Aller au contenu

Photo

Towarzysze których lubimy i dlaczego? (spoilers)


  • Veuillez vous connecter pour répondre
407 réponses à ce sujet

#301
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Liara moja ulubiona towarzyszka w ME. W pierwszym ME urocza miła i sympatyczna pani archeolog. Introwertyczka, która zakochuje się w komandorze/pani komandor jeśli Shepard wybierze Ash lub Kaidana pozostaje dobrą przyjaciółką. W ME2 dziewczyna vamp, osoba bezwzględna idąca po trupach do celu.

Jesteśmy dumni z naszej uczennicy zwłaszcza Jenny Shepard jest z niej bardzo dumna. Ale wciąż pamiętamy, że pod maską bezwzględności kryje, się wciąż ta sama Liara jaką poznaliśmy w pierwszym ME dlatego jej bardzo ufamy, po zagraniu w DLC więzi Liarą z nami z pewnością się wzmocnią.

Kaidan bardzo sympatyczny i zrównoważony dobrze się z nim rozmawiało polubiliśmy go niestety zginął na Virmirze. Ash dziewczyna ostra bezpośrednia lubiąca poezję nieufna wobec kosmitów nasza kolejna uczennica, którą bardzo polubiliśmy widzieliśmy i widzimy w niej ogromny potencjał. Rozmowa na Horyzoncie nas bardzo zasmuciła nie widzieliśmy w tej rozmowie tego co chcieliśmy zobaczyć, ale mamy nadzieje, że w ME3 pojawią się jakieś tajne akta na temat Ash, które, spowodują, że będziemy z niej takiej dumni jak z Liary.

Garrus osoba obowiązkowa pragnąca sprawiedliwości, Tali dziewczyna miła, infantylna nasi najbardziej zapatrzeni w nas padawani. Jesteśmy z nich dumni. Garrus nawet w najśmielszych snach nie przypuszczaliśmy, że zostanie archaniołem. Tali zdobyła szacunek floty i być może w 3  sięgnie po władze mimo, że w pewnym stopniu pomogliśmy swojej uczennicy to bardzo cieszymy się z jej sukcesów.

Lubimy Kelly dziewczyna się o nas troszczy. Jacob nic o trosce o Shepard/a nie wspominał, ale jak Jacob przeżyje chce się upić z Shepard/em. Cóż drużynie po tak trudnej misji będzie należeć się chwila relaksu. A za rok kolejne balanga z panią doktor. Wrex uczeń starszy od nas silny mające wizje przyszłości krogan, której się trzyma posiada instynkt zabójcy dzięki, któremu wiele razy przetrwał jesteśmy dumni z jego sukcesów na Tuchance.

Może jest w pewnym stopniu faworyzowana, ale chyba tylko pod tym względem, że nie może zginąć ani w pierwszym ME ani w ME2 (ale bardziej faworyzowani są według mnie Garrus i Tali są w drużynie w obu częściach a Liara tylko w DLC). Tak bardzo chcesz uśmiercić biedną Liarę po tym wszystkim co ona zrobiła dla Shepard/a. Być może będzie taka możliwość w ME 3 kiedyś już o tym kiedyś wspomniałem a finał przygód Shepard/a podobno ma być dramatyczny.

Wpadł mnie do głowy taki pomysł, że w ME3 Shepard zginie ze swoją ukochaną/ukochanym i Liara będzie mogła tylko zginąć jeśli jest miłością Shepard/a w innym wypadku przeżyje ME3.

O filmie kiedyś już pisałem sam używam często tego argumentu o ciele w końcu dla widzów nie grających w ME będzie to logiczniejsze. Ktoś napisał, że najlepiej byłoby zrezygnować w filmie z wątku romansowego nawet się zgadzam z tą osobą, ale film będzie produkcji USA co oznacza, że główny bohater, który ratuje galaktykę musi mieć romans.

Modifié par drakon 760, 10 novembre 2011 - 01:23 .


#302
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages
*Głębokie westchnienie* To właśnie problem z Liaramancerami. Cokolwiek się napisze. Oni zawsze bla bla bla - to samo. I do tego: jacyś my są słodkie, wrażliwe chłopaki...
I tak wspominałeś. I po raz kolejny nawet nie po kłopotałeś się by zrozumieć o co mi chodzi. Na poprzedniej stronie skomętowałam wszyskie twoje "argumęty". Po co się do tego odnosić. Lepiej dalej walić tę samą papkę. "Liara jest słotka, zdobyła nasze ciało, nosi maskę bezwzględnej, i nie jest faworyzowana bo nie jest w team".... OMG i facepalm.


"Garrus nawet w najśmielszych snach nie przypuszczaliśmy że, zostanie archaniołem."- WTF? Jakie najśmielsze sny? Jaki archanioł? To tylko ksywka. Poza tym to było całkiem przewidywalne że to on i jest to całkiem w jego stylu.

No i dlaczego używasz słowa "my"? Chyba tylko ty.

Modifié par Aneczka, 11 janvier 2011 - 10:03 .


#303
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Aneczka pierwsza część posta była pisana pół żartem pół serio a  przez słówko "my "miałem na myśli moje wszystkie 3 postacie i samego siebie, a ponadto forma była żartobliwa dlatego używałem słówka "my", które nie pojawia się już w drugiej i trzeciej części mojego posta. Aneczka ależ, ja cię doskonale rozumiem, że nie lubisz Liary ,ale to, iż wzbudza ona w tobie takie negatywne emocje jest już mi trudno zrozumieć.

Aneczka to co napisałaś na poprzedniej stronie na temat Liary to mniej więcej to samo co napisałaś w innych tematach poruszających temat Liary, poza tym pierwsza cześć mojego posta miała charakter ogólny i nie była skierowana do ciebie. Do ciebie była tylko skierowana część druga i częściowo trzecia. Poza tym walisz mniej więcej ten sam tekst do, którego się odnosiłem już w jednym z tematów, jak widać z twoich wypowiedzi bez rezultatu. Faktycznie jest tam kilka nowych rzeczy na temat Liary,ale przecież cokolwiek bym nie napisał i tak cię nie przekonam. Odniosę się tylko do tego jak to się stało iż Liara zdobyła szybko taką pozycję.Otóż była ona córką Benezji z tego co na teraz wiemy jedyną. Ponieważ Benezja zginęła a w społeczności asari matki są bardzo cenione, Liara dostała po niej spadek i wykorzystała go by zdobyć obecną pozycję. To oczywiście tylko moja teoria, ale wydaje się dość prawdopodobna.

Jeśli chodzi o pierwsze zdanie w twoim poście mogę powiedzieć tylko tyle:

*Głębokie westchnienie* To jest właśnie problem z hatersami Liary.Cokolwiek się napisze. Oni zawsze bla bla bla-to samo.I do tego: nikt nie potrafi zrozumieć jak ta Liara jest zła, podła, mdła i nudna tylko my widzimy prawdę...

To co napisałem w poprzednim poście to stwierdzenie faktu, że Liary nie ma w drużynie i nie może zginąć. Osobiście bym wolał ją mieć w drużynie co spowodowało by,że mogła by zginąć. Komiks i DLC mógł by być o kim innym. Jakby Liara zamieniła się z Tali na rolę czyli Tali dostaje komiks i DLC a Liara jest w drużynie to w poprzednim poście napisałbym prawie to samo czyli "chyba Tali jest faworyzowana pod tym względem, że nie może zginąć w ME2". Rozumiem, że wtedy według ciebie zamiast być Liaromaniakim to był bym Talimaniakiem.

Modifié par drakon 760, 10 novembre 2011 - 01:28 .


#304
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages
*Jeszcze głębsze westchniecie*... Zabieg z przedrzeźnianiem jest taki infantylny, wiesz? Sugeruje że nie potrafisz samodzielnie napisać sprawnej riposty.

Czyż nie napisałam że jeszcze nie jestem jej heatersem (nawet nigdy nie spotkałam takiego- nie używaj liczby mnogiej albo podaj mi adres takich)? Poza tym nawet nie chcesz przemyśleć tego co napisałam. Nie musisz się ze mną zgodzić ale weź to chociaż pod uwagę.

Nie powiem też że jest zła, podła, nudna itp.

Jeszcze raz prościej:
Wkurza mnie to że z nieśmiałej samotniczki (która czasem mnie drażniła ale na ogól była w porządku i nawet ją lubiłam) przekształciła się w "mega arcy power zajebistą laskę". (Błagam daruj tu sobie argument z maską).

Mam tu bardziej pretensję do scenarzystów niż do niej samej (ciężko mieć, przecież to fikcyjna postać). Jakby stwierdzili że poprzednia koncepcja jest zła. A zadanie gdzie mam jej podać kogo ma zabić (to czytanie z terminali- kto jest szpiegiem czy czymś takim). Widzę teksty:"zabij kroganina, zabij vorcha, zabij turianina"... Co za upadek moralny- jakby się czegoś nawąchała. Nie wyobrażam sobie by jakakolwiek z innych postaci miała mi zlecić takie zadanie. Mafia i betonowe buciki normalnie. Mianowanie jej Shadow Brokerem (czytaj: amoralnym, bezwzględnym dupkiem na poziomie TIMa) jest już skrajną przesadą (i to głównie mi się nie podoba). Do tego nagle stała się tak mądra jak jakaś Matka...
I nie chodzi o to czy da się ją zabić czy nie, nie chodzi też o to że dostała DLC. Tylko o to sztuczne "uzajebiastrzanie" jej. Wkurzyłabym się tak samo gdyby to zrobili którejkolwiek innej postaci. Fajna była ta stara Liara. niech ją wrócą. Przestanę cokolwiek na nią pisać. Ta nowa jest po prostu sztuczna to co robi (zwłaszcza w jakim stylu to robi) nie pasuje do niej. Tyle. Nie mam ochoty o niej ględzić. Nic to nowego nie wnosi a ty prędzej byś zzieleniał jak Shiala niż przyznał że mam choćby ułamek racji i z tym jej rozkwitem drapieżnosci jest coś nie tak.

Za to uwielbiam "ojca" Liary.

Modifié par Aneczka, 12 janvier 2011 - 11:50 .


#305
Guest_Venydar_*

Guest_Venydar_*
  • Guests
"[...]ty prędzej byś zzieleniał jak Shiala niż[...] - dobre, muszę to zapamiętać.



Masz trochę racji - te dwa lata nie tłumaczą takiej przemiany Liary z samotniczki, która spędziła niemal całe doczesne życie w wykopaliskach w bezwzględnego, gotowego zabić z zimną krwią handlarza informacjami. Coś jest nie tak. Może prawda o Żniwiarzach, śmierć Sheparda, złapanie Ferona czy, walka z najemnikami zmieniły jej charakter? Dobry materiał do przemyśleń.

#306
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages
Taak. Wreszcie ktoś mnie zrozumiał. Tyko o to mi chodzi. :)

2lata to za mało czasu na tak diametralną zmianę. Za krótko nawet u salarian... Jakby jej ktoś wyprał mózg (Żniwiarze ją porwali?). Strasznie mnie to drażni gdy gram.
Do tego rzekomo była taka wcześniej... gdy Shep ma romans z Tali Liara (po "Shadow brokerze") mówi że zauważyła jej afekt do Sheparda już w czasie "pościgu za Sarenem", ale nic nie mówiła bo uznała że sam powinien to odkryć... Przecież ona na ludziach się nie znała, miała problem z rozumieniem cudzych reakcji - sama to mówi przy gdy nie zrozumiała żartu o krojeniu w laboratorium.

Ciekawie to o niej świadczy patrząc pod katem jej zdecydowanego podrywu Sheparda. Czyżby tylko udawała że jest taka nieśmiała i niewinna? Może kłamała co do siebie na początku. Wykopalisko mogło być tylko przykrywką... Może ona wykorzystała Sheparda by zdobyć władzę? Może to agentka Żniwiarzy? Trzeba na nią uważać. ;-)

eh... W każdym razie dziękuje Ci przyjacielu- zrobiło mi się ciepło na sercu.

Modifié par Aneczka, 13 janvier 2011 - 01:32 .


#307
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
To nie był zabieg z przedrzeźnianiem tylko subtelna aluzja, iż na tak postawione argumenty nie da się merytorycznie odpowiedzieć, niestety moja aluzja była zbyt subtelna. Trochę mnie więc zdziwiło, iż na nie odpowiadasz. Ja też nie napisałem nigdzie, że jestem Liaromancerem a jednak mnie tak odbierasz, również użyłaś liczby mnogiej. A ja czytając twoje posty odbieram cię jako anty-fankę Liary.

Ja polubiłem Liarę z pierwszego ME i zmiana jej charakteru nie przypadła mi do gustu też wolałem tą Liarę z pierwszej części ME. Nie będę obwiniał scenarzystów, że tak zmienili jej charakter wtedy rozmowa na temat jakiejkolwiek postaci nie ma sensu. Polubiłem Liarę już w jedynce i staram się zrozumieć dlaczego teraz się tak zachowuje. Najważniejszym argumentem podawanym przez osoby, które za Liarą nie przepadają jest to, iż nie mogła się zmienić w przeciągu tylko 2 lat. Was nie przekonuje to, iż musiała zabić własną matkę, zabijała z Shepard/em następnie przeżyła śmierć ukochanej/ukochanego lub przyjaciela/przyjaciółki i to, że obwiniała się o los Ferona oraz to, że postacie dorastają na skutek dramatycznych przeżyć. Mówicie Liaro jesteś asari one żyją 1000 lat, nie masz prawa się w 2 lata się zmienić choćby przeżyła nie wiadomo jakie traumatyczne sytuacje 2 lata Liaro to dla ciebie za mało za mało, przecież jesteś asari!

Dziwne, iż zadanie dla Liary kojarzy się tobie z mafią. Shadow broker chce zabić Liarę a ona jego. Skoro jej życiu zagraża śmierć to musi być bezwzględna. Dopiero to by było dziwne gdyby sprawę chciała rozwiązać pokojowo.

Liara stała się taka mądra jak matka, Aneczka uważasz, iż Liara wcześniej była głupia?

Liara obecnie ma 108 lat z zawodu jest archeologiem od początku odbieram ją jako osobę inteligentną. To, iż Liara jest w pierwszej fazie życia asari nie musi oznaczać, iż nie dorównuje mądrością matkom asar (chociaż z tym bym nie przesadzał, barmanka na Ilium doskonale podsumowuje ich mądrość). Liara jest zwyczajnie inteligentną osobą.

Aneczka nawiązujesz do DLC co prawda jeszcze nie zagrałem w nie, ale przeczytałem wszystkie możliwe spoilery na jego temat. Nie widzę nic dziwnego w tym, iż Liara zauważyła słabość Tali do Sheparda osoby, które trzymają się z boku zazwyczaj widzą więcej niż inni. To, że nie znała się na ludziach to nic, może znała się na quriankach :) Ponieważ Liara sama była zainteresowana to trzymała język za zębami na temat tego co widziała (uczucia Tali). Poza tym romans z Tali powstał gdyż fani tego chcieli, inaczej nie było by romansu i żadnych kwestii dialogowych go dotyczącego. Swoją wiedzę na temat tego DLC obecnie opieram tylko na spoilerach i na teraz mogę Liarze zarzucić, że zachowuje się zbyt porządnie w stosunku do Shepard/a jeżeli ta/ten ją zdradził/a i chce być z nową/nowym partnerką/partnerem. Liara wyszła na anioła a powinna zjechać Shepard/a jak burą sukę, że zdradził ją z innym/inną po tym wszystkim co dla niego/niej zrobiła tak ją potraktował/a.

Aneczka ciągle krytykujesz przemianę Liary a z kolei mój argument o tym, iż Liara nałożyła maskę osoby bezwzględnej cię odrzuca,czyżbyś nie znała powiedzenia, że jeśli się wejdzie we wrony trzeba krakać tak jak one. Nie musisz się ze mną zgadzać, ale wolę myśleć, iż Liara nałożyła maskę takiej osoby, którą w rzeczywistości nie jest by lepiej pasować do środowiska w którym się znalazła. Jeśli ktoś udaje osobę, którą w rzeczywistości nie jest to albo w końcu się nią stanie albo w końcu ta iluzja zostanie zniszczona. Garrusowi można było 2 razy wpłynąć na charakter, myślę, że jeżeli Liara znajdzie się w drużynie w ME3 twórcy również dadzą możliwość wpłynięcia na jej charakter.

To, iż Liara została Shadow brokerem nie oznacza, że będzie się zachowywała tak samo jak Tim. Liara o Raknii wyraża się pozytywnie nie mówi Shepard jak będzie po Żniwiarzach trzeba będzie sprzątnąć raknii ona chce im dać drugą szansę. Jej zachowanie świadczy o tym, iż nie będzie amoralna z resztą w spoilerach wyczytałem, iż każdy handlarz cieni ginie myślę, że w 3 będzie można ją przekonać by zniszczyła ten statek i na zawsze pogrzebała handlarza cieni.

Aneczka cóż jeśli nie chodzi o DLC i oto, że Liary niemożna zabić, tylko o to, że została "uzajebiastrzona" to nikomu się to nie podoba. A ja starą się wyłącznie zrozumieć dlaczego tak się stało jak napisałem wcześniej.

Temat wykopalisk wcale nie jest taki nudny jak się początkowo wydaje. Liara mówiła, iż spotykała czasem grypy najemników i biotyka wystarczała to znaczy, że ona zabijała już wcześniej, ale ponieważ była pochłonięta swoimi badaniami nie zwracała na to większej uwagi.

Jeśli chodzi o powrót starej Liary to chyba tylko gracz będzie mógł o tym zdecydować.Zwłaszcza, iż takie zachowanie sprawia ,że w opcjach romansowych są 3 dziewczyny z bardzo podobnym charakterem i Tali( przy jej charakterze twórcy nie grzebali, kto wie czy to się nie zmieni i Tali zmieni się w bezwzględnego jastrzębia ) wtedy wszystkie dziewczyny będą mieć bardzo podobne charaktery i romans z jedną z nich będzie podobny do trzech pozostałych.

Aneczka ależ ja doskonale rozumiem, iż uważasz, że 2 lata to zbyt mało na zmianę charakteru Liary i argumenty, które podałem nic a nic cię nie przekonują. Ale inaczej zmiany zachowania Liary nie da się wytłumaczyć. Można mieć tylko pretensje do scenarzystów, którzy tak zmienili postać Liary tak samo jak do rozmowy Shepard/a z Ash/Kaidanem na Horyzoncie, ale wtedy rozmowa o zachowaniach postaci nie ma najmniejszego sensu.

"Prędzej byś zzieleniał jak Shiala niż przyznał, że mam chociaż ułamek racji" - to zdanie to miecz obusieczny, równie dobrze ja mogę o to samo zapytać ciebie, poza tym to nieprawda jeśli uważnie przeczytasz ten post to zauważysz, iż przyznałem ci trochę racji.

" Z jej rozkwitem drapieżności jest coś nie tak"- To trochę przesada. Liara zwyczajnie spędziła za dużo czasu z Shepard/em i drapieżność się rozwinęła zwłaszcza jak graliśmy renegatką lub renegatem.

"Ojciec" Liary (barmanka z Ilium) ma ciekawy charakter polubiłem ją.

Modifié par drakon 760, 10 novembre 2011 - 01:33 .


#308
Guest_Venydar_*

Guest_Venydar_*
  • Guests
To się rozpisałeś! Powiedzmy sobie szczerze: dwa lata to za mało czasu na tak istotną zmianę charakteru. Jednak jeżeli wziąć pod uwagę, tak jak napisałeś, wydarzenia, w których brała udział oraz chęć zemsty na Handlarzu Cieni mogły się znacznie przyczynić do tego kim się ostatecznie stała w ME2. Trochę to naciągane ale niech już będzie.

Btw. Też lubię Liarę, co prawda nie tak jak Ashley ale jednak,

Modifié par Venydar, 13 janvier 2011 - 05:33 .


#309
Blackheart N7

Blackheart N7
  • Members
  • 2 messages
Moja ulubiona postac to Liara. Ashley niby ziemianka i powinienem ja wybrac ,ale ma kompleksy

pewnie przez to ze to juz 24 lata, czyli dla rasy ziemianek to prawie starosc, podczas gdy taka 105 letnia blue space baby asari to sam miodzio .

#310
Guest_Venydar_*

Guest_Venydar_*
  • Guests
Ashley w ME2 ma 27 lat - to jest już starość?! No nie przesadzajmy.

Ash ma charakter, na ogół twarda i zdeterminowana ale potrafi też być wrażliwa. Te jej 'Skipper' i 'Captain, my Captain', miodzio. Jest to jedna z najbardziej wiarygodnych postaci w ME IMO.

#311
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 messages

Blackheart N7 wrote...

Moja ulubiona postac to Liara. Ashley niby ziemianka i powinienem ja wybrac ,ale ma kompleksy
pewnie przez to ze to juz 24 lata, czyli dla rasy ziemianek to prawie starosc, podczas gdy taka 105 letnia blue space baby asari to sam miodzio .

Ash > Liara. Definitywnie. "Oh, Captain, my Captain..."
Ashley ma 28 lat w ME2. To dla ciebie prawie starość? To jak nazwiesz fem Shep? Ona jest już po trzydziestce.

Gdzie się tacy ludzie rodzą...

Modifié par Robin Blackett, 14 janvier 2011 - 06:08 .


#312
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Zarówno Liara jak i Ash mają swoje zalety lubię obie choć Ash moim zdaniem bardziej pasuje na koleżankę dlatego moje równanie będzie takie Liara>Ash. Dla innych będzie takie jak dla Robina. Obie są wartościowe i równanie zawsze będzie inne zależnie od tego kto je napisze. Najlepsze równanie kompromisowe jest takie Liara=Ash( chociaż mają inne charaktery to nieważne, którą Shepard wybierze zawsze będzie tej wybranej bardziej na nim zależało).

Modifié par drakon 760, 12 juin 2011 - 05:12 .


#313
AkodoRyu

AkodoRyu
  • Members
  • 2 995 messages

Blackheart N7 wrote...

Moja ulubiona postac to Liara. Ashley niby ziemianka i powinienem ja wybrac ,ale ma kompleksy
pewnie przez to ze to juz 24 lata, czyli dla rasy ziemianek to prawie starosc, podczas gdy taka 105 letnia blue space baby asari to sam miodzio .


Um... Ludzie w ME dożywają ponad setki. Shepard w ME ma 28 lat. Żeby tego było mało, żołnierze Alliance przechodzą kuracje genetyczne, które przedłużają im witalność. Nikt Ci nie każe jej wybierać, nie musisz się głupio usprawiedliwiać, że tego nie zrobiłeś ;p

Nie wiem, czy ta wypowiedź miała być zabawna, w każdym razie ja w niej nic zabawnego nie widzę.
W innym wypadku powiedzialabym, że autor posta mało w życiu widział.

Modifié par AkodoRyu, 14 janvier 2011 - 02:57 .


#314
Blackheart N7

Blackheart N7
  • Members
  • 2 messages
Zgadzam sie , moze wiek to nie jest najwazniejszy argument na korzysc Liary.

Kiedy zaczałem ja coraz lepiej poznawac w czasie naszych wielogodzinnych rozmow w laboratorium,

wygadala sie na temat etapow zycia asari. Pierwszy z nich nosi całkiem miłe dla meskiego ucha

okreslenie, jako etap dziewicy ,cos w tym stylu. Na jakim etapie była sierż Williams pozostaje jedynie spekulowac ...

#315
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 229 messages

Blackheart N7 wrote...

Moja ulubiona postac to Liara. Ashley niby ziemianka i powinienem ja wybrac ,ale ma kompleksy
pewnie przez to ze to juz 24 lata, czyli dla rasy ziemianek to prawie starosc
, podczas gdy taka 105 letnia blue space baby asari to sam miodzio .


Hm, nagle poczułem się tak jakoś dziwnie staro Image IPB ;P
Chociaż to niby dotyczy Ziemianek, ale "Ziemniaków" także.
A kogo powinno się wybrać? myślę, że postać która bardziej się spodobała (w moim przypadku Ash)
___________

Jeśli chodzi o główny wątek tematu.
Pozwolę sobie wymienić wszystkich z krótkim (mam nadzieję) opisem.

Garrus - [ok] niezły kompan już w ME1, polubiłem tą postać jak tylko pierwszy raz spotkałem, i chociaż w międzyczasie nastawiłem mu trochę kompas moralny, to w "dwójce" nieco się już rozregulował, ale udało się to naprawić (chociaż "Cień" nieco ucierpiał :P) dodatkowo niezły dowódca, przez co to on dowodził oddziałem na koniec misji.
Tali - [ok] bardzo dobra inżynier, z kupki gruzu stworzyłaby terminatorra, dodatkowo jest miła i nieśmiała (może dlatego, że jest taka młoda?) bardzo pomocna, zwłaszcza w ME2. Zna się na statkach, elektronice i SI/WI.
Nie zamieniłbym jej na żadnego innego inżyniera. (Legion to inna historia)
Wrex - [ok] Kroganin z biglem, a w jednynce to nawet megabiglem (PL ver.) mimo, ze trochę przesadzał z przeklinaniem, to jego teksty i rozmowa dostarczały mi wiele uśmiechu na twarzy (Shepard, Wrex...)
I spodobało mi się stwierdzenie Wrexa (cos w stylu):
/Grunt/ - Okeer nie żyje.
/Wrex/ - Normalka, jesteś z Shepard`em
Liara - [ok] miła pani naukowiec, spec od protean, biotyczka bardzo przydatna, chociaż w ME2 bardzo się zmieniła, to jednak po Shadow Broker może się okazać jeszcze bardziej pomocna. Charakter może się Jej jeszcze zmienić, albo wręcz przeciwnie.
Ashley - [<3] mój wybór odnośnie LI i już na Eden Prime mi się spodobała (zwłaszcza w swym wdzianku - bez podtekstów) bardzo dobra żołnierz, całe ME1 przeszedłem z nią u boku, a i rozmowy były bardzo fajne. Chociaż początki były trudne, to potem już było tylko lepiej, bardzo mi się spodobała ta postać i miło było ją chociaż zobaczyć w ME2.
Kaidan - [ok] Zostawiłem go na Virmire, odpalił bombkę.Szkoda, że nie było możliwości aby też przeżył, bo nawet fajnie się z nim rozmawiało no i postać która pierwsza nam towarzyszyła od początku.
Grunt -  [ok] Młody, porywczy kroganin zrobił na mnie niezłe wrażenie, taki Wrex w młodości. Jeszcze się wyrobi.
Jack - [może być] psychopatka po przejściach, gdyby nie jej zainteresowanie zabijaniem i ogólnie wariactwo oraz cięty język, a także aroganckie zachowanie, jakoś niespecjalnie mi się ta postać podoba, ale nie można zaprzeczyć, że ma charakter i... może być tolerowana.
Jacob - [niezbyt] Nie wiem, mi jakoś nie przypasował, robi wrażenie takiego jakby sztywniaka, bardziej by mi pasował styl a'la Eddie Murphy.
Miranda - [ok] Pod względem fizycznym niby idealna, ale chyba tylko pod względem dekoltu, reszta jakaś niezbyt udana (mimika twarzy). Mimo wszystko jest bardzo przydatna zwłaszcza, że operuje przeciążeniem i biotyką. Stąd też u mnie w ME2 bardzo często była w drużynie. Dodatkowo mam też save w którym jest LI.
Kasumi - [ok] Taki ludzki odpowiednik Tali, przynajmniej takie wrażenie odnosiłem, przez jej "tajemniczość" (kaptur) no i też jest technikiem. I jako Shep (Soldier) zazdroszczę jej Cloack`a :P
Szkoda, że nie było z Nią zwykłych dialogów, a i może jako LI mogłaby się sprawdzić.
Legion -  [ok] "Wróg mojego wroga, jest moim przyjacielem",  dla mnie pasuje idealnie, zwłaszcza, że też nie lubi kosmicznych robali. A że moja mentalność (nie tylko jako Sheparda) jest taka, że nie dzielę istot na rasy, tylko dobrych i złych, to Legion'a polubiłem.
Mordin - [ok^2] Kelly ładnie i trafnie go podsumowała "Chomik napojony kawą", ale przez to jest niesamowity, strasznie polubiłem tą postać, a jego teksty są bardzo dobre, już nie wspominając o jego geniuszu naukowym.
Samara - [ok] Doświadczona i mądra Asari nie zabijająca bez powodu, a jedynie z konieczności.
Thane - [ok] Zabójca o niesamowitych umiejętnościach z którym da się porozmawiać.
Zaeed - [niezbyt] Podczas misji lojalnościowej grał mi na nerwach, miałem ochotę go zatłuc jego własnym karabinem, może i jest niezły, ale dla mnie nie specjalnie taka postać trafiła.

No a poza tym są jeszcze Joker, który jest niesamowity, a jego teksty miażdżą, dodatkowo EDI też nieźle sobie radzi i lubię ich wzajemne sobie docinki.
Kelly jeszcze nie można było poznać aż tak bardzo, ale wydaje się w porządku.

Modifié par xsas7, 14 janvier 2011 - 06:24 .


#316
AzzaQuel

AzzaQuel
  • Members
  • 118 messages
ME - moim zdaniem podbił Wrex, później długa pauza i Liara. A to, że ten kroganin podbił klimat swojej rasy na taki poziom sprawiło, że Grunt wydał mi się niemal śmieszny.

ME 2 - Należy do Mordina i Jack (pomimo, iż jej zachowanie jest przewidywalne - a z Jack to u mnie działa tak zw. "dopowiadanie sobie" czyli coś czego niby w grze nie ma, ale jest w mojej głowie - gram komandorem z Ziemi (czyli niemiłe dzieciństwo w gangu), tak więc podobnie wyobrażam sobie młodość swojego Sheparda jak początkowe doświadczenia Jack po odzyskaniu wolności - innymi słowy odczuwam jako Shepard wzmożony poziom identyfikacji i empatii ;)

Tali...lubię ją od początku, chyba z sentymentu, jako że dostrzegam w jej charakterze wiele inspiracji z postaci Aerie - BG II chyba najciekawsza postać kobieca serii.

No i Thane - zawsze gdy mam taką możliwość gram zabójcami, złodziejami, włamywaczami lub innymi typami "Łotrów" - w tym wypadku dobrze jest mieć kogoś takiego po prawicy ;)

Modifié par AzzaQuel, 21 janvier 2011 - 07:31 .


#317
Biotics specialist

Biotics specialist
  • Members
  • 25 messages
Ehh ciężko powiedzieć kogo lubię...napiszę o tych , których najbardziej lubię.



Ashley Williams - lubię ją za to naprawdę kim jest... za to, że mamy dość dużo wspólnych zainteresowań, za jej śliczne oczy, że jest twardą kobietą z rodziny Williams i doskonale wie czego chce, że potrafi w każdej chwili skopać dupę a nagle mówić o poezji i romantycznych widoczkach.Lubię ją za to, że jest realistyczna a nie kolejny piksel na ekranie. ;3 gadając z nią o pierdółkach czułem, że ona "czuje" :]



Liara T'soni - lubię ją za jej nieśmiałość...że jest naprawdę urocza i ogólnie pozytywnie ją odbieram. Taka osoba do rany przyłóż. W pewnym stopniu przypomina mnie...dosyć boi się innych,żeby nie palnąć jakiejś głupoty...ale przyznam, że te "głupoty" są urocze <3 Liara zawsze służyła dobrą radą... Była taka milusia i wgl w ME a w ME 2 pokazała pazurki i chciała nagle wszystkich pozabijać by dostać to czego pragnie...spodobało mi się to, w końcu uratowała ciało mojego Sheparda nie ? Widać, że to lojalna przyjaciółka, która się o nas zatroszczyła. Inni jakoś nie przylecieli po nas... :]



Kaidan Alenko - heh mój naajlepszy przyjaciel w załodze co tu dużo gadać :] Kaidan charakterem jest jakby moim sobowtórem :] Lubię go i tyle...



Miranda Lawson - kolejna ulubiona osoba :] Miranda jest...urocza <3 ambitna...i seksowna i Zawsze się skupiała na czym innym...ale nie na sobie...jej historia jest smutna...urodziła się z najlepszymi cechami genetycznymi...ale nikt nie pomyślał o Niej samej. Z tego powodu musiało być jej cholernie ciężko...A taka kobieta co wybiera miejsca jak ładownia na Normandii na Woo-hoo xD jest niezmiernie interesująca...Może to bezwzględna kobieta... ale o delikatnej duszy...Bardzo lubię Mirandę...też za to, że jest odzwierciedleniem Yvonne Strahovsky....ahhh co tu dużo mówić.



Kasumi Goto - ta futurystyczna ninja xD....uwielbiam ją...ma heh fajne teksty...i powiedzonka takie niespotykane...głównie fajnie mieć zabójczą japonkę w drużynie :] Ogólnie jej misja najbardziej mi się spodobała ze wszystkich :D Można było się poczuć jak agent :D albo jak ninja :D



Samara - Samara...jest elegancka...i zimna...podoba mi się :] oraz zabójcza...lubię ją za wszystko...nie mogę tego opisać słowami...kocham biotykę i wgl... 3 biotyków w drużynie spokojnie dałoby sobie radę z każdym przeciwnikiem....No to np. Shepard/ Samara/ Miranda



No i nasza Tali Zorah vas Normandy :D tu nie trzeba nic mówić jest tylko jedne wielkie....ohhh <3

KoChAm Tali za sposób, w który pokazuje swoje uczucia...jak się czerwieni pod tym hełmem...jak sepleni i mówi głupoty kiedy gada z Shepardem...fajna dziewczyna :D






#318
Suidakra77

Suidakra77
  • Members
  • 31 messages
To może i ja cos napisze:
Ulubione postacie część 1: trochę szowinistycznie ale szczerze.

Garus – po prostu świetny przyjaciel na którym zawsze można polegać. Pamietam jak ucieszyłem się gdy okazało się ze jest w ME2. Ma dosyć specyficzne podejście do prawa i sprawiedliwości ale można go utemperować. To taki szeryf w miasteczku bezprawia. Pasował by do głównych ról w filmach takich jak 7 samurajów/7 wspaniałych oraz ten gangsterski film Nietykalni kogoś tam...
Tali – na pierwszy rzut oka słodka, nieśmiała blondynka ale kiedy trzeba potrafi walczyć i być stanowczą. Chyba ideał kobiety dla wielu facetów. Godna zaufania; zawsze można na nią liczyć w walce oraz podczas prywatnych rozmów – np. mał bym problemy żeby pogadać z Mirandą o tym co mnei boli ale z Tali już nie. Jej jedyna wada (dla wielu jest to zaleta) to fakt, że jest obcą; ciało zgrabne ale... no sami wiecie trochę mozze być dziwnie na początku + nie ma co liczyć na szybkie numerki ze względu na bakterie itp..
Wrex – o ile w ME1 był postrzelonym kroganinem które roznasiła adrenalina to w ME2 stał się prawdziwym wodzem myślacem perspektywicznie. Gdyby nie geno****ium to kroganie pod jedo rządami mogli by zajść bardzo dalego. Prócz tego można na nim polegać w walce i poza nią.
Liara – tak samo jak Tali słodka, niewinna blondynka. Urzekła mnie w ME1 nieśmiałością i dziewiczym podejściem do życia/ziemian. W ME2 to już inna bajka; pewna siebie, nie stroniąca od przemocy ale nadal urocza.
Ash - twarda babka i to moze odrzucac wielu facetów ale jst tez wrazliwa na poezje i wiarę; nigdy nie zapomnę jak mówiła; spójrz przez okna - jakim trzeba być ignorantem by nie wierzyć w Boga.
Jocobs – swój chłop; godny zaufania. na początku trochę sztywny ale pozniej można isc na browara.
Miranda – na początku zimna suka Cerberusa; później można ją polubić (misja z siostra, łzy itp.)
Samara – mam dla niej szacunek za całkowite przedefiniowanie życia na drogę prawości (choć specyficznie pojmowanej). Zresztą nie oszukujmy się Samara = jej biust. Lądowała u mnie na misjach tylko dzieki niemu.

Modifié par Suidakra77, 04 février 2011 - 09:05 .


#319
Eskel047

Eskel047
  • Members
  • 4 messages
Łatwiej jest mi napisać kogo lubię, bo NPC za którymi nie przepadam jest niewiele:

Najlepsze postacie:

Garrus Vakarian- najlepsze postać zarówno w pierwszej jaki w drugiej częsci, podobnie jak Suidakra ogromnie ucieszyła mnie wiadomość że Archanioł to tak naprawdę Garrus, chociaż troszkę podejrzewałem że to może być on, skurczybyk ma charakter zbawiciela za wszelką cenę, czasem denerwuje mnie jego podjeść do sytuacji, bo za wszelką cenę chcę sprawiedliwości nawet jeśli ktoś mógł by przy tym ucierpieć, ale ogromnie cieszę się że miałem go w drużynie, bo koleś wie co robi. Jest najbardziej godną zaufania postacią, jeśli miał bym powierzyć komuś życie to właśnie niemu.

Tali'Zorah-
na początku (ME 1) troszkę nieśmiała, i nie potrafi wybić się z tłumy, tak jakby wstydziła się że może coś źle powiedzieć, ale jak na quariankę jest naprawdę odważna w swoich decyzjach, w trudnych sytuacjach jest nie do zastąpienia, ideał przyjaciółki, będą na Wędrownej Flocie zauważyłem że quarianie nie mają dystansu do siebie, są straszenie niedostępni, może te skafandry nie tylko ograniczają ich fizycznie i zapewniają ochronę immunologiczną, ale także blokują psychicznie przed światem. Za to Tali jest ich przeciwieństwem, otwarta na nowe pomysły, na świat, jest zdecydowana w swoich działaniach, ale nie postępuje też zbyt pochopnie. Pewnie sporo zmieniło w niej pobyt na Narmandi i walka z Sarenem, duży wpływ na rozwój jej charakteru miał/miała Sheperd. Oprócz tego jako kobieta jest naprawdę ponętna :P, i najpiękniejsza z famale NPC, z tego powodu żałuje że grałem postacią żeniską bo nie ma wtedy dialogu związanego z romansem, idealnie "zbudowana" nawet nie zwracam uwagi że nie jest człowiekiem. Dla mnie Tali'Zorah to chyba najlepsze female w grze.

Thane Krios- najlepszy nowy NPC w ME 2, naprawdę zawiłą postać, kochający ojciec i zarazem bezwzględny zabójca, jego wspomnienia są takie ciekawe że nie mogłem doczekać się rozmowy z nim i za każdym razem kiedy była możliwość to zagadywałem do niego, zresztą cała rasa drelli jest naprawdę interesująca, honorowi, niby są stworzeni do zabijania, lecz są bardzo uduchowieni, ciekawe połączenie, podoba mi się że modlą się za własne ofiary. A ich głos jest taki zimny że aż ciarki przechodzą :P. Mam nadzeję że trzecie część nie będzie rozgrywała się 2 lat po drugiej, tylko tak żeby można było zobaczyć ostanie chwile życia Thana, porazmawiać znim ten ostatni raz.

Mordin Solus- lekko ekscentryczny doktorek, wygląda na bardzo energicznego kolesia trochę jak wiewiórka po kofeinie, jego piosnka zwaliła mnie z nóg ;P. Nie jest może zbyt moralny, ale wbrew pozorom czasem ma rację, szanuje żyjątka, ważne że wierzy w to co robi. Chyba najmądrzejsza postać jaką można spotkać w ME.

Jeff "Joker" Moreau- świetny ziomek, w szczególności jego przekomarzania z EDI, czasem naprawdę było śmiesznie i warto było przerawać pogoń za chwałą na tą chwilkę żeby tylko pusłuchać ich dialogów, w pierwszej części chłopaki z BioWare zrzucili go na bok, ale w drugiej części naprawdę odegrał sporą rolę, mam nadzieję że w ME 3 go nie zabraknie, on daje trochę blasku na ten ponury świat w Mass Effect. Bez niego to nie będzie to samo.

Najgorsze postacie

Miranda Lawson-
jest zbyt sztuczna, z wyglądu zbyt idealna, jej postać jakoś mnie nie przekonała, ale wraz z upływem czasu nawet dało radę z nią pogadać. Jej historia jest zbyt naciągana.

Jacob Taylor- eh... nie wiem co oni napisać, taka trochę bezbarwna postać, jescze jakby była rasta z gibonem w ręku ;P ale on jest ... sam nie wiem, nie psuje to załogi.

Modifié par Eskel047, 06 février 2011 - 03:48 .


#320
Eskel047

Eskel047
  • Members
  • 4 messages

Eskel047 wrote...

Łatwiej jest mi napisać kogo lubię, bo NPC za którymi nie przepadam jest niewiele:

Najlepsze postacie:

Garrus Vakarian- najlepsze postać zarówno w pierwszej jaki w drugiej częsci, podobnie jak Suidakra ogromnie ucieszyła mnie wiadomość że Archanioł to tak naprawdę Garrus, chociaż troszkę podejrzewałem że to może być on, skurczybyk ma charakter zbawiciela za wszelką cenę, czasem denerwuje mnie jego podjeść do sytuacji, bo za wszelką cenę chcę sprawiedliwości nawet jeśli ktoś mógł by przy tym ucierpieć, ale ogromnie cieszę się że miałem go w drużynie, bo koleś wie co robi. Jest najbardziej godną zaufania postacią, jeśli miał bym powierzyć komuś życie to właśnie niemu.

Tali'Zorah- na początku (ME 1) troszkę nieśmiała, i nie potrafi wybić się z tłumy, tak jakby wstydziła się że może coś źle powiedzieć, ale jak na quariankę jest naprawdę odważna w swoich decyzjach, w trudnych sytuacjach jest nie do zastąpienia, ideał przyjaciółki, będą na Wędrownej Flocie zauważyłem że quarianie nie mają dystansu do siebie, są straszenie niedostępni, może te skafandry nie tylko ograniczają ich fizycznie i zapewniają ochronę immunologiczną, ale także blokują psychicznie przed światem. Za to Tali jest ich przeciwieństwem, otwarta na nowe pomysły, na świat, jest zdecydowana w swoich działaniach, ale nie postępuje też zbyt pochopnie. Pewnie sporo zmieniło w niej pobyt na Narmandi i walka z Sarenem, duży wpływ na rozwój jej charakteru miał/miała Sheperd. Oprócz tego jako kobieta jest naprawdę ponętna :P, i najpiękniejsza z famale NPC, z tego powodu żałuje że grałem postacią żeniską bo nie ma wtedy dialogu związanego z romansem, idealnie "zbudowana" nawet nie zwracam uwagi że nie jest człowiekiem. Dla mnie Tali'Zorah to chyba najlepsze female w grze.

Thane Krios- najlepszy nowy NPC w ME 2, naprawdę zawiłą postać, kochający ojciec i zarazem bezwzględny zabójca, jego wspomnienia są takie ciekawe że nie mogłem doczekać się rozmowy z nim i za każdym razem kiedy była możliwość to zagadywałem do niego, zresztą cała rasa drelli jest naprawdę interesująca, honorowi, niby są stworzeni do zabijania, lecz są bardzo uduchowieni, ciekawe połączenie, podoba mi się że modlą się za własne ofiary. A ich głos jest taki zimny że aż ciarki przechodzą :P. Mam nadzeję że trzecie część nie będzie rozgrywała się 2 lat po drugiej, tylko tak żeby można było zobaczyć ostanie chwile życia Thana, porazmawiać znim ten ostatni raz.

Mordin Solus- lekko ekscentryczny doktorek, wygląda na bardzo energicznego kolesia trochę jak wiewiórka po kofeinie, jego piosnka zwaliła mnie z nóg ;P. Nie jest może zbyt moralny, ale wbrew pozorom czasem ma rację, szanuje żyjątka, ważne że wierzy w to co robi. Chyba najmądrzejsza postać jaką można spotkać w ME.

Jeff "Joker" Moreau- świetny ziomek, w szczególności jego przekomarzania z EDI, czasem naprawdę było śmiesznie i warto było przerawać pogoń za chwałą na tą chwilkę żeby tylko pusłuchać ich dialogów, w pierwszej części chłopaki z BioWare zrzucili go na bok, ale w drugiej części naprawdę odegrał sporą rolę, mam nadzieję że w ME 3 go nie zabraknie, on daje trochę blasku na ten ponury świat w Mass Effect. Bez niego to nie będzie to samo.

Najgorsze postacie

Miranda Lawson- jest zbyt sztuczna, z wyglądu zbyt idealna, jej postać jakoś mnie nie przekonała, ale wraz z upływem czasu nawet dało radę z nią pogadać. Jej historia jest zbyt naciągana.

Jacob Taylor- eh... nie wiem co oni napisać, taka trochę bezbarwna postać, jescze jakby była rasta z gibonem w ręku ;P ale on jest ... sam nie wiem, nie psuje to załogi.


 



#321
Guest_Venydar_*

Guest_Venydar_*
  • Guests
Miranda ma już taki charakter - całą swoją młodość była szkolona tak aby stanowić ideał. Nie dziwie się jej więc, że czasem zachowuje się "sztucznie". To podobne zachowanie do arystokratek, które znalazły się wśród ludu. Ona musi trzymać gardę i wychodzić pewna siebie, przystojny i dociekliwy Shepman w tym nie pomaga ;)

Jacob - But The Prize!

#322
Destr0

Destr0
  • Members
  • 55 messages
Najlepsze postacie z ME 2:

- Legion. Pierwszy Geth, który mówi i w dodatku nie chce nas zabić ^^. Ciekawa postać pod względem charakteru i wyglądu. Z niewiadomej przyczyny zbiera odłamki starej zbroi Sheparda. Czyżby fanklub?

- Zaeed Massani. Prócz bycia fanem uniwersum ME jestem fanem innego uniwersum, a mianowicie Star Wars. Jedną z moich ulubionych ras z ST są Mandalorianie (przedstawiciele np. Jango lub Boba Fett). Zaeed pod względem charakteru i wyglądu (w zbroi brakuje mu tylko specyficznego hełmu) przypomina mi takiego starego Mandalorianina.

- Grunt. Co prawda nie "rzuca mięchem" jak Wrex, ale jego wielki zapał do walki jest godny podziwu.

- Kasumi Goto. Naprawdę oryginalna postać. Młoda Japonka z tendencją do kleptomani. Szkoda że nie można z nią być, bo powiem szczerze naprawdę mi się spodobała. Mam nadzieję że twórcy ME 3 dadzą nam taka możliwość.

- Mordin Solus. Przemiły gadatliwy profesorek.




#323
Promis

Promis
  • Members
  • 1 messages
Lubie:

Miranda - Dobrze wygląda(okrąglości, proporcje, sexapil), udaje na początku niedostępną(znajoma sytuacja w prawdziwym życiu)

Tali - Lekko nieśmiała, posiada charyzmę

Garrus - Lubie go za jego teksty i opowieści(jak często z nim rozmawiacie, to wiecie o czym mówię)

Thane - spokojny, zrównoważony(w małym stopniu mnie przypomina)

Joker I EDI - Ich kłótnie przypominają, brata i siostrę, gdzie ciągle się przekomarzają ale kiedy przychodzi co do czego się wspierają)

Jakob - gość z którym można iść na spokojnie do baru



Nie lubię:

Jack - Nie podoba mi się jej wygląd, zachowania i wiadomo jaka kultura słowa(zupełnie jak u pani z pod latarni, wiecie o czym mówię)

Zaeed - Postać wciśnięta na siłę. Zdobycie go też pozostawia wiele do życzenia(liczyłem na wielką zadymę, wymianę ognia, a on na mnie czeka przy wejściu na Omedze, nie spodobało mi się to. Misja o lojalność też do najciekawszych nie należy)



Co do reszty pozostaje neutralny

#324
Venydar-RLD

Venydar-RLD
  • Members
  • 19 messages
@Promis



Co do Mirandy masz rację, ludzie jej nie doceniają (przez to, że Shep-renegat jej nie przeszkadza?).

Garrus - 'Can it wait for a bit? I'm in the middle of some calibrations' - też to uwielbiam.

Joker i EDI to raczej para, widziałem nawet jak ją głaskał po obwodach!

Jack jest jaka jest, romans z nią to katorga ale finał.. Właściwie to nigdy z nią nie romansowałem, jeszcze.

Tali - <3

Zaeed z kolei to - zaraz po Shepie, Wrexie i IM - największy badass w galaktyce. Jego historie o Jessie dorobiły się nawet ballady ;) Lubię gościa.

#325
Destr0

Destr0
  • Members
  • 55 messages
@Venydar-RLD

Ja raz miałem romans z Jack, jest ok ^^