Aller au contenu

Photo

Romanse - z kim, czemu, i jak? + Ogólne przemyślenia.


  • Veuillez vous connecter pour répondre
1007 réponses à ce sujet

#851
AkodoRyu

AkodoRyu
  • Members
  • 2 995 messages

_KamiliuS_ wrote...
(...)Podam teraz trzy argumenty, które rozwieją te marzenia i uczynią z ME3 jeszcze bardziej nasiąkniętą akcją i uproszczoną strzelankę:

1. Mass Effect
2. BioWare
3. EA


Ech, zapostuję bez sensu, ale co tu ukrywać...

THIS.

#852
Sporothrix

Sporothrix
  • Members
  • 936 messages

Ashii6 wrote...
Po pierwsze... Ludzie. Mass Effect to GRA, a nie tzw REAL LIFE. Geez... Sama gra to również nie sam romans. Co wy chcecie uber date dlc pack? Mają w nim dodać romanse s/s? Przyznam, że sama bym chciała jakieś romanse s/s, ale również nie będę płakała dlatego, że ich nie ma. Jedyna Li, która do mnie przemawia to Ash i dlatego gram male Shepem. Żeby z nią romansować. Z LI dla kobiet nikt mnie nie interesuje. Może Kaidan, ale z drugiej strony nie mogłabym zostawić Ash na Virmire. Także spokojnie. To tylko gra. I przestańcie z tym " Whiny, whiny " bo nie ma s/s.

Tylko że z perspektywy osoby homoseksualnej trochę inaczej to wygląda. Jak chyba wiesz, w wielu miejscach na świecie nie mamy zagwarantowanych równych praw, a osobną kwestią jest do tego nienawiść i przemoc, jaka się z nią wiąże. Ostatnio przez Amerykę przeszła fala śmierci dzieciaków (samobójstw i morderstw) z racji tego, że były ******.
Trudno więc działania Bioware, zwłaszcza przy takim klimacie, odbierać inaczej, jak splunięcie w twarz, szczególnie biorąc pod uwagę słowa Hudsona i Muzyki.

Inaczej to by też wyglądało, gdyby nie było romansu s/s w jedynce. A choćby nie wiem jak próbowali zaprzeczać, tylko głupiec albo kompletny fanatyk by nie dostrzegł, kim jest Liara. A danie jakiejś możliwości, by następnie ją odebrać, jest jeszcze gorsze, niż gdyby jej nigdy nie było.

_KamiliuS_ wrote...

Ta, jasne. I może jeszcze trudne
wybory moralne i wplecione w grę kwestie natury filozoficznej i
egzystencjalnej? Podam teraz trzy argumenty, które rozwieją te marzenia i
uczynią z ME3 jeszcze bardziej nasiąkniętą akcją i uproszczoną
strzelankę:

1. Mass Effect
2. BioWare
3. EA

Nie zapominaj o punkcie 4. - Hudson.

#853
Ashii6

Ashii6
  • Members
  • 3 298 messages

misoretu9 wrote...

Ashii6 wrote...
Po pierwsze... Ludzie. Mass Effect to GRA, a nie tzw REAL LIFE. Geez... Sama gra to również nie sam romans. Co wy chcecie uber date dlc pack? Mają w nim dodać romanse s/s? Przyznam, że sama bym chciała jakieś romanse s/s, ale również nie będę płakała dlatego, że ich nie ma. Jedyna Li, która do mnie przemawia to Ash i dlatego gram male Shepem. Żeby z nią romansować. Z LI dla kobiet nikt mnie nie interesuje. Może Kaidan, ale z drugiej strony nie mogłabym zostawić Ash na Virmire. Także spokojnie. To tylko gra. I przestańcie z tym " Whiny, whiny " bo nie ma s/s.

Tylko że z perspektywy osoby homoseksualnej trochę inaczej to wygląda. Jak chyba wiesz, w wielu miejscach na świecie nie mamy zagwarantowanych równych praw, a osobną kwestią jest do tego nienawiść i przemoc, jaka się z nią wiąże. Ostatnio przez Amerykę przeszła fala śmierci dzieciaków (samobójstw i morderstw) z racji tego, że były ******.
Trudno więc działania Bioware, zwłaszcza przy takim klimacie, odbierać inaczej, jak splunięcie w twarz, szczególnie biorąc pod uwagę słowa Hudsona i Muzyki.

Inaczej to by też wyglądało, gdyby nie było romansu s/s w jedynce. A choćby nie wiem jak próbowali zaprzeczać, tylko głupiec albo kompletny fanatyk by nie dostrzegł, kim jest Liara. A danie jakiejś możliwości, by następnie ją odebrać, jest jeszcze gorsze, niż gdyby jej nigdy nie było.

Ależ ja to rozumiem całkowicie. Tylko, że przez wieczne " whiny, whiny " te osoby sobie nie pomogą. Wyjdą tylko na kogoś kto potrafi tylko zrzędzić. Powiem jeszcze raz. Nikt nikomu nie każe romansować w grze. Nawet sama gra nie tyczy się romansów. Mi też się nie podoba podejście różnych osób do homoseksualizmu, ale co zrobić? Zrzędzenie nie pomoże.

EDIT: Ogólnie rzecz biorąc, to BW samo nie wie co chce mieć w grze, a czego nie. Miranda i Jack miały być romansem również dla FemShep, ale widać BW znów się przestraszyło/wywalili pod naciskiem jakiegoś dupka/inny powód *sigh* .

Modifié par Ashii6, 29 décembre 2010 - 08:31 .


#854
Sporothrix

Sporothrix
  • Members
  • 936 messages

Ashii6 wrote...
Ależ ja to rozumiem całkowicie. Tylko, że przez wieczne " whiny, whiny " te osoby sobie nie pomogą. Wyjdą tylko na kogoś kto potrafi tylko zrzędzić. Powiem jeszcze raz. Nikt nikomu nie każe romansować w grze. Nawet sama gra nie tyczy się romansów. Mi też się nie podoba podejście różnych osób do homoseksualizmu, ale co zrobić? Zrzędzenie nie pomoże.

A mi się zdawało, że to dokładnie dzięki temu Tali i Garrus są opcją romansową w dwójce. A przynajmniej ja nie widzę różnicy między "zrzędzeniem" a ciągłym namolnym upominaniem się.

A co do tego "nikt nie każe romansować", możnaby od razu dodać też "nikt nie każe kupować". No i prawda, tyle tylko że przez takie nastawienie ludzie się odwracają od firmy. No i rzeczywiście, ME2 był finansową porażką.

EDIT: Ogólnie rzecz biorąc, to BW samo nie wie co chce mieć w grze, a czego nie. Miranda i Jack miały być romansem również dla FemShep, ale widać BW znów się przestraszyło/wywalili pod naciskiem jakiegoś dupka/inny powód *sigh* .

I jeszcze Tali, no i Thane dla faceta.

A co do Bioware (a raczej ME teamu), jak mają takiego gościa od myślenia, to co się dziwić, że wyszło jak wyszło.

#855
Mnich21

Mnich21
  • Members
  • 604 messages
ME jest dobre takie jakie jest i dobrze że nie jest rozdarta homoseksualizmem.

Jeżeli ktoś chciałby wyzwolonego ME i hulaj dusza rób co chcesz i z kim chcesz to w Upd@te tam dali dobrą okładkę do takiej gry i z realiami ME ...

#856
Ashii6

Ashii6
  • Members
  • 3 298 messages

misoretu9 wrote...

Ashii6 wrote...
Ależ ja to rozumiem całkowicie. Tylko, że przez wieczne " whiny, whiny " te osoby sobie nie pomogą. Wyjdą tylko na kogoś kto potrafi tylko zrzędzić. Powiem jeszcze raz. Nikt nikomu nie każe romansować w grze. Nawet sama gra nie tyczy się romansów. Mi też się nie podoba podejście różnych osób do homoseksualizmu, ale co zrobić? Zrzędzenie nie pomoże.

A mi się zdawało, że to dokładnie dzięki temu Tali i Garrus są opcją romansową w dwójce. A przynajmniej ja nie widzę różnicy między "zrzędzeniem" a ciągłym namolnym upominaniem się.

Z chodzącego odkurzacza i podróby batmana zrobili opcje romansowe, bo mieli sporą liczbe fanów. Gdyby nie to, to byliby zwykłymi towarzyszami. Dla mnie by było lepiej, to te romanse z nimi są diabelnie wymuszone i sztuczne. Mniej cukierków w grze plx :|

Mnich21 wrote...

ME jest dobre takie jakie jest i dobrze
że nie jest rozdarta homoseksualizmem.
Jeżeli ktoś chciałby
wyzwolonego ME i hulaj dusza rób co chcesz i z kim chcesz to w Upd@te
tam dali dobrą okładkę do takiej gry i z realiami ME ...

Mnich, tutaj już chyba każdy wie, że jesteś homofobem, więc daruj sobie... Nie pisz jak dorośli rozmawiają, bo jak na razie nie napisałeś nic godnego uwagi.

Modifié par Ashii6, 30 décembre 2010 - 01:01 .


#857
Liosha

Liosha
  • Members
  • 1 100 messages

Ashii6 wrote...

Z chodzącego odkurzacza i podróby batmana zrobili opcje romansowe, bo mieli sporą liczbe fanów. Gdyby nie to, to byliby zwykłymi towarzyszami. Dla mnie by było lepiej, to te romanse z nimi są diabelnie wymuszone i sztuczne. Mniej cukierków w grze plx :|


Czemu tak sądzisz? Mi się od zawsze Tali podobała, miałem nadzieję, że w ME1 będzie LI, a tu lipa, albo Liara albo Ash, albo nic. Byłem tym trochę zdenerwowany. W ME2 Ash trochę zdziczała i nie widziałem dalszej przyszłości dla nas, więc byłem miły dla Tali, miałem znów nadzieję na to że będzie LI, pomagałem jej, rozmawiałem z nią dużo, a ona mi wyznała co czuje, że przez ten cały czas mnie obserwowała, czyli takie jakby przygotowanie na ten związek przez całe ME1 i ME2, po prostu ona potrzebowała czasu, żeby sobie to poukładać wszystko i zastanowić się nade mną.

#858
Mnich21

Mnich21
  • Members
  • 604 messages
Ashii6 ---> co Ty tak do starszych wjeżdżasz ? nie nauczyli by o poglądach nie dyskutować ?

Jestem homofobem a co Ci to tego ? przeszkadza ??? nie czytaj ! na prawdę myślałem że w gimnazjum albo w domu uczą tej prostej zasady x.X

#859
AkodoRyu

AkodoRyu
  • Members
  • 2 995 messages
@ poprzednia strona na temat "za dużo romansów w grze".



Nie(?)stety, romanse stały się jedną z cech rozpoznawczych Mass Effect i z przyczyn marketingowych nie można się z tego wycofać. Jeśli rozszerza się opcje w stosunku do poprzedniego tytułu, gracze chcą, by poszerzano je jeszcze bardziej, im zawsze będzie za mało. I zazwyczaj jest to ta najbardziej wokalna grupa. Jedyną opcją dla osób, które cenią sobie inne aspekty tej gry, muszą się po prostu trzymać z daleka i skupić na tym, na czym im zależy, jednocześnie szanując innych (to się tyczy wszystkich stron). Z tym szacunkiem różnie czasem bywa, dlatego trzeba patrzeć na fakty z rezerwą i trochę mniej się przejmować.



Fanów romansów będzie zawsze dużo. Z mojego punktu widzenia, jest to potrzebny wątek, gdyż nasza główna postać wyraża mało uczuć poza czynami - Shepard zawsze działa, ale nigdy nie pokazuje, co myśli (W LotSB było już troszkę lepiej). Uczucia romantyczne często wypełniają tę lukę, trochę "sztucznie", ale jednak. A developerzy chcą sprzedać swój produkt, więc kombinują jak mogą. Gracze, czując że mają jakiś wpływ na zawartość produktu, naciskają coraz bardziej. I nie można powiedzieć że ktoś powinien/nie powinien czegoś wymagać, dopóki dev jasno i zwięźle powie "nie możemy czegoś zrobić, bo to, to i tamto". Ale w ten sposób ujawniliby swoje słabe strony, więc nie powiedzą.



@misoretu9: mówiąc, "dodatkowa robota" miałam nadal na myśli ideę dodatkowego DLC (przyjęła się nazwa "romance pack" i obejmuje ona więcej, niż support s/s). Może zmienię zdanie, jeśli zakończą już wydawać te, które już planują, bo na razie widzę ME2 jako fabularnie całkiem coś zbędnego, z mnóstwem dziur i niedomówień.

Co nie znaczy, że nie lubię gry, przeciwnie.

Nie mówię też o naprawianiu jedynki, inwestowanie w przestarzały produkt mija się z celem.

#860
michal_w

michal_w
  • Members
  • 1 198 messages
Tzw. dziwni ludzie grający w Mass Effect tylko by chcieli romanse albo inne pierdoły pt. Romance DLC. Niech goście z bio i ea się skoncentrują bardziej na wątku fabularnym, zadaniami pobocznymi i gameplayem a nie będą mi robić z tej serii interaktywne porno (nawet to dobrze nie potrafią zrobić a podniecają się tym jak bóg wie co)

#861
Ashii6

Ashii6
  • Members
  • 3 298 messages

Leszek wrote...

Ashii6 wrote...

Z chodzącego odkurzacza i podróby batmana zrobili opcje romansowe, bo mieli sporą liczbe fanów. Gdyby nie to, to byliby zwykłymi towarzyszami. Dla mnie by było lepiej, to te romanse z nimi są diabelnie wymuszone i sztuczne. Mniej cukierków w grze plx :|


Czemu tak sądzisz? Mi się od zawsze Tali podobała, miałem nadzieję, że w ME1 będzie LI, a tu lipa, albo Liara albo Ash, albo nic. Byłem tym trochę zdenerwowany. W ME2 Ash trochę zdziczała i nie widziałem dalszej przyszłości dla nas, więc byłem miły dla Tali, miałem znów nadzieję na to że będzie LI, pomagałem jej, rozmawiałem z nią dużo, a ona mi wyznała co czuje, że przez ten cały czas mnie obserwowała, czyli takie jakby przygotowanie na ten związek przez całe ME1 i ME2, po prostu ona potrzebowała czasu, żeby sobie to poukładać wszystko i zastanowić się nade mną.

Może u Ciebie tak to wygląda. Odpaliłam sobie romans z Tali za drugim podejściem w grze. Byłam ciekawa czy twarz pokażą i nic. Kompletnie nic w tym romansie mi się nie podobało. To tak jakby powiedzieć... " Shepard. Cześć. Kocham Cię. Sory, że dwa lata temu byłeś dla mnie tylko człowiekiem i Ci nie ufałam... no bo byłeś człowiekiem. " Leszku, a to co nazywasz  " obserwowaniem ", to masz z rozmowy z Kelly. Wcale nie widać, żeby Tali coś takiego robiła. Równie dobrze można sobie powymyślać jak to wskoczyła Ci do łóżka przed SM, albo jak polazłeś z nią na kolacje ;)

Mnich21 wrote...

Ashii6 ---> co Ty tak do starszych
wjeżdżasz ? nie nauczyli by o poglądach nie dyskutować ?
Jestem
homofobem a co Ci to tego ? przeszkadza ??? nie czytaj ! na prawdę
myślałem że w gimnazjum albo w domu uczą tej prostej zasady x.X

Ty nie umiesz dyskutować o poglądach. Oj, nie.
Dziwnych zasad Ciebie uczyli w szkołach. A może teraz zaczęli uczyć czegoś takiego? U mnie już o kilka lat za późno, aby się dowiedzieć.

#862
AkodoRyu

AkodoRyu
  • Members
  • 2 995 messages

michal_w wrote...
Tzw. dziwni ludzie grający w Mass Effect tylko by chcieli romanse albo inne pierdoły pt. Romance DLC.


To tylko zachcianka graczy. To nie jest w planach, podkreślam. I wcale nie jest to dziwne. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. A preferencje innych zostały pominięte.

michal_w wrote...
Niech goście z bio i ea się skoncentrują bardziej na wątku fabularnym, zadaniami pobocznymi i gameplayem


Prawdą jest to, że zajmując się jednym aspektem gry, łatwo jest zaniedbać pozostałe. Dlatego warto jest powrócić do oryginalnych założeń, lub zredukować liczbę wątków a silniej rozwinąć te pozostałe. Problem w tym, że już możemy uratować wszystkich towarzyszy z ME2 do ME3 i możemy spodziewać się, że tu i ówdzie będzie coś niedorobione.

michal_w wrote...
a nie będą mi robić z tej serii interaktywne porno (nawet to dobrze nie
potrafią zrobić a podniecają się tym jak bóg wie co)


Ależ już nie przesadzajmy, wszystko w obu grach jest całkowicie w granicach dobrego smaku.

#863
Liosha

Liosha
  • Members
  • 1 100 messages

Ashii6 wrote...

 Leszku, a to co nazywasz  " obserwowaniem ", to masz z rozmowy z Kelly. Wcale nie widać, żeby Tali coś takiego robiła.


Na Normandii pewnego razu podszedłem do niej na pogaduchy i wtedy powiedziała taką ładną wiązankę o tym co od początku naszej znajomości zrobiłem dobrego dla niej, bardzo mocno to akcentowała, stąd mój wniosek, że mnie ciągle obserwowała i się w końcu zebrało jej na to żeby mi to powiedzieć. 

#864
Ashii6

Ashii6
  • Members
  • 3 298 messages

Leszek wrote...

Ashii6 wrote...

 Leszku, a to co nazywasz  " obserwowaniem ", to masz z rozmowy z Kelly. Wcale nie widać, żeby Tali coś takiego robiła.


Na Normandii pewnego razu podszedłem do niej na pogaduchy i wtedy powiedziała taką ładną wiązankę o tym co od początku naszej znajomości zrobiłem dobrego dla niej, bardzo mocno to akcentowała, stąd mój wniosek, że mnie ciągle obserwowała i się w końcu zebrało jej na to żeby mi to powiedzieć. 

Jakoś tego nie pamiętam. Ale dlatego, że to było bardzo dawno i tylko raz. Tak czy inaczej.. Dla mnie te romanse z Tali i Garrusem są sztuczne i wymuszone. Dla Ciebie nie, więc ok.

#865
Liosha

Liosha
  • Members
  • 1 100 messages
 Kwestia gustu i upodobania ;)

Teraz mam dylemat, bo jeśli w ME3 wróci Ash, to będę musiał wybierać między nią a Tali. Nie wiem co robić! Halp!

#866
Ashii6

Ashii6
  • Members
  • 3 298 messages

Leszek wrote...

 Kwestia gustu i upodobania ;)

Teraz mam dylemat, bo jeśli w ME3 wróci Ash, to będę musiał wybierać między nią a Tali. Nie wiem co robić! Halp!

Leszku, Ty już tutaj ze mną nie zaczynaj. Jakbyś naprawdę lubił Ash, to nie leciałbyś do Tali. :P

#867
Deturis90

Deturis90
  • Members
  • 619 messages

Leszek wrote...

 Kwestia gustu i upodobania ;)

Teraz mam dylemat, bo jeśli w ME3 wróci Ash, to będę musiał wybierać między nią a Tali. Nie wiem co robić! Halp!

Idź na kompromis - dwie na raz.

#868
Liosha

Liosha
  • Members
  • 1 100 messages

Deturis90 wrote...

Leszek wrote...

 Kwestia gustu i upodobania ;)

Teraz mam dylemat, bo jeśli w ME3 wróci Ash, to będę musiał wybierać między nią a Tali. Nie wiem co robić! Halp!

Idź na kompromis - dwie na raz.

Hah, to by było dobre :innocent:

P.S. Deturis90 masz bardzo ładny, stylowy awatar!


Ashii6 wrote...

Leszek wrote...

 Kwestia gustu i upodobania [smilie]http://social.bioware.com/images/forum/emoticons/wink.png[/smilie]

Teraz mam dylemat, bo jeśli w ME3 wróci Ash, to będę musiał wybierać między nią a Tali. Nie wiem co robić! Halp!

Leszku, Ty już tutaj ze mną nie zaczynaj. Jakbyś naprawdę lubił Ash, to nie leciałbyś do Tali. :P


Ja ją bardzo lubię, tylko, że w ME2 mnie nie mogła zrozumieć czemu zrobiłem to i tamto i Ash już nie było :(
Jeśli znałbym się na tworzeniu DLC do ME2 to sam zrobiłbym dla siebie jedno typu: "Ashley Williams on board! Yyyyhaa!"

A tak to została mi Tali...

Modifié par Leszek, 30 décembre 2010 - 06:18 .


#869
michal_w

michal_w
  • Members
  • 1 198 messages

AkodoRyu wrote...

michal_w wrote...
Tzw. dziwni ludzie grający w Mass Effect tylko by chcieli romanse albo inne pierdoły pt. Romance DLC.


To tylko zachcianka graczy. To nie jest w planach, podkreślam. I wcale nie jest to dziwne. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. A preferencje innych zostały pominięte.

michal_w wrote...
Niech goście z bio i ea się skoncentrują bardziej na wątku fabularnym, zadaniami pobocznymi i gameplayem


Prawdą jest to, że zajmując się jednym aspektem gry, łatwo jest zaniedbać pozostałe. Dlatego warto jest powrócić do oryginalnych założeń, lub zredukować liczbę wątków a silniej rozwinąć te pozostałe. Problem w tym, że już możemy uratować wszystkich towarzyszy z ME2 do ME3 i możemy spodziewać się, że tu i ówdzie będzie coś niedorobione.

michal_w wrote...
a nie będą mi robić z tej serii interaktywne porno (nawet to dobrze nie
potrafią zrobić a podniecają się tym jak bóg wie co)


Ależ już nie przesadzajmy, wszystko w obu grach jest całkowicie w granicach dobrego smaku.


Wiem że trochę przesadziłem ale to z frustracji tej całej sytuacji poprostu krew mnie zalewa jak czytam posty na różnych forach tych romance/sex fanboysów.

#870
Raf057

Raf057
  • Members
  • 158 messages
Moja Shepard romansowała z Garrusem ( :wub: ) ponieważ nie mogła kochać umierającego albo brzydkiego faceta co ćwiczy pompki w zbrojowni z gołą klatą i nie jest też lesbijką ( sorry za wyrażenie ).
Natomiast mój Shepard miał romans z Tali ( <3 ) , Miranda nie wchodziła w grę,dlaczego? Była ona sztywna i ciągle tylko o swoim ojcu , oczywiście nie mogę pominąć Jack. Romans z nią wydaje się zły gdyż nie chcę mieć Shepa porażonego falą uderzeniową podczas stosunku ( nawet leki Mordina by nie pomogły !!! ) Jakby można było romansować z Kasumi Goto rozpatrzył bym tę myśl  .

Modifié par Raf057, 26 janvier 2011 - 07:29 .


#871
AzzaQuel

AzzaQuel
  • Members
  • 118 messages
Sprawdziłem oczywiście wszystkie dostępne watki romansowe dla Sheparda w wersji męskiej (bo tylko jedną postacią gram bez przerwy). Ale wyjściowo (fabularnie) w ME bez większych dylematów zdecydowałem się na Liarę. Po prostu bardziej przemawiała do mnie jako "kobieta" - jeśli można tak to ująć. W ME2 dylemat był większy za pierwszym razem Jack (byłem już nakręcony na romans z nią z samych zwiastunów) i to nie maszynowni, a w ostatnim akcie. Chodź nie powiem, że Miranda nie była "kuszącą opcją". Za drugim razem pozwoliłem sobie na zbliżenie z Jack, a rozwinąłem w pełni wątek romansowy z Mirandą.

Zauważyłem, że Jack jest raczej niszową faworytką. Nie wiem dla czego. Moim zdaniem świetna i intrygująca postać - na swój szczególny sposób pociągająca. Zresztą dla mnie kolejnym (+) na jej stronę to fakt, że podobnie ciężką wyobrażam sobie przeszłość swojego Sheparda, który wychowywał się w gangu na Ziemi.

#872
Guest_Venydar_*

Guest_Venydar_*
  • Guests
@AzzaQuel - Twojego Shepka też wykorzystali na Ziemi? Głupie, wiem, nie mogłem się powstrzymać :)



W jedynce dylemat ten towarzyszył mi za każdym przejściem gry. Liara czy Ash. Z jednej strony Liara, ciekawa, obca, czuła, czasem niezdarna, urocza. Z drugiej Ashley, która ma problemy z obcymi z powodu historii swojego dziadka, skryta, nie daje znać, że jest zainteresowana wprost, twarda ale jednocześnie delikatna, lubi poezję. To do prawdy jest cholernie trudny wybór, no ale ej - to jest gra studia BioWare! Tak musi być;)



W drugiej części stawiam zawsze na przedzie kontynuację romansu z ME1. Dopiero w następnej kolejności jest Tali (chyba nie musze wyjaśniać dlaczego ;) ), a następnie na równi Mirandę i Jack. Mirandę polubiłem trochę bardziej po przeczytaniu jej akt w bazie Handlarza Cieni, a Jack - za ten krytyczny moment kiedy to pyta się czy chcemy od niej tylko seksu czy nie. I za jej reakcję.



Kobietą nie grałem. Podrywać mojego ziomka Garrusa? Cholera nie.

#873
AzzaQuel

AzzaQuel
  • Members
  • 118 messages
Nie chodzi mi o projekt Zero, ale to co działo się z nią później (nie sądzisz, że prowadziła w sumie przestępczą tryb życia?:bandit:). Po prostu podobne wzorce zachowania i cechy charakteru wyobrażam sobie u młodego Shepard'a, który ma w pochodzeniu "Ziemia". Ale ok, chyba aż tak bardzo Twoja uwaga mnie to nie dotknęła ;)
A Ash wydaje mi się zabawna kiedy z tym całym patosem wali wierszem - zwłaszcza tuż przed stosunkiem. Zresztą, nawet sekwencja samego seksu - Liara ma bardziej rozbudowaną. Moim zdaniem brak konkurencji. A z DLC zaczynam dopiero od dziś. Kilka godzin temu wydałem 120zł na punkty i właśnie ściągam większość... nie mogę się doczekać :D

 Co do romansów z Garrus'em... to się zgadzam. Nie wyobrażam sobie empatycznego wcielenia się w kobietę... no wiecie lubię Wrexa, nawet bardzo - ale są pewne granice.

Modifié par AzzaQuel, 26 janvier 2011 - 11:56 .


#874
Guest_Venydar_*

Guest_Venydar_*
  • Guests
Spokojnie. Żartowałem!

#875
AzzaQuel

AzzaQuel
  • Members
  • 118 messages
Jestem spokojny i też żartowałem.

Modifié par AzzaQuel, 26 janvier 2011 - 11:58 .