rinoe wrote...
Z ta zaglada ni moze byc tak prosto. Jak dla mnie jet w tym jakis haczyk.
1. Po co zniwiarzom indoktrynacja - nie rozwuja sie umiejetnosci i przystosowan, ktore nie sa potrzebne. Skoro potrzebuja indooktrynacji, potrzebuja innych ras, zzeby wykonaly za nich robote, za tym idzie 2.
2.Nie sa zdolni samodzielnie dokonac zniszcenia i czego tam pragna potem. Potrzebuja do tego istot organicznych ( lub poprostu inteligentnych i mobilnych.
3. SUweren sam nie probowal zniszczyc Cytadeli, probował jednynie otworzyc przekaznik i potrzebowal do tego Sarena. Wszczepil mu implanty i zminił go tak jak zmieniono zbieraczy. Zmienil go w swego sluge i oslabl po zabiciu Sarena (stracil oslony).
4. Wyglada na to, ze proteanie zostali podzieleni na dwie grupy - ulegle zniwiarzom i tych opornych, ktorzy nieskutecznie probowali walczyc ze zbieraczami, ale nie potrafili sie na czas zjednoczyc. Zniwiarze wygrali, bo obrocili ich przeciw sobie.
Wniosek ; zniwiarze nie sa w stanie sami dokonac dziela zniszczenia. Potrzebuja do tego narzedzi, kogos kto wykona za nich prace, wykona ich rozkazy.
Owszem, ale weź pod uwagę, że Kolekcjonerzy próbowali budować nowego Żniwiarza. Mi się nasuwa jeden wniosek. Po wielu latach klonowania tych protean to zaczęło ich wyniszczać ( To nawet Mordin mówił ). Wszystko w nich zastępowała technika. W pewnym momencie mogło być tak źle, że Żniwiarze mogli potrzebować nowych ' robotników '. Proteanie na pewno nie byli pierwszą rasą, która tak skończyła. Chodzi o to, że Żniwiarze potrzebują kogoś kto będzie ich tworzył.
Co do Sarena to był pod wpływem indoktrynacji. Bo spójrzmy prawdzie w oczy. Chyba nikt normalny nie służyłby takiemu Sovereignowi z własnej woli, gdyby wiedział co może się stać. A sam Sovereign nie miał możliwości, aby własnoręcznie otworzyć przekaźnik, którym jest Cytadela. Dlatego potrzebował pomocy, ale procesem ' Żniw ' już się sami zajmują.