Aller au contenu

Photo

Żniwiarze - charakterystyka


  • Veuillez vous connecter pour répondre
997 réponses à ce sujet

#926
petekxd

petekxd
  • Members
  • 89 messages

tailer wrote...

petekxd wrote...

tailer wrote...
Wrocilbym do sprawy humanreapera. Nie wiem czy ktokolwiek się nad tym zastanawiał, ale czy gdyby przetrwał to w jak sposób zaatakowałby inne światy? Wyobrażam sobie scenę jak żniwiarze lecą na drogę mleczną, a wśród nich humanreaper niczym superman z wysuniętą prawą ręką leci ku naszym światom. Moim zdaniem wyglądałoby to dosc komicznie, ale w jakiś sposób musiałby leciec.


Kreatura którą zastaliśmy w ME2 była dopiero zarodkiem. Z czasem przybrałby "domyślny" kształt.

Wiem, chodziło mi o to w jakim sposób podróżowałby po kosmosie. Przecież jakoś musi doleiec w dane miejsce. Stojąc na bacznosc? Wzdłóż tułowia, ręce z tyłu? Jak superman? Ciekawi mnie to..


Normalnie, tak jak inne. Wyglądałby jak Zwiastun albo Suweren więc tak jak Oni pewnie :)

#927
tailer

tailer
  • Members
  • 144 messages

petekxd wrote...

tailer wrote...

petekxd wrote...

tailer wrote...
Wrocilbym do sprawy humanreapera. Nie wiem czy ktokolwiek się nad tym zastanawiał, ale czy gdyby przetrwał to w jak sposób zaatakowałby inne światy? Wyobrażam sobie scenę jak żniwiarze lecą na drogę mleczną, a wśród nich humanreaper niczym superman z wysuniętą prawą ręką leci ku naszym światom. Moim zdaniem wyglądałoby to dosc komicznie, ale w jakiś sposób musiałby leciec.


Kreatura którą zastaliśmy w ME2 była dopiero zarodkiem. Z czasem przybrałby "domyślny" kształt.

Wiem, chodziło mi o to w jakim sposób podróżowałby po kosmosie. Przecież jakoś musi doleiec w dane miejsce. Stojąc na bacznosc? Wzdłóż tułowia, ręce z tyłu? Jak superman? Ciekawi mnie to..


Normalnie, tak jak inne. Wyglądałby jak Zwiastun albo Suweren więc tak jak Oni pewnie :)


Petek, chyba się nie rozumiemy.;] Właśnie żniwiarz w niczym nie przypominał zwiastuna, czy suwerena, był na poziomie zarodka, ale wygląd zewnętrzny był prawie ukończony, jeszcze nogi, stopy i może jakaś zewnętrzna elewacja, reszta dotyczyła jego wewnętrznej formy. Inni reaperzy lecąc w końcowym filmiku me2 skulali macki i tyle (były różnice między nimi, ale nie znaczne0. Ten żniwiarz jest humanoidem.  Wyobraź sobie go w końcowym filmiku mass effect 2.

Modifié par tailer, 13 août 2011 - 08:36 .


#928
Nero Narmeril

Nero Narmeril
  • Members
  • 1 474 messages
@up

A co powiesz o tym:

Image IPB

#929
petekxd

petekxd
  • Members
  • 89 messages
Nero Narmeril -
Dzięki, że mnie chociaż trochę wyręczyłeś, bo nie chciało mi się znowu komuś oczywistych rzeczy tłumaczyć.

Modifié par petekxd, 14 août 2011 - 09:56 .


#930
Subject 16

Subject 16
  • Members
  • 648 messages
Ten żniwiarz, ma krzyż maltański na szyi zauważyliście?, Ale jeśli human reaper miałby wyglądać domyślnie na wykończeniu, to "yyyyyyy a co to ma być w ogóle?".

Modifié par Subject 16, 14 août 2011 - 07:50 .


#931
piotr24

piotr24
  • Members
  • 11 messages
Tak czytałem to wszystko, część teorii była bzdurna , część mniej więc teraz i ja pozwole sobie na odejście od faktów i fantazje nt gry. Ja widzę pewne powiązanie między "istotami ze światła " a ....... gwiazdami. W ME2 wspomniane jest , że gwiazdy umierają na skutek jakiejś "magiczne"j siły, prawdopodobnie ciemnej energii i przypisuje się to gethom. Może faktycznie gwiazdy w jakiś sposób zagrażają Żniwiarzom ?
To co napisałem wydaje się głupie owszem, ale może ktoś z Was pochwyci temat i wpadnie na jakiś pomysł

#932
tailer

tailer
  • Members
  • 144 messages
Petek--> Teraz rozumiem. Przyznaje się do błędu. Nie szukałem o ty w internecie za dużo. Choc humanoida mi teraz tak do końca nie przypomina.

#933
piotr24

piotr24
  • Members
  • 11 messages
W uniwersum gry, efekt masy to niedawno odkryty (przynajmniej przez ludzkość) fenomen fizyczny, który ma cechy o znaczeniu innych sił fizycznych takich jak grawitacja czy elektromagnetyzm. To to, co rzeczywiści fizycy nazywają obecnie ”ciemną energią”, jako wyjaśnienie przyspieszającego rozszerzania się wszechświata – co było odkryte dopiero niedawno i jest niezgodne z wcześniejszą teorią, jakoby ekspansja wszechświata zwalniała z powodu grawitacji.

To cytat z wikipedii. Innymi słowy efekt masy to nic innego jak ciemna energia. A jak wiemy ciemna energia oddziałowuje na wnętrze gwiazd, starzejąc je. Pono.ć za tym stoją gethy.
Dla mnie oznacza to że gethy po prostu oddziałowują na "świetliste istoty" efektem masy. Po co ?
Mam teorie: może z gwiazd tworzy się gigantyczne pola efektu masy czyli innymi słowy: przekaźniki? Może tak pozyskane pole efektu masy "obudowuje się" i tak powstają mass realey?
To by oznaczało że gethy starają się zbudować własny niezależny przekaźnik. A to z kolei by oznaczało że Żniwiarze mogą w pewnym sensie "obawiać się" gwiazd

#934
neronus

neronus
  • Members
  • 114 messages
hmmm... teoria naciągana, ale nawet ciekawa sama w sobie. nie umiem sobie wyobrazić, jak można zrobić przekaźnik z SAMEJ gwiazdy. chyba, że pozostałości po niej stanowiłyby tylko "rdzeń" przekaźnika (to, co to tak świeci wewnątrz pierścieni), ale i tak "ramiona" trzeba by zbudować z metali itp.

nie pamiętam dokładnie, ale chyba nikt nie mówił, że gwiazda Heastromu starzeje się za sprawą Gethów. Tali miała tylko takie przypuszczenie, i żadnego pomysłu po co to robią.

ale jeśli w mniej więcej taki sposób można tworzyć własne przekaźniki, niezależne od Cytadeli... TO SUPER!!, wtedy Ripersi nie będą mieli nad nimi kontroli, więc można ich użyć do ucieczki, ataku, zaskoczenia wroga. wątpię jednak, by Gethy miały technologię potrzebną do zbudowania przekaźnika.

#935
Subject 16

Subject 16
  • Members
  • 648 messages
W sumie racja, ale jak wpiszesz koordynaty do słońca?, nie mówiąc już o budowie "ramion".
Ta teoria w ogóle nie przejdzie, i troszkę nie realna, ponieważ jeśli słońce się starzeje przez ten efekt to można uznać że taki przekaźnik nie jest stabilny i niestały(słońce wybucha jak jest na krańcu" życia" prawda? .

#936
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages
Pamiętajcie także o:

1. Mini przekaźniku Ilos -> Cytadela ( tzw. kanał ) - więc proteanie potrafili zrobić przekaźnik bez użycia słońca ( choć jego działanie nieco odbiega od zwykłego przekaźnika - "procy", gdyż działa bardziej jak stargate ).

2. Cytadela sama w sobie też jest gigantycznym przekaźnikiem, a nie posiada krążących pierścieni z energią w środku. Również kształtem odbiega od standardowej "procy".

#937
piotr24

piotr24
  • Members
  • 11 messages
no dobra, może gwiazda to nieco naciągana sprawa, ale po prostu ciekawi mnie czy faktycznie istnieje związek między istotami ze światła (cokolwiek to u licha jest). Pomyślałem też o hanarach, w końcu o ni świecą bo porozumiewają się luminescensją ;p (sry ale nie wiem jak to sie pisze). A co do tego jak ze słońca zrobić przekaźnik..... hmmmm...owszem budowa metalowych ramion jest "nieco skomplikowana" ale w końcu diabły wiedzą jaką technologią dysponują Żniwiarze.
Przyszła mi tez do głowy myśl o czarnej dziurze, może to z niej robi się te 'rdzenie' przekaźników? Bo w sumie w niektórych gwiazdach powstają czarne dziury więc może z kolei czarnych dziu da się.....
zresztą nie wiem

#938
piotr24

piotr24
  • Members
  • 11 messages
Subject 16
nie mówie od razu że gwiazda to gotowy przekaźnik do którego wipiszesz koordynaty i PAF jesteś na drugim końcu galaktyki. Może same ramiona i technologia to osobna część budowy, a pozostałości gwiazdy, tudzież czarne dziury/ tudzież jeszcze coś innego stanowią rdzeń mocy.
Poza tym nawiązałem do gwiazd tylko z tego względu że staram się odgadnąć czym są te rzeczony istoty zrodzone ze światła. Przyszli mi do głowy Jedi , bo oni tak zostali nazwani przez Yode :) Może to właśnie taki ester egg, ukłon w strone star warsów?
Czy my gracze we wszystkim musimy widzieć ukryty przekaz ;p?

#939
piotr24

piotr24
  • Members
  • 11 messages
może gwiazdy to taki "naturalny" sposób na otrzymanie powiedzmy prymitywnego przekaźnika ? Tak jak my ludzie korzystamy ze zwykłem benzyny z ropy naftowej ale istnieją także biopaliwa ;p

#940
Subject 16

Subject 16
  • Members
  • 648 messages
Mnie tak zdrowo zastanawia(również), Dlaczego zbieracze robili jednego wielgachnego ludzkiego żniwiarza.Jak mogli stworzyć całe tysiące takich"T-800" ludzkiego rozmiaru, Nie dość że szybko by się tworzyło ich( pewnie 1-2 ofiary wystarczyłyby na "wytop") to byliby skuteczniejsi niż gethy czy zombie. a z tego byliby podobni do ludzi mogliby używać broni przymierza jak i pojazdów.

Ale widać, dla żniwiarzy liczy się tylko rozmiar, cóż nie wiadomo jak długo by się takim wielgachnym reaperem cieszyli gdyby przymierze odkryłoby słaby punkt i niecnie by go wykorzystało do rozwalenia go.

#941
tailer

tailer
  • Members
  • 144 messages
Subject 16-->Zauważ, że T-800 same w sobie nie są zbyt inteligentne. Z tego co pamiętam dostawały rozkazy od Sky-netu. Z gethami jako jednostkami jest tak samo. Dużo większa inteligencja pojedynczej jednostki występuje w liczniejszej grupie. Może żniwiarze boją się zhakowania tego typu robocików. Może jest to zbyt dużo ryzyko z kontrolą na odległośc całej armii. Poza tym w takim wielkim, dajmy na to Suwerenie, było od cholery różnego ustrojstwa. Żniwiarz nie ma byc tylko dużo bez powodu. Sądzę, że do tak zaawansowanej SI potrzeba mnóstwo miejsca. Podobnie jest z ich barierami kinetycznymi, działkami i wszystkim co tam małą. W naszych czassach wszytko idze ku miniaturyzacji, ale nie zawsze daje ona najlepsze efekty.

#942
Subject 16

Subject 16
  • Members
  • 648 messages
Błąd, Aby T-800 przeprogramować, trzeba było wyciągnąć jego" neuro-chip"z głowy. Wątpię aby takie T-800 żniwiarzy miałoby w głowie taki chip, prędzej SI bardzo podobne do " wielkich" żniwiarzy a jak wiadomo żniwiarze jakoś nie za bardzo mogą ulec hackowaniu, a taka piechota składająca się z cyborgów mogłaby tworzyć zasadzki np w budynkach itp.

#943
neronus

neronus
  • Members
  • 114 messages
owszem, liczna armia małych robotków miałaby wieksze mozliwości taktyczne, rozpoznawcze, infiltracyjne, sabotażowe itd, ale jeśli chodzi o siłę ognia i pancerz (a o to przecież chodzi Riperom) to lepiej się nada jeden wielki Human-Riper.
jeśli zamiast jednego takiego można zrobić 1000 małych, to owszem, będzie można je porozdzielać na mniejsze oddziały, które atakują kilka celów naraz, strata jednego nie będzie zauważalna, mogą atakować w budynkach itd, ALE! :

- nie potrzeba 1000 małych robotków, które atakują wszędzie naraz, bo są tysiące ponad kilometrowych Riperów

- tarcze i pancerz 1000 małych ustawionych obok siebie są dużo słabsze niz jedna tarcza z jednego, 1000 - krotnie większego Ripera. to samo z pancerzem.

- nawet 1000 małych nie da rady obsłyżyć sprawnie działa Thanix (to co miał Suweren), a jeden duzy może mieć takich kilka

- Ripersi nie chcą wojny taktycznej, walki w budynkach, sabotaży itd, bo oni po prostu wszystko naraz i odrazu niszczą. strzelą raz a dobrze i miasta nie ma.

- strategia walki ogromnymi statkami-robotami sprawdzała się od milionów lat. po co teraz mieli by to zmieniać na oddziały małych robotków?

- faktycznie istnieje ryzyko zhakowania na odległość (w "Terminatorze" nie znali omnikluczy) lub złapania jednego żywcem i poznanie budowy a więc i słabych pkt. jednego wielkiego nie można złapać, bo ma ogromna siłę ognia i pancerz, więc nikt nie da rady tak blisko podejść (tak sądzę, ale penie i tak ktoś się na to porwie)

#944
tailer

tailer
  • Members
  • 144 messages

faktycznie istnieje ryzyko zhakowania na odległość (w "Terminatorze" nie znali omnikluczy) lub złapania jednego żywcem i poznanie budowy a więc i słabych pkt. jednego wielkiego nie można złapać, bo ma ogromna siłę ognia i pancerz, więc nikt nie da rady tak blisko podejść

Dokładnie o to mi chodziło..

jak wiadomo żniwiarze jakoś nie za bardzo mogą ulec hackowaniu

Gdyby powstałe tak małe modele jak T-800, z pewnością nie byłyby one żniwiarzami. Jest tak jak napisałem wyżej. To tak zaawansowanego konstruktu (a raczej hybrydy) żniwiarz musi byc olbrzymich rozmiarów. Takiej mocy obliczeniowej, zaawansowanej sztucznej inteligencji, czy załóżmy, że tak to nazwę "systemu antyhakerskiemu" nie da się umiescic w tak małej jednostce.. Nawet gdyby się to udało byłoby to czysto nieekonomiczne. Parę strzałów i to super dzieło leży bo nie było wystarczająco miejsca na potężne tarcze czy pancerz. A wracając do żniwiarzy jako hybrydy.. nie wiemy jaką rolę w ich możliwościach gra ilosc organików z ktorych są zbudowani. Byc moze z 2 organikow nie powstaloby nic użytecznego.

#945
vanBrovar

vanBrovar
  • Members
  • 19 messages
Wydaje się, że materiał genetyczny jest "duszą" rasy, im więcej organików tym większa różnorodność, co przy różnorodnym genetycznie gatunku czyni materiał bardziej wartościowym. Możliwe, że gatunek który ma wysoką różnorodność we własnym obrębie zawsze staje się dominujący, być może Proteanie byli jedyną rasą dominującą bo pokonali innych dzięki różnorodności, zaś dziś ludzie intensywnie się rozwijają i praktycznie bez ograniczenia mogliby stać się galaktycznym hegemonem - nie ma w tym przesady, jeśli w ciągu dwóch wieków jedna cywilizacja nadrabia dystans do obecnych w grze od tysiącleci.

W tym być może szansa obecnych organików - są różnorodni, stworzyli Radę - być może dawniej normą był przeniesienie rządu hegemona na Cytadelę. W wyniku anomalii Asari nie przyjęły/li (heh) postawy dominującej, Kroganom nie udało się podbić galaktyki, zaś kolejny gatunek mogący zostać hegemonem czyli ludzie, zbyt późno dołączyć do społeczności galaktycznej. Dodajmy, że rasy Cytadeli wbrew pozorom są podobne, czy to chodzi o Hanarów czy Salarian, podobne zwyczaje itd. Różnorodne, ale czy można coś poprawić w tym względzie? Oczywiście - są dwie rasy obce, zupełnie inne - gethy i raknii. Taka mieszanka kontrastuje z jednorodnością poprzedniego cyklu.

Ktoś zapyta - skąd wiemy, że Proteanie byli jedną rasą? Odpowiedź jest prosta - badania DNA jasno wskazuję na dominację jednego gatunku, jeśli istniały inne to miały poślednie znaczenie.

Modifié par vanBrovar, 01 septembre 2011 - 06:37 .


#946
neronus

neronus
  • Members
  • 114 messages
twierdzisz więc, że teraz mamy szanse przetrwać cykl, bo jest więcej niż jedna rozumna rasa? to ma sens - różne rasy są dobre w różnych rzeczach, uzupełniają się wzajemnie (jeśli działają razem), no i nie wiem czy nie jest teraz więcej osobników wszystkich gatunków razem więcej niż wszystkich protean, co pewnie też daje jakąś przewagę.

ALE !!

nie wiemy, czy napewno pretersi byli jedyni podczas ostatniego cyklu. może Ripersi BARDZO skutecznie zatarli po sobie ślady?

nie wiemy także, dlaczego protersi byli jednyni (jeżeli w ogóle, patrz wyżej). byli jedyni, bo mieli farta i tylko oni tak szybko rozwinęli inteligencję? podbili innych? inne rasy wymarły od chorób lub wojen? kto ich tam wie. w każdym razie "hegemon" kojarzy mi się z kimś, kto zdominował resztę siłą, co niekoniecznie musi być prawdziwe w przypadku protersów. może po prostu byli sami.

#947
vanBrovar

vanBrovar
  • Members
  • 19 messages
Podbój nie jest wykluczony. Dajmy na to, że przybycie Żniwiarzy zostaje opóźnione o 300 lat. Przymierze w tym czasie zwielokrotniłoby swój potencjał, do czego nie byliby zdolni jego rywale, co skończyłoby się hegemonią.

Patrząc na to z innej strony - Proteanie byli podczas poprzedniego cyklu najważniejsi, Żniwiarze ich wybrali "na wywyższonych", stąd reszta ras mogła zostać zwyczajnie zmieciona.

Przykładem zbawiennego wpływu różnorodności jest Normandia, okręt stworzony w ramach współpracy ludzko-turiańskiej. Różnorodność to mnogość punktów widzenia, jeśli wymienić się punktami widzenia (jak gethy) to można podejmować najlepsze decyzje, bo ma się pełniejszy obraz sytuacji. Łatwiej tworzyć nowinki, rozwój jest szybszy.

Czyżby ME3 miał morał "w różnorodności siła"? Mało jest filmów, gier czy książek które nie starają się nieść pozytywnego przesłania.

#948
woj0404

woj0404
  • Members
  • 35 messages
Może po prostu Proteanie rozwinęli się po cyklu, czyli zaczęli się intensywniej rozwijać kiedy innych hegemonów galaktyki spotkał przykry los. Mieli czas aby się rozwinąć, a inne rasy były po prostu na niższym poziomie, bo wykształcały się później (ludzie, hanarzy, ale też salarianie, czy asari).

#949
neronus

neronus
  • Members
  • 114 messages
@ up
nie wiem czy juz kiedys o tym pisałem czy nie, ale na pewno o tym myślałem wielokroć:
mamy rok ok 2200 - 2300, ludzkość na Cytadeli, obok innych ras, latamy po całek galaktyce, aż tu nagle musimy walczyć o życie z wielkimi maszynami...

a teraz załóżmy, że ludzie nie odkryli ruin na Marsie, dopiero hmm.... 100 lat później? wtedy nie znalibysmy technologi efekty masy, przez co bylibyśmy "niewidoczni" na galaktycznej scenie. może wtedy ominął by nas Cykl, jeśli trwałby stosunkowo krótko (Vigil mówił o setkach lat). dzięki temu przeżylibyśmy obecny cykl, podczas gdy Asari, Turianie, Salarianie, Quarianie, Gethy,Kroganie itd wyginęliby. mamy więc czystą, pustą galaktykę do zasiedlenia, i żadnej inteligentnej formy życia, która stanowiłaby konkurencję w drodze do zawładnięcia galaktyką (czytaj: zostajemy hegemonami)

BA !!

mamy w bonusie 50 000 lat panowania aż do następnego cyklu, więc pewnie w tym czasie wynaleźlibyśmy broń na tyle mocną, by odeprzeć Ripersów podczas następnego cyklu.

ALE !! (tak wiem, krytykuję własną teorię ;p)

jeśli bylibyśmy wówczas sami w galaktyce, to jak dla mnie nie jest możliwe, byśmy przeżyli dłużej niż kilka - kilkanaście tysięcy lat. pewnie wybuchłaby wojna domowa między koloniami (coś jak Wojna Zjednoczenia u Turian) i pozabijalibyśmy się nawzajem)

inna możliwość: jeśli jesteśmy sami na Cytadeli, nie znaczy to, że nikt więcej tam nie dotrze w ciągu 50 000 lat. napewno będzie mnóstwo innych gatunków, które będą tuż przed technologią podrózy kosmicznych lub nawet znalazły już technologię przekaźników i właśnie uczą się jej obsługi... tak czy inaczej, wtady blylibyśmy odpowiednikiem Asari w ME : pierwsza rasa w Cytadeli, ale nie jedyna ani ostatnia.

na pewno też w trakcie wielu podrózy i podbojów (kolonizacji) odkrylibyśmy wiele gatunków na poziomie technologicznym ludzi w czasach np średniowiecza, lub XX wieku. więc wtedy bylibyśmy jak Salarianie dla Krogan: poznalibyśmy zacofaną wobec nas cywilizację.

to takie moje gdybania, komentować proszę

#950
vicus

vicus
  • Members
  • 83 messages

neronus wrote...

inna możliwość: jeśli jesteśmy sami na Cytadeli, nie znaczy to, że nikt więcej tam nie dotrze w ciągu 50 000 lat. napewno będzie mnóstwo innych gatunków, które będą tuż przed technologią podrózy kosmicznych lub nawet znalazły już technologię przekaźników i właśnie uczą się jej obsługi...


Tym bardziej,że (jak to wspomina leksykonw pierwszym me) mniej niż 1% ze 100mld  gwiazd w naszej Galaktyce zostało dotychczas zbadanych.Ciekawe ile istnieje jeszcze uśpionych przekaźników masy, ile nieznanych ras zdołało już je odkryć osiągając wyższy stopień rozwoju technologicznego oraz czy Żniwiarze też o nich wiedzą.

Modifié par vicus, 02 septembre 2011 - 03:51 .