Aller au contenu

Photo

Wasze oczekiwania względem Mass Effect 3


  • Veuillez vous connecter pour répondre
1153 réponses à ce sujet

#1001
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages

Bo dla mnie fabułę dwójki dałoby się opowiedzieć samymi przerywnikami

W ogóle dla mnie fabuła w dwójce była taka jakby trochę niepotrzebna. W ME1 mieliśmy pokazanie Żniwiarzy, ich mocy itp. Tutaj zaś, no nie wiem po prostu czuję, że równie dobrze ME mógłby być rozdzielony na 2 części (czyli ME1 i ME3) i seria wcale by nie ucierpiała zbytnio na tym.
No cóż, ja liczę, że dowiemy się czego Handlarz tak bardzo interesował się Proteanami mimo iż wiele już o nich wiedział (tzn. praktycznie wszystko to co Shepard) bo dość mnie to interesuje. A no właśnie, sorki za offtop ale jedna rzecz w ME2 mnie dziwnie nie pasuje, w podsumowaniu jednej z misji w ME2 możemy przeczytać coś takiego:
"Sieć informacyjna Zwiastuna dorównuje tej z Cerberusa i Handlarza Cieni" (no coś w tym stylu), no i właśnie tego nie rozumiem bo w komiksie Zwiastun korzystał z usług Handlarza Cieni, zresztą skąd niby Żniwiarz miałby mieć aż taką wielką wiedzę o wszystkim i wszystkich (no fakt, indoktrynacja ale musiałby chyba indoktrynować ras na jakiś czas kogoś a przecież był uwięziony w Mrocznej Przestrzeni), wcześniej wydawało mi się, że Handlarz współpracował z Żniwiarzami w zamian za kredyty czy coś innego (np. chciał oddać ciało Sheparda) ale ten opis trochę mnie zbił z tropu :/ Chciałbym aby w ME3 trochę to bardziej wyjaśnili bo jeśli Zwiastun ma taką sieć informacyjną dorównującą Cerberusowi i HC to chciałbym wiedzieć skąd i jakim cudem ją założył.

#1002
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages
@SKODR
Żniwiarze zajmują się zbieraniem informacji - wynika to bezpośrednio z tego, że są wyjątkowo ostrożni i chcą być przygotowani na to co ich czeka w trakcie ataku. A po drugie całe ich istnienie jest nastawione na doskonalenie - czyli poznawanie oryginalnych pomysłów o udoskonaleń wymyślonych przez organików.

Krótki rzut oka na ostatnią książkę i mamy tego dobry przykład. Zindoktrynowany Grayson zbiera informacje z extranetu, obserwuje architekturę Omegi, włamuje się do bazy danych Przymierza. Żniwiarze przez indoktrynację nawet z mrocznej przestrzeni kontrolują i odbierają informacje od zindoktrynowanych jednostek (podejrzewam, że cząsteczki splątane - czy jak się to nazywało, są tu głównym przekaźnikiem).

Co do siatki informacyjnej - bardziej rozumiem to jako siatkę szpiegowską. Zespół ludzi, oddziałów, agentów zaangażowanych w realizację różnych zadań. Musimy pamiętać, że siatka Żniwiarzy musi być znacznie lepiej zakonspirowana i trudniejsza do wykrycia niż ta Cerberusa i Handlarza Cieni (obie organizacje są co do zasady znane w Galaktyce, wielu agentów działa niemalże jawnie). Na miejscu Zwiastuna do pewnych zadań wykorzystałbym agentów innych organizacji (np. do odzyskania ciała Sheparda - lepiej nie dawać powodów do podejrzewania, że za Zbieraczami stoją Żniwiarze).

Mam nadzieję, że odpowiedziałem na Twoje wątpliwości

---------------------------------------

A od ME3 oczekuję tego co BW już zapowiedziało - wielkiego plot twist'a (jak zapowiada CH - na miarę 'Luck, I'm your father').

#1003
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages
@Umbra
No dalej nie jestem co do tego przekonany, po prostu muszą mi to jakoś w grze wytłumaczyć :P Bo ok może być ta Indoktrynacja ale "kontrola umysłu" nie daje przecież nieśmiertelności więc co jakiś czas musieli by kogoś indoktrynować w celu zdobycie informacji. Jedynym wytłumaczeniem jest to, że mogą włamywać się do komputerów ludzi z bardzo daleka i tak zbierać informacje ale to jak dla mnie trochę naciągane.

Na miejscu Zwiastuna do pewnych zadań wykorzystałbym agentów innych organizacji (np. do odzyskania ciała Sheparda - lepiej nie dawać powodów do podejrzewania, że za Zbieraczami stoją Żniwiarze).

No wiesz, Handlarz Cieni zdobył skądś to ciało więc musiał mieć o tym informacje, jeżeli Zwiastun ma lepsze informacje to przecież szybciej powiadomił by Zbieraczy dzięki czemu robale przejęli by ciało Shepa wcześniej. Coś mi tu po prostu nie pasuje.

A od ME3 oczekuję tego co BW już zapowiedziało - wielkiego plot twist'a (jak zapowiada CH - na miarę 'Luck, I'm your father').

A ja się właśnie o ten zwrot akcji naprawdę martwię, oby to nie było coś na zasadzie:
"Chłopaki, nie mamy fajnego zwrotu akcji, tak być nie może, musimy mieć coś na miarę SW"
"To co szefie robimy?"
"Panowie, tu się wsadzi ten zwrot akcji, że Shepard jest jednym z 1000 synów Jamesa Bonda"
"Szefie, ale to się kompletnie nie klei z resztą fabuły"
"Kurde człowieku zamknij się, obiecaliśmy taki zwrot akcji to teraz go musimy wepchać, co się martwisz, mądry nic nie powie a głupi pomyśli, że tak ma być"

A tak dla niekumatych, chodzi mi o to by ten "super zwrot akcji" był naprawdę super a nie byle co wsadzone na siłę jak większość żartów do ME 2 (w moim odczuciu).

#1004
aszua

aszua
  • Members
  • 348 messages
Ja baaardzo nie lubię jak wiem, że w grze ma być jakaś imba przewrotka, bo potem zazwyczaj w trakcie gry wiedząc, że coś ma być już kombinuję i domyślam się co to jest. Tak było z KOTORem albo Bioshokiem. Jasne, dopóki się nie wydarzy nie mam pewności, ale i tak zaskoczenie jest mniejsze.
Zakończenie serii nie musi mnie zaskoczyć, nie wymagam żeby mnie powaliło (choć nie miałabym nic przeciwko ^^) wystarczy jak będzie inteligentne i odpowiednio epicko zakończy najważniejsze wątki a te mniejsze chociażby wyjaśni.

#1005
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Dlatego nie lubię czytać żadnych info związanych z fabułą przed wypuszczeniem gry. Z Bioshockiem nie czytałem i nie zawiodłem się. Tak samo było z ME2, przed kupieniem nic o tej grze nie wiedziałem, bo ME1 kupiłem po przejściu dwójki.

#1006
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages

Z Bioshockiem nie czytałem i nie zawiodłem się.

A ja coś tam wiedziałem o zwrocie akcji w Bioshocku i... mnie rozwalił i tak, po prostu jest w tak świetnym momencie i akcja wtedy dzieje się tak szybko, że nie zdążyłem zareagować, jak dla mnie zdecydowanie najlepszy zwrot akcji w grach, głównie dzięki temu, że gra nie wali lekkich spoilerów jak KOTOR. Ogólnie ten zwrot akcji w KOTORZE mnie nie porwał, świetny był w Bioshocku i Jade Empire.

Ja baaardzo nie lubię jak wiem, że w grze ma być jakaś imba przewrotka,
bo potem zazwyczaj w trakcie gry wiedząc, że coś ma być już kombinuję i
domyślam się co to jest.

A ja jestem czasem sam na siebie zdenerwowany bo mam gorszy problem, podczas gry zawsze rozważam wszystko zza i przeciw i zastanawiam się prawie nad wszystkim "analizując" informacje :/ Nie ma niby w tym nic dziwnego tylko jest jeden problem w tym, że zazwyczaj szybciej domyślę się jakiegoś zwrotu akcji czy fajnego wydarzenia :/ I mimo iż nie wiem czy w ogóle w danej grze będzie jakiś zwrot akcji to i tak mało rzeczy mnie zdziwiło, dla tego denerwuje mnie to, że scenarzyści zostawiają w dialogach "ślady" zwrotu akcji, liczę, że przy ME3 tego błędu nie popełnią.

Modifié par SKODR, 15 septembre 2011 - 07:08 .


#1007
Nero Narmeril

Nero Narmeril
  • Members
  • 1 474 messages

I mimo iż nie wiem czy w ogóle w danej grze będzie jakiś zwrot akcji to i tak mało rzeczy mnie zdziwiło, dla tego denerwuje mnie to, że scenarzyści zostawiają w dialogach "ślady" zwrotu akcji, liczę, że przy ME3 tego błędu nie popełnią.


Patrząc na BioWare... Wątpię.
- KotOR - sny itp.
- Jade Empire - NPC gadają, że mamy luki w technice walki
- Mass Effect - jak zaczęła się cała ta gadka o Żniwiarzach itp., to zacząłem podejrzewać, że Saren to tylko pionek...

Nie zauważyłem 'śladów' zwrotów akcji w pierwszym Neverwinterze i ME2 (chyba, że źle czytałem).

Modifié par Nero Narmeril, 15 septembre 2011 - 07:19 .


#1008
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages

Nie zauważyłem 'śladów' zwrotów akcji w pierwszym Neverwinterze i ME2 (chyba, że źle czytałem).

No ja w ME2 szybko się domyśliłem najważniejszych zwrotów akcji a w ME1 miałem trochę wątpliwości co do ME1. W ME2 samym lukiem jest to, że Zbieracze pracują dla Żniwiarzy co dało mi szybko do myślenia, że to
Spoiler
, pojawili się nagle znikąd w ME2 i jako jedyni mogę przechodzić przez przekaźnik Omega, mi to wystarczyło.
Spoiler

Ale masz rację, Bioware ma jakąś taką słabość do spoilerowania zwrotów akcji zamiast uderzyć z nienacka. W Bioshocku niby też spoilerowali od początku tymi
Spoiler
Ale gdzie mi to tam na myśl wpadło, że to nie jest po prostu grzeczność :) Naprawdę pierwszy raz mnie coś tak zaskoczyło pomimo iż wiedziałem, że będzie coś ostrego w tej grze ale snułem całkowicie inne teorie, brawa dla scenarzystów, szkoda, że nie pracują przy ME3 :)

Modifié par SKODR, 15 septembre 2011 - 08:16 .


#1009
Nero Narmeril

Nero Narmeril
  • Members
  • 1 474 messages
Czy pracowanie dla kosiarek oznaczało, że Zbieracze to wiadomo kto? Dla mnie nie było to oczywiste.

#1010
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages

Czy pracowanie dla kosiarek oznaczało, że Zbieracze to wiadomo kto? Dla mnie nie było to oczywiste.

No a dla mnie było, no bo niby kto inny miałby dla nich pracować, no dobra mogła by niby to robić całkowicie inna rasa ale ja od razu zaznaczałem Protean. Jak dla mnie ten zwrot akcji był zbyt oczywisty właśnie z tego powodu. Chyba w swoich grach Bioware tylko przy Jade Empire zaskoczyło mnie (ale fakt, że to była moja pierwsza produkcja tego studia) i ME bo pomimo iż Saren współpracujący z Żniwiarzami był już troszkę spoilerowany to spodziewałem się, że będzie to coś w stylu Psi Opsa czyli Saren jako przywódca wyposażony w moce PSI kontroluje umysły wroga a statek wzmacnia jego siłę, dużo się nie myliłem ale jednak :) Wtedy dopiero zaczynałem poznawać gry Bioware, w ME2 już ich sztuczki są za proste.

#1011
rumi_1

rumi_1
  • Members
  • 8 messages

BlindObserver wrote...

@rumi_1
No nie mówię o lądowaniu na dachu, tylko o modelu jazdy. Co tam jest takiego ciekawego? I w ogóle po co w tego typu grze takie pierdoły. Pojeździć to sobie mogę w Dirt 3 czy innym Gridzie. Mako było najbardziej denerwującym elementem tej gry, takim zapychaczem, bo żeby odkryć wszystkie surowce/satelity/co tam jeszcze było to trzeba było sobie trochę pojeździć (stracić czasu). Pytanie tylko po co, bo jeżdżenie dla samego jeżdżenia w pseudo "erpegu" jest bez sensu. Może niech BW zacznie robić gry wyścigowe. Z takim modelem jazdy "sukces" mają gwarantowany.


Nikt ci nie kazał jeździć Mako, właściwie nie musiałeś nim jeździć nawet podczas głównych misji (zawsze można z niego wysiąść). Misji pobocznych też nikt nie kazał ci wykonywać. Z resztą co będę się z tobą kłócił. Po prostu uważam, że lepszy Mako od razu w grze, niż Hammerhead miesiąc po premierze i ze zwalonym sterowaniem. Takie zapychacze są czasem potrzebne, żeby nie zrobić gry na 5-6 godzin. Oczywiście uważam, że można było te etapy zrobić o wiele lepiej, natomiast w drugiej części nie było ich wcale, nie licząc DLC. Hura :(.

#1012
kamil411x

kamil411x
  • Members
  • 98 messages
Najlepsze, a zarazem najgorsze było to w ME2, że zbieracze porwali moją załogę... To był zwrot akcji xD I myśl czy próbujesz ocalić wszystkich czy poświęcisz połowę załogi dla misji, aby zostali przerobieni :D

#1013
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages
@up - jak przechodziłem ME2 za pierwszym razem nie wiązałem tego czy wyruszę od razu do bazy zbieraczy z tym czy stracę załogę. Poleciałem jak miałem gotowy zespół.

A co do typu misji i 'jazdy' to zdaje się BW wielokrotnie powtarzało, że wzorem tego jak chcieliby widzieć misje w ME3 był dodatek LotSB. Jazda tam była - ale wybitnie rekreacyjna.

#1014
kamil411x

kamil411x
  • Members
  • 98 messages
Dodatek z tą kryjówką SB był wyrąbany :D Lepszy niż połowa gry :D

#1015
rumi_1

rumi_1
  • Members
  • 8 messages
LotSB to była zdecydowanie najlepsza misja w ME2 i najlepszy dodatek DLC w jaki miałem okazję zagrać. Fakt faktem, powiniem on się znaleźć w podstawowej wersji gry wraz ze wszystkimi większymi dodatkami, ale świata nie zmienię.

PS. W ME3 mogłoby być też więcej misji na stealtha jak w pierwszej połowie Arrivala.

#1016
PC Ekspert

PC Ekspert
  • Members
  • 69 messages
A ja się nie mogę doczekać tych nowych lokacji :D W szczególności Thessia:)

#1017
Osse

Osse
  • Members
  • 296 messages

Dodatek z tą kryjówką SB był wyrąbany :D Lepszy niż połowa gry :D

Zdecydowanie - i to nie niz połowa, a cała gra. SB przynajmniej zawiera jakaś fabułę i jest b. istotny, zmienia równowagę sił w galaktyce i tak dalej... A ME2? Kończąc ME2 nie posuwamy się nawet na milimetr w stosunku do zakończenia ME1. ME2 to, po prostu, klasyczna zapchajdziura.
Aczkolwiek część elemntów pozafabularnych jak "Młot" czy nowy system walki są IMO lepsze w ME2 niż w ME1.
Wyłączająć blokadę użycia mocy po wykorzystaniu jednej, no.

#1018
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages
Dla mnie ME2 nie było zapchajdziurą. Życie, polityka, konflikty, sojusze - to wszystko w galaktyce trwa - niezależnie od naszego bohatera. Wprawił pewne mechanizmy w ruch, ale nie ma tak ogromnego wpływu na to jak teraz się toczą. To dobre preludium do ME3 - Shepard - sam żniwiarzy nie pokonasz. [mam nadzieję, że nie czeka nas ostateczny pojedynek o losy Galaktyki 1 na 1. To by było takie... przewidywalne]

Ten klimat wyczuwa się w książkach - Shepard gdzieś tam jest - załatwia swoje sprawy, ale nie jest to jedyny wątek i jedyna akcja w galaktyce. Trylogia skupia się na osobie Shepa - dlatego jego historia w ME2 ruszyła do przodu - i to znacznie. Nowi sojusznicy, nowi sprzymierzeńcy i wrogowie, nowa technologia i nowa wiedza.

A w międzyczasie Galaktyka żyje własnym życiem - wojna Gethów z Quarianami, debata nad Geno****ium, konflikty ludzko batariańskie, układ sił w układach terminusa. Tą żyjącą galaktykę chciałbym zobaczyć w ME3.

#1019
Osse

Osse
  • Members
  • 296 messages
sorry, ale to co piszesz to totalne pustosłowie.
Debata nad geno****ium? Gdzie, jak, kiedy? W rozmowach z Mordinem chyba.
Sprzymierzeńcy i wrogowie to żaden argument - zostali wykreowani na potrzeby zapchajdziury i wraz z zakończeniem zapchajdziury znikają...
Nowa technologia? Co? Pochłaniacze ciepła? Bądźmy poważni.
Wiedza? Że co? Że wykreowana na potrzeby zapchajdziury rasa to zindoktrynowane 50 tysięcy lat temu dinozaury?

Jaka wojna? A konflikt ludzko - batariański jak się toczył w ME1, tak się toczy w ME2 - nic nowego.
podobnie sprawa stoi z Quarianami i Gethami.

#1020
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages

A konflikt ludzko - batariański jak się toczył w ME1, tak się toczy w ME2 - nic nowego.

W ME 2 w ogóle nie był on widoczny, o tam jakiś Batarianin coś ponarzeka na ludzi i tyle.

Nowi sojusznicy, nowi sprzymierzeńcy i wrogowie, nowa technologia i nowa wiedza.

Sorry ale ja bym tu nie powiedział, że nowi sojusznicy, Cerberusa teraz już trudno nazwać sojusznikiem, wrogowie są wymyśleni i wsadzeni na siłę do uniwersum by było z kim walczyć w ME2, nowa technologia to tam raczej nie istnieje a samej gry też niewiele się dowiesz (wiedza). Co do żyjącej galaktyki to też niestety tutaj tego nie zastaniemy, oczywiście zwiedzamy jakieś tam plansze ale są one tak uproszczone, że zastanawiałem się jak te rasy mogą tutaj mieszkać (Cytadela, Illium, Tychanka i Omega), gościu stojący przed klubem Omega i pakujący się na siłę na Imprezę będzie tam stał od początku do końca gry, takie sprawy jak Wojna Gethów z Quarianami, geno****ium i wojna Batarian z ludźmi też praktycznie nie istnieją, zresztą nienawiść Batarian do ludzi lepiej opowiedział Bring Down The Sky (przynajmniej ja tak sądzę). Dla tego w tych sprawach muszę zgodzić się z Osse.

#1021
Osse

Osse
  • Members
  • 296 messages
A, mimo wszystko - nie jest tak, że BioWare nie miało pomysłu. Gdyby fabuła ME2 była rozwiniętym LotSB (choć, w sumie nawet LotSB w obecnym kształcie to dziesięć razy tyle co reszta ME2) tj. skupiała się na walce z Handlarzem Cieni - o, to byłby dobry motyw.
I gdyby np. ShadowBroker był zindoktrynowanym Proteaninem...?

#1022
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages

I gdyby np. ShadowBroker był zindoktrynowanym Proteaninem...?

O dobry pomysł ale musieli jakoś Yaghów wprowadzić, jak dla mnie wystarczyło by aby Żniwiarze współpracowali z HC i on by był taką ich wtyczką wszystko wiedzącą i informującą kosiarki, jest jasne, że aby pokonać Żniwiarzy Shepard musi zlikwidować ich sojusznika. Zgadzam się, że mieszając LOSB i fabułę z Mass Effecta 2 można by wysmażyć naprawdę coś super zamiast takiej (nie boję się tego powiedzieć) amatorszczyzny.

Modifié par SKODR, 22 septembre 2011 - 06:11 .


#1023
Fragin

Fragin
  • Members
  • 116 messages
No z "amatorszczyzną" to lekka przesada, ale zdecydowanie gdyby związać fabułę ME 2 z Shadow Brokerem od samego początku, mogłoby to być zdecydowanie bardziej interesujące, bardziej fabularne i bardziej ciekawsze.
No cóż, możemy liczyć, że obietnice (bo były, prawda?) żeby ME 3 był bardziej zbliżony do jedynki okazały się prawdziwe.

#1024
Liosha

Liosha
  • Members
  • 1 100 messages

SKODR wrote...

jak dla mnie wystarczyło by aby Żniwiarze współpracowali z HC i on by był taką ich wtyczką wszystko wiedzącą i informującą kosiarki


Moim zdaniem było by to bezsensowne. Handlarz Cieni, nie jest bezmyślny, gdyby współpracował ze Żniwiarzami, przyśpieszyłby jedynie realizację ich planu, a co za tym idzie śmierć wszystkich istot, włącznie z samym sobą. Żniwiarze nie mają sojuszników.

#1025
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages

Moim zdaniem było by to bezsensowne. Handlarz Cieni, nie jest bezmyślny, gdyby współpracował ze Żniwiarzami, przyśpieszyłby jedynie realizację ich planu, a co za tym idzie śmierć wszystkich istot, włącznie z samym sobą. Żniwiarze nie mają sojuszników.

Jakoś nie przeszkodziło mu to dać ciało Sheparda Zbieraczom, dla tego pisałem, że fabułę ME2 i LOSB trzeba wtedy troszkę przerobić :) Co do śmierci wszystkich istot włącznie z samym sobą to nie do końca, bo Żniwiarze mogliby go zindoktrynować lub coś obiecać. No cóż, nie ma co tu już myśleć bo i tak po ptokach, oby ME3 im się udało pod względem fabularnym bardziej niż ME2.