Teraz zaczynam po raz trzeci i będzie ciężko mi się zdecydować czy kontynuować podobną politykę.
Jeszcze wracając do Liary - nie uważacie, że ta postać naprawdę wiele straciła z wyrazistości charakteru?
Mnich21 wrote...
PS: nie wiemy czy istnieje tam zoofilia możliwe że jest legalna ? kto wie.
Modifié par xsas7, 02 février 2011 - 11:48 .
Znasz pojęcie ironii?xsas7 wrote...
1) No ja bym nie powiedział, że Varrena można podciągnąć pod zoofilię - tak, tak, wiem to jest taki nasz Ziemski pies, ale sam pewien Kroganin na Tuchance powiedział, że Vorche różnią się od Varrenów tym, że potrafią strzelać i rzadziej robią pod siebie (czy coś w tym stylu)
No nie bardzo, co usłyszałam od wielu biseksualistek.2) Hę? czyli heteroseksualizm jest wynaturzeniem? bliższy zoofili? OMG!
A mi się wydawało, że jednak ciało kobiety i mężczyzny w pewnych sprawach (kluczowych dla "rozwoju" cywilizacji) jest ze sobą kompatybilne.
Nie jest potrzebny, ale tak jak powiększone piersi czy orgazm u kobiet IRL, najwidoczniej po prostu jest. For fun.Co do Asari, to jeśli są samicami, to żaden sex nie jest w sumie potrzebny (z tego co pamiętam Liara w ME1 mówiła w jaki sposób następuje połączenie)
Dlatego biedny menShep. I biedna Liara.Wyłącznie asari i ludzkie kobiety? cóż... kopulowanie pewnie nastarcza trochę trudności, ale mniejsza z tym.
Widzę, że muszę Cię pokrótce wyedukować jak działa nauka. Otóż niezaprzeczalnie nie ma naukowców w pełni obiektywnych, każdy wierzy w jakiś paradygmat wynikający z wychowania i "prawd" wpajanych od dzieciństwa, jak i podczas nauki. Dlatego każde badania obarczone są ryzykiem biasu.A co do badań naukowych, to naukowcy za paręset $$$ stwierdzą co tylko się im się podsunie po nos. Każdy jest BI? to prawie jak "ukryty" ******.
Jak już powiedziałam, lipa a nie kompatybilność. Kobiety są kompatybilne na tyle, że istnieje zjawisko polegające na tym, że po jakimś czasie wspólnego pożycia ujednolicają im się okresy - czyli w tym samym czasie mają dni płodne (a więc i zwiększoną ochotę), choć z drugiej strony też miesiączka jest w podwójnym wydaniu.W każdym razie ja wolę pozostać przy "kompatybilności" fizycznej nawet jeśli to za jakiś czas okaże się anomalią.
Modifié par misoretu9, 02 février 2011 - 01:06 .
Guest_Venydar_*
Modifié par xsas7, 02 février 2011 - 05:13 .
Modifié par drakon 760, 06 septembre 2011 - 02:00 .
drakon 760 wrote...
Rasy w ME nie mają kompatybilnego DNA turianin,który zje ludzkie jedzenie umrze,a seks po między przedstawicielami obu gatunków jest dla każdego z nich niebezpieczny jeśli nie zachowa się ostrożności.Mordin każe niczego nie połykać. [...]
Modifié par xsas7, 02 février 2011 - 08:36 .
Modifié par drakon 760, 12 juin 2011 - 06:06 .
drakon 760 wrote...
Jeśli chodzi a Ashley to prawdopodobnie nie grałeś panią komandor i dlatego u ciebie jest jedynka a u mnie 2.Jeśli chodzi o Thane`a to trochę jego zachowanie przypomina mi Liarę z ME 1 i stąd ta 2.Natomiast 2 u Kasumi to dlatego,że jest taka miła może ma takie sposób bycia,ale nie jestem co to tego do końca przekonany stąd ta 2.
Modifié par drakon 760, 21 novembre 2011 - 02:17 .
No tak, bo dotąd były ostoją buconady, a więc tak ma zostać.Ontologic wrote...
Nie dość, że od dobrej dekady gry komputerowe są drastycznie streamlinowane dla konsolowej generacji abderytów, to jeszcze teraz goszyści uczynili sobie z nich front walki ideologicznej. Już tylko patrzeć, jak w misjach kolejnej odsłony Mass Effect'a będziemy odbijać foki z rąk japońskich kłusowników lub sadzić drzewka dla dobrego samopoczucia postępowego "targetu" Bioware.
misoretu9 wrote...
OMG! No dobrze, ale Ty chyba nie posiadasz kloaki, prawda? i jeśli są odpowiednie narządy płciowe skonstruowane u danych osobników tak a nie inaczej, to oznacza, że inaczej ich nie "włożysz".Mało wiesz o świecie przyrody. U ptaków dla przykładu, poza nielicznymi wyjątkami, obie płcie mają taki sam narząd zewnętrzny - kloakę. I świetnie sobie radzą.
Wybacz, ale gdyby Twoi rodzice też tak stwierdzili, to byś tutaj w ogóle nie pisała. I to stwierdzenie faktu. a nie obraza, żeby nie było.Tak więc dziękuję za taką "kompatybilność".
Suidakra77 wrote...
Witam
mam pytanie; czy to prawda ze aby móc romansować z Mirandą trzeba rozwiązać jej kłótnie z Jack za pomocą idealisty/renegata (tekst czerwony/niebieski)? Byłem dla Mirandy bardzo miły, podczas kłótni wybrałem Mirande (normalny "biały" wybór) ale do romansu nie doszło; tylko smyrneła mnie raz dłonią po uratowaniu jej siostry i tyle. Zaznaczam ze gram 1 raz i jeszcze nie przeszedłem gry ale już wyleciałem na samobójczą misję wiec proszę o oszczędzenie spoilerów jak co.
Modifié par xsas7, 03 février 2011 - 09:53 .
xsas7 wrote...
Gdy się nie wdało z nikim w romans w ME2 (oprócz Kelly) to wtedy Shepard idzie rozmyślać do swojej kajuty.
Modifié par Suidakra77, 03 février 2011 - 10:03 .
Modifié par xsas7, 03 février 2011 - 01:46 .
xsas7 wrote...
Po prostu nie wdałeś się z nikim w romans, gdybyś poszedł jeszcze raz przed wejściem w Omega4 do Mirandy i pogadał, to byś miał z nią romans i adwekwatnie jest z innymi postaciami romansowymi.
Modifié par Suidakra77, 03 février 2011 - 01:56 .
Modifié par xsas7, 03 février 2011 - 03:05 .