na "mundur" Mirandy sporo osób powinno zwrócić uwagę
) Od razu pojawia się w mało znaczącym okręgu dziennikarka szukająca Sheparda. Nadal uważam że fabuła zdecydowanie tu kuleje.
Niepokonani Żniwiaże? Flocie Ludzi (i to chyba tylko jej części) w ME1 (czyli 5-6x słabszej niż flota Turian zgodnie z traktatem) udało się zniszczyć Suwerena kosztem zaledwie paru krążowników. Więc połączona flota ras Cytadeli + Rakni, Quarianie, Gety i Kroganie miała by jakieś tam szanse. Zwłaszcza jeśli podeprze się zdobyczną techniką.
Fregata ma spore logo Cerberusa. Miranda i reszta załogi mają logo na mundurach (a na "mundur" Mirandy sporo osób powinno zwrócić uwagę
Niepokonani Żniwiaże? Flocie Ludzi (i to chyba tylko jej części) w ME1 (czyli 5-6x słabszej niż flota Turian zgodnie z traktatem) udało się zniszczyć Suwerena kosztem zaledwie paru krążowników. Więc połączona flota ras Cytadeli + Rakni, Quarianie, Gety i Kroganie miała by jakieś tam szanse. Zwłaszcza jeśli podeprze się zdobyczną techniką.
#558
Posté 15 octobre 2010 - 04:59
Z Pewnością i z wielką chęcią grało by w tą grę więcej osób gdyby :: GŁÓWNY BOHATER MÓGŁ BYĆ Z INNEJ RASA(nie tylko człowiek
):: Czyli fajnie jakby dodali opcję przy tworzeniu postaći :
-Rasa
-Budowa ciała
-Więcej umiejętności
-Rasa
-Budowa ciała
-Więcej umiejętności
#559
Posté 15 octobre 2010 - 05:29
Jak ty to sobie wyobrażasz?! "Shepard - Hanar, który został pierwszym ludzkim Widmem"
#560
Posté 15 octobre 2010 - 05:34
Erundil--->
Dla mnie akurat pojawienie się dylematu: współpracować ze skutecznym ale paskudnym Cerberusem vs Idealistyczne (z pozoru) ale nieskuteczne i rozpolitykowane Przymierze (+ Rada) było dużym plusem ME2. Powodowało to konflikty w załodze (swoją drogą mniejsze niż można się było spodziewać - mogli to zrobić lepiej) i było jakimś urozmaiceniem. Oczywiście w ME3 można wprowadzić możliwość wypięcia się na Cerberusa - ale jeśli ma to być poważny wybór to powinien się wiązać z jakąś dużą stratą. W ME2 brakowało mi sytuacji bez wyjścia w rodzaju tej na Vimirze. Tym bardziej że łatwo można było to wcisnąć w ostatniej podobno samobójczej misji.
Także konflikty coś łatwo przyszło Shepardowi rozwiązywać. O ile jeszcze konflikt Tali i Legiona był na poziomie ras bez osobistych urazów to już Jack i Miranda - serdecznie się od początku nienawidzące powinny sobie bardziej skakać do oczu a nie rozejść się po gadce umoralniającej.
Plakietek SR2 nie zauważyłem (skończyłem dopiero raz) ale wierzę na słowo - śmieszna ftopa którą łatwo chyba naprawić wydając zwykłą łatkę z kilkoma nowymi teksturami. Chyba że to element piaru Cerberusa - SR2 to ich lepsza strona więc chcą się nią pochwalić
Dla mnie akurat pojawienie się dylematu: współpracować ze skutecznym ale paskudnym Cerberusem vs Idealistyczne (z pozoru) ale nieskuteczne i rozpolitykowane Przymierze (+ Rada) było dużym plusem ME2. Powodowało to konflikty w załodze (swoją drogą mniejsze niż można się było spodziewać - mogli to zrobić lepiej) i było jakimś urozmaiceniem. Oczywiście w ME3 można wprowadzić możliwość wypięcia się na Cerberusa - ale jeśli ma to być poważny wybór to powinien się wiązać z jakąś dużą stratą. W ME2 brakowało mi sytuacji bez wyjścia w rodzaju tej na Vimirze. Tym bardziej że łatwo można było to wcisnąć w ostatniej podobno samobójczej misji.
Także konflikty coś łatwo przyszło Shepardowi rozwiązywać. O ile jeszcze konflikt Tali i Legiona był na poziomie ras bez osobistych urazów to już Jack i Miranda - serdecznie się od początku nienawidzące powinny sobie bardziej skakać do oczu a nie rozejść się po gadce umoralniającej.
Plakietek SR2 nie zauważyłem (skończyłem dopiero raz) ale wierzę na słowo - śmieszna ftopa którą łatwo chyba naprawić wydając zwykłą łatkę z kilkoma nowymi teksturami. Chyba że to element piaru Cerberusa - SR2 to ich lepsza strona więc chcą się nią pochwalić
#561
Posté 15 octobre 2010 - 09:01
Sytuacja bez wyjścia? Jej brak to najlepsze, co wprowadzono nowego w ME2. To by było straszne, gdyby znowu ktoś mi zginął z załogi, zwłaszcza jeśli podejmowałem najlepsze możliwe decyzje. Zrobiłem wszystko jak trzeba, więc śmierć kolejnego teammate'a byłaby straszna.
#562
Posté 15 octobre 2010 - 09:51
W ME3 byłby ciekawy wybór Przymierze-Cerberus albo wypie**** pracuję solo ;]
#563
Posté 16 octobre 2010 - 08:43
Erundil ----> jasne że straszna. Przechodziłem ME1 z 10 razy i za każdym razem miałem ogromny dylemat kogo poświęcić. Ale jednak było w tym coś prawdziwego - żołnierze na wojnie giną nawet jeśli ich dowódca podejmuje właściwe decyzje. Trzeba podjąć trudną decyzję i żyć z konsekwencjami - rzadko się to widuje w grach. Swoją drogą w ME2 mogli powiązać wybory Sheparda z kasą - wybór nie po myśli TIMa powinien skutkować mniejszym bonusem od Cerberusa. Shepard mógłby się wtedy stawiać - ale nic za darmo.
#564
Posté 16 octobre 2010 - 10:10
Nie no wykonywał swoją robotę kasę na dalsze działanie musiał mieć poza tym Człowiek Iluzja robił 1000 razy gorsze rzeczy (np. admirał Kahoku).
#565
Posté 16 octobre 2010 - 11:16
Kasę na dalsze działanie owszem - Cerberus zapewniał mu załogę (którą opłacał), statek itd. Ale po misji dostajesz zazwyczaj ekstra kasą od Cerberusa. Jej wysokość mogła by zależeć od działań Sheparda. Jeśli np. oddaje Veetora Tali to jest to bardzo szlachetne, ale bonus od TIMa powinnien być mniejszy niż jeśli przekażesz Veetora Cerberusowi. W końcu pracowników należy motywować a TIM to także biznesmen. No i wtedy bycie wspaniałym idealistą wymagało by sporych wyrzeczeń - jak w życiu. To tylko taki mój pomysł - sam nie wiem czy by się sprawdził.
#566
Posté 16 octobre 2010 - 11:30
Od kiedy w ME2 potrzebna jest kasa?
#567
Posté 16 octobre 2010 - 02:12
Kasa=kredyty ;] a potrzebne są do kupowania ulepszeń zbroi i broni (choć tych drugich możemy znaleźć).
David ---> rozumiem cię ale w końcu dane dostaliśmy od Vetora ? tak więc wszystko OK
Może i mniejszy ale on nas ożywił jesteśmy jego ''inwestycją'' musi dawać na nasz rozwój dużo kasy nawet jeśli robimy inaczej poza tym renegaci mieliby łatwiej a to już jest nie fair ;/
David ---> rozumiem cię ale w końcu dane dostaliśmy od Vetora ? tak więc wszystko OK
Może i mniejszy ale on nas ożywił jesteśmy jego ''inwestycją'' musi dawać na nasz rozwój dużo kasy nawet jeśli robimy inaczej poza tym renegaci mieliby łatwiej a to już jest nie fair ;/
#568
Posté 16 octobre 2010 - 03:23
To kwestia balansu w grze. Idealiści powinni mieć więcej przyjaciół a renegaci kasy. Broń czy plany broni można by kupować albo dostawać z wdzięczności (oczywiście nie tą samą broń). Czyli większy wpływ tych wyborów na grę. Veetor to dobry przykład - niby mamy wybór ale i tak wychodzi na to samo. A Cerberus z ME1 stał się w ME2 dobrą ciocią. Trochę to naciągane jak dla mnie.
#569
Posté 16 octobre 2010 - 09:08
No tak ale zobacz on na nas wydał paręnaście mln jak nie paresetek mln więc daję nam więcej kasy byśmy mogli dalej ''ewoluować'' wydał bajońskie sumy podlicz to ile dostaliśmy w sumie aby 0,5 mln co to dla niego ???
A przykład Veetora nie jest zbyt dobry w końcu tak czy tak dostali info ...
A przykład Veetora nie jest zbyt dobry w końcu tak czy tak dostali info ...
#570
Posté 17 octobre 2010 - 08:21
Dostali informacje Veetora ale skąd wiedzą że wszystkie? Poza tym Shepard podjął decyzję wbrew interesom Cerberusa. A szefowi Cerberusa jest jak widać wszystko jedno. Dla TIMa to grosze ale dla Sheparda to duża kasa. Poza tym nazywa się to bonusem - czyli jest to premia. Premia powinna być uzależniona od osiągnięć.
Ale wracając do tematu: moim oczekiwaniem wobec ME3 jest pogłębienie konsekwencji dokonywanych wyborów. Ostatnia część nadaje się do tego jak żadna poprzednia (bo wybory i tak nie będą miały znaczenia w kontynuacji). Niech w końcu obie drogi bohatera choć trochę się od siebie różnią.
Ale wracając do tematu: moim oczekiwaniem wobec ME3 jest pogłębienie konsekwencji dokonywanych wyborów. Ostatnia część nadaje się do tego jak żadna poprzednia (bo wybory i tak nie będą miały znaczenia w kontynuacji). Niech w końcu obie drogi bohatera choć trochę się od siebie różnią.
#571
Posté 17 octobre 2010 - 11:01
Jeżeli patrzymy przez pryzmat Veetora to tak ale jeżeli patrzymy przez pryzmat misji to NIE misja wykonana udało nam się zebrać COŚ NIEWIARYGODNEGO ZBIARCZE !!! to oni atakowali nie uważasz że takie osiągnięcie jest dużo ważniejsze od głupiego omniklucza ? TIM miał pewnie w tyłeczku to co dostał potem wiedział już kto atakuje i z kim walczyć i pewnie przypuszczał co może dostać ....
#572
Posté 17 octobre 2010 - 11:47
Jeśli tak to TIM w ogóle wtopił. Na Freedom Progress mógł wysłać ekipę komandosów i dostał by to samo za ułamek tej kasy którą wydał
Do pokonania mamy tam grupkę głupich mechów i ewentualnie kilku quarian - na co tam Shepard i fregata kosztująca tyle co krążownik? To pierwsza misja Sheparda dla Cerberusa i powinna być testem jego możliwości (po rekonstrukcji) i jego lojalności wobec nowego pracodawcy. Chyba że rzeczywiście te 3 pytania na promie i jedna rozmowa rozwiały wszelkie wątpliwości co do Sheparda.
#573
Posté 17 octobre 2010 - 12:24
Przecież Tim i tak o tym wiedział, jak wynika z późniejszej rozmowy. A wracając do tematu to w ME3 mogliby w końcu pokazać, kroganke,salarianke,turianke. Miło było by też poznać staruszka Garusa który nienawidzi widm (ciekawe czy pogląd mu się zmienił), oprócz tego oczekuje możliwości porozmawiania jeden na jeden z każdym z członków rady, możliwości przyłożenia Udinie przez Shepa, możliwości zwerbowania asari z Feros. O większości już inni napisali.
Modifié par drakon 760, 06 novembre 2011 - 02:18 .
#574
Posté 17 octobre 2010 - 02:17
Założę się że jakby była misja spotkaj się z mamą Garrusa to na 99 % by zginęłaby jak większość postaci które chcielibyśmy poznać/uratować ale ni stąd ni zowąd akurat tam wyląduje statek heretyków i rozwali wszystko wnerwiające to jest :X
#575
Posté 17 octobre 2010 - 04:23
drakon 760---> No coś ty Shepard ma walczyć z bossami a nie bić staruszków. Udiną to się może nadal opiekować Anderson:) A Shialę to chcesz werbować w wersji zielonej czy niebieskiej? W obu muszę przyznać wygląda lepiej od Liary o Samarze nie wspominając.
Ja chciałbym również żeby wróciła eksploatacja planet w pancerzach z hełmami za to po Cytadeli i podobnych miejscach załoga mogła by chodzić w strojach "normalnych" i z bronią krótką. Skoro
w ME2 wprowadzili już takie rozróżnienie to niech to ma jakiś sens a nie gadam z Arią na kanapie w pełnej zbroi i hełmie (w Afterlife powinni mieć szatnię i szafkę na broń). Wtedy mogli by nie wpuszczać Quarian do lokali i co lepszych dzielnic Cytadeli! No i była by możliwość zrobienia fajnych misji - My z pistoletami i bez pancerzy (brak tarcz, brak opancerzenia) a przeciwnicy uzbrojeni po zęby.
Ja chciałbym również żeby wróciła eksploatacja planet w pancerzach z hełmami za to po Cytadeli i podobnych miejscach załoga mogła by chodzić w strojach "normalnych" i z bronią krótką. Skoro
w ME2 wprowadzili już takie rozróżnienie to niech to ma jakiś sens a nie gadam z Arią na kanapie w pełnej zbroi i hełmie (w Afterlife powinni mieć szatnię i szafkę na broń). Wtedy mogli by nie wpuszczać Quarian do lokali i co lepszych dzielnic Cytadeli! No i była by możliwość zrobienia fajnych misji - My z pistoletami i bez pancerzy (brak tarcz, brak opancerzenia) a przeciwnicy uzbrojeni po zęby.





Retour en haut




