Garuus i Tali sa jakby poza kolejnoscia. Sa to najlepsze postaci z ME2 (dodalaym jeszcze Wrexa i Legiona, ale z nimi nie mozna romansowac:)) Tych dwoje porostu musi zostac, bo tak jakby ME to nie byloby juz to...
Jack jest calkiem fajna postacia. na poczatku tez za nia nie przepadalam, ale za trzecim przejsciem bardzo mi sie spodobala. Jest zdecydowanie ciekawsza od Mirandy czy Samary (chociaz Samara pokazala klase

). Nie romansowalam z Jack, bo coz, gram fem Shepard i tak juz zostanie, ale widzialm filmik na sieci i byl calkiem OK.
Niestety tak to jest, ze fem shep nie ma zbyt dobrego romansu z nikim. Do Jacoba strach podejsc i strach zagadc, bo to zostawia tylko niesmak (Shepard sie mizdrzy i narzuca, Jacob ostro i niegrzecznie sie broni, brrrrr). Z Grrusem jest bardzo ciekawie, ale tylko trzy dialogi i praktycznie rzadnej koncowej sceny (jak dla mnie mimo wszytko najlepszy i bylby super, gdyby dialogi byly bardziej rozbudowane i bylo ich wiecej), no i Thane, ktory jest OK, ale jakos mnie nie urzekl. Tez jakby rozmowa troche naciagana.
Co mnie najbardziej wkurza, to ze Shepard wlasciwie wszystkim sie narzuca i tylko z Garrusem to wychodzi jakby naturalnie i OK (no i zawsze jakos koncze na tym samym - czyli z Garrusem, to pozwala zachowac resztki godnosci:)). Z Jacobem to porostu szkoda gadac - bez kija nie podchodz.
Mam wielka nadzieje, ze zrobia jakies DLC i naprawia (rozbuduja troche) rozmowy z towarzyszami. Tego mi potwornie w grze brakuje.