Modifié par DarthWaldiPL, 28 octobre 2010 - 10:11 .
Żniwiarze - charakterystyka
Débuté par
SergiusH
, avril 12 2010 07:53
#776
Posté 28 octobre 2010 - 06:20
_KamiliuS_ ta twoja głupia teoria wydaje się być racjonalna jak to bywa, "wróg mojego wroga jest moim przyjacielem, kompanem, sprzymierzeńcem lub poprostu waflem ;)" a co do floty żniwiarzy to takie wstawki jak w endingu sugerują że już dotarli więc w me3 niebędzie czasu na mleczko i ciasteczka tylko typowe stealth action ala "solid snake" takie jest moje odczucie
#777
Posté 28 octobre 2010 - 10:17
Nie dotarli, oni dopiero lecą i to im może potrwać nawet kilkanaście lat.DarthWaldiPL wrote...
_KamiliuS_ ta twoja głupia teoria wydaje się być racjonalna jak to bywa, "wróg mojego wroga jest moim przyjacielem, kompanem, sprzymierzeńcem lub poprostu waflem ;)" a co do floty żniwiarzy to takie wstawki jak w endingu sugerują że już dotarli więc w me3 niebędzie czasu na mleczko i ciasteczka tylko typowe stealth action ala "solid snake" takie jest moje odczucie
Jakby już przybyli w książce Retribution byłoby o Żniwiarzach, a nowy komiks pewnie też by o nich był.
#778
Posté 28 octobre 2010 - 10:58
Ja myśle że 3 będzie odbywać się 2-3 lata po dwójce chociaż opieram się na niepewnych danych dotyczących rozprzetrzeniania się raknii
#779
Posté 28 octobre 2010 - 12:41
Kolejna część nie powinna być daleko oddalona w końcu jeśli teorie o locie do nas są prawdziwe możliwe że za te 2-3 lata będą u nas i będą rozstrzeliwali każdy zakątek organicznych form życia ^^
#780
Posté 28 octobre 2010 - 12:56
ME2 rozgrywał się w sumie 2 lata po jedynce więc bym się nie zdziwił jak trójka rozgrywała by się w 2187 roku
#781
Posté 28 octobre 2010 - 04:34
Noristias wrote...
Powiedz mi proszę, czy w twojej pisowni znajdzie się miejsce na napisanie jakiejś nazwy własnej poprawnie? Nie jest to pierwszy przypadek - tak samo mnie "Szepard" już irytuje. Nie wiem, czy piszesz to w formie żartu, czy masz inny powód - ja tam swoje już powiedziałemBromba13 napisał...
Aszi wyluzuj...
co tu pisać... na takie posty...
najlepiej jakbyś się troche zastanowił... i sam sobie odpowiedział...
#782
Posté 29 octobre 2010 - 05:35
W endingu widać że są "kawałek" od drogi mlecznej. Gdyby podróż z miejsa gdzie obecnie przebywają miałaby im zająć jakieś 2-3 lata to po co by była potrzebna Cytadela? Po co atak Suwerena i Gethów w cześci 1? Zapewne mają jakieś "asy w rękawie" dzięki którym będą w stanie wrócić, tak aby doszło do ostatecznej konfrontacji (to jest trylogia).Prawdopodobnie dojdzie do zjednoczenia istot organicznych i próba powstrzymania żniwiarzy (rakni - jeśli decydujemy się je unicestwić , Liara (w moim przypadku) mówi by nie kierować się emocjami , gdyż one mogą stać się naszym sojusznikiem), kroganie- wrex (albo jego brat
), legion- gethy , tali- quarianie. Może garrus przekona turian?, kto wie. A podjąć skuteczną walkę uda się dzięki technologi jaką edi uzyskała jeszcze przed wybuchem stacji Zbieraczy (nie wiem jak to wygląda w wersji w której oddajemy ją cerberusowi). Trzecia część zapowiada się na prawdziwe gwiezdne wojny...
Modifié par luca7, 29 octobre 2010 - 05:37 .
#783
Posté 29 octobre 2010 - 05:57
nawet jak oddamy baze cerberusowi to edi i tak ma te dane...
jestem bardzo ciekaw co z tego wyjdzie...
wyjdaje mi się że szepard będze musiał wybrac po której stronie stanąć (jaki rozwój wydażeń) wybrać dla galaktyki...
jestem bardzo ciekaw co z tego wyjdzie...
wyjdaje mi się że szepard będze musiał wybrac po której stronie stanąć (jaki rozwój wydażeń) wybrać dla galaktyki...
Modifié par Bromba13, 29 octobre 2010 - 05:58 .
#784
Posté 29 octobre 2010 - 08:02
Na tych danych jak się dokładnie przyjrzeć był zwiastun
#785
Posté 27 novembre 2010 - 05:26
a wiadomo czy to był on?EDI wyraźnie podkreśliła że dane da się rozszyfrować dopiero za rok.Anderson - że deszyfracja może potrwać kilka lat.Nie wiem jak jest z cerberusem, jeszcze im nie przekazałem tych danych.
#786
Posté 02 décembre 2010 - 11:20
Kurde, sporo mnie dyskusji ominęło, jak narazie pochłonąłem 15 stron tematu, więc wybaczcie jeżeli coś co było poruszone na nieczytanych przeze mnie stronach poruszę ponownie.
Ale chciałbym też zwrócić uwagę na kilka spraw, o których nie wspominano.
Otóz najpierw statki Zbieraczy... Kiedy Shepard ginie, a baza nie zostaje rozwalona, wracają do niej statki ZBIERACZY, a to oznacza, że było ich więcej niż jeden. Tak mi się wydaje, że przynajmniej to były właśnie statki Zbieraczy...
Intencje Żniwiarzy
Tak się zastanawiam... my ludzie mamy Ziemie... i popatrzcie co z nią robimy? Chodzi mi o to, że ją niszczymy, jest późno i właściwe nazwy wyleciały mi z głowy, dziura ozonowa, te sprawy ;p .
Może Żniwiarze właśnie temu zapobiegają? Zniszczeniu w taki sposób Galaktyki. Ich nazwa sugeruje, że są źli, ale była ona nadana przez Protean, którzy zostali przez nich zaskoczeni i zaatakowani. Czy Żniwiarze mają jakiś ostateczny powód aby być tymi złymi? "Ci których znacie jako Żniwiarze, są waszym zbawieniem przez zniszczenie." Może więc kiedy człowiek zamienia się w tą papkę i jest przepompowany do Żniwiarza, to jakby jego umysł nadal istnieje? Staje się rozumną, nieśmiertelną jednostką, która "rozmawia" z innymi wewnątrz ogromnego statku nazywanego Żniwiarzem. I tak wszystkie rasy, które istniały.
Geneza Żniwiarzy
Tu jakiejś szerszej hipotezy jak powstali niestety nie mam... Przykro mi. Jakby po prostu byli to cóż... była by to spora wtopa BioWare,a na to oni sobie nie pozwolą... Może odkrycie ich początku będzie właśnie czymś co umożliwi Komandorowi Shepardowi/Shepard pokonanie Żniwiarzy, albo... zrozumienie ich pobudek.
EDIT:
A tak mi się przypomniało odnośnie Kasumi- skradzione wspominenia. Czy ta informacja zagrażąjąca ludzkości miała jakiś związek ze Żniwiarzami? Albo mi się zdawało albo zauważyłem obrazek ze Żniwiarzem w tle... i zagrożenie dla ludzi... Przyszło mi do głowy, że historia się zapętla... Głupia hipoteza ale: może ludzkość już kiedyś istaniała? I to ona stworzyła Żniwiarzy? Potem wielki wybuch i wszystko od nowa... tyle, że tam w "Pustce poza horyzontem zdarzeń" czychali stworzeni przez tamtych ludzi Żniwiarze? I może kiedy historia się zapętli to właśnie ludzie będą mogli przerwać cykl? Pryh... niesamowicie skomplikowane, i dlatego pokochałem uniwersum Mass Effecta
:wub:
(trochę pokemonowania przed snem xD) .
Ale chciałbym też zwrócić uwagę na kilka spraw, o których nie wspominano.
Otóz najpierw statki Zbieraczy... Kiedy Shepard ginie, a baza nie zostaje rozwalona, wracają do niej statki ZBIERACZY, a to oznacza, że było ich więcej niż jeden. Tak mi się wydaje, że przynajmniej to były właśnie statki Zbieraczy...
Intencje Żniwiarzy
Tak się zastanawiam... my ludzie mamy Ziemie... i popatrzcie co z nią robimy? Chodzi mi o to, że ją niszczymy, jest późno i właściwe nazwy wyleciały mi z głowy, dziura ozonowa, te sprawy ;p .
Geneza Żniwiarzy
Tu jakiejś szerszej hipotezy jak powstali niestety nie mam... Przykro mi. Jakby po prostu byli to cóż... była by to spora wtopa BioWare,a na to oni sobie nie pozwolą... Może odkrycie ich początku będzie właśnie czymś co umożliwi Komandorowi Shepardowi/Shepard pokonanie Żniwiarzy, albo... zrozumienie ich pobudek.
EDIT:
A tak mi się przypomniało odnośnie Kasumi- skradzione wspominenia. Czy ta informacja zagrażąjąca ludzkości miała jakiś związek ze Żniwiarzami? Albo mi się zdawało albo zauważyłem obrazek ze Żniwiarzem w tle... i zagrożenie dla ludzi... Przyszło mi do głowy, że historia się zapętla... Głupia hipoteza ale: może ludzkość już kiedyś istaniała? I to ona stworzyła Żniwiarzy? Potem wielki wybuch i wszystko od nowa... tyle, że tam w "Pustce poza horyzontem zdarzeń" czychali stworzeni przez tamtych ludzi Żniwiarze? I może kiedy historia się zapętli to właśnie ludzie będą mogli przerwać cykl? Pryh... niesamowicie skomplikowane, i dlatego pokochałem uniwersum Mass Effecta
Modifié par Keretsel, 02 décembre 2010 - 11:39 .
#787
Posté 02 décembre 2010 - 11:37
Nie przestawaj czytać, dalej jest jeszcze ciekawiej
I o drugiej oraz trzeciej kwestii którą wspomniałeś też jest.
#788
Posté 02 décembre 2010 - 11:40
Haha
Dobra, ale już dzisiaj nie dam rady, poczytam jutro, obiecuję
#789
Posté 03 décembre 2010 - 09:04
Keretsel
Co do niszczenia Ziemi przez ludzi - to raczej nietrafony argument. Człowiek produkuje raptem 2 czy 3% wszystkich zanieczyszczeń, resztę dokonuje sama natura. A w świecie ME Ziemia jednak jest o wiele czystsza, fabryki zostają przeniesione na asteroidy i inne planety. Dziura ozonowa wciąż zanika, a poza tym, gdyby Ziemia nie miała "autooczyszczania" (zlodowacenia) co kilkadziesiąt milionów lat życia dawno by tu nie było. Żniwiarzy raczej to nie interesuje, ale...
Może to pozostałość po pierwzej rasie, która stworzyła gigantyczne pancerniki i przeniosła do nich swoją świadomość aby uzyskać nieśmiertelność. To zadufane w sobie dupki, którzy niszczą zaawansowane cywilizacje, bo nie chcą mieć konkurencji. I to może być ich słabość - zdziadzieli przez te miliony lat spacerków i walki z zaskoczonym, niezdolnym do obrony przeciwnikiem nie spotkali jeszcze na swej drodze tak wspaniałych, bezwzględnych, bezlitosnych i niezmordowanych istot jak ludzie, na czele z "cholernym, idealnym przedstawicielem swojego gatunku" - Shepardem:P
Co do niszczenia Ziemi przez ludzi - to raczej nietrafony argument. Człowiek produkuje raptem 2 czy 3% wszystkich zanieczyszczeń, resztę dokonuje sama natura. A w świecie ME Ziemia jednak jest o wiele czystsza, fabryki zostają przeniesione na asteroidy i inne planety. Dziura ozonowa wciąż zanika, a poza tym, gdyby Ziemia nie miała "autooczyszczania" (zlodowacenia) co kilkadziesiąt milionów lat życia dawno by tu nie było. Żniwiarzy raczej to nie interesuje, ale...
Może to pozostałość po pierwzej rasie, która stworzyła gigantyczne pancerniki i przeniosła do nich swoją świadomość aby uzyskać nieśmiertelność. To zadufane w sobie dupki, którzy niszczą zaawansowane cywilizacje, bo nie chcą mieć konkurencji. I to może być ich słabość - zdziadzieli przez te miliony lat spacerków i walki z zaskoczonym, niezdolnym do obrony przeciwnikiem nie spotkali jeszcze na swej drodze tak wspaniałych, bezwzględnych, bezlitosnych i niezmordowanych istot jak ludzie, na czele z "cholernym, idealnym przedstawicielem swojego gatunku" - Shepardem:P
#790
Posté 03 décembre 2010 - 11:33
Ufff... cały temat mam już za sobą. Ciężko było przeczytać ponad 30 stron, przepełnionych najróżniejszymi bardzo ciekawymi teoriami... ale udało mi się
.
Bardzo spodobała mi się teoria, że Żniwiarze chronią nas właśnie przed czymś Trzecim, może to coś to nawet nie jest coś myślącego, ale po prostu ogromny kataklizmy, który powoduje w jakiś sposób ekspansja kosmosu przed zaawansowane cywilizacje? Wielki wybuch? Niee, to nie to, chociaż, ciekawe, że w tym uniwersum chyba ani razu nie usłyszałem tego wyrażenia.
Tak się zastanawiam nad tą nową książką- nie czytałem, ale tak myślę... Żniwiarze przelewają esencję gatunku do Maszyny, nadając im własny tok myślenia... Może TIM chce coś takiego zrobić Graysonowi, tyle, że na odwrót? To on będzie narzucał esencji Żniwiarza tok myślenia?
Bardzo spodobała mi się teoria, że Żniwiarze chronią nas właśnie przed czymś Trzecim, może to coś to nawet nie jest coś myślącego, ale po prostu ogromny kataklizmy, który powoduje w jakiś sposób ekspansja kosmosu przed zaawansowane cywilizacje? Wielki wybuch? Niee, to nie to, chociaż, ciekawe, że w tym uniwersum chyba ani razu nie usłyszałem tego wyrażenia.
Tak się zastanawiam nad tą nową książką- nie czytałem, ale tak myślę... Żniwiarze przelewają esencję gatunku do Maszyny, nadając im własny tok myślenia... Może TIM chce coś takiego zrobić Graysonowi, tyle, że na odwrót? To on będzie narzucał esencji Żniwiarza tok myślenia?
#791
Posté 03 décembre 2010 - 02:43
Jest aby jeden statek ZBIERACZY ... nie może być ich więcej widać to po dokach w ich bazie oraz to że do obrony wysłali jeden statek x.X
Ocalenie poprzez zniszczenie to znany i stary cytat Żniwiarzy jak dla mnie to po prostu ich marne ''wytłumaczenie'' przed tym że mordują miliardy ich sens i CEL życia to zniszczyć wszystko co organiczne więc jakieś tam ''bronienie'' albo ''ocalenie'' to tylko propaganda.
Ocalenie poprzez zniszczenie to znany i stary cytat Żniwiarzy jak dla mnie to po prostu ich marne ''wytłumaczenie'' przed tym że mordują miliardy ich sens i CEL życia to zniszczyć wszystko co organiczne więc jakieś tam ''bronienie'' albo ''ocalenie'' to tylko propaganda.
#792
Posté 03 décembre 2010 - 03:03
Poprostu trzeba zabić ich wszystkich bez wnikania w szczegóły - są dla nas zagrożeniem i nie obchodzi mnie, czy robią to dla przyjemności czy dla sportu czy chronią przed kimś jeszcze gorszym. Wniosek co do ostatniego - jeśli nas chronią przed czymś innym to znaczy, że są równie silni jak tamta trzecia potęga, więc niszcząc Żniwiarzy i przejmując ich technologię sami sobie poradzimy z kolejnymi natrętami:P
"Ludzkość nie potrzebuje niańki - potrzebuje Sheparda"
"Ludzkość nie potrzebuje niańki - potrzebuje Sheparda"
#793
Posté 03 décembre 2010 - 05:06
Ano tutaj jest pies pogrzebany nawet jeśli istnieje 3 siła lepsza czy gorsza od Żniwiarzy to tak czy tak na 99 % będą nas chcieli przejąc,zniszczyć albo zindoktrynować więc jak dla mnie powinno się wszystko rozpierdzielić.
#794
Posté 03 décembre 2010 - 07:00
W sumie to ludzkość powinna wyciąć w pień resztę ras, przejmując ich technologię. Pomyślmy - na dzień dobry skopali skórzaste tyłki największej potęgi militarnej w galaktyce - turian. Potem jako pierwsi zniszczyli żniwiarza i jako pierwsi zmienili zbieraczy w kupkę popiołu. No i to ludzie stworzyli Guns n Roses:P
#795
Posté 03 décembre 2010 - 09:57
Nie przesadzajmy żeby wymordowywać wszystko mamy o wiele gorszą flotę od Turian a sam Shepard nie pokona wszystkich raz razem wziętych ;p
#796
Posté 03 décembre 2010 - 10:03
Ale ja miałem na myśli długofalowe plany, już po pokonaniu żniwiarzy. Powiedzmy za sto lat, jak rasy zaczną się nudzić po zdominowaniu galaktyki i w rezultacie zaczną się kłótnie... I wiadomo jak się skończy. Dlatego w ME4 czy powiedzmy nowej trylogii dziejącej się np. za sto lat po ME2/3 powinien być motyw, że gracz, zapewne jakiś wnuk Sheparda, będzie napuszczał na siebie różne rasy w celu ich osłabienia. Taktyka "Dziel i rządź".
#797
Posté 03 décembre 2010 - 10:31
W tym wypadku wyrżnij w pień obce rasy i rządź niedobitkami swoich.
Nie no jednak masz rację 200-300 lat po zniszczeniu Żniwiarzy rasy by nie miały co robić musiałby się któreś pokłócić i powstałyby prawdopodobnie bloki zbrojne.
Po jednej stronie np. Salarianie z Asari a po drugiej Ludzie z Turianami w asyście z Hanarami i Drelami
taka strategiczna gra albo druga seria ME 4 też na bazie ME 1-3 nie była by zła !
Nie no jednak masz rację 200-300 lat po zniszczeniu Żniwiarzy rasy by nie miały co robić musiałby się któreś pokłócić i powstałyby prawdopodobnie bloki zbrojne.
Po jednej stronie np. Salarianie z Asari a po drugiej Ludzie z Turianami w asyście z Hanarami i Drelami
#798
Posté 03 décembre 2010 - 11:51
Jakos rasy Rady żyły względnie pokojowo przez setki lat. Chociaż rzeczywiście, ludzie z ich krwiożerczą naturą zaczną szukać zaczepki, jak tylko z horyzontu zniknie większe zagrożenie.
#799
Posté 04 décembre 2010 - 10:10
Ludzie z Turaniami raczej nie. Powód? Są największym zagrożeniem i podobnie jak ludzie lubią "najpierw zrzucić bombę a potem zadawać pytania". Osłabienie Turian to wzmocnienie ludzkości, co w przypadku Asari czy Salarian już takie oczywiste nie jest.
Kamillus - żyły setki lat w pokoju, bo miały sporo zajęcia - a to raknii, a to kroganie. I odkrywanie i kolonizowanie nowych planet, przy jednoczesnym lizaniu ran po tych dwóch wyniszczających wojnach. Gdyby tego zabrakło to by zaczęły się żreć. Tym bardziej, że Turianie są totalną zrzynką z Imperium Romanum - legiony, auxilia, dyscyplina, agresja, a jak wiadomo, tylko głupiec przy takim wojsku zachowuje bierną postawę. Życie to walka, czy chcesz tego czy nie - silny wygrywa. A siła to przemoc - źródło wszelkich form władzy i jednocześnie najprostsze i najskuteczniejsze rozwiązanie.
Kamillus - żyły setki lat w pokoju, bo miały sporo zajęcia - a to raknii, a to kroganie. I odkrywanie i kolonizowanie nowych planet, przy jednoczesnym lizaniu ran po tych dwóch wyniszczających wojnach. Gdyby tego zabrakło to by zaczęły się żreć. Tym bardziej, że Turianie są totalną zrzynką z Imperium Romanum - legiony, auxilia, dyscyplina, agresja, a jak wiadomo, tylko głupiec przy takim wojsku zachowuje bierną postawę. Życie to walka, czy chcesz tego czy nie - silny wygrywa. A siła to przemoc - źródło wszelkich form władzy i jednocześnie najprostsze i najskuteczniejsze rozwiązanie.
#800
Posté 04 décembre 2010 - 12:20
Czy ja wiem nawet najgorszy wróg może się pogodzić nawet na chwilę ;]
Ale i tak każdy by wymiękł przed hanarami :X to mistrzowie
i jeszcze elkorscy snajperzy o.O masakra !
Ale i tak każdy by wymiękł przed hanarami :X to mistrzowie





Retour en haut




