Aller au contenu

Photo

Wasze oczekiwania względem Mass Effect 3


  • Veuillez vous connecter pour répondre
1153 réponses à ce sujet

#1126
paralaksa

paralaksa
  • Members
  • 361 messages
@Holloweang
"Niekoniecznie musi mi się podobać w jakim kierunku poszła seria, ale zakończę co zacząłem." "Chrzanię gdzie twórcy umieszczają swój produkt. ME zawsze było dla mnie shooterem z elementami RPG." Zaintrygowana ciekawość nie widzisz w tym sprzeczności? Skoro zawsze ME było strzelanką z elementami RPD to dlaczego nie podoba się Tobie w jakim kierunku poszła seria (podpowiedź więcej strzelania plus powrót do elementów RPG)? Jeżeli mi się coś nie widzi (gry, filmy, książki itp itd) to nie widzę sensu tracenia czasu i pieniędzy na ewentualne kontemplacje kontynuacji.
Złośliwa ironia mogłeś ukończyć przygodę już w ME2 kończącą z kretesem misję samobójczą i na tym historia Twojego Sheepa (błąd celowy) by się skończyła.

#1127
Kinga

Kinga
  • Members
  • 1 544 messages
Z resztą w ME3 możesz sobie wybrać jak chcesz grać! Nie widzę problemu.
Zgodze się z paralaksą .Nie chcesz to nie graj.Czy Bioware Ciebie zmusza?! Maja na Ciebie jakieś taśmy czy umowy?! Nie wydaje mi się.

#1128
Holloweang

Holloweang
  • Members
  • 897 messages
@paralaksa - nie, nie widzę ironii. W ME1 elementy cRPG były na tyle rozbudowane i zrównoważone z shooterem, że grało się przyjemnie. Obecnie mamy więcej shooter niż RPG. O powrocie do cRPG nie ma co gadać bo widziałem drzewka umiejętności i nie są wcale tak rozbudowane jak BioWare mówi, że są.
Idealnym rozwiązaniem byłoby ulepszenie shootera z ME2 i przeważenie na rzecz cRPG - czyli powrót do ME1 i rozbudowanie ich. Znaczne.

Problem w tym, ze ja odgrywam postać. A mój Shep nie jest kretynem by ginąć.
@Kinga - a ja się z wami nie zgodze. Nie dociera, że chcę skończyć co zacząłem? Nie lubię urywać trylogii w połowie. Poza tym te tryby to czysta teoria - zobaczymy jak to wyjdzie w praniu. Nie ufam BioWare, to wszystko. 

Chcę równiez przypomnieć, że odniosłem się do tego, że zdynamizowana, pełna wybuchów i strzelanin akcja NIE wytworzy dobrej fabuły: 

Cytat:
"Fabuła jest lepsza gdy jest przesiąknięta adrenaliną i wartką akcją. ME1 miało dobrą fabułę, ale w porównaniu z 2 była nieco...sztywna. Liczne dynamiczne przerywniki filmowe, wybuchy, kosmiczne pościgi to jest coś! "

Nie zgodziłem się z tym, gdyż dla mnie to nie jest "coś". Przyznaję, że byłem uszczypliwy ale nie widzę w tym nic złego - uszczypliwych na tym forum było i jest od groma, nagle obudziły się głosy sprzeciwu? A, że szufladkowałem - każdemu się zdarza, paralaksa. 

Modifié par Holloweang, 11 février 2012 - 02:54 .


#1129
Guest_Ophelia Flamenis_*

Guest_Ophelia Flamenis_*
  • Guests
Ja sama oczekuję od gry:
- dużo akcji
- dobry członków załogi
- dobrej fabuły
- żeby nie spaprali zakończenia
- fajnych misji pobocznych i oczywiście głównych :)

#1130
paralaksa

paralaksa
  • Members
  • 361 messages
LOL rozbudowane... zrównoważone powiedz mi czym tak naprawdę różni się system, który był użyty w ME1 od tego z ME2? Tym, że poszczególne kratki umiejętności wypełniało się po jednym punkciku? Przecież tak naprawdę różnica w działaniu jakiejś mocy pojawiała się dopiero gdy odblokowaliśmy jej kolejny poziom. Pierwszy Gothic miał równie ubogą mechanikę co ME2 i jakoś to nikomu nie przeszkadzało (tak a propos kończenia trylogii, mimo że jestem fanem Bezimiennego NIGDY nie ukończyłem trzeciej części jego przygód... nie spodobało mi się to co otrzymałem w stosunku do tego co oczekiwałem).
Czy też może chodzi Tobie o ekwipunek, który tonami (a różnice pojawiały się dopiero po otrzymaniu przedmiotów hmm o ile mnie pamięć nie myli VI poziomu) leciał z przeciwników co przy przekroczeniu limitu doprowadzało do szału (wiem wiem idzie zmienić to grzebiąc w pliku biogame.ini).

ME1 jest dużo gorszym shooterem niż ME2, zdejmowanie kolejnych przeciwników nie jest tak przyjemne (jak dla mnie zdecydowanie za łatwe) i intuicyjne (jeżeli można to tak określić).

A może w sposobie prowadzenie wydarzeń są jakieś większe rozbieżności? No to jest rzeczywiście różnica ME1 ma w ciekawy początek i całkiem niezłe zakończenie (bardzo klimatyczne puk puk Suwerena), a ME 2... yyy początek i koniec są cienkie niczym dupa węża pod kołem tira i w miarę ciekawy środek. Poza tym obie części są do bólu czarno białe (do tego bym się przyczepił nie do jakiś śmiesznych drzewek tylko do ułomności fabuły). Gdybyś tak odpowiedział Hi3nA to bym palców sobie nie strzępił.

A teraz pax vobiscum.

Modifié par paralaksa, 11 février 2012 - 03:30 .


#1131
Zbyszek

Zbyszek
  • Members
  • 99 messages
Czy ja nie mogę mieć własnych subiektywnych spostrzeżeń? Tak się akurat składa, że grałem w, oba Kotory i mi się fabuła również podobała grałem w pierwsze Dragon Age i fabuła nie porwała mnie jakoś i to odstręczyło mnie od tej serii Natomiast pierwszy Mass Efekt według moich subiektywnych spostrzeżeń miał jedną z najlepszych fabuł do gier, jakie pamiętam. I to najbardziej cenię w grach cRPG i to na wstępie powiedziałem. Nie przestanę tak uważać tylko, dlatego że komuś się to nie podoba. I tego właśnie oczekuje od trzeciego ME żeby był RPG-em a nie "Gears of Warem" Ja chcę, aby było dużo rozwoju postaci dłubania w drużynie i w wyposażeniu. A nade wszystko by była dobra fabuła nieprzewidywalna nieliniowa pełna trudnych wyborów, których konsekwencji nie będziemy pewni do końca. Fabuła fabuła i jeszcze raz fabuła! I takie są moje oczekiwania względem nowego ME a nie strzelanie wybuchy i klejenie do ścian. Wychodzę z prostego założenia - Jak fabuła dobra to wszystko dobre. Bez dobrej fabuły nawet do gier nie podchodzę. Myli się ten, kto wysyłał po dobrą fabułę do kina, bo, po co grać, jeśli nie po to by poznać i rozwinąć jakąś wciągającą historię? Albo traktujemy to serio albo nie zajmujmy się tym w ogóle. Twoje słowa Holloweang być może nieco wyolbrzymiłem, za co przepraszam i wróćmy już do tematu proszę.

#1132
Holloweang

Holloweang
  • Members
  • 897 messages
@up - Oczekujemy mniej więcej tego samego. Więc zgoda.

@paralaksa -> Sposób prowadzenia historii i fabuły to raz. Dwa - ME było znacznie klimatyczniejsze IMO. Nie ma co porównywać Gothica do Mass Effecta. Dwie inne wizje, dwa inne studia. Nie wiem w ogóle skąd to porównanie. Czym się różni? Zredukowana liczba mocy - to raz. Na szaleńcu w ME1 każda moc była potrzebna, każda do innej okazji. Grając infiltratorem (szpiegiem) nigdy nie twierdziłem, że któraś umiejętność jest bezużyteczna. Dodatkowo głupotą jest wg. mnie brak używania mocy na przeciwnikach z pancerzem/tarczą. W ME1 się dało - w leksykonie nie ma nic na temat zmian w pancerzach albo tarczach - bah, w ME2 się już nie da. Idiotyzm.
Z ME2 zniknęły niektóre animacje, które naprawdę mi się podobały. Zawracanie, rozglądanie się, przystawanie. Pierdoły, wiem, ale na immersję jakoś wpływają. Naturalniej jest gdy postać zwalnia a nie gdy nagle staje w miejscu w pół kroku. Ale to jest pierdoła. Ważniejsze rzeczy:
Ekwipunek zbyt ograniczony. Powinno być tych broni z 4,5 razy więcej. Nie tyle ile w ME1 ale tyle ile w ME2. Skanowanie planet, misje poboczne. Polityka DLC. Mógłbym wymieniać dużo.

Dla mnie akurat strzelanie w ME1 było mało ważne - w pełni wystarczające, bardziej mnie wciągnęła sztampowa historia (własnie sposobem jej przedstawienia). Boli mnie jedynie, że BioWare było w stanie zrobić i znaleźć te złote środki między ME1 a ME2. Ale tego nie zrobiło gdyż w swym zadufaniu i narcyzmie uważają ciągle, że ich pomysły i niekiedy porypane wizje są najlepsze. (tutaj mogę strasznie hiperbolizować).

Si vis pacem, para bellum.

Myślę, że wszyscy chcemy by ME3 było jak najlepszą grą. Jednakże:

Si vis pacem, para bellum

#1133
Zbyszek

Zbyszek
  • Members
  • 99 messages
A ja się właśnie obawiam czy nie zaistnieje przewaga tępej strzelaniny na RPG. Spójrzcie tylko na zwiastuny ile samych tylko gnatów będzie dostępnych. Shoter w typie ręka noga mózg na ścianie tego się obawiam.

#1134
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages
Ja tam wolę ME1 od ME2 dla mnie ME2 to shooter ze średnią fabułą, bo zamiast ratować galaktykę, to prawie cała gra skupia się wokół pieprzenia z misjami lojalnościowymi czy rekrutacją, co w ogóle nie powinno mieć miejsca, a pomysł z ginącym shepardem też był popierdo**** i zrobiony na siłę, aby móc od nowa poziom postaci zbierać.

ME2 miało być kontynuacją a nie jakimś przerywnikiem, żniwiarze bez wątpienia mogli dotrzeć wcześniej do naszej galaktyki, ME2 jako oddzielna gra jest fajna i fabuła wciąga, jeśli omawiać ją jako kontynuację jest totalnym niewypałem, jedynie końcówka ME2 jest jakkolwiek związana ze żniwiarzami, czyli zbierając wszystko do kupy, atak na SR-1, shepard ożywiony, pochód wolności, horyzont, statek zbieraczy, moduł żniwiarza, baza zbieraczy, to jest całe wasze ME2 zabawa na 5h-8h, reszta to jest na siłę wciśnięte gówno co jest prawdopodobnie dziełem tego drugiego twórcy ME2, nie pamiętam jak on się nazywa, ale - Drew Karpyshyn w połowie ME2 przestał nad nim pracować, bo właściwie głównie fabułą zajmował się ten drugi i dlatego mamy taki sh*t, całą masę rzeczy absurdalnych w fabule ME2 można wymienić, począwszy od zmiany Liary, która w przypadku braku romansu z nią, jest już totalnie nieuzasadniona, kończąc na zachowaniu starych członków drużyny, którzy ni stąd ni zowąd zajęli się kompletnie innymi sprawami jakby zagrożenie ze strony żniwiarzy zniknęło, raczej normalnym zachowaniem byłoby zebranie się grupy i wspólne działanie, bo dobrze wiedzą, że inaczej oznacza to apokalipse.

Dlatego ja wiele po ME3 nie oczekuje bo i tak mam wrażenie, że się rozczaruje, pomijając już kwestie, że ME3 wygląda jak gears of war kolejny.

Modifié par michal9o90, 23 février 2012 - 04:19 .


#1135
smykulfc

smykulfc
  • Members
  • 82 messages
@michal9o90

W Twojej wypowiedzi jest dużo flame'u, mało argumentów. Twierdząc, że zbieranie grupy fachowców na pojedynek ze Zbieraczami jest "wepchanym na siłę gównem", a misje lojalnościowe to pomyłka, tworzysz obraz swojej osoby, która chce Sheparda - Terminatora, który w pojedynkę rozprawia się z całym światem (bo na co mu towarzysze). A twierdzenie, jakoby misje lojalnościowe są niepotrzebne (niewymieniłeś ich w ścieżce głównej na 5-8 h gry), oznacza, że nie zrozumiałeś istoty tychże, ich podłoża psychologicznego, uczuciowego. No ale nie każdy ma uczucia ;)

@Holloweang

4-5 razy broni więcej? A na co Ci one? W ME 1 była cała masa, można by otworzyć złomowisko. Tyle tego g*wna było. A jak pisał ktoś wcześniej, różnice w jakości strzelania zaczynała się od szóstego poziomu. Zredukowana liczba mocy? To Shep jest terminatorem, żeby miał 6 różnych mocy?

Generalnie czepiasz się mało istotnych rzeczy. A zmiany których Bio dokonało opierało się w dużej mierze na...fanach. Jeśli ktoś nie wie, lub zapomniał, gra wysyłała anonimowe informacje, kto z czego korzysta, ile, jak, ile razy gre przeszedł itp itd. Na tej podstawie stworzyli to co mamy. Więc opinie tego typu co Wasze, były w mniejszości.

#1136
Xerwar

Xerwar
  • Members
  • 19 messages
Krótko i na temat: Oby wciągała jak woźny flaszkę :D

#1137
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages
@smykulfc chcesz psychologii, twoja sprawa, mnie tam wsio czy jest czy jej nie ma, ty za to nie zrozumiałeś sensu mojej wypowiedzi, drużynę shepard miał i to doskonałą wystarczyło dobrać mordina lub jakiegokolwiek innego geniusza i sprawa jest z głowy. Jak już powiedziałem, nikt przy zdrowych zmysłach wiedząc, że nadciąga apokalipsa nie wraca do swoich zwykłych obowiązków i zwłaszcza, że właśnie zginął shepard (co jest według mnie głupim posunięciem ale mniejsza o to) to sprawą honorową powinno być dokończenie jego misji a jesli brać pod uwagę psychologię, to zrówno garrus jak i wrex to wydaje się, że cenią honor ponad wszystko i tak nagle wszyscy sobie wracają do zwykłych obowiązków, grzecznie czekając na inwazje żniwiarzy pffffff bullsh*t (Może jedynie właśnie wrex i garrus nie do końca robili co dawniej, ale też nic w związku ze żniwiarzami)

#1138
MatthewG

MatthewG
  • Members
  • 309 messages
@michal - a co oni mogli zrobić razem skoro politycy odrzucili teorie o Żniwiarzach ? Co mieli niby robić? Kto wsparłby młodą Asari, Quariankę świerzo po pielgrzymce, byłego funkcjonariusza SOC i krogańskiego najemnika?

#1139
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages
Odrzucenie to pewien kłopot, ale od czego jest wyobraźnia, chociaż ja osobiście zrobiłbym, że władze rozumieją zagrożenie, że vigil na przykład jednak działa, no ale pomijając to, to sposobów na fabułę jest miliony, chociażby w ME1 w drugim DLC było, że shepard ma swoją własną bazę i można by przypuszczać, że zgromadził tam niezłe fundusze, do tego wiele osób ma dług wdzięczności u calej drużyny sheparda, więc na pewno dałoby radę na własną rękę działać, liara zaczęłaby od badania ruin na Ilos, wraz z tali przywrócenia Vigila do działania i szukania dzięki niemu innych kolonii protean i danych o żniwiarzach i być może ich słabych punktach, w międzyczasie mogłoby się okazać, że wpadają na sheparda, którego niech tam będzie, że ożywił cerberus i wszyscy wracają do niego i teraz przy udziela cerberusa pracują nad rozszyfrowaniem zagadki żniwiarzy. Prosty pomysł, ale no wymyślony w ciągu kilku, kilkunastu minut a nad grą siedzi caly sztab i jedyne co potrafią wymyśleć, to uganianie się za lojalkami.

#1140
MatthewG

MatthewG
  • Members
  • 309 messages
Gdyby nie Liara, Shepard skończyłby u Zbieraczy ;)

#1141
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages
Taa, jasne, chcieli tak pokazać to tak pokazali, a tak naprawdę sam cerberus by sobie z tym poradził z naszą kochaną, idealną genetycznie Mirandą :)

#1142
MatthewG

MatthewG
  • Members
  • 309 messages
Pamiętaj że Miri jest tylko człowiekiem i nie jest nieomylna, a jakby coś spartaczyła ? Nie chce wiedzieć co Iluzja by z nią zrobił ;D
Poza tym co byłoby gdyby wszyscy z pierwszej części dołączyli do Shepa, i zginęli na SM? Połowa składu w ME3 byłaby martwa ;D
Ubolewam że Miranda do nas (podobno) nie dołączy, bo IMO fajne miała moce i nie tylko ;D

#1143
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages
A Liara, jest tylko Asari i nie jest nieomylna........ :)

Co by było gdyby, ty dalej chodzisz wokół ME2, kiedy sensem moich narzekań jest słaba fabuła ME2, którą całkowicie bym przerobił, może nawet zrezygnował ze zbieraczy i nie byłoby SM i akcja toczyłaby się wokół zupełnie innych przygód, zresztą kto powiedział, że nikt nie ma zginąć takie jest życie jest to walka na śmierć i życie, walka o ocalenie przed calkowitą apokalipsą, więc o czym mowa, twórcy wręcz powinni kogoś uśmiercić niezależnie od naszego przygotowania.

A kolejna sprawa jeśli chcesz koniecznie się upierać przy wizji z ME2 i SM, to Bioware dawno powiedziało, że jak zginą wszscy to nie można wgrać savewów więc twój pomysł odpada.

PS: Nie ubolewam nad Mirandą, odrobinę mi jej żal, ale tylko tyle, ostatecznie całkowicie jest mi zbędna, tak samo Jack, Zaeed, Samara, Jacob, conajmniej połowa nowej bandy jest mi obojętna. jedynie kto naprawdę mi się spodobał, to Mordin, Kasumi, Legion, potem trochę Grunt i Krios, ale nie mają startu do Wrexa, no ostatecznie Zaeeda strawię, bo mimo wszystko jest ciekawą postacią, chociaż niezbyt mi pasuje do mojego teamu a resztę mogę wyrzucić przez śluzę :P

Modifié par michal9o90, 24 février 2012 - 09:21 .


#1144
MatthewG

MatthewG
  • Members
  • 309 messages
Haha, a kto Ci będzie kręcił tyłkiem jak nie Miri ?
Nie chcę się czepiać fabuły ME2 bo nie jest jakoś bardzo zła, po prostu autorzy skupili się za bardzo na postaciach niżeli na prawdziwym zagrożeniu bo imo chcieli ukazać kultury innych ras(lojalki), i nieco przybliżyć nam ten świat ...(Terminus, Omega itd.)

Modifié par MatthewG, 24 février 2012 - 09:34 .


#1145
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages
No właśnie o to mi chodzi, cały czas o tym mówię, już raz napisałem, ogólnie ME2 i fabuła nie jest zła, przecież wręcz doskonale się przy niej człowiek bawi, z tym tylko, że właśnie jest za dużo kolokwialnie pierdole**a a za mało pracy (czyt. wzięcia się za żniwiarzy). Także, ja naprawdę nie mam nic do zarzucenia ME2 jak oddzielnej grze, ale jako kontynuacja to fabuła jest bardzo przeciętna, na tym tle znacznie lepiej wypada Crysis 2 mimo kiepskiej fabuły w porównaniu do jedynki to jednak kontynuacja trzyma się mocno głównej linii fabularnej, wszystko jest o nią oparte a w ME2 mamy jakby potężny odskok na bok.

I jest właśnie tak jak piszesz, skupienie na postaciach i pokazaniu kultury, zamiast na zagrożeniu, co jest oczywiście świetnym pomysłem, ale według mnie nie na główną linię fabularną, to mogłoby być tematem innych gier osadzonych w świecie ME.

Owszem mówię gra ciekawa, ale jak już ją przechodzisz 9 czy 10 raz, to już radochy nie ma żadnej bo tylko czekasz aż się skończy to pieprzen*e z lojalkami i zacznie się prawdziwa fabuła. Mnie by wystarczyło, gdyby trzeba było zrobić lojalke Tali i Legiona, ewentualnie mordina, bo są to jedyne lojalki, które w mniejszym większym stopniu mogą pomóc w walce ze żniwiarzami i są ciekawym rozwinięciem fabuły/historii jaką poznaliśmy w ME1, czyli chęć poznania Floty Qurian i ewentualna współpraca, spotkanie z wrexem i ewentualna współpraca przy udziale mordina, który by cofnął skutki genof agium (wyobrażasz sobie... cenzuruje słowo f a g LOL) no i poznanie więcej faktów na temat gethów i jak się okazuje być może współpraca w pokonaniu żniwiarzy, reszta jest całkowicie zbędna i nudna w obliczu walki ze żniwiarzami.

Modifié par michal9o90, 24 février 2012 - 10:01 .


#1146
MatthewG

MatthewG
  • Members
  • 309 messages

michal9o90 wrote...
Owszem mówię gra ciekawa, ale jak już ją przechodzisz 9 czy 10 raz, to już radochy nie ma żadnej bo tylko czekasz aż się skończy to pieprzen*e z lojalkami i zacznie się prawdziwa fabuła.


Z pierwszej częsci mam 22 save'y, z drugiej 18, z czego ostatnie 7 razy przechodziłem sobie tylko zeby postrzelać ;D
Ale patrząc tak z drugiej strony, to nie wyobrażam sobie jakoś inaczej ME2 (to przez moją słabą kreatywność przycmiewaną przez lenistwo). System lojalek jakoś się sprawdzał ;D Pozatym ME2 ma tylko o dwie misje fabularne mniej od pierwszej części - ME - Eden Prime->Cytadela->Werbunek Liary->Feros->Noveria->Virmir->Ilos->Cytedela, a ME2- Pochód Wolności->Horyzont->Statek Zbieraczy->Żniwiarz->Normandia(Joker)->Omega 4.

Ale gdyby pozostałe postacie nie dostały swoich dedykowanych misji, byliby "niedopieszczeni" ;)

Modifié par MatthewG, 24 février 2012 - 10:05 .


#1147
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages

michal9o90 wrote...

Owszem mówię gra ciekawa, ale jak już ją przechodzisz 9 czy 10 raz, to już radochy nie ma żadnej bo tylko czekasz aż się skończy to pieprzen*e z lojalkami i zacznie się prawdziwa fabuła.


O 6-7 więcej niż ja. A w ogóle jest taka gra, której fabuła pozwala po 10 czy 20-krotnym przejściu dobrze się bawić. Wątpliwe bym powiedział. 

#1148
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages
No bez przesady joker to nie misja, tzn nie w takim znaczeniu jak te z ME1 czy reszta z ME2, także ME2 ma 3 misje mniej. A propo kreatywności, coś ci wyśle na priva, cóż trzeba ćwiczyć nic innego nie poradzę :P

MatthewG wrote...
Ale gdyby pozostałe postacie nie dostały swoich dedykowanych misji, byliby "niedopieszczeni" ;)


PS: W tym sęk, że fabuła mogłaby być taka, że wcale nie potrzebowalibyśmy tej całej nowej bandy, tak jak napisałem, tak naprawdę, jakby się uprzeć wystarczyłby tylko Mordin i Legion i ich lojalki ale o tym pisałem poprzednio.

BlindObserver wrote...O 6-7 więcej niż ja. A w ogóle jest taka
gra, której fabuła pozwala po 10 czy 20-krotnym przejściu dobrze się
bawić. Wątpliwe bym powiedział.


Tak jest i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że jest to The Longest Journey i jej kontynuacja DreamFall, nieważne ile razy wraca się do tego, zawsze czuje się te emocje z jej przechodzenia, to jak wracanie do bardzo dobrej książki, którą można ileś razy przeżywać na nowo. Niestety takich gier jest niewiele, nie mniej, ME1 nawet po 10 razach mi się nie znudziło, ewentualnie straciłem trochę entuzjazmu, natomiast ME2 po 4 razach było już jak flaki z olejem, jedynie, niektóre fragmenty i ostateczne starcie mi się nie znudziło.

Modifié par michal9o90, 24 février 2012 - 10:47 .


#1149
Spieshnikov

Spieshnikov
  • Members
  • 446 messages
Lojalka ? Brzmi jak wyrok ...

#1150
MatthewG

MatthewG
  • Members
  • 309 messages

michal9o90 wrote...
PS: W tym sęk, że fabuła mogłaby być taka, że wcale nie potrzebowalibyśmy tej całej nowej bandy, tak jak napisałem, tak naprawdę, jakby się uprzeć wystarczyłby tylko Mordin i Legion i ich lojalki ale o tym pisałem poprzednio.


Ja bym wtedy czuł niedosyt, za mało nowości by wprowadzili ... Banda jest dobra dlatego ze nie kazdego polubisz i to tez wpływa na emocje podczas gry ;D