W ME2 z tego co sprawdziłem lub widziałem wynika, że najlepsze wątki romansowe mają Miranda i Thane. Najbardziej mnie rozczarował romans z Jack. Za długo odpychała Sheparda od siebie i udawała twardą jak skała, a jej późniejsze łzy w kabinie były dla mnie naciągane. Wolę już "the priiize" Jacoba
Romanse - z kim, czemu, i jak? + Ogólne przemyślenia.
#876
Posté 27 janvier 2011 - 12:40
W ME2 z tego co sprawdziłem lub widziałem wynika, że najlepsze wątki romansowe mają Miranda i Thane. Najbardziej mnie rozczarował romans z Jack. Za długo odpychała Sheparda od siebie i udawała twardą jak skała, a jej późniejsze łzy w kabinie były dla mnie naciągane. Wolę już "the priiize" Jacoba
#877
Posté 27 janvier 2011 - 04:15
Dodatkowo z Ashley nie szło tak łatwo jak z Liarą, co mi się podobało. I chociaż jedno co troszkę mnie irytowało, to to, że nie było takiej opcji jak w przypadku ME2 z Mirandą tzn. gdy pytała się czy Shep jest zainteresowany, można było odpowiedzieć twierdząco lub przecząco. Tego brakowało w ME1, przez co chcąc być miłym dla Liary źle to odczytała i musiałem ja z kolei wczytywać save
A poza tym tak jak i Vexilium wolę ludzi.
Co może być nieco dziwne, bo mój Shepard jest idealistą który woli współistnienie ludzi i innych istot, niż stawiania ludzkości na piedestale.
Poza tym, zastanawiam się czym zostaniemy uraczeni w ME3 pod względem romansów i mam nadzieję, że jednak Ash/Kai będą mieć "nieco" więcej do powiedzenia niż w poprzedniej części.
#878
Posté 27 janvier 2011 - 07:07
Chcę mieć TALI do romansowania (kontynuowania) ;] No i niech zostanie reszta tak jak jest. (tzn. niech nie będzie sytuacja że nagle jest bi jakoś by mnie to zniesmaczyło ...)
#879
Posté 27 janvier 2011 - 10:11
Modifié par drakon 760, 12 juin 2011 - 06:08 .
#880
Posté 28 janvier 2011 - 12:05
#881
Posté 28 janvier 2011 - 11:16
Mam też jedną solucję na Twój problem Michał - jeśli czegoś nie chcesz, po prostu tego nie rób. Nie czytaj spoilerów, nie oglądaj filmików na youtube, nie wdawaj się w szczegóły...
#882
Posté 28 janvier 2011 - 08:50
Przecież Tali już teraz wyraźnie podrywa femShepard. Tyle tylko, że poprzestaje na tekście, że "gdyby była quarianką"... (ciąg dalszy w wyciętych dialogach).Mnich21 wrote...
Ja wybitnie wielkich wymagań nie mam ;]
Chcę mieć TALI do romansowania (kontynuowania) ;] No i niech zostanie reszta tak jak jest. (tzn. niech nie będzie sytuacja że nagle jest bi jakoś by mnie to zniesmaczyło ...)
A Jack wprost mówi o sypianiu z facetem i kobietą.
Co do Mirandy... Czyż nie została zaprojektowana jako idealna kobieta (w wizji faceta...)?
Z kolei Thane i Garrus bodajże (bo jestem dumną posiadaczką pustego achievementa) mówią coś o pociągu do tej konkretnej ludzkiej kobiety, więc równie dobrze mogliby się zakochać w facecie. Zresztą, pewnie bardziej by przypominał samicę ich gadzich gatunków.
Nie ma więc merytorycznych przeciwskazań, a wziąwszy pod uwagę iż na myśleniu, że zrobimy wszystko, by zadowolić tępawych bigotów (joł, wydekoltowane biusty i tyłki i ło fuj, trzeba szybko wyciąć s/s romanse, bo chcemy, aby było "niewinnie i zabawnie") daleko nie zajechali, gdyż ME2 nie sprzedaje się wcale dobrze, można się spodziewać zmiany na tym gruncie.
#883
Posté 28 janvier 2011 - 08:52
Modifié par misoretu9, 28 janvier 2011 - 08:52 .
#884
Posté 28 janvier 2011 - 09:07
#885
Posté 28 janvier 2011 - 11:22
Co zaś do sensowności wprowadzenia takiego wątku w trzeciej części, można zarazem zapytać, jaki niby sens miało nagłe pojawienie się tego typu uczuć u Garrusa czy Tali dopiero w dwójce.
Prawda jest taka, że tu chodzi tylko o zadowolenie fanów. A ci żądający s/s LI stali się po premierze dwójki dużo bardziej głośni, i nie są to jedynie osoby LGBT. Założycielem grupy z mojej sygnaturki (dodam, że jednej z najliczebniejszych na tym forum) jest bodajże facet hetero.
Wiele rzeczy stało się także znacznie bardziej wyraźnych. DAO mimo gorszego budżetu i bardziej niszowego charakteru, no i oczywiście elfa biseksa (który pewnie razi homofobów bardziej niż niebieski substytut lesbijki), nie odbiegał wiele sprzedażą od ME2. A z kolei o wynikach takiego Fallout: New Vegas, w którym sobie pozwolono nawet wkurzyć powergamerów (aby dostać bardzo przydatny plus do obrażeń przeciw większości przeciwników w grze, musisz wziąć perk robiący z twojej postaci geja/ew. biseksa jeśli weźmiesz też inny), Bioware może tylko marzyć.
Podsumowując, raczej nie ma nikogo, kto by nie kupił gry tylko z tego powodu, że jest w niej zawarta opcja, która mu się co prawda nie podoba, ale z której absolutnie nie musi korzystać. W drugą stronę jest już nieco gorzej.
#886
Posté 29 janvier 2011 - 12:59
Ale jak już się poczuje taki wyzwolony chcę mieć opcję romansowania z Garrusem i Jacobem trójkącik mógł by być poczułby się mój Shep wyzwolony !
#887
Posté 29 janvier 2011 - 09:12
#888
Posté 29 janvier 2011 - 10:49
Tylko niech Jacob założy torbę na głowę i jazda !
#889
Posté 01 février 2011 - 01:23
I a propos, czyli Jacob Cię nie pociąga (od szyi w górę), ale Thane i Garrus już tak?
#890
Posté 01 février 2011 - 04:22
A co, jak się bawić to się bawić
O innych rasach już nawet nie wspominam
Modifié par xsas7, 01 février 2011 - 04:22 .
#891
Posté 01 février 2011 - 05:13
A Legion uhhh... ciekawe czym by to robił elektrodami !!?
#892
Posté 01 février 2011 - 08:45
A jak dobrze pójdzie to przejdzie taki upgrade jak Cyloni z "Battlestar Galactica", albo Anderw z "Bicentennial Man".
No a wracając do romansów i wątków ******, ja wszystko potrafię zrozumieć, ale wystarczy, że Liara i w ogóle Asari są raczej hermafrodytami (chociaż w "wersji" male to bardziej jednak transseksualistami?), jeśli można tak ich nazwać. Także związki tej samej płci mnie osobiście wprawiałyby w niesmak.
Oczywiście nie musiałbym ich sprawdzać (nawet bym nie miał zamiaru) ale sama myśl o tym powoduje, że jakiegokolwiek romansu z taką postacią bym nie prowadził. No i niech chociaż nie zrobią tak z wszystkimi.
A jakby tak dalej poszło, to za jakiś czas okaże się, że są miłośnicy romansowania z Varenem i co wtedy?
Modifié par xsas7, 01 février 2011 - 08:51 .
#893
Posté 01 février 2011 - 09:09
#894
Posté 01 février 2011 - 09:23
#895
Posté 01 février 2011 - 09:32
Dokładnie, jakoś też lepiej znoszę/znosiłbym romansowanie maleShepa z biseksualistkami (Kelly?, Liara), niż... facetami (czy to bi czy to ******)
I ta niezręczna sytuacja gdy maleShep wchodzi do WC a tam Jacob z jakimś facetem.
No i jeszcze są Pyjaki, ale to już chyba podchodzi pod (kosmo)zoofilię
W każdym bądź razie, jeśli chodzi o "normalne" (cokolwiek dla kogokolwiek to oznacza) romansowanie, to szkoda, że nie ma takiej możliwości z Kasumi, a odbieram ją jako taką ludzką odpowiedź na Tali, też jest technikiem, no i też ma "kaptur" przesłaniający częściowo co prawda twarz, ale jest.
Modifié par xsas7, 01 février 2011 - 09:43 .
#896
Posté 01 février 2011 - 10:26
Mnich21 wrote...
misoretu9 ---> teraz doszło do mnie pewne stwierdzenia skoro chodzi tutaj głównie o zadowolenie fanów i mogą w każdej chwili dać lesbijskie teksty (albo gejowskie/biseksualne), to nic nie szkodzi na przeszkodzie by dać do współżycia też jakieś Vorche,Vareny,Hanarów albo rakni (każdy ma inny fetysz) i wątpię czy by każdy to tak ochoczo zaakceptował.
Ech, jak zwykle gdy homofob nie ma co powiedzieć, to sili się na porównywanie homoseksualizmu do zoofilii (varren).
W tej kwestii powiem tak.
Od strony aksjologicznej nie ma to ze sobą nic wspólnego dlatego, bo zwierzęta nie są istotami rozumnymi, dwoje dorosłych ludzi zaś dysponuje poziomem świadomości na zbliżonym poziomie - gdy więc oboje wyrażają na to zgodę, nie ma mowy o wykorzystywaniu, co by miało miejsce w przypadku dziecka lub osoby chorej lub ograniczonej umysłowo. A skoro mówimy o ME, to nie tylko ludzie, dlatego seks z Garrusem nie mierzi, choć od strony fizycznej nie różni się przecież od seksu ze zwierzęciem.
Od strony estetycznej zaś, sorry ale to raczej seks heteroseksualny jest bliższy zoofilii. W końcu dwie kobiety lub dwaj mężczyźni mają z grubsza podobne ciała. Kobieta i mężczyzna zaś, inne. Podobnie jak człowiek i zwierz.
Jednak strona estetyczna nie ma żadnego znaczenia, toteż się nie obnoszę jak dziecko z tym, że męskie ciało to widok jak dla mnie nieprzyjemny.
Jeśli zaś chodzi o takich hanarów czy vorche, to sprawa wygląda podobnie jak z Garrusem. Z tą tylko różnicą, że IMO te rasy to zwykłe dżołki.
To tyle jeśli chodzi o porównanie do zoofilii. Co do reszty twojej wypowiedzi, widzę że nie zrozumiałeś o czym pisałam. Jak widzisz, tu wszystko się odbywa poprzez oddolne naciski. Nikt nie naciska by były romanse ze stworami, które wymieniłeś, więc kto by miał się piklić. A masa ludzi się domaga jednak romansów tej samej płci. Ci zaś którzy ich nie chcą nie są targetem, o który przynajmniej wizerunkowo EA by chciała zabiegać (ostatnio nawet wypuścili antyhomofobiczne reklamówki z serii "it get's better").
#897
Posté 01 février 2011 - 10:47
Srsly zią, pomieszanie z poplątaniem. Asari wg Codexu są samicami. W biologii oznacza to tyle, że mają jajniki (nie ma żadnego wspólnego dla wszystkich gatunków mechanizmu powstawania samców czy samic, a w ramach ciekawostki, znany jest też przypadek osoby, która mimo posiadania w pełni sprawnego chromosomu Y rozwinęła się jednak jako kobieta ze sprawnymi jajnikami - prawdziwa rzadkość - a to z powodu mutacji genu w chromosomie 17). Hermafrodyta to istota, która ma zarówno jądra, jak i jajniki.xsas7 wrote...
No a wracając do romansów i wątków ******, ja wszystko potrafię zrozumieć, ale wystarczy, że Liara i w ogóle Asari są raczej hermafrodytami (chociaż w "wersji" male to bardziej jednak transseksualistami?), jeśli można tak ich nazwać. Także związki tej samej płci mnie osobiście wprawiałyby w niesmak.
Transseksualizm zaś to poczucie przynależności do przeciwnej biologicznie płci, co prawdopodobnie jest spowodowane oddziaływaniem prenatalnych hormonów płciowych na rozwijające się struktury mózgu, a w tym wypadku konkretnie na jądro łożyskowe prążka krańcowego.
Skoro asari mają tylko jedną płeć, im to nie grozi. Notabene, skoro są to istoty seksualne, wynikałoby z tego, że od strony seksualnej pociągają je jednak wyłącznie asari i ludzkie kobiety (i quariańskie), ze względu na podobieństwo.
To podobnie jak z niektórymi samozdeklarowanymi biseksualistkami, które potrafią się zakochać w osobie każdej płci (co ciekawe, badania naukowe wskazują, ze tak naprawdę każdy człowiek jest "bi-romantic"), ale gdy to robią ze swym chłopakiem, myślą o kobietach (lub vice versa w przypadku seksualnej heteryczki).
Ciekawe o kim myśli Liara, gdy jest z menShepem
#898
Posté 01 février 2011 - 11:30
1) No ja bym nie powiedział, że Varrena można podciągnąć pod zoofilię - tak, tak, wiem to jest taki nasz Ziemski pies, ale sam pewien Kroganin na Tuchance powiedział, że Vorche różnią się od Varrenów tym, że potrafią strzelać i rzadziej robią pod siebie (czy coś w tym stylu)misoretu9 wrote...
1) [...] Ech, jak zwykle gdy homofob nie ma co powiedzieć, to sili się na porównywanie homoseksualizmu do zoofilii (varren). [...]
[...] Jeśli zaś chodzi o takich hanarów czy vorche, to sprawa wygląda podobnie jak z Garrusem. Z tą tylko różnicą, że IMO te rasy to zwykłe dżołki. [...]
2) [...] Od strony estetycznej zaś, sorry ale to raczej seks heteroseksualny jest bliższy zoofilii. W końcu dwie kobiety lub dwaj mężczyźni mają z grubsza podobne ciała. Kobieta i mężczyzna zaś, inne. Podobnie jak człowiek i zwierz.[...]
Tak więc albo Vorche to również zwierzęta, albo Varenów nie można traktować jak zwierząt.
2) Hę? czyli heteroseksualizm jest wynaturzeniem? bliższy zoofili? OMG!
A mi się wydawało, że jednak ciało kobiety i mężczyzny w pewnych sprawach (kluczowych dla "rozwoju" cywilizacji) jest ze sobą kompatybilne. To jak próbowanie otwarcia zamka w drzwiach innym zamkiem zamiast kluczem.
No ale zostawmy ten wątek bo odbiegniemy za bardzo od tematu głównego.
Co do Asari, to jeśli są samicami, to żaden sex nie jest w sumie potrzebny (z tego co pamiętam Liara w ME1 mówiła w jaki sposób następuje połączenie)
misoretu9 wrote...
"Skoro asari mają tylko jedną płeć, im to nie grozi. Notabene, skoro są to istoty seksualne, wynikałoby z tego, że od strony seksualnej pociągają je jednak wyłącznie asari i ludzkie kobiety (i quariańskie), ze względu na podobieństwo.
To podobnie jak z niektórymi samozdeklarowanymi biseksualistkami, które potrafią się zakochać w osobie każdej płci (co ciekawe, badania naukowe wskazują, ze tak naprawdę każdy człowiek jest "bi-romantic"), ale gdy to robią ze swym chłopakiem, myślą o kobietach (lub vice versa w przypadku seksualnej heteryczki)."
Wyłącznie asari i ludzkie kobiety? cóż... kopulowanie pewnie nastarcza trochę trudności, ale mniejsza z tym.
A co do badań naukowych, to naukowcy za paręset $$$ stwierdzą co tylko się im się podsunie po nos. Każdy jest BI? to prawie jak "ukryty" ******.
W każdym razie ja wolę pozostać przy "kompatybilności" fizycznej nawet jeśli to za jakiś czas okaże się anomalią.
Modifié par xsas7, 01 février 2011 - 11:32 .
#899
Posté 01 février 2011 - 11:42
#900
Posté 02 février 2011 - 12:29
A ja nie jestem homofobem... nie boję się ich, mnie oni po prostu obrzydzają (to nie jest homofobia) po prostu wkurwi. mnie ich parda równości to wszystko.
Poza tym patrz mój post wyżej był o tym by zrobić możliwość wprowadzenia gejowskich tekstów do ME więc absolutnie nim nie jestem, a wręcz przeciwnie osoba trzecia mogłaby mnie posądzić o homoseksualizm a Ty mi mówisz o homofobii ... (fail jak dla mnie...)
Poza tym zoofilia jest blisko i heteroseksualizmu i homoseksualizmu zależy od tego jakiej płci jest dane zwierze.
No i na koniec, skoro już tak robimy zamiary robienia z niektórych dziewczyn biseksualistki nikt nie powinien zabraniać dodania jakiś tekstów dla Garrusa do mele Shepa. No przykro mi ale pewnie wielu gejów też w to gra i oni pewnie też by tak chcieli mieć.
To takie moje argumenty by nie zniesmaczać gry choć już występuje takowa.
PS: nie wiemy czy istnieje tam zoofilia możliwe że jest legalna ? kto wie.





Retour en haut




