Wasze oczekiwania względem Mass Effect 3
#776
Posté 02 janvier 2011 - 10:21
#777
Posté 02 janvier 2011 - 11:13
#778
Posté 03 janvier 2011 - 10:52
Pacojana wrote...
Z tego co czytałem niestety będzie jeszcze bardziej uproszczone. Naprawdę szkoda. W ME3 przydałyby się więcej akcji renegata jak podczas wywiadu w ME2. Ale w końcu Żniwiarze już nadeszli. Chyba nie będzie czasu na takie pierdoły jak w poprzednich częściach. Akcja, akcja i tylko akcja. No i mogliby dać taki profil online jak w DA.
a gdzie czytałeś? -
daj lineckzi to imy poczytamy
#779
Posté 04 janvier 2011 - 07:09
Pacojana wrote...
Z tego co czytałem niestety będzie jeszcze bardziej uproszczone. Naprawdę szkoda. W ME3 przydałyby się więcej akcji renegata jak podczas wywiadu w ME2. Ale w końcu Żniwiarze już nadeszli. Chyba nie będzie czasu na takie pierdoły jak w poprzednich częściach. Akcja, akcja i tylko akcja. No i mogliby dać taki profil online jak w DA.
Właśnie zapowiadali "Richer RPG Features", bodajże Muzyka parę miesięcy temu w wywiadzie.
Nawet na ME-Wikia jest to oznaczone jako "confirmed informations", ale co ja tam wiem. <_<
Możliwe "mylło ci się", bo schemat akcja-akcja-akcja jest forsowany w DA2.
W ME3 chętnie bym zobaczył nowe bronie. Fajnie by było, jakby było wzorowane na już obecnych, takie futurystyczne P90 to by było coś.
Modyfikacja broni też by była miła (taka jak np. w przedmiotach IX, X w ME1, 2 sloty na ulepszenia i 1 na amunicje)
Możliwość opancerzenia swoich squadmate'ów i zdejmowalne hełmy. Ostatnie dostarczałoby klimatu przy interakcjach czy rozmowach. Nie byłoby przynajmniej sytuacji jak w ME2, gdzie Shepard pije przez wizjer

A, że jako mój Infiltrator używa Recon Hood (w polskiej wersji zgrabnie okaleczonym nazwą "Kaptur zwiadowczy"), to forsowałbym tą opcję jak mogę.
Modifié par Zakhai, 04 janvier 2011 - 07:12 .
#780
Posté 05 janvier 2011 - 03:13
#781
Posté 05 janvier 2011 - 04:01
#782
Posté 06 janvier 2011 - 08:28
-Ja bym chciałaby aby związek nie ograniczył się do seksu. Fajnie żeby były jakieś reperkusje, zazdrość itp.
-Misja w Polsce...powiedzmy polegająca na odkopaniu szczątek protean na Wawelu
#783
Posté 06 janvier 2011 - 12:33
A ja bym chciał aby misje poboczne były na dużej rozległej przestrzeni, tak jak te z hammerhead'a, tamta planeta była naprawdę zajebiście zrobiona i nie miał bym nic przeciwko sobie odwiedzić kilka takich.
#784
Posté 06 janvier 2011 - 01:00
waldakus wrote...
A ja bym chciał aby misje poboczne były na dużej rozległej przestrzeni, tak jak te z hammerhead'a, tamta planeta była naprawdę zajebiście zrobiona i nie miał bym nic przeciwko sobie odwiedzić kilka takich.
To by było prawie jak misje z Mako w jedynce, tyle że Młot powinien dostać osłony bo teraz to nawet Shepard ma lepszy panerz.
Co do misji to chodzi o te z Nadzorcy czy z Hefajstosa?
#785
Posté 06 janvier 2011 - 05:42
wojtekdpo wrote...
Sporo napisaliście. Ciekawe pomysły i słuszne sugestie.
-Ja bym chciałaby aby związek nie ograniczył się do seksu. Fajnie żeby były jakieś reperkusje, zazdrość itp.
-Misja w Polsce...powiedzmy polegająca na odkopaniu szczątek protean na Wawelu
Misja w Polsce
bardzo dobry pomysł....
Shepard tropi agentów żniwairzy (pewnie nie tylko ich) w sród polski elit...
bardzo mi się podoba....
#786
Posté 06 janvier 2011 - 09:35
wojtekdpo wrote...
Sporo napisaliście. Ciekawe pomysły i słuszne sugestie.
-Ja bym chciałaby aby związek nie ograniczył się do seksu. Fajnie żeby były jakieś reperkusje, zazdrość itp.
-Misja w Polsce...powiedzmy polegająca na odkopaniu szczątek protean na Wawelu
Dobre
Też mi się wydaje, że romanse są jakieś płytkie....
Z tą misją w Polsce to, czemu nie? W końcu jeden ze statków Przymierza podczas bitwy o Cytadele nosił nazwę "Warszawa"
Mówiąc jeszcze o oczekiwaniach, chętnie zobaczył bym w grze przedstawicielki płci pięknej takich ras jak Turian, Krogan, Drellów, Salarian itp. (Niby są wytłumaczenia fabularne, że u Salarian i Krogan samice to 10%, czy coś w tym stylu, drellów jest mało, ale Turian! Pełno ich wszędzie i same chłopaki!).
Modifié par Rurek7, 06 janvier 2011 - 09:41 .
#787
Posté 06 janvier 2011 - 11:04
to pewnie by nasz cały rząd wytropiłwojtekdpo wrote...
Misja w Polsce
bardzo dobry pomysł....
Shepard tropi agentów żniwairzy (pewnie nie tylko ich) w sród polski elit...
bardzo mi się podoba....
#788
Posté 08 janvier 2011 - 07:12
- ostrej gadki ( pamiętamy wszyscy zwłaszcza Wrexa) - w końcu ta gra jest pegi 18
- rozmów pomiędzy członkami drużyny - i nie tylko pomiędzy towarzyszami lecz także Shepardem
- więcej możliwości nawiązywania bliższych znajomości z większa liczbą osób ( Nie tak jak me 2)
- Podczas wykonywania jednej z misji pobocznych shep wpada na trop wielkiej afery korupcyjnej wśród polskich elit i w.....a to w k.....e ( ach jak miło pomarzyć ;p
- Shep jest głównodowodzącym wojsk i organizuje coś na kształt nato
#789
Posté 08 janvier 2011 - 07:28
#790
Posté 08 janvier 2011 - 08:57
- aby Shepard nauczył się CQC; machanie ramieniem do efektywnych sztuk walki nie należy,
- trójkąta Kelly-Shepard-Liara; zastanówcie się nad tym - to idealna kombinacja,
- lepszej kajuty kapitana; w tym: automatycznego dozownika karmy dla ryb, większego stojaka na modele statków i półki na wszystkie bibeloty Sheparda,
- nowych towarzyszy; seriously, jeśli chciałbym przechodzić grę z tymi samymi kompanami, to po prostu chwyciłbym za ME1 lub ME2,
- większej roli dla Legiona(/nu?), po tym jak BioWare skróciło niemiłosiernie jego czas antenowy w ME2; niech stracę, może nawet zostać znowu towarzyszem (co w przeciwieństwie do reszty potencjalnych samobójców będzie mieć sens),
- modyfikowanego (choćby w małym stopniu) pancerza dla całej drużyny,
- większej płynności w rozgrywce; Tranzycje w ME1 dobrze spisywały się w kreowaniu poczucia skali całej galaktyki. Ekrany ładowania i np. brak możliwości wyjścia z Hammerhead'a w ME2 nie sprzyjały wczuwaniu się w grę.
- przynajmniej jednego miejsca z respawnującymi się przeciwnikami, nie dla doświadczenia lub nagród lecz dla samej frajdy skopania tyłka NPcom,
- udoskonalenia minigierki z gromadzeniem surowców, wyjaławianie planet ze wszystkich dóbr naturalnych było dobrym uczuciem (niemal pozwalało wejść w buty Galactusa), ale sama czynność była stanowczo za żmudna i monotonna,
- możliwości sprzedawania nadwyżki surowców; logiczne i zachęca do farmienia wszystkich planet,
To na razie tyle.
#791
Posté 08 janvier 2011 - 09:09
#792
Posté 09 janvier 2011 - 12:05
Z trailera wynika że nie będzie czasu na zwiedzanie planet i wdawanie się w romanse, co nie wróży najlepiej. Sama akcja to była w mario albo nfs2
Inna sprawa to to że pewnie będzie przez całą grę dotrzeć do szefa szefów żniwiarzy i wpakować mu atomówkę w oko. A potem w drugą w drugie oko. W międzyczasie ucieknie do Galaktyki Andromedy i po drodze może być czas na romanse... cóż, pożyjemy zobaczymy.
#793
Posté 09 janvier 2011 - 10:37
Wtedy można by ME3 przejść kilaka razy i za każdym razem inaczej ukończyć grę
#794
Posté 09 janvier 2011 - 11:18
#795
Posté 09 janvier 2011 - 01:30
Modifié par Sokart, 09 janvier 2011 - 01:30 .
#796
Posté 09 janvier 2011 - 01:54
Kai/Ash wydają się logicznie jedną z niewielu osób, które mogą wstawić się za nami, pamiętajmy też, że dowództwo chce przejąć Shepard/a, jednak Hackett odmawia poparcia tej decyzji.
Chciałabym wielkiego powrotu Kai/Ash, jako zdeterminowanych żołnierzy. My uratowaliśmy ich już kilka razy - niech oni tym razem w jakiś sposób ocalą nasze tyłki, udowadniając, że są równi Shepard/owi, zarówno jako wojownicy, jak i ewentualni partnerzy uczuciowi.
W Kaidanie najbardziej podobało mi się to, że nie musiałam go naprawiać, prowadzić za rączkę i pomagać z jakimś problemem, by zyskać jego lojalność - w ME1 to on był zawsze wtedy, kiedy Shepard potrzebowała wsparcia (a ja nie lubię, kiedy Shepard zachowuje się przez większość gry jak strzelająca cegła zadająca setki pytań). Oby to się nie zmieniło.
Z kilku rzeczy, najbardziej chciałabym zobaczyć dwie. Skład z jedynki i nie zmuszanie gracza do brnięcia głównym wątkiem. Fakt, że w momencie kiedy szlajamy się po kosmosie, krewetki wyżynają Londyn, mógłby być już dosyć stresujący.
Modifié par AkodoRyu, 09 janvier 2011 - 01:55 .
#797
Posté 10 janvier 2011 - 07:49
miało znaczący wpływ na rozgrywkę...
np:
Pięść - ginie lub nie... jeżłei zgnie to ie ma go w 2 i nie będzie go zapewne w 3
ale
jeżeli przezyje to jako pracownik doków (tak chyba mówi stojąc z laskami przy barze), w jednym z kluczowych momentów z gry jego obecnośc pozwolina uchronic np. normandie przed zniszczenie co uchroni nas przed latanien takim wynalazkiem

Uploaded with ImageShack.us
po galaktyce i npieranie na żniwierzy maczugą herkulesa... co napewnow końcu doprowadiz do ich zniszczenia.. ale ile tzreba będzie maczug??
a sporo było postaci o przyszłości których decyduje Shepard
ciekawe co z baalakiem - jeżeli przezył...
sporo tego jest i mają naprawde wiele możliwości...
i rozwiązań..
#798
Posté 21 janvier 2011 - 05:53
Oczywiście najpierw sprawa wypowiedzenia pracy w konsorcjum Cerberus... która skończy się odebraniem Normandii i przesiadką na jakiś złom Zjednoczenia, lub alternatywnie będziemy mogli usprawnić Normandię wedle gustu (coś a la simsy), jeżeli się z TIMem nie pogniewamy. Generalnie już na początku mamy poczuć że decyzje z 1 i 2 robią różnicę.
Załoga raczej będzie zgodna z naszymi decyzjami z poprzednich części, czyli kto przeżyje ten leci z nami, zarówno żywi z 1 jak i z 2. Ewentualnie może się okazać że będziemy musieli okroić ekipę do czwórki towarzyszy,np. Większość interakcji z załogą będzie miała miejsce w wątku głównym, w drodze na ziemię, bo w końcu się spieszy i czas na RPGi i eksploracje będzie po zwycięstwie.
Liczę że na początku to będzie więcej shootera i akcji jak po sznurku, ale za to w zależności od tego co w przeszłości narobiliśmy będziemy mieli różne fabuły. Czasem przyjdzie zginać już w Londynie (oczywiście po iluś tam godzinach rozgrywki), inni gracze po odparciu ataku na ziemię zginą dopiero goniąc Żniwiarzy. Tylko nielicznym dane będzie zasmakować glorii, większość będzie pluć sobie w brodę widząc wsparcie Rakni dla Żniwiarzy albo ginąc w ataku Krogańskiej armii odrodzonej po uleczeniu geno****ium.
No a jak się komuś uda przeżyć żniwa, to będzie miał całą dotychczasowa galaktykę, ze wszystkimi lokacjami do dyspozycji, tysiące romansów do przeżycia (ze scenami włącznie), a cały ten miód w super ekskluzywnych DLC za punkciki...
Właściwie nawet bym się nie pogniewał jak by tak było... już widzę te epickie wkurwienie graczy, którzy po 20 godzinach rozgrywki już wiedzą że przegrali i że trzeba wgrać na nowo pierwszą część. To było by epickie RPG, decyzje których nie cofniemy wgrywając ostatniego save'a, tru lajf.
Olać by można levelowanie, zbieranie złomu i inne duperele...
Galaktyka czeka na Bohatera!
#799
Posté 21 janvier 2011 - 06:33
#800
Posté 21 janvier 2011 - 06:41
Tak jak w przypadku ME2 dopóki nie polecieliśmy po moduł identyfikacyjny, to nie byliśmy zmuszeni od razu lecieć przez Omega4, był czas wykonać wszystko i dopiero potem wypełnić tego questa. Myślę, że w przypadku ME3 będzie podobnie, zresztą w ME1 przed Illos(?) chyba też tak jest?
mikemindless wrote...
[...] Oczywiście najpierw sprawa wypowiedzenia pracy w konsorcjum Cerberus... która skończy się odebraniem Normandii i przesiadką na jakiś złom Zjednoczenia, lub alternatywnie będziemy mogli usprawnić Normandię wedle gustu (coś a la simsy), jeżeli się z TIMem nie pogniewamy. [...]
Hm, ja bym stawiał, że zostaniemy na Normandy SR2 a TIM nie pokusi sie o odebranie jej. No chyba, że Przymierze podaruje nam swój tajny projekt, czyli... Normandy SE3 w "barwach" Przymierza
Moje oczekiwania odnośnie ME3 są proste, niech to nie będzie gra nastawiona jeszcze bardziej na strzelanie, to co jest obecnie w ME2 - pasuje, niech nie zrobią z tego prostej strzelanki.
Dodatkowo satysfakcjonująca by była możliwość jaką dało ME2 podczas misji samobójczej, tj. różna kombinacja zakonczeń odnośnie członków załogi (tzn. może ktoś zginąć, albo wszyscy przeżyć)
Ogólnie rzecz biorąc, możliwość złego i dobrego zakończenia. Co by mogło zmusić do kilkukrotnego przejścia gry.
Modifié par xsas7, 21 janvier 2011 - 06:49 .





Retour en haut




