Wasze oczekiwania względem Mass Effect 3
#826
Posté 11 février 2011 - 03:37
#827
Posté 11 février 2011 - 04:18
Venydar wrote...
Seksu nigdy za wiele
Venydar, jeśli sobie żartujesz, nic ci nie mówię, jeśli nie, to wiesz, że "brak ograniczeń to brak rozwoju" ?
#828
Posté 11 février 2011 - 04:24
Gwoli ścisłości Samara ma lat 600 i jest w wieku Matrony. Przy tysiącu lat zaliczałaby się już do Matek.Mnich21 wrote...
A Samarę można zrozumieć: ma 1000 lat (no jest stara po prostu)
Musiałem poprawić
#829
Posté 11 février 2011 - 04:27
Ja osobiście seks w grze mam głęboko w dupie, a liczą się dla mnie bardziej wątki miłosne. Dałbym 50 zł więcej za grę, gdybym wiedział, że Shepard w końcu powie najzwyczajniejsze "kocham Cię", zamiast zaciągać swoją LI do łóżka.
#830
Guest_Venydar_*
Posté 11 février 2011 - 07:10
Guest_Venydar_*
Mi bardziej pasują gustowne scenki z serii ME (z naciskiem na jedynkę) niż np. kolekcjonowanie kart z kobietami, które się zaliczyło via Wiedźmin czy numerkami jak w Fable. ME to nie gra dla nieletnich i nie musi się "kastrować" na tym polu. Przyznaj się ktoś komu nie podobała się scenka w ME z Ash/Liarą?
@Empi 231 - Masz na myśli ukryty fetyszyzm? Twórcy mogą ukazywać subtelnie wątki miłosne jak w ME lub kryć się za niewybrednymi aluzjami jak w Rule of Rose.
@Noristias - Jesteś w tej wymierającej grupie niepoprawnych romantyków
A wracając na właściwy tor dyskusji - nigdy nie uwierzę w to, że Shepard da się przerobić na Żniwiarza. Zakładacie, że wtedy mógłby podjąć ze żniwiarkami walkę. Gdyby żniwiarki wraz z esencją swojego "budulca" nabywały jego świadomość (bez większych modyfikacji) to do tej pory nie zachowałoby się ich zbyt wiele. Indoktrynacja nie zawsze działa jak należy, nawet wspomagana implantem - mogliśmy się o tym przekonać podczas full-paragon konwersacji z Sarenem, po której ten popełnia samobójstwo - co mogło być dla nich nauczką. Próbować kolejny raz to samo z Shepardem?
Modifié par Venydar, 11 février 2011 - 07:14 .
#831
Posté 11 février 2011 - 09:39
obserwuje...
i jeżeli shep będzie postępował słusznie... to może się włączą do gry...
ale wszystko zależy od wyborów jakie podejmował shep w poprzednich grach...
pozdr
#832
Posté 11 février 2011 - 09:55
#833
Posté 12 février 2011 - 09:14
Venydar wrote...
@Empi 231 - Masz na myśli ukryty fetyszyzm?
Gdzie tam, źle zinpretowałem, po prostu pomyłka
Modifié par Empi 231, 12 février 2011 - 01:26 .
#834
Guest_Venydar_*
Posté 17 février 2011 - 12:13
Guest_Venydar_*
15 rzeczy, które chcemy zobaczyć w Mass Effect 3 [podglądamy] - news dotyczący b. fajnego artykułu na pcgamer.com o podobnym tytule.
#835
Posté 17 février 2011 - 08:23
Może od razu damy czerwony przycisk i koniec gry w kilka sekund po dobrych wyborach "moralnych":whistle:.Bromba13 wrote...
pisałem już kiedyś, że shepard może otrzymać pomoc od nieznanego dotąd sojusznika który siedzi sobie gdzieś w zakamarkach kosmosu i rozwija się od ostatniego pobytu kosiarek i czeka na rozój wydarzeń...
obserwuje...
i jeżeli shep będzie postępował słusznie... to może się włączą do gry...
ale wszystko zależy od wyborów jakie podejmował shep w poprzednich grach...
pozdr
#836
Posté 18 février 2011 - 05:48
#837
Posté 19 février 2011 - 02:36
#838
Posté 19 février 2011 - 06:40
#839
Posté 19 février 2011 - 07:47
To w sumie jest bardziej prawdopodobne niż strzelanie na piechtę z karabinu ale też nie będziemy od środka rozwalać po kolei każdego Żniwiarza bo to by nie miało sensu.
Jeśli jest jakiś sposób aby powstrzymać Żniwiarzy to kto mówił, że starczy tego czegoś na wszystkich? To będzie jakiś impuls, który uaktywni reakcje łańcuchową i zdezaktywuje wszystkich? A jeśli jest jakaś tajemnicza rasa, która potrafi ich powstrzymać to czemu nie ujawniła się we wcześniejszych cyklach?
Kto powiedział, że mamy wygrać tę wojne? Ja bym bardziej liczył, że będziemy musieli stworzyć pod koniec gry jakieś schrony dla uchodźców i przyszłych pokoleń albo coś w tym stylu.
#840
Posté 19 février 2011 - 09:08
Co do atakowania laserami lub/oraz rakietami to jak strzelanie z wiatrówki w nosorożca może i go poranisz ale jak wyceluje w ciebie działem (lub rogiem jeśli chodzi o mój przykład) to już po tobie.
Walka wewnątrz mogła by być tylko jeśli zakładamy że Zwiastun jest czymś jak Żniwiarz i od wewnątrz go rozpirzymy.
Impuls ? zbyt banalne... nie wyobrażam sobie takiego kiczowatego zakończenia że nagle coś budują po ostatecznej walce *KILIK* i impuls smaży Żniwiarzy ... bez sensu jak dla mnie i pójście na łatwiznę.
#841
Posté 19 février 2011 - 10:11
Całą flota Żniwiarzy jest zbyt potężna aby ją zniszczyło coś naprawde banalnego. O ile da się.
Nie chodzi mi o kompletną przegraną. Grupa uchodźców schowała by się w jakiś schronach, gdzie Żniwiarze ich nie znajdą. Po ich odlocie ww uchodźcy by zaczęli wszystko budować od początku.
#842
Posté 20 février 2011 - 12:16
Poza tym wątpię, żeby po iluśtam latach Żniwiarze po prostu odlecieli bez pozostawiania "strażników", których zadaniem byłoby monitorowanie ewolucji kolejnych gatunków. Zauważyliby, że nagle pojawia się ta sama rasa i nie zaczyna od epoki kamienia łupanego (lub wcześniej). Mam wrażenie, że Żniwiarze doszliby do wniosku, że to pozostałości po poprzedniej czystce i dokończyliby swoje "dzieło".
Obstawiałabym raczej, że Żniwiarzy wykończy biotyka- możliwe, że dopiero w tym cyklu ewolucji rasy wytworzyły tą zdolność, dzięki czemu "ci źli" nie są na nią przygotowani.
Modifié par zewuok, 20 février 2011 - 12:18 .
#843
Posté 20 février 2011 - 12:18
A gdyby to robić na masową skalę byłoby najlepszym rozwiązaniem rzecz w tym że już po pierwszej zapowiedzi wiemy że na to czasu nie będzie... Shepard nie umie przekonać rady a co dopiero przekonać do tego że jedynie wariant z Ilos może ocalić istnienie ...
Ogólnie to tak patrząc na sytuacje w naszej galaktyce jest kompletnie kaszana...
Żniwiarze sobie smażą Ziemię, rada nadal ma nas w poważaniu. A bez ich zgody nie ruszą do pomocy nawet... ehh takie gdybanie... trzeba dostać więcej info !
PS: O ile pamiętam one miały więcej niż setki lat do grabienia. W końcu muszą przeczesać spoooooory kawał galaktyki i tego się w dziesięciolecia ani nawet w stulecia nie da ogarnąć nawet dla takich przeinteligentnych maszyn.
Modifié par Mnich21, 20 février 2011 - 12:19 .
#844
Posté 20 février 2011 - 12:21
Modifié par zewuok, 20 février 2011 - 12:22 .
#845
Posté 20 février 2011 - 12:44
#846
Posté 20 février 2011 - 01:20
A w związku z tematem dyskusji- spodziewam się, że podczas całej gry będziemy latać od planety do planety i zbierać sojuszników do ostatecznej bitwy, która z pewnością odbędzie się nad Ziemią (bo gdzież indziej?). Od naszych starań zależeć będzie, kogo przekonamy a kto się nie przyłączy- oczywiście im mniej ras/grup po naszej stronie, tym bardziej pesymistyczny koniec trylogii (włączając najgorszy scenariusz, czyli sukces Żniwiarzy).
Jeśli chodzi o wykańczanie Wielkich Mechanicznych Krewetek- liczę na to, że BioWare wymyśli logiczny i niezbyt naciągany sposób; połączenie siły ognia z biotyką i hakowaniem (gethy).
Ale jedyne, czego tak naprawdę oczekuję od BioWare to mniejszej ilosci spoilerów w zwiastunach i informacjach udzielanych prasie. Nie po to czekam na grę tyle czasu, żeby miesiąc przed jej premierą zobaczyć jakiś fragment odsłaniający zbyt wiele z fabuły.
#847
Posté 22 février 2011 - 06:46
Bardziej rozbudowane misje poboczne
Powrót Liary,Wrexa,Kaidana
Grafika taka sama jak w ME2
Żeby nie rozbijać drużyny z ME2
Wybór jak w ME2 co do misji ostatniej kto przeżyje kto nie w sęśe misje lojalnościowe
Żeby Shepard przeżył
Modifié par Voltiur, 23 février 2011 - 04:40 .
#848
Posté 22 février 2011 - 09:04
Modifié par Robin Blackett, 22 février 2011 - 09:41 .
#849
Posté 23 février 2011 - 10:59
Finał wyobrażam sobie następująco:
Po pozyskaniu wszystkich sojuszników, pogodzeniu ich i skłonieniu do wspólnego działania przylatujemy całą ogromną armadą do Gromady Lokalnej (Ziemia).
Żniwiarze pastwią się nad ludźmi i chmarą bronią dostępu do naszej planety. Stajemy przed najważniejszym wyborem w grze:
1. Nakazujemy całej zgromadzonej armii zjednoczonej galaktyki przeprowadzić samobójczy atak na Żniwiarzy. Oglądamy film, w którym w walce giną i Żniwiarze i nasi sojusznicy. W zamieszaniu dostajemy się na pokład Zwiastuna (czy innego 'szefa' kosiarek) i na piechotę przebijamy się do jego rdzenia masy, żeby delikwenta wyłączyć i wprowadzić zamieszanie w szeregach wroga. Udaje się nam i wykańczamy całą flotę Żniwiarzy niszcząc przy okazji siły koalicji.
Inne rasy, wytrzebione i osłabione po ataku są teraz na łasce ludzi, którzy zdobywszy technologię zbieraczy i żniwiarzy zaczną rządzić w Galaktyce! Shepard zostaje bohaterem ludzkości, fanfary, pomnik w prezydium i trzyosobowa ludzka rada wręczająca medale!
Gratuluję - zakończyłeś ścieżkę Renegata!
2. Każemy armii zjednoczonej Galaktyki pomóc nam w szybkim ataku na Zwiastuna (czy innego przywódcę - wielkiego Żniwiarza). Przejmujemy go (na piechotę) i walimy całą parą w Słońce - żeby przy pomocy reakcji ciemnej materii z rdzenia efektu masy zrobić z naszej gwiazdy ogromną bombę termojądrową/czarną dziurę (czyli zrobić to co się działo na Headstromie - tylko szybciej i bardziej). Kiedy już statek Żniwiarzy leci w kierunku Gwiazdy nakazujemy ewakuację floty - spadamy z układu słonecznego. Gwiazda się detonuje - zabija wszystkich pozostałych żniwiarzy. Niszczy również Ziemię.
Galaktyka docenia poświęcenie poległych. Ludzkie kolonie będą chronione przez Cytadelę, a inne planety przyjmą uchodźców. Pomnik męczenników w prezydium. Shepard zostaje bohaterem Galaktyki. Rada składa gratulacje i wręcza medale.
Gratuluję - ukończyłeś ścieżkę Idealisty!
---------------------Skąd ten pomysł?-----------------------
Właśnie przechodzę ME1 raz jeszcze. Wybór - Galaktyka a ludzie od samego początku pokrywa się z podziałem na idealistę i renegata. Końcówka ME1 jest podobna do zaproponowanego - decydujemy czy ocalić Radę kosztem Przymierza czy na odwrót.
Pozostałe elementy:
a) zebranie armii - oczywisty motyw przewodni ME3
c) 'Na piechotę' - czyli unikamy bezsensownego latania Normandią
--------------------PS-----------------------
A szczerze to mam nadzieję, że Bioware wymyśli coś na co nikt z nas nie wpadł - i zaskoczenie będzie takie, że po wszystkim powiemy - 'O, WOW! Ale czad! Na to bym nigdy nie wpadł! Gram jeszcze raz! I tym razem zrobię inaczej!'
#850
Posté 23 février 2011 - 01:16





Retour en haut




