Modifié par pinatu, 17 juin 2011 - 08:00 .
Wasze oczekiwania względem Mass Effect 3
#951
Posté 17 juin 2011 - 07:34
#952
Posté 18 juin 2011 - 04:50
Fajnie by było, gdyby muzyka bardziej przypominała tę z ME1, a nie z ME2. Ta z jedynki była bardziej tajemnicza,a w Normandii to w ogóle już był miód dla moich uszu
Nie pogniewałbym się też jakby dali jakiś bardzo klimatyczny kawałek do napisów, fajnie posłuchać takiego utworku po świetnym zakończeniu, można przy nim ochłonąć. Boję się tylko o tego nowego kompozytora. Oby brał przykład z Jacka Walla, może wtedy ta gra będzie mieć trochę więcej klimatu niż to co pokazali nam na e3.
No większość muzyki zaprezentowanej na E3 pochodziła chyba z ME2, ja osobiście liczę, że zostawią mi kawałek który przygrywał podczas romansu w ME1 i randce z Liarą w LOSB, po prostu tak ten kawalątek pokochałem, że nie chcę innego. Ma coś w sobie takiego delikatnego, aż miło się go słucha
LOSB (mieszanka smutku z szybkim tempem podczas walki), Overlord (całkowicie szybkie tempo, pod koniec smutne nutki), Kasumi i Arrival też nie były złe acz te pierwsze DLC pod względem soundtracku IMO rządzą, więc nie rozumiem dla czego któryś z tych panów nie awansował i nie zajął się soundtrackiem do ME3, poradzili by sobie o wiele lepiej od Clinta (kawałek czegoś nowego możemy usłyszeć na gamepleyu z Ziemi, niestety aż czuć, że to robi ktoś inny, kompletnie mi ten krótki kawałek pod gust nie przypadł). Wprawdzie mam nadzieję, że muzyka będzie na najwyższym poziomie ale pamiętając soundtrack do Rise Of The Argonauts (robił kompozytor od 300) czarno to widzę, od razu tłumaczę, że ROTA miał fajny soundtrack gdy nic się nie działo, ale gdy dochodziło do akcji to już było gorzej, powolna muzyka którą zazwyczaj serwują filmowcy po prostu w grach nie wyrabia.
A w grafice ME2 to mnie lekko wkurzały te szklące się usta dziewczyn (błyszczyk?
#953
Posté 20 juin 2011 - 03:59
#954
Posté 20 juin 2011 - 04:14
Oczy świecą się wszystkim w ME2 (u Liary jest to trochę bardziej widoczne bo ma wielkie oczy
#955
Posté 20 juin 2011 - 07:56
#956
Posté 20 juin 2011 - 08:20
#957
Posté 25 juin 2011 - 08:01
Co bym chciał zobaczyć w ME3... (kwestie techniczne)
1. Stałą mapę - nie wiem jak was, ale mnie każda gra, która eliminuje minimap z wyjściowego interface'u trochę denerwuje. W Fable II i III nawet nie tknąłem bo ja mam biegać za świecącym znaczkiem??? A w ME2 musiałem najpierw klikać "M" a potem środkowy klawisz myszy by zobaczyć gdzie jest Objective.
+ Przydało by się jak w ME bym to ja mógł decydować gdzie jest Objective w urban area/miastach (Illium, Cytadela etc.)
2. Mniejszy zespół - z osobami z DLC w ME2 zrobiła się z grupy Komandora Pastuszka oddział do zadań specjalnych Bravo. Poza tym co do motywacji niektórych członków miałem poważne zastrzeżenia. Samara, Grunt, Jack, Zaeed - jakoś ich powody do mnie nie przemawiają... OK Zaeed to po prostu pies na kasę.
3. Wiejec pobocznych questów zależnych od naszych wyborów z ME i ME2. Bym realnie chciał zagrać raz kolejny od początku. (i tak gram właśnie trzecim przejściem w ME2)
4. Jakieś twórcze nowe interakcje w czasie dialogów - ME2 dało nam ikony Paragon i Renegade w czasie dialogów, fajnie by było, gdyby dodali coś podobnego. Mam bowiem powoli dość ciągłych innowacji w sekwencjach walki. Np. gdy szybko kliknę ikonę Paragon niech Shep robi interakcję w wariancie A, a gdy poczekam i kliknę ją potem (blisko końca sekwencji/migania) niech zrobi wariant B.
5. Mniej DLC - wiem, że to marzenia, ale z DLC do ME2 chcę zagrać TYLKO w Lair i Arrival... Poza tym jak skończą ME3 to nie ma za bardzo miejsca na DLC po zakończeniu...
+ Jeśli muszą być w tej ilości to niech nie rujnują balansu gry - Arc Projectile (miotacz błyskawic) często odwalał za mnie robotę.
6. Więcej RPG - nie przeszkadza mi to, że ME jako seria jest hybrydą z Shooterem, ale jakoś w ME2 powoli zacząłem zatracać równowagę. W wielu sekcjach/misjach nie miałem żadnego problemu z graniem Shepardem na 5, 12, 16, 24 poziomie (ale to może też skalowanie przeciwników)
7. Brak skanowania planet i paliwa - skoro w ME3 mamy raz jeszcze latać w barwach Przymierza, nie ma po co martwić się o kasę i paliwo, bo Podatnik zapłaci
Kwestie fabularne....
8. Bardziej innowacyjne minigry. coś bardziej logicznego niż zobacz, przenieś, zapamiętaj.
9. Brak romansów ******... zostawmy to dla serii Dragon Age, bo tam mamy fantasy i można spokojnie to wkomponować w realia cywilizacyjno-kulturowe, a w ME jakoś mnie to nie przekonuje.
10. Więcej dialogów z bohaterami - Wraca Liara, Garrus, Tali... jest realna szansa, że tym razem będą bardziej rozmowni... w ME2 ilość towarzyszy spowodowała, że mówili mniej.
11. Sekcja, w której sterujemy kimś z załogi - jak Joker w ME2, ale np. Liara, albo Anderson.
12. I OSTATNIE, najważniejsze MUSZĄ wrócić Khalisah "Worek treningowy" al-Jilani, oczywiście z możliwością Renegade, tańczenie Shepardem w nocnym klubie, Asari dancers (tancerki na stołach), i Rincol.
P.S. 13. Poważny, wiarygodny i rzeczywisty powód dla którego Cerberus wspomaga Reaper'ów (Żniwiarzy) - co jak co, ale Illusive Man jest ostatnią osobą, którą bym posadził o kolaborację czy indoktrynację. Nie po to zrobili z niego tak zimnego i logicznie kalkulującego drania, którego wszyscy lubią (lub nie lubią) by teraz zdradził ludzkość zwłaszcza po słowach "ludzkość to Cerberus". Oby mieli ku temu dobre wytłumaczenie... Bo o ile wyrok na Sheparda rozumiem (bo Cerberus to Mafia) to ich pomagania wrogom mordującym całą rasę za Chiny Ludowe nie rozumiem.
P.S. 2. 14. Hanar towarzysz
Modifié par g99, 25 juin 2011 - 08:27 .
#958
Posté 07 juillet 2011 - 03:19
#959
Posté 31 août 2011 - 07:35
co jeszcze?
-> a tak Gra powinna ładować światy które odwiedziliśmy w Me1 i 2
->aby bardziej przypominała jedynkę ME2 była znacznie gorsza
->aby było dużo pobocznych questów
->modyfikowalne zbroje dopasowane do klasy Sheparda a nie wszystkie takie same
->aby można było porozmawiać z głównymi towarzyszami podróży a nie po 10 minutach już tylko ten sam tekst. Warto ->by było aby ich reakcje były zróżnicowane w zależność od statusu (Paragon/Renegade).
->w ogóle byłoby super gdyby załączono mini coop dla 3 gracy online
->aby powróciła możliwość eksplorowania planet za pomocą pojazdu
i romase... więcej i nie tylko jedna scena na końcu ... w końcu gra jest wydana jako od 18 lat więc co się szczypać
#960
Posté 31 août 2011 - 07:47
I tyle, po co z czegoś co jest dla dorosłych robić jakieś bajeczki, jeśli do kogoś żywego strzelam w grze to chcę mieć wrażenie że do niego strzelam a nie do jakiejś kukły.
Modifié par Subject 16, 31 août 2011 - 07:48 .
#961
Posté 31 août 2011 - 08:13
2. Więcej pobocznych questów.
3. Większe zróżnicowanie rozgrywki.
4. Więcej romansów (coś jak w DA 2)
5. Ekran ekwipunku i itemy na wrogach.
6. Wyższy poziom trudności niż w dwójce.
7. Brak DLC (pobożne życzenia)
8. Możliwość wyboru wersji językowej.
9. M.A.K.O. MAKO !!!
10. Rozmowy między towarzyszami.
11. Większa różnorodność misji, nie tylko strzelanie.
12. Większy wpływ na rozgrywkę zaimportowanych save'ów.
13. Po każdej misji odblokowyje się nowy dialog z każdym z towarzyszy.
14. Więcej zdarzeń losowych (jak romance conflict lub Miranda vs. Jack).
15. Cała galaktyka do eksploracji.
#962
Posté 31 août 2011 - 03:40
To była jedna z niewielu rzeczy, która mi w jedynce przeszkadzała, ba nie znosiłam tego!!
#963
Posté 31 août 2011 - 03:51
Ty chyba nie wierzysz w to co piszesz jak i większość forumowiczów. Oni mają rok na zrobienie gry a to co wszyscy oczekują od Mass Effect 3 to najzwyczajniej Bioware przerasta! Nie nastawiajcie się w to co mówią że to będzie najlepsza cześć z serii Mass Effect *blablabla*. To będzie typowy średniak jak Mass Effect 2 i Dragon Age 2.
@Subject16
Oni wiedzą że i tak grają w to dzieciaki i nie pokażą takich krwawych scen bo to by im zrujnowało psychikę do końca
Takie moje skromne zdanie.
Pozdro.
#964
Posté 31 août 2011 - 06:31
#965
Posté 02 septembre 2011 - 10:05
Ja, mówiąc szczerze, wole nie mieć oczekiwań już żadnych oczekiwań wobec BioWare. Taka ich polityka...
#966
Posté 02 septembre 2011 - 10:55
Nie ma się co nastawiać na powtórzenie sukcesu jedynki, ale to nie zmienia faktu że zaraz lecę złożyć preorder na kolekcjonerkę ME3... Widać BioWare właśnie wyhodowało kolejną kurę znoszącą złote jajka. Żeby tylko seria nie zamieniła się w pracę rzemieślnika!
PS Dajcie nam polonizację kinową, albo i w ogóle bez
Modifié par totosiowaty, 02 septembre 2011 - 11:07 .
#967
Posté 06 septembre 2011 - 07:51
2. Aszua, Mako miał tak zajefajny model jazdy, że był jednym z ciekawszych elementów jedynki.
Ale każdy ma swoje zdanie... i dlatego ME3 będzie casualowe.
Modifié par rumi_1, 06 septembre 2011 - 07:52 .
#968
Posté 06 septembre 2011 - 01:51
Owszem, na początku jazdą mako bawiłam się jak dziecko. Tak mniej więcej ze trzy planety a później stało się to dla mnie mordęgą. Szczególnie, że nie dało się tego pominąć. Gdyby owa jazda występowała tylko w tych głównych fabularnych q a reszta służyła wyłącznie do zbierania surowców, to owszem nie przeszkadzałoby mi to, ale w takiej wersji jak było to w jedynce stanowczo mi się nie podoba.
A jeszcze słówko w kwestii nieliniowości/liniowości gier - wolę nawet bardziej liniową, ale rozbudowana, wciągającą ,przemyślaną, zaskakującą intensywną fabułę od takiej w której twórcy skupiają się głównie na owej nieliniowości i koniec końców albo fabuła zaczyna się nie trzymać kupy, albo wychodzą im głupoty, albo nie przewidują konsekwencji i np w kolejnych częściach uszczęśliwiają nas jakimiś "kanonicznymi" rozwiązaniami.
A najbardziej oczekiwałabym od trójki rozwinięcia interakcji z towarzyszami, zdecydowanie więcej rpgowości (tylko niekoniecznie objawiającej się milionem śmieci w plecaku) a w szczególności większej różnorodności questów.
Na koniec rzecz o którą martwię się najbardziej a mianowicie rozwinięcie romansów. Boję się, że twórcy mogą pójść na łatwiznę i pewne sprawy "załatwić" za graczy. Niestety wiele wskazuje na to, że niektóre postaci znikną z głównej fabuły a co za tym idzie i romanse z nimi nie doczekają się kontynuacji. To będzie dla mnie największa wada a wręcz może zaważyć w największym stopniu na mój odbiór całej części.
#969
Posté 06 septembre 2011 - 02:13
#970
Posté 06 septembre 2011 - 02:36
No mako ma model jazdy tak plastikowy, że Trackmania przy nim to symulator. Także rzeczywiście zajefajny.
#971
Posté 06 septembre 2011 - 07:44
Nie, Błagam, tylko nie to. Młot to zdecydowanie najgorszy złom jaki kiedykolwiek wsadzono do gier, jazda nim to prawdziwa udręka a walka to czysta kpina (przeciwnik sobie stoi a ja w niego rakietami nawalam z daleka). MAKO było bardzo fajne, w jedynce miło mi się nim jeździło i chętnie bym widział jego powrót ale MŁOTA niech wywalą. Ale już wiemy, że nie powróci żaden pojazd a będzie nowy, oby lepszy niż Młot.MAKO było nie do końca udane, ale mogliby użyć w trójce tego pojazdu z DLC ( Młot chyba? ).
Zgadzam się z tym bo mam dokładnie to samo, jakoś nie czułem tego przywiązania do postaci z ME2, gdy ginęli mi na końcu nie czułem żalu czy lekkich wyrzutów sumienia (jak np. na Virmirze), po prostu było mi to obojętne. W ogóle jeśli chcą grać na emocjach w ME3 to muszą się diabelnie postarać aby to było coś WIELKIEGO a nie tylko któryś z tych sposobów:mniej postaci ( ano, to zaleta - natłok charakterów i charakterków w dwójce był niepotrzebny, nie zżyłem się z żadnym nowym towarzyszem, a tych z jedynki dalej nie mogę zapomnieć )
1. Zabijmy graczowi LI, będzie smutno (najłatwiejsza droga do grania na emocjach, odpada)
2. Rozwalmy graczowi teama i wszystkich innych znajomych, będzie mu żal (podobnie jak powyżej, odpada)
3. Rozwalić NORMANDIĘ I ZATŁUCZMY JOKERA!!!!! Będzie graczowi żal (też odpada, łatwa droga do celu)
4. Zabijmy w 5 zakończeniach (czy ile ich tam będzie) Sheparda graczowi, będzie pełny żalu (podobnie jak powyżej).
Od razu mówię, jeżeli zniżą się do któregoś z wymienionych sposobów to więcej gier Bioware nie kupię. Są gry które grają na emocjach bez takich tanich chwytów,
No załatwią za graczy prostym sposobem, po prostu dowiemy się, że Shepcio i jego LI z sobą zerwali lub są w "separacji". W ME2 miało być kontynuowanie romansów i nic takiego nie zrobili, zamiast tego wytłumaczyli to śmiercią Sheparda, owszem po zakupieniu LOSB można mieć namiastkę kontynuowania romansu z Liarą ale jeśli tak będą wyglądać kontynuacje w ME3 to... fani powinni się zebrać i zrobić szturm na BiowareBoję się, że twórcy mogą pójść na łatwiznę i pewne sprawy "załatwić" za graczy.
#972
Posté 06 septembre 2011 - 08:51
Modifié par totosiowaty, 06 septembre 2011 - 08:52 .
#973
Posté 06 septembre 2011 - 09:18
No to chyba jedyny słuszny powód dla jakiego zaakceptowałbym zabijanie towarzyszy. Mogło by być tak, że na jednej z misji Shepard zostaje oddzielony od reszty squadu i kontaktuje się z nim zwiastun, coś tam obiecuje (np. że zostawi paru ludzi przy życiu by gatunek nie wymarł całkowicie) ale w zamian Shepard zamiast wypełniać główną misję (czyli walkę z Kosiarkami) będzie ją sabotować właśnie przez takie zadania jak zabijanie towarzyszy (i tu też mały punkt zwrotny, ponieważ trzeba to robić tak by inni się nie połapali, że służymy dla Żniwiarzy inaczej szybko zostaniemy zdemaskowani) czy po prostu kłócenie z sobą ras (np. zamiast pokoju Gethów i Quarian namawiać do wojny, Krogan przeciw Salarian itp.). Oczywiście nie musielibyśmy wszystkich towarzyszy wybijać, możliwe było by np. pozwolić kogoś zindoktrynować by służył nam i Żniwiarzom (bo w końcu jedna strona) a w razie zdemaskowania krył nas itp.Gdyby tak w mniej więcej połowie gry dało się jasno określić po której jesteśmy stronie, i od tej pory przyjaciele byli by wrogami i vice versa, gdyby można było indoktrynować swoich byłych towarzyszy
Problem w tym, że to mocno zmieniałoby fabułę Mass Effecta 3 a Bioware raczej nie zdecyduje się na różne wątki więc podobne pomysły odpadają.
A co do Sarena to też mu nawet współczułem, może TIM nas czymś w ME3 zaskoczy? Byle nie był kalką Sarena bo to było by już śmieszne.
#974
Posté 06 septembre 2011 - 09:36
Problem w tym, że to mocno zmieniałoby fabułę Mass Effecta 3 a Bioware raczej nie zdecyduje się na różne wątki więc podobne pomysły odpadają.
A co do Sarena to też mu nawet współczułem, może TIM nas czymś w ME3 zaskoczy? Byle nie był kalką Sarena bo to było by już śmieszne.
mimo wszystko to jednak ostatnia część przygód Sheparda jako czynnej postaci w uniwersum ME, i świetnym ukoronowaniem trylogii byłoby poprowadzenie dwóch wątków, odpowiednio dla renegade i paragon, który byłyby odzwierciedleniem poczynanń gracza od początku serii....
Kopia Sarena nie wchodzi w grę, nie spotkałem się jeszcze żeby Bio szmuglowało do innych części bohaterów swoich cykli.... Zaś co do TIM(a?)... to nie kojarzę, wybacz, widać to jakaś postać z DLC, a jeśli nie, to zaraz idę strzelić sobie batariańskie piwo za nieuwagę ;P
#975
Posté 06 septembre 2011 - 09:40
@Edit: Z czego to on ma odegrać ważną rolę w ME3.
Modifié par mareczekpr0, 06 septembre 2011 - 09:42 .





Retour en haut





