Towarzysze których lubimy i dlaczego? (spoilers)
#126
Posté 30 juillet 2010 - 11:30
#127
Posté 30 juillet 2010 - 11:37
2. Thane
3. Kasumi
4. Legion
5. Mordin
W jedynce
1. Garrus
2. Wrex
3. Liara
Modifié par petekxd, 08 août 2011 - 12:45 .
#128
Posté 31 juillet 2010 - 06:23
1. Bogowie brońcie, bo jej zaczną stawiać pomniki.lesi811 wrote...
Tali podobno Polką jest to prawda? (Liz Sroka)
2. Tali nie jest Liz i odwrotnie, to złe myślenie, Liz jest jedynie osobą, która podłożyła jej głos i pomogła ukształtować scenarzystom jako taką osobowość.
#129
Posté 31 juillet 2010 - 08:43
lesi811 napisał...
Tali podobno Polką jest to prawda? (Liz Sroka)
No i co z tego? Tali to Tali, a jej VA to co innego
#130
Posté 31 juillet 2010 - 11:08
#131
Posté 31 juillet 2010 - 12:02
michal9o90 napisał...
heh bo debile z ameryki nie byliby wstanie tego wymówić
Raczej z Australii, bo tam dokładnie wyemigrowali jej rodzice
#132
Posté 31 juillet 2010 - 12:29
Za późno. Pewnie Talimancerzy mają pomniki Tali w swoich pokojach. Ściany mają wymalowane w kolorze Tali. I meble mają... w kolorze Tali.AkodoRyu wrote...
1. Bogowie brońcie, bo jej zaczną stawiać pomniki.lesi811 wrote...
Tali podobno Polką jest to prawda? (Liz Sroka)
#133
Posté 31 juillet 2010 - 01:18
#134
Posté 31 juillet 2010 - 04:00
#135
Posté 31 juillet 2010 - 06:24
Tak, zapomniałam o piżamkachKKs_45 wrote...
No nie przesadzaj (zapomniałaś o piżamkach:D). Osobniki w tak złym stanie już dawno są izolowane od społeczeństwa:)
#136
Posté 31 juillet 2010 - 06:47
BTW. My też nic do niej nie mamy
Modifié par KKs_45, 31 juillet 2010 - 07:00 .
#137
Posté 31 juillet 2010 - 11:35
#138
Posté 05 août 2010 - 05:38
Wlasciwie misje robilam glownie z Wrexem (ktorego bardzo mi brakuje, Grunt go nie zastapił) Garrusem i Tali.
#139
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 05 août 2010 - 07:40
Guest_nabuhodonozor_*
#140
Posté 05 août 2010 - 07:51
#141
Posté 05 août 2010 - 08:29
#142
Posté 05 août 2010 - 09:39
1) Cześć Shepard, poznajmy się...
2) O, Shepard. Dobrze ze jesteś. Właśnie chciałem/am opowiedzieć Ci historię swojego życia...
3) Shepard, musisz mi pomóc!!! Mam poważny problem!!!
4)Dzięki, Shepard, wiedziałem/am, że mnie nie zawiedziesz.
i ewentualnie:
5)Shepard, ja cię chyba kocham...
Rozumiem, że niektórym osobom mogły przeszkadzać wielominutowe dysputy obecne w rozmowach np. z Kreią czy Handmaiden w KotOR'ze 2, tym bardziej że Mass Effect 2 jest grą dużo bardziej nastawioną na akcję. Ale czy tylko ja mam wrażenie że to, co jest w grze to po prostu ocean niewykorzystanego potencjału? Tym bardziej, pomysłów scenarzystom nie brakowało i postacie nakreślone w "dwójce" są całkiem nieźle (choć czasami miałem wrażenie, prowadzę terapię grupową niż dowodzę zespołem złożonym z największych twardzieli Układów Terminusa i okolic...). W ogóle mam wrażenie, że najwięcej czasu spędziłem na "rozmowach" z... Zaeedem, który drzewek dialogowych jako takich pozbawiony jest zupełnie...
Jako, że skończyłem już narzekać mogę zabrać się do oceny tego, co w grze jest:
Towarzysze, których lubię najbardziej:
-Tali i Garrus - tej dwójki chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Starzy przyjaciele znowu razem
-Samara - Egzekutorka asari urzeka mnie głównie swoją umiejętnością całkowitego podporządkowania się kodeksowi podejmującym za nią niemal każdą decyzję - też bym tak chciał. Poza tym - lubię paladynów
-Thane Krios - zabójca z wyrzutami sumienia, stojący u kresu swej wędrówki. Mistrzowska kreacja postaci - ten głos, te ruchy, mmmmm. Coś wspaniałego. Przy okazji ciekawe podejście do kwestii odpowiedzialności odnośnie czynów swojego ciała. Niestety straszliwie zdewociały - każdą wolna chwile spędza na modłach. W dodatku za siebie...
- Legion - bo jest ich wielu, oczywiście. Poza tym wątek gethów ociera się o zagadnienia omawiane w powieści Philipa K. Dicka "Czy androidy śnią o elektrycznych owcach". No data.
- Mordin Solus - wystarczy? Dodam jeszcze, że to jedyna postać, która sprawia wrażenie że zajmuje się czymś NAPRAWDĘ istotnym i że lepiej mu w tym nie przeszkadzać (vide - praca nad bronią biologiczną). No i nie boi się mówić o swoich uczuciach
Właściwie nie ma takiej postaci, do której żywiłbym jakąś głęboką niechęć. Dżejkaba "but the priiiiiiiiize" Tejlora ratuje fakt, że chciał się ze mną upić po ukończonej misji, podkopuje zaś to, że to kłamstwo było, ciul jeden. Miranda - ma dużo pracy... Ciekawe jakiej? Phew. " 10:37 - Shepard wyszedł ze swojej kajuty. 10:38 - Shepard udał się do ubikacji. 10:40 - Shepard wyszedł z ubikacji. Send to: illusiveman.malpa.gmail.com. Enter
Jeśli chodzi o pozostałe postaci z jedynki, to Kaidan jest najbardziej bezpłciowym NPC-em z jakim miałem do czynienia chyba we wszystkich cRPG-ach w jakie grałem (romansów tu nie oceniam), Liara nie wzbudziła we mnie jakichś intensywniejszych uczuć, za to silnie kojarzyła mi się z rybą. I to wcale nie ze względu na wygląd. W przypadku Ash było lepiej - ona przynajmniej miała jakikolwiek charakter. Został jeszcze Wrex - gdybym miał ku temu predyspozycje, to w tym miejscu moglibyście przeczytać poemat, albo przynajmniej jakieś porządne haiku. Zwykła proza bowiem nie jest w stanie oddać maestrii, z jaką została nakreślona moja najukochańsza postać z całego uniwersum. Rzekłem
#143
Posté 05 août 2010 - 10:07
W stu procentach sie z tym zgadzm i nie omijam zadnej okazji, zeby to podkreslic:)))
Punkt 1 i 2 ominiete w przypadku Tali i Garrusa, co jeszcze zmniejsza opcje rozmow.
Coz, jak nie kalibracja to czyszczenie silnikow....
Zastrzezenie do punktu piatego - z tym 'kocham' to tak troche za duzo - raczej przespijmy sie ze soba, skoro i tak zaraz zginiemy:)))))
#144
Posté 05 août 2010 - 10:48
#145
Posté 05 août 2010 - 10:55
Galanthel wrote...
Ale przecież jest możliwość kontynuacji romansu po ukończeniu głównego wątku!!! Mamy do wyboru siedzenie lub leżenie. I powtarzanie tego samego dialogu do znudzenia. Mam wrażenie, że na naszych oczach dokonuje się rewolucja w przedstawianiu relacji damsko-męskich w grach - najpierw takie... nowoczesne romanse w DA:O ( prezencik -> <3miłooość<3), teraz niesamowicie rozbudowane relacje z Mass Effecta. No bo po co się starać? W końcu i tak jesteśmy the best
kontynuacja romansu - siedzenie lub lezenie
ujales to pieknie w jednym zdaniu...
#146
Posté 05 août 2010 - 11:01
#147
Posté 05 août 2010 - 11:07
#148
Posté 05 août 2010 - 11:27
Mnie seks w ubraniu dobija... Jak widziałam Jack na you-tube... To jej "podrygiwanie" jak dla mnie dużo okropniejsze jak scena miłosna z 1. A ona love scene jeszcze ma 2. A Garrus?
#149
Posté 05 août 2010 - 11:49
rinoe wrote...
Ano, zeby amerykanskie dzieci, ktore graja w gry os 18 lat mogly swobodnie zabijac nie ogladajac zlych tresci o seksie, bo to przeciez nieprzywoite jest... i takie niereligijne.
Zabawne, że gra od 18 lat tak bardzo ukrywa się przed pokazaniem piersi albo tyłka ale dopusza przetopienie setek tysięcy ludzi na genetyczny smalec.
#150
Posté 06 août 2010 - 12:04





Retour en haut




