Skocz do zawartości

Zdjęcie

Mass Effect the movie?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
247 odpowiedzi w tym temacie

#226
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1867 postów
Ja wątpię by ten aktor zagrał Sheparda. Nie wiem czy info jest już 100% potwierdzone, ale nawet jeśli tak to i tak wszystkim ten aktor będzie się kojarzył z Zagubionymi. Dlatego uważam, iż raczej ktoś inny się wcieli w rolę Shepard/a. Szkoda, że BioWare nie zdecydowało się na dwa filmy jeden z maleShepard idealistą a drugi z femShep renegatką lub odwrotnie.

To, że sfilmowana będzie pierwsza część serii jest najlepszym rozwiązaniem. Z tego co pamiętam to wcześniej to miała być historia Shepard/a czyli jak doszedł do stopnia komandora. Głupi pomysł bo wiązał by się z wykorzystaniem jednego z profilów psychologicznych Sheparda. Każde z tych zdarzeń przedstawia zdarzenie, które równie dobrze może się wydarzyć w naszym świecie tylko bez udziału kosmitów co zrobiłoby z ME film wojenny, a nie film SF.

Pomysł z Wojną Pierwszego kontaktu też zbyt dobry nie jest. Trzeba by wykreować bohaterów tylko na jeden film. Później i tak trzeba byłoby się przerzucić na historię Sheparda i Żniwiarzy.

Najlepszym wyjściem jest właśnie przeniesie na duże ekrany pierwszej części. Fabuła pierwszego ME jest dobra, wystarczy w niej tylko nie grzebać i można spokojnie zrobić dobry film. Jednak, że przenoszenie gier do kin zwykle nie wychodzi to trzeba być ostrożnym. Jeśli pierwszy część nie wypali to trylogii ME w kinie nie zobaczymy. Najważniejsze jest kto będzie reżyserem bo jeśli Uwe Boll to strach pomyśleć co on zrobi z Uniwersum ME.

Użytkownik drakon 760 edytował ten post 28 listopad 2011 - 07:28


#227
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2051 postów
Na szczęście Uwe Boll nie starał się o prawa do filmu ME, oraz, o ile mi wiadomo, nie współpracuje z Legendary Pictures. Pomysł z nagraniem dwóch odmiennych filmów raczej by zrujnował wytwórnię, bo każdy musiałby na siebie zarobić, a jeśli okazały by się kaszanami ( jak to kidyś nazwał J. Kiler ) - to chyba szefostwo by samo spaliło wytwórnię, i siebie razem z nią. Moim zdaniem, najlepszym rozwiązaniem aktorskim dla głównej roli jest zatrudnienie mniej znanych twarzy wielkiego ekranu. Doskonale się to sprawdziło przy najnowszej części Star Trek-a. Jak widać można zrobić dobry film, bez wielkich nazwisk ( choć część aktorów jest znana z mniejszych produkcji, czy nawet dość dobrych seriali TV ).

Użytkownik pinatu edytował ten post 29 listopad 2011 - 06:24


#228
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1867 postów
Zatrudnienie mniej znanych aktorów uważam za świetny pomysł nadawało by to grze realizmu. Jeśli zaś chodzi o dwa filmy to jestem zdania, iż byłoby w stanie na siebie zarobić. W końcu w obu byłby te same efekty specjalne i ci sami aktorzy. Oczywiście oprócz roli głównej.

#229
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3665 postów
@pinatu

No nie wiem czy im tak wyszło ze Star Trek. Ja tam się wynudziłem totalnie, gdyby nie efekty to ten film nie byłby nawet warty tych 15 zł które zapłaciłem za bilet.

Użytkownik BlindObserver edytował ten post 29 listopad 2011 - 12:26


#230
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2051 postów
Bo Star Trek nieważne przez kogo stworzony, zawsze jest jedynie dla wąskiego grona widzów ( w tym i mnie ). J.J. Abrams sam stwierdził, że nie chciał zrobić klona Star Wars, a do statycznej mejestatyczności Star Trek-a ( postrzeganej przez większość jako nuda ) dodać nieco Star Wars-owej otoczki jakościowej ( typu super efekty z nieco większym rozmachem niż standard znany widzom od lat ). Mnie, poza dwoma rażącymi nieścisłościami w stosunku do świata Star Trek-a taka zmiana przypadła do gustu ( choć obawiano się że fanom będzie tego zbyt dużo ). A świetna gra świateł, której Abrams jest mistrzem, oraz realizacja kamerami niecyfrowymi tylko dopełnia całokształtu. Z niecierpliwością czekam na kolejne ( być może Abrams da się namówić na 3D - bo podobno Paramount chciał już ten film w 3D, ale Abrams nie był gotów ). Jeśli Mass Effect będzie przynajmniej tak dobry jak dzieło J.J.-a, to mogę spać spokojnie. A co do nudzenia się w kinie to znam kolesia, który na Pianiście usnął na samym początku, a obudził się dopiero jak czołg trafił w kamienicę, z której wyrwał pół ściany ( a więc wiele, wiele czasu później ) :) Więc gratuluję że wytrzymałeś do końca.

#231
aszua

aszua
  • Members
  • 348 postów
ME aż się prosi o sfilmowanie - fajne, rozwojowe, nieopatrzone uniwersum, ciekawa fabuła z dużą ilością akcji, filmowi bohaterowie. Problemem jest niestety to co zawsze - inne medium jakim jest film, jego długość a co za tym idzie wymuszone uproszczenia, pomijanie wątków, inne wyobrażenia, nacisk na coś innego niż u fanów. A obsada to zawsze jeden z najbardziej newralgicznych elementów.

Jak każdy fan serii bardzo bym chciała przynajmniej fajnego, na przyzwoitym poziomie filmu, ale doświadczenie uczy, że bardzo niewiele ekranizacji zakończyło się sukcesem kasowo jakościowym. A z gier to jakoś żaden mi do głowy w tym momencie nie przychodzi.
Dużo zależeć będzie, czy postawią na akcję i efekty, czy raczej skupią się na fabule i Shepardzie - w sensie dadzą aktora, którego da się polubić i poprowadzą go tak, by odpowiednio skupić na nim opowieść. W ME nie ma zbyt wielu towarzyszy, więc jest szansa, że nie będą oni tylko "zbrojno romansowym" dodatkiem, ale otrzymają swoją rolę w historii i swoje opowiadające grze charaktery - w skrócie dadzą aktorów a nie modelki i ciacha dla gawiedzi.

#232
mareczekpr0

mareczekpr0
  • Members
  • 1148 postów
Bardziej wolałbym serial Mass Effect tak około 15 odcinków dzięki czemu można by wpleść więcej fabuły i poruszyć więcej wątków, niż w półtora godzinnym filmie.

Co do Star Treka to wbrew wszystkiemu serial chociażby seria Voyagera kładzie nacisk na relacje między członkami załogi, no bo 70 lat na jednym statku wspólnie, coś swego rodzaju rodzina się robi. I to serial Star Trek chce pokazać coś więcej niż przygoda, tak jak w pierwszym Star Treku nacisk był na tolerancje i zrozumienie innych, różnych od nas osób.
Więc Star Trek do Star Wars ma się nijak i nie potrzebne są porównaniu jako iż o coś innego chodzi tu i tu.
Co do filmu pełnometrażowego Star Trek dla mnie był słaby jak cholera.

Użytkownik mareczekpr0 edytował ten post 29 listopad 2011 - 08:13


#233
aszua

aszua
  • Members
  • 348 postów
Ooo serial taaak. Jakby jeszcze miał fabułę równie przemyślaną i dopracowaną jak Babilon5 i postacie wykreowane i zagrane jak w Babilon 5 i BG a dynamikę, napięcie i klimat jak BG to mogliby nawet zrobić 4 serie po 22 odcinki :P

#234
paralaksa

paralaksa
  • Members
  • 361 postów
Nowy Star Trek to krzyżówka produktów firmy apple (wygląd statku zewnątrz i mostku) z przepraszam za określenie napierdalanką. Nie czarujmy się, efekty specjalne tylko to się liczyło w produkcji pana Abramsa :P. Voyager był wkurzający z głupim zachowaniem pani kapitan, która przez bite 7 sezonów broniła Dyrektyw Floty niczym Kapłanka cnoty a w ostatnich odcinkach bammm wywaliła to w bip bip (niesmak pozostał mi po tym jak... po jednej ze scen z Poranku Kojota pewnemu facetowi ..). Bardziej bym widział, jeżeli miałby być to serial, coś w stylu późnego Deep Space Nine z okresu walk z Dominium. Od razu mi się przypomina jeden odcinek i słowa Sisko na koniec: "Kłamałem, oszukiwałem, przekupiłem człowieka,żeby ukryć zbrodnie drugiego.Jestem nawet współwinny morderstwa. Ale najgorsze jest to,że myślę,że mogę z tym żyć. I gdybym musiał rozegrać to jeszcze raz, to zrobiłbym to. Garak w jednym miał rację. Wyrzuty sumienia to mała cena za bezpieczeństwo kwadrantu Alfa, więc nauczę się z tym żyć. Bo mogę z tym żyć. Mogę z tym żyć." Coś w takim stylu mógłby rzucić Shepard po zdmuchnięciu systemu Bahak przez eksplodujący przekaźnik masy...
PS. Pierniczę głupoty, bo już późna godzina ;). I niech użytkownicy produktów firmy apple się nie obrażają.
Aszua seria ME czerpie już garściami z universum Babylon5... ale brakuje im dwóch postaci G'Kara i Molariego :D. Ech ich potyczki to z przyjemnością się oglądało (porównywalna ekstazę wywołało danie w gębę Udinie, ale niestety to było tylko siłowe rozwiązanie w stylu naprutego pana Garibaldi'ego ;))

Użytkownik paralaksa edytował ten post 30 listopad 2011 - 12:03


#235
aszua

aszua
  • Members
  • 348 postów
No Londo i G'Kar to wg mnie (i nie tylko jak sadzę) najlepsza para występująca w serialach ever. I nawet nie wymagam, żeby w jakimś innym pojawili się bohaterowie choć w połowie tak zagrani, tak charyzmatyczni i o tak świetnie poprowadzonych przez scenarzystów wątkach. Niestety w ME1 właściwie nie ma wśród towarzyszy żadnych antagonistów. Jedynie mamy Ash, której nie do końca podoba się udział Obcych w misji kierowanej przez Przymierze. A to trochę mało.
W ogóle w ME (a zwłaszcza w jedynce) brakuje postaci z "charakterem" i takich nie do końca czarno-białych. W serialu/filmie scenarzyści musieliby pomyśleć albo nad rozwinięciem tych postaci, które już znamy, albo dołożyć nowe, które zapełniłyby tą lukę. Takich właśnie jak Londo i G'Kar, albo jak dr Gaius Baltar, czy pani prezydent Laura Roslin z Gattlester Galactica i wielu innych z innych seriali, bo wymieniać można by długo.
Z tych, których mamy w ME1 to jedynie Garrusa i Wrexa dałoby w prosty sposób rozwinąć pod tym względem, w mniejszym Ash a reszta wymagałaby na tyle dużo zmian, że mozna by potem ich nie rozpoznać - w sensie charakterów, zachowania i poglądów.

#236
Spieshnikov

Spieshnikov
  • Members
  • 446 postów
Oby tylko nie było tak że reżyserem i producentem będzie szwab nazwany Uve Boll ..... Ktory spaprał takie tytuły jak Dungeon Siege , Alone in the dark i wiele innych ....

#237
Zbyszek

Zbyszek
  • Members
  • 99 postów
Witam po przerwie Moim zdaniem film ME będzie jedną wielką kaszaną. Tak jak i wszystkie(No może większość) filmy o grach komputerowych. Dość wspomnieć Tomb Ridera czy Street Fightera z Van Damem chała! To samo czeka nas tutaj filmowcy zrobią skok na kasę, który nie wniesie niczego ani do historii gier komputerowych ani kina a ciemny lud i tak to kupi.

#238
AzzaQuel

AzzaQuel
  • Members
  • 118 postów
Zgadzam się ze Zbychem - żadnych filmów, zwłaszcza opartych bezpośrednio o fabułę gry. Ewentualnie tak jak ktoś wcześniej wspomniał, osadzony w uniwersum ME, lecz omijający postać Sheparda i bezpośrednie watki z nim związane. Choć smaczki typu spotkanie znajomej postaci z tła fabularnego gry było by miłe dla tych, którzy by je kojarzyli.
Zresztą to jest oczywiste, że każdy kto zagrał „swoim” Shepardem, ma problemy z akceptacją innej jego wersji. Bo już nawet w początkowej sekwencji ME2 odczułem dyskomfort gdy Shepard jest tak podstawiony z szablonu i gdy zakłada hełm to widać – każdy kto np. gra blondynem lub łysym zapewne nie przepada za tą sceną.
Do tego czasami dochodzi, że człowiek wyjmując płytę ze swoją grą robi to jak najszybciej, aby nie patrzeć zbyt długo na okładkę (zresztą najchętniej wyciąłby tę facjatę i zrobił kolaż z bliższą mu wersją). Dlatego chwała twórcą za to, że w książkach (choć czytałem tylko jedną) i komiksie, sprawnie unikają bezpośredniej prezentacji Komandora.

Gdyby jeszcze przestali wciskać swoją wersję na okładki, plakaty, figurki i właściwie w cały marketing byłbym w niebo wzięty.

#239
MatthewG

MatthewG
  • Members
  • 309 postów
A ja z chęcią zobaczyłbym zmaganie Sheparda z miażdżypaszczą na Akuze, lub podczas Blitzu na Elizjum, to byłoby ciekawe uzupełnienie jego historii, bo dotąd pochodzenie Shepa znamy tylko z okrojonych wiadomości które zawarte są w grze.

Ewentualnością dla mnie jest ukazanie Wojny Pierwszego Kontatku, lub Rebelii Krogańskich, chociaż na te drugie nie ma raczej co liczyć, bo miały miejsce przed odnalezieniem ruin na Marsie.

#240
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1867 postów
Tylko z tym profilem historii Sheparda to byłby kłopot z nowych osób mało kto to by oglądał, a fani by chcieli by sfilmować profil, który oni wybrali dla swojego Sheparda.

#241
MatthewG

MatthewG
  • Members
  • 309 postów
Więc zostaje motyw Wojny Pierwszego Kontaktu...
Mam nadzieję że pokażą dziadka Ashley ;D

#242
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1867 postów
WPK ma chyba najwięcej szans z tych dawnych konfliktów na sfilmowanie, ale nawet gdyby powstała czy to się będzie nam dobrze oglądać. Przecież wiemy jak się to skończyło. I film trzeba by tak zrobić by nowi widzowie zbytnio nie znielubili turian.

#243
Zbyszek

Zbyszek
  • Members
  • 99 postów
AzzaQuel Ja grałem standardowym Shepardem, więc nie miałbym takich problemów, ale idee filmu ME raczej potępiam

#244
Hi3nA

Hi3nA
  • Members
  • 54 postów
Błagam niech nikt nawet się do tego filmu nie zabiera. Każdy film na podstawie gry jaki oglądałem to klapa i najlepszym tego przykładem jest Max Payne. Niech te uniwersum żyje tylko w grach, książkach i naszej wyobraźni. Sam Mass Effect jest interaktywnym filmem więc po co w ogóle nakręcać nowy? Jeśli komuś brakuje kasy i chce zarobić na takiej marce jaką jest ME to niech lepiej zabierze się za nowe odcinki Klanu.

#245
BlacksmithPL

BlacksmithPL
  • Members
  • 328 postów
No cóż:
Max Payne - był w miarę spoko. Wprawdzie nijak się miał do tej całej schizy z Max Payne 1 (właściwie mało miał wspólnego z grą), ale oglądało się fajnie jak sobie taki film.
Doom - Głupkowaty survial horrorek, ale całkiem całkiem staro-doomowo klimatyczny :D
Mortal Kombat 1 - <chowam się przed kupami rzucanymi w moim kierunku> No co? Mi się podobał :D
Prince of Persia Piaski Czasu - Wyczesany film!
Silent Hill - Fajny :3

Jeszcze by się parę znalazło. ale są to wyjątki potwierdzające regułę. Mass Effect'owi Da Movie mówię silne i zdecydowanie NIE, KUCHNIA!

Użytkownik BlacksmithPL edytował ten post 16 kwiecień 2012 - 06:28


#246
LazyBishopNef

LazyBishopNef
  • Members
  • 44 postów
Może przykład nie jest do końca adekwatny, ale w chwili gdy pojawiły się informacje o ekranizacji Władcy Pierścieni fani książki, także ja, podchodzili do projektu bardzo sceptycznie. Wielu twierdziło nawet że nie da przenieść się powieści Tolkiena bez poważnego zniekształcenia świata przezeń stworzonego. Ale jak się okazało.. Dało się. Co prawda nie można było uniknąć paru uproszczeń, ale ostateczny wynik wydaje mi się zadowalający.
Podobnie może być w przypadku ME. Wszystko rozbija się w tym przypadku o podejście do realizowanego obrazu. Gdyby miało dojść do powstania filmów na bazie ME, wydaje mi się że EA odpowiednio by zadbało o jakość realizacji. Największym mankamentem dla ludzi znających serię byłby zapewne fakt że film nie do końca pokrywałby się z ich wyobrażeniem tego świata, świata współtworzonego osobno przez każdego gracza. Jestem fanem serii, jednak w przypadku gdyby obraz ten powstał, zarzuciłbym jakiekolwiek oczekiwania jakie mógłbym stawiać jako gracz i miał tylko nadzieję że powstanie kawał dobrego kina SF.

Użytkownik LazyBishopNef edytował ten post 18 kwiecień 2012 - 12:02


#247
Hi3nA

Hi3nA
  • Members
  • 54 postów
Z książkami to jest nieco inna sprawa bo nie ma sie 'gotowego obrazu' jak w przypadku gier. Kazdy gracz bedzie wymagal dokladnego odwzorowania danego przedmiotu, postaci, klimatu czy historii jakiej dostal na ekranie. W monencie gdy reżyser uzna inaczej i zrobi po swojej myśli to już kaplica.

#248
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2051 postów

LazyBishopNef wrote...

Może przykład nie jest do końca adekwatny, ale w chwili gdy pojawiły się informacje o ekranizacji Władcy Pierścieni fani książki, także ja, podchodzili do projektu bardzo sceptycznie. Wielu twierdziło nawet że nie da przenieść się powieści Tolkiena bez poważnego zniekształcenia świata przezeń stworzonego. Ale jak się okazało.. Dało się. Co prawda nie można było uniknąć paru uproszczeń, ale ostateczny wynik wydaje mi się zadowalający.

Uproszczeń było znacznie więcej niż tylko parę. Ja osobiście jestem ciekaw, i z chęcią bym zobaczył wersję reżyserską "Powrotu Króla", która trwa 12 godzin :)) I wtedy można by stwierdzić na ile okrojono powieść w całości, na ile w reżyserce , a na ile w ostatecznej kinówce.