To nie jest złe. Np. na wspólnym obiedzie Garrus zjadł kotleta lewoskrętnego i trzeba lecieć na Palaven do doktora. Albo wysiadły filtry w hełmie Tali i trzeba kobitę ratować, bo nam się dusi i majaczy w gorączce. Ew. Gardner pomylił Samarę z kałamarnicą i robi z niej zupę.Neofita wrote...
i pare innych drobiazgow jak wspolne obiady zalogi,narady,klotnie,przyjaznie oczywiscie wszedzie rozmowa, to calkiem niezle Mass Effect the Sims by wyszlo
Romanse - z kim, czemu, i jak? + Ogólne przemyślenia.
#776
Posté 01 décembre 2010 - 05:42
#777
Posté 01 décembre 2010 - 06:02
#778
Posté 01 décembre 2010 - 08:40
#779
Posté 01 décembre 2010 - 08:51
#780
Posté 01 décembre 2010 - 08:55
#781
Posté 01 décembre 2010 - 09:12
A na temat myślę że wszyscy którzy mają podświadomą nadzieję że Liara do nas wróci jest błędne w końcu jest HC a takie osoby nie mają czasu na nikogo ;|
#782
Posté 01 décembre 2010 - 09:13
#783
Posté 01 décembre 2010 - 09:44
Mnich21 wrote...
Dobra skończmy pisać tą powieść off topową ;p
A na temat myślę że wszyscy którzy mają podświadomą nadzieję że Liara do nas wróci jest błędne w końcu jest HC a takie osoby nie mają czasu na nikogo ;|
... kurcze tak serio to "zainwestowałem" w związek z Liarą w ME2 do importu wybrałem save takiego "bez romansu" ( jej fotka na biurku) ... po cichu wierzę w plotki o tym że ci którzy zostali przy swojej sympatii z części pierwszej ... "nie pożałują" w części trzeciej ... oby Kolega się mylił
Modifié par TowMartinez, 01 décembre 2010 - 09:44 .
#784
Posté 01 décembre 2010 - 10:10
#785
Posté 02 décembre 2010 - 10:44
#786
Posté 02 décembre 2010 - 01:57
#787
Posté 02 décembre 2010 - 02:17
Modifié par drakon 760, 12 juin 2011 - 06:20 .
#788
Posté 02 décembre 2010 - 02:23
#789
Posté 04 décembre 2010 - 12:30
Powiem, ze spodziwalam sie czegos wiecej. Jako femshep czualm sie jakbym naprawde natswala na dziecko... Moze to tylko moje wrazenie. DIalogi byly jakies takie plytkie, szczegiolnie poczatki.
Dla Kaidana tez niestety bylam zbyt mila. Jestem ciekawa, czy ktos grajacy femshep powiedzial mu na poczatku, zeby zachowywal sie profesjonalnie (jest taka opcja). Czy wtedy tez dochodzi do klotni?
GLupio jakos... gram w te gry ciagle od poczatku, a jakos zawsze dokonuje tych samych wyborow...
#790
Posté 04 décembre 2010 - 01:02
Zly byc nie umiem wiec zawsze ze mnie paragon wylazi ale historia z dialogami sie czesto powtarza i tez w sumie gram tak samo.
Do Kaidana grajac moja fem Shepard chyba kiedys powiedzialem cos o profesjonalizmie ale nie przypominam sobie reakcji...chyba do klotni nie dochodzi.
#791
Posté 04 décembre 2010 - 12:20
#792
Posté 04 décembre 2010 - 01:19
rinoe wrote...
Jestem ciekawa, czy ktos grajacy femshep powiedzial mu na poczatku, zeby zachowywal sie profesjonalnie (jest taka opcja). Czy wtedy tez dochodzi do klotni?
Wręcz przeciwnie. Kaidan zachowuje się nader profesjonalnie i nie robi problemów. Jeśli z czymś "startuje, to właśnie dlatego, że chce, żeby wszystko bylo jasne pomiędzy nim, a bezpośrednim dowódcą.
Spróbujcie go kiedyś zrenegacić, robi się ciekawie.
#793
Posté 09 décembre 2010 - 10:37
Nie pojmuję trochę tej ideologii romansów w ME2, dlatego mogę coś pokręcić ;p
Najpierw udał mi się romans z Jack (ukończony wiadomo czym)...następnie zabrałem się za Mirandę...później zwerbowałem Tali.
Gdy rozmawiam z Mirandą, pytając mnie czy jestem nią zainteresowany...odpawiadam że tak, a ona ciągle odpowiada że 'przyjdzie jak będziemy mieli chwilę czasu'...parę misji przeszedłem a ona cały czas tak prawi...coś nie tak? Oznacza to że o Mirandzie mogę zapomnieć?
Druga sprawa to Tali...dochodzę z nią do kwestii że 'tyko jej chce' (czy coś w ten deseń)...a ona odpowiada, żebym 'wytłumaczył to mirandzie'...i koniec rozmowy. To również wskazuje na to że o Tali mogę zapomnieć?
Jeśli to ważne, Mir i Tali są lojalne. Próbuję również poflirtować z Kelly, może to ma jakieś znaczenie?
#794
Posté 09 décembre 2010 - 10:49
Jeszcze to co Tali mówi, aby wyjaśnić z Mirrandą. Jak chcesz być z Tali musisz iść do Mirrandy, nawiązać z nią gadke i jak się spyta czy jesteś zainteresowany mówisz, że to nie wypali, misja jest najważniejsza i takie pierdoły... potem idziesz do Tali.
Modifié par w3rni, 09 décembre 2010 - 10:51 .
#795
Posté 10 décembre 2010 - 03:59
Tak samo pewnie jest z Mirandą też jej mówisz że masz ją w poważaniu i basta masz inną do wyboru.
#796
Posté 16 décembre 2010 - 01:01
AkodoRyu wrote...
rinoe wrote...
Jestem ciekawa, czy ktos grajacy femshep powiedzial mu na poczatku, zeby zachowywal sie profesjonalnie (jest taka opcja). Czy wtedy tez dochodzi do klotni?
Wręcz przeciwnie. Kaidan zachowuje się nader profesjonalnie i nie robi problemów. Jeśli z czymś "startuje, to właśnie dlatego, że chce, żeby wszystko bylo jasne pomiędzy nim, a bezpośrednim dowódcą.
Spróbujcie go kiedyś zrenegacić, robi się ciekawie.
Zrenegacić? Masz na myśli to by przekonać go by miał bardziej ksenofobiczne nastawienie?
Coś w stylu "Turianie to imperialiści. A asari i salarianie to manipulatorzy."?
Też się zgodzę że Kaidanowi nieprofesjonalizmu, nachalnosci, itp nie można zarzucić. Raczej nigdy nie "startował" do mnie tak bezpośrednio i bezczelnie jak robi to Liara. No nie licząc feralnego Horyzontu. Ale w 3 dostanie mu się za to.
Liara jest okropna. Jak dla mnie zbyt nachalna i infantylna (nie dziewczęca jak w przypadku Tali), do tego gdy się ją"spławia"mało nie wpada w płacz i nie potrafi ukryć swojego wielkiego rozczarowania. A po miłosnej scenie woła jak nastolatka:"Na Boginię, to było wspaniałe!" Oł.
Niech mi ktoś wytłumaczy: nic szczeólnego w niej nie ma. Dlaczego jest najbardziej faworyzowana postacią ME? I Rinoe jak mogłaś zostawić Garrusa?
Modifié par Aneczka, 16 décembre 2010 - 01:15 .
#797
Posté 16 décembre 2010 - 10:42
Co do Liary odesłałabym Cię do jej fangrupy, żebyś mogła poczytać o niej z ich perspektywy. Liara ma sporo wad i zalet, kiedy pominiesz romans, jest dobrym przyjacielem, chociaż ja nie jestem pewna teraz jej poświęceniu dla sprawy.
Powiem tylko że za asari nie przepadam, zostały wypromowane jako "nibyżeńskie spacebabes" a Liarę ukazuje się jako domyślna partia dla Shepard/a. Sama na początku naskoczyła na mnie, tak że miałam ochotę zepchnąć ją obuchem, teraz mi to przeszło, lepiej się z nią zapoznałam, ale ma głos jak suchy piach i nadal na jej widok coś mi nie do końca pasuje.
Modifié par AkodoRyu, 16 décembre 2010 - 10:50 .
#798
Posté 20 décembre 2010 - 10:04
hellboy1908 bo romans z tego co się orientuje może być tylko z jedną osobą chyba ze jesteś renegatem ale tu to chyba możliwe tylko przy obiekcie zero . Tali przyjdzie do ciebie tuż przed skokiem przez Omege 4 . ps jak chcesz aby każdy przeżył do zadań wyznaczaj tylko tych co mają status lojalny .
zawsze gram Sheparem Facetem żołnierz Idealista
#799
Posté 21 décembre 2010 - 11:00
Neofita wrote...
He he podobnie jak ja.Zaczynam ME1 i ME2 i obiecuje sobie ze teraz pogram inaczej a tu kicha.
Zly byc nie umiem wiec zawsze ze mnie paragon wylazi ale historia z dialogami sie czesto powtarza i tez w sumie gram tak samo..
Ja też kilka razy próbowałam inaczej, ale jakoś wszystko i tak wychodzi praktycznie tak samo
Zła nie umiem być
A jeszcze mam takie pytanie - bo Tali coś mówi, że gdyby Shepard była quarianką to by chciała z nią "połączyć kostiumy" czy coś takiego, może ktoś kojarzy bardziej ten dialog.
Ale to jest możliwe? Bo Tali jest tylko dla faceta, tak? Więc ten tekst mówi tak czy siak każdemu?
#800
Posté 22 décembre 2010 - 09:28





Retour en haut





