Teraz, po kilkukrotnych przejściach obu gier, wyrobiłem sobie jako takie zdanie, które postanowiłem wyrazić w następujący sposób:
Postacie ulubione.
1. Tali - gdyż mimo kombinezonu, ma w sobie tyle uroku że trudno jej nie lubić, nawet nie wiedząc jak wygląda
2. Mordin - postać gienialna, wręcz wszechstronna...jego osobowość jest świetna. Leczy, śpiewa, bez mrugnięcia zabija...A jak zaczął mi wyjaśniać możliwości zbliżenia z Garrusem (jak grałem Shep kobietą), to mało nie puściłem akurat pitej kawy nosem

Jak podczas drugiego przechodzenia misji samobójczej mi zginął, to aż się we mnie zagotowało.
3. W tym miejscu umieściłbym ex aequo Garrusa, oraz Wrexa. Obaj są świetnymi towarzyszami podczas walki, pomimo iż charakter mają odmienny. Garrus, mimo iż początkowo sztywno trzymający się zasad, na dłuższą metę w obu grach okazał się bardziej ludzki, niż cały Cerberus razem wzięty. Szczerze wolałbym, aby to on był moim oficjalnym zastępcą, tudzież podoficerem.
A Wrex, cóż...to Wrex. Każdy wie jaki jest. A jest świetny, i wcale nie przeszkadza mi jego wulgarne słownictwo (nie wiele różniące się od tego, co słyszę od dzieciarni pod oknem). Rozmowy z nim to czysta przyjemność - prostoliniowy, a mimo wszystko z poczuciem wartości. No i te jego komentarze, i wymiany zdań z Tali w windach

Brak Wrexa w drużynie ME2 to błąd. Z nimi dwoma u boku wcale nie boję się inwazji żniwiarek.
4. Ostatni na tej liście jest Zaeed - typowy najemnik, ale to jego gburowate zachowanie ma w sobie coś, co pozwala mu zaufać. Niby idzie po trupach do celu, ale ostatecznie to może być jedyne wyjście, na które inni się nie zdecydują (i poniosą porażkę).
A kogo nie lubię...cóż, nie tyle nie lubię, co niezbyt za nimi przepadam to:
1. Jack - początkowo mnie zafascynowała. Nieobliczalna, nienawidząca Cerberusa, lekko podchodząca do życia...po kilku rozmowach zaczyna się zachowywać jak rozchwiana emocjonalnie sześciolatka.
2. Jacob - bo jest typowym snobem, który pomimo że jest w Cerberusie, zachowuje się jakby nadal był w wojskach Przymierza, i to przynajmniej ze trzy stopnie wojskowe wyżej niż Shep (pomimo że twierdzi inaczej).
Co do innych postaci, to niczym takim się nie wyróżniły - czy to pozytywnie, czy negatywnie. Ot są, każdy posiada swoje plusy i minusy.