Żniwiarze - charakterystyka
#26
Escrito 15 abril 2010 - 12:29
Co one tam w tej "pozaprzestrzeni" robia? Nie jedza i nie pija, na balangi nie chodza, hop-hopu nie sluchaja, wiec co? Na moj wid, umieraja z nudow i stad te ich atatki..No COS trzeba w zyciu (i to do tego tak cholernie dlugim) robic, nie? Znow, wydaje mi sie, niedopatrzenie scenarzystow. Albo wiecej sie dowiemy w ME3.
#27
Escrito 15 abril 2010 - 12:56
Przemo_No wrote...
Co one tam w tej "pozaprzestrzeni" robia? Nie jedza i nie pija, na balangi nie chodza, hop-hopu nie sluchaja, wiec co? Na moj wid, umieraja z nudow i stad te ich atatki..No COS trzeba w zyciu (i to do tego tak cholernie dlugim) robic, nie? Znow, wydaje mi sie, niedopatrzenie scenarzystow. Albo wiecej sie dowiemy w ME3.
W tej przestrzeni są nieaktywni <_<
Vigil to mówił na Ilos. Myślisz, że są włączeni przez tysiące lat? Skąd by nawet mieli surowce na to wszystko..
Budzą się, gdy dostają sygnał od Cytadeli. Wtedy gdzieś tam u nich otwiera się przekaźnik masy i wracają do galaktyki. Technologie, którą pozyskują po każdych żniwach najpewniej wykorzystują, aby się udoskonalić, a surowce po to, aby wytrzymać do kolejnego ataku.
#28
Escrito 15 abril 2010 - 01:24
EDIT: No ale kto powiedział jeszcze że w dzien nie można spać xD
Editado por Szczelec, 15 abril 2010 - 02:11 .
#29
Escrito 15 abril 2010 - 01:45
Przemo_No wrote...
coz, wydaje mi sie,ze nie mozemy wymagac od scenarzystow zbyt wiele. Mysle, ze zade nz nich Sapkowskim, Asimovem, Clarkem' nie jest, wiec pozwolili sobie na mielizny logiczne. Byc moze uznali, ze sie tluszcza nie bedzie interesowac. a tu masz, znalazlo sie paru hardcorowcow i szukaja dziury w calym....37 mln lat, to niezly kawalek czasu i rzeczywiscie, fakt ze dopiero Cerberus (pewnie "nadludzkim wyslilkiem") go odnalazl, zakrawa na zart, nawet w ME-sowym swiecie. Co najmniej kilka ras moglby go juz dwano odkryc i zutylizowac...no CHYBA, ze on tylko UDAWAL, ze ma tyle lat, a w rzeczywistosci byl jakims niemowlakiem, typu "pierwsza wlasna misja"....
Weźmy poprawkę na to że sam Żniwiarz może posiadać technologię, dzięki której może być niewykrywalny dla skanerów/radarów mniej rozwiniętych ras od siebie - dzięki czemu choćby cała Quariańska Flotylla przeleciała przez ten system nie zorientowałaby się co się tam znajduje. Jakby nie patrzeć nawet Żniwiarz w porównaniu do ogromu systemu jest wręcz malutki - do tego jest to "malutki" kawałek technologii przewyższającej każdą z ras o kilkadziesiąt milionów lat.
Przemo_No wrote...
Z drugiej strony patrzac: wszystkie
inny formy zycia w galaktyce ME maja poza zdolnosciami bojowymi, jakis
inne formy zaiteresowan. generlanie "kulture". kazda rasa, ja ma.
Tymczasem, Zniwiarze wygladaja na osobniki przeznaczone jeno do
odstrzalu.
Co one tam w tej "pozaprzestrzeni" robia? Nie jedza i
nie pija, na balangi nie chodza, hop-hopu nie sluchaja, wiec co? Na moj
wid, umieraja z nudow i stad te ich atatki..No COS trzeba w zyciu (i to
do tego tak cholernie dlugim) robic, nie? Znow, wydaje mi sie,
niedopatrzenie scenarzystow. Albo wiecej sie dowiemy w ME3.
Tutaj posiadam swoją teorię - Żniwiarze jako w zdecydowanie większej części maszyny musiały mieć jakiegoś twórcę, być może pierwszej rasie udało się stworzyć Żniwiarzy jako przydatnych pomocników ale jakiś czynnik sprawił że zainteresowani zbuntowali się przeprowadzając pierwszy z wielu galaktyczny holokaust. Może od tamtej pory czują odrazę dla niższej formy życia którą dla nich są istoty organiczne. Nie patrzą z takiej perspektywy jak my, dla nich celem instnienia jest niszczenie i czekanie, niszczenie i czekanie. Tak jakby miały to zaprogramowane. Nie bawią się bo nie po to istnieją, nie mają potrzeb, czują tylko konieczność niszczenia życia w galaktyce.
Editado por Bobrzy, 15 abril 2010 - 01:59 .
#30
Escrito 15 abril 2010 - 02:59
Jeżeli zwrócimy na to uwagę, to Człowiek Iluzja powiedział, że na początku zaczeli badać jakieś stare działo które wystrzeliło pocisk i nie wiadomo gdzie on wylądował. Dopiero następne baania toru lotu pocisku ukazały wrak ŻniwiarzaMnie natomiast zastanawia co innego. Dlacego przez ten czas nikt nie
odkrył tego statku?
Żadne statki Asari, Krogan, Turian itp nie
znaleźli go? Dopiero Cerberus?
Aż dziwne.
Editado por Micaki, 15 abril 2010 - 03:00 .
#31
Escrito 15 abril 2010 - 03:05
Micaki wrote...
Jeżeli zwrócimy na to uwagę, to Człowiek Iluzja powiedział, że na początku zaczeli badać jakieś stare działo które wystrzeliło pocisk i nie wiadomo gdzie on wylądował. Dopiero następne baania toru lotu pocisku ukazały wrak ŻniwiarzaMnie natomiast zastanawia co innego. Dlacego przez ten czas nikt nie
odkrył tego statku?
Żadne statki Asari, Krogan, Turian itp nie
znaleźli go? Dopiero Cerberus?
Aż dziwne.
Widocznie mi to umknęło. Dzięki
#32
Escrito 15 abril 2010 - 03:17
Oczywiscie, ja sobie takie pol zartem/pol serio robie z tych gdybań o Zniwiarzach, zeby nie bylo, ze ja tak to wszystko smiertelnie powaznie:
"To byl żart", jak mawiala EDI.
Ale wyjasnienia Ashii sa..logiczne. Well, Bobrzego tez
#33
Escrito 15 abril 2010 - 03:22
-Uwielbiam widok ludzi na kolanach
-ehem
-to był żart
(jak mawiała EDI
Editado por Szczelec, 15 abril 2010 - 03:23 .
#34
Escrito 15 abril 2010 - 03:59
Przemo_No wrote...
coz, wydaje mi sie,ze nie mozemy wymagac od scenarzystow zbyt wiele. Mysle, ze zade nz nich Sapkowskim, Asimovem, Clarkem' nie jest, wiec pozwolili sobie na mielizny logiczne. Byc moze uznali, ze sie tluszcza nie bedzie interesowac. a tu masz, znalazlo sie paru hardcorowcow i szukaja dziury w calym....37 mln lat, to niezly kawalek czasu i rzeczywiscie, fakt ze dopiero Cerberus (pewnie "nadludzkim wyslilkiem") go odnalazl, zakrawa na zart, nawet w ME-sowym swiecie. Co najmniej kilka ras moglby go juz dwano odkryc i zutylizowac...no CHYBA, ze on tylko UDAWAL, ze ma tyle lat, a w rzeczywistosci byl jakims niemowlakiem, typu "pierwsza wlasna misja"....
Zaraz, a gdzieś jest powiedziane, że wrak tam leżał cały czas? Mógł dryfować z dala od ciał niebieskich i w końcu dostać się na orbitę.
Co do ME3 to jakoś mi się nie widzi walka z armią żniwiarzy - ogromne wyzwanie dla developerów. Pewnie znowu będziemy się uganiać za pośrednikami, a oni pozostaną odległym zagrożeniem, które przybędzie za parę tysięcy lat. Zależy gdzie dokładnie zaparkowali.
Sensowna wydaję się teoria zakładająca, że jakieś popychadła będą starały się wytworzyć prowizoryczny przekaz masy podczas przyspieszonej śmierci gwiazdy (quest rekrutacyjny Tali) i tym samym ściągnąć żniwiarzy do galaktyki.
#35
Escrito 15 abril 2010 - 04:35
Rzepik2 wrote...
Mógł dryfować z dala od ciał niebieskich i w końcu dostać się na orbitę.
Hmm, biorac pod uwage, "odleglosci" z jakimi maja do czyneinia postacie w ME raczej to "z dala" jest problematyczne. tam WSZYSTKO jest "z dala" w koncu po to sa te p[zekazniki.
Pewnie znowu będziemy się uganiać za pośrednikami, a oni pozostaną odległym zagrożeniem, które przybędzie za parę tysięcy lat. Zależy gdzie dokładnie zaparkowali.
Sensowna wydaję się teoria zakładająca, że jakieś popychadła będą starały się wytworzyć prowizoryczny przekaz masy podczas przyspieszonej śmierci gwiazdy (quest rekrutacyjny Tali) i tym samym ściągnąć żniwiarzy do galaktyki.
Nie zebym sie kłócił , ale z punktu widzenia fabuly bedzie to chyba duza kopia ME2, a tego chyba nie beda chcieli powtorzyć.
Spodziewam sie raczej jakegos spektakularnego big-bada-boom na koncu. By moze bedzie to jakis "nad-zniwiarz" lub cos co przywoluje je do "naszej" przestrzeni. Byc moze trzeba bedzie sie pozbyc calej Cytadeli. i TO moze juz byc ciekawy watek, pamietawszy, ze ostatnio NIKT nam nie wierzy. Wiec zamach Sheparda et consortes na Cytadele bedzie wystarczajaco duzym wyzwaniem.
I Ktos oczywiesie bedzie musial zajac sie budowa nowej, nieobciazonej ciezarem zniwiarskich sztuczek....
#36
Escrito 15 abril 2010 - 04:44
Przemo_No wrote...
Spodziewam sie raczej jakegos spektakularnego big-bada-boom na koncu. By moze bedzie to jakis "nad-zniwiarz" lub cos co przywoluje je do "naszej" przestrzeni. Byc moze trzeba bedzie sie pozbyc calej Cytadeli. i TO moze juz byc ciekawy watek, pamietawszy, ze ostatnio NIKT nam nie wierzy. Wiec zamach Sheparda et consortes na Cytadele bedzie wystarczajaco duzym wyzwaniem.
I Ktos oczywiesie bedzie musial zajac sie budowa nowej, nieobciazonej ciezarem zniwiarskich sztuczek....
Rozwalenie Cytadeli na której żyje ponad 13 milionów osób?
To na pewno w stylu Sheparda? Wątpie, aby BioWare się na coś takiego odważyło. A nawet jeśli to zabicie 13 milionów osób jest chore.
#37
Escrito 15 abril 2010 - 04:59
#38
Escrito 15 abril 2010 - 05:02
Takie opcje juz przechodzilismy, choc w "nieco" mniejszej skali:)
ale juz mi sie ten scenariusz podoba:
musimy namowic Quarian, zeby szybko zbudowali tyle okretow, zeby sie ten tlum pomiescil i wyzywil - sa w tym niezli (i w zaleznoci od statusu Tali, albo sie to uda albo nie)
Musimy namowic Salarian, zeby unieszkodliwili geno****iu, zeby kroganie mogli sie odrodzic na tyle, zeby stawili czola silom Zniwiarzy (plus byc moze Raknii) - zobaczcie ILE opcji!
namowic Asari, Drelli i kogo tam jeszcze, zeby uzyczyly biotyki i innych metod "przekonywania Cytadelczykow, zeby DOSTRZEGLI niebezpieczenstwoi dali se ewakuowac.
Turian, zeby oslaniali operacje wojskowe a Cerberusa, zeby zbytnio nie mieszal.
Gethy zeby wspomoglay nas against "nad-zniwiarz" , etc.....
Prawa autorskie reserved!
#39
Escrito 15 abril 2010 - 05:03
Trochę to... dziwne.
#40
Escrito 15 abril 2010 - 05:05
Szczelec wrote...
I pewnie znowu się ktoś do tego przyczepi. Tak jak w Call of duty MW2 w misji na lotnisku. Mimo iż gra od 18 lat to na zabicie 13.000.000 ludzi na pewno wywoła jakieś problemy.
A czy Ty nie jest Twoim zdaniem dziwne w ME? Mamy ratować, a nie mordować :|
#41
Escrito 15 abril 2010 - 05:30
Ashii6 wrote...
Em...
Trochę to... dziwne.
eeeee......nikt nie mówił, ze jestem normalny
ale wlasciwe CZEMU nie?
#42
Escrito 15 abril 2010 - 05:41
Przemo_No wrote...
Ashii6 wrote...
Em...
Trochę to... dziwne.
eeeee......nikt nie mówił, ze jestem normalny
ale wlasciwe CZEMU nie?
Dlatego, że ja sama nie widzę większego sensu w tym.
-Po pierwsze, to nie wiem czy quarianie byliby tacy chętni do pomocy. Rada Cytadeli wiele razy ich ingorowała, więc czemu oni teraz mają im pomocy udzielić? Mają też swoich cywili którymi muszą się zająć. A trzymanie ich na statku nie jes zbyt bezpieczne, gdyby rzeczywiście już Żniwiarze wrócili.
- Po drugie salarianie... Przecież w ME2 jest opcja, żeby uleczyć krogan.
- Asari, Drelle... Rada już kilka razy ignorowała Sheparda i jego dowody na temat Żniwiarzy. Więc czemu mają go słuchać Asari i Drelle? I jak mają dostrzec to niebezpieczeństwo?
- Cerberus tak łatwo nie ustąpi, a co do Turian to jest tak samo jak z Asari i Drellami.
Samo ewakuowanie 13 milionów osób może zająć nawet całe lata. Było mówione, że Żniwiarze muszą mieć otwarty przekaźnik, aby wrócić do galaktyki, ale pod koniec ME2 się włączyli mimo tego, że Cytadela nie wysłała żadnego sygnału. Więc mogą tak lecieć do drogi mlecznej do usranej śmierci, że się tak wyrażę
#43
Escrito 15 abril 2010 - 06:00
A i znam najlepszy sposób żeby ich obudzić - chlusnąć im w twarz wiadrem wody
A i dlaczego ci żniwiarze są tacy wolni przecież mają najnowszą technologie statki z ich technologią powinny i tak rozwijac dość duże prądkości (są duzi ale taka technologia powinna móc ich przenosić bez użycia większych osobnych przekaźników (po jednej i drugiej stronie))
Editado por Szczelec, 15 abril 2010 - 06:04 .
#44
Escrito 15 abril 2010 - 06:04
Zginąc to nie zginą. Przynajmniej nie tak jak istoty organiczne. Może im się skończyć energia podczas lotu i się wyłączą... To oczywiście tylko teoria, bo przecież nie wiemy jak oni działająSzczelec wrote...
A niech lecą do tej usranej śmierci że się tak wyrażę xD przynajmniej zginą nie?
Są zaawansowani, ale widocznie nie aż tak, żeby sobie radzić bez przekaźników.
Editado por Ashii6, 15 abril 2010 - 06:05 .
#45
Escrito 15 abril 2010 - 06:07
2. jesli chodzi o Cytadele to kto powiedzial ze nikt nie włączył przekaźnika ZAWSZE SIE JAKIS ZDRAJCA ZNAJDZIE
Editado por zdziechu24, 15 abril 2010 - 06:08 .
#46
Escrito 15 abril 2010 - 06:11
zdziechu24 wrote...
1. co do quarian jesli jakims sposobem udało ci sie oczyscic Tali z zarzutów o zdrade to jest ona typowana jako przyszly admirał Wędrownej Floty więc napewno miała by jakis wpływ na ten ewentualny wątek
2. jesli chodzi o Cytadele to kto powiedzial ze nikt nie włączył przekaźnika ZAWSZE SIE JAKIS ZDRAJCA ZNAJDZIE) a my widzielismy tylko chmarę lecących żniwiarzy co pewnie Bioware zrobił żeby pobudzic nasze emocje
Co do pierwszego punktu to tak, ale nie wiadomo czy ona będzie tym admirałem. Nie zakładajmy tak z wyprzedzeniem.
A co do drugiego. Gdyby ktoś próbował wysłać sygnał z Cytadeli to na pewno, na 100% nie zrobiłby tego bez wiedzy Rady czy kogokolwiek przebywającego wtedy w Wieży.
#47
Escrito 15 abril 2010 - 06:13
Dlatego, że ja sama nie widzę większego sensu w tym.
z caleym szacunkiem, Ashii, ale to sie moze zdarzyc. Ja tez nie widze sensu w wielu rzeczach a sie dzieja
-Po pierwsze, to nie wiem czy quarianie byliby tacy chętni do pomocy. Rada Cytadeli wiele razy ich ingorowała, więc czemu oni teraz mają im pomocy udzielić? Mają też swoich cywili którymi muszą się zająć. A trzymanie ich na statku nie jes zbyt bezpieczne, gdyby rzeczywiście już Żniwiarze wrócili.
nie na quarianskich statkacj ale na nowych, zbudowanych przez doswiadczonych Quarian. I tylko przjsciowo poki sie jakas "lokacja" nie znajdzie.
- Po drugie salarianie... Przecież w ME2 jest opcja, żeby uleczyć krogan.
Czegos musialem niedostrzec. Powaznie. pamietam jakies dyskusje z Mordinem, ale zebym mial opcje "uleczenia" Korgan, jakos nie pamietam.
Zreszta, nawet jesli byla, i czesc graczy z niej nie skorzystala, byc moze beda miely trudniej uzyskac to w ME3
- Asari, Drelle... Rada już kilka razy ignorowała Sheparda i jego dowody na temat Żniwiarzy. Więc czemu mają go słuchać Asari i Drelle? I jak mają dostrzec to niebezpieczeństwo?
- Cerberus tak łatwo nie ustąpi, a co do Turian to jest tak samo jak z Asari i Drellami.
no WLASNIE. Cala ta Mission Impossible polegac na na tym, ze ryzyko epic fail jest OGROMNE. To znaczy ze grajc w "trojke" mozemy z gory "nie wygrac" poniewaz pewne bledne decyzje podjelismy w "jedynce" i dawaj teraz graj od poczatku 3 gry lub pogodz sie z konsekwencjami.
to O TO mi chodzi.
I wydaje mi sie, ze z punktu widzenia developerow/csenarzystow TAKIE rozwiazanie jest atrakcyjne, bo gracze moga chcciec zagrac pomownie aby zusyskac pozadany efekt.
of course only harcore fans.
Samo ewakuowanie 13 milionów osób może zająć nawet całe lata. Było mówione, że Żniwiarze muszą mieć otwarty przekaźnik, aby wrócić do galaktyki, ale pod koniec ME2 się włączyli mimo tego, że Cytadela nie wysłała żadnego sygnału. Więc mogą tak lecieć do drogi mlecznej do usranej śmierci, że się tak wyrażę
, albo był jeszcze jeden sposób, aby ich obudzić tylko, że nikt o nim nie wiedział.
Byc moze ME 3 bedzie mialo spora rozpietasc czasowa. Czemu nie? Nikt nie powiedzial, ze ci zwiwiaze nadleca za 10 minut.
Co do koncowki ME2 to nie wiemy na pewno "skad" te obrazy Zniwiarzy pochodza rownie dobrze moga byc czescia "spozpozaomega4".
Bo przeciez gdyby mogli sami korzystac z tej Omegi, toby nie wysylali tych "korektorow".
a ten porzucony, wiekowy Zniwiarz, to chyba rzeczywiscie jakas niedojda.
#48
Escrito 15 abril 2010 - 06:15
#49
Escrito 15 abril 2010 - 06:23
Przemo_No wrote...
z caleym szacunkiem, Ashii, ale to sie moze zdarzyc. Ja tez nie widze sensu w wielu rzeczach a sie dzieja
Okej, okej. Zobaczymy, gdy wyjdzie ME3
Przemo_No wrote...
nie na quarianskich statkacj ale na nowych, zbudowanych przez
doswiadczonych Quarian. I tylko przjsciowo poki sie jakas "lokacja" nie
znajdzie.
Sami quarianie mają problemu z zasobami. Jeśli mieliby na nowych statkach trzymać kogoś innego niż ich samych to zapewne oczekiwaliby, aby to Rada dała im środki na to. A potrzebne środki na coś takiego były by ogromne
Przemo_No wrote...
Czegos musialem niedostrzec. Powaznie. pamietam jakies dyskusje z
Mordinem, ale zebym mial opcje "uleczenia" Korgan, jakos nie pamietam.
Jest taka opcja. Pod koniec misji Mordina. Wybierasz czy zostawić lub zniszczyć dane. Jest też opcja, żeby uleczyć krogan.
Przemo_No wrote...
no WLASNIE. Cala ta Mission Impossible polegac na na tym, ze ryzyko epic
fail jest OGROMNE. To znaczy ze grajc w "trojke" mozemy z gory "nie
wygrac"
Obojętnie od decyzji z ME1 i 2 może nie być w ogóle happy endy w ME3.
Toż to absurd terazPrzemo_No wrote...
Co do koncowki ME2 to nie wiemy na pewno "skad" te obrazy Zniwiarzy
pochodza rownie dobrze moga byc czescia "spozpozaomega4".
Na zdjęciu dokładnie widać, że są daleko od drogi mlecznej. Przypomnę, że droga mleczna to nasza galaktyka.
Editado por Ashii6, 15 abril 2010 - 06:24 .
#50
Escrito 15 abril 2010 - 07:05
na swoja obrone podaj eto, ze nei robilem screenshotwo z koncowki gry. No ale nadal mozna ciagnac ten pomysl, mowiac ze ci z obrazka powyzej to np. "nieuzborjona forpoczta" ect, lub wlasnie ze BEZ tego Nad-Zniwiarza, oni sa malo grozni.
Jesli NIE, to generlanie mamy prze........bane, poniewaz, wystarczyl jeden Suweren, zeby narobic zametu przy Cytadeli i wygubic spora ilosc floty. Tak wiec tych kilku z obrazka, to moze byc final countdown. W taki razie ME3 bylaby chyba pierwsza gra, ktora NIE konczy sie dobrze z zalozenia.
To TEZ DOBRZE bo INACZEJ. Rzeklbym volta na calej linii. Revan do potegi Entej:)





Volver arriba




