Oczywiscie z zalozenia nalezy "zawiesic niewiare" na samym poczatku, przy samym uruchomieniu gry, bowiem niejako aceptujemy swiat kompletnie nierealny (so far).
jestesmy bowiem JUZ w stanie stwierdzic, ze na Marsie nie ma zadnego przekaznika - czy tez artefaktu
Anyways:
Absurdem dla mnie jest zdolnosc wiekszosci ras zamieszkujacych uniwersum ME oddychania tlenem. Pisze "wiekszosci", nie wszystkich.
Jak rowniez mozliwosc spozywania potraw nalezacych do "kuchni" innej rasy.
Bo teoretycznie nie ma probelmu z tym, zeby czlowiek zerazl kocie zarcie, najwyzej dostanie sraczki, ale zeby wpieprzac kroganskie czy turianskie "przysmaki" to juz malo realne.
a zauwazylem, ze rozne bary w ME oferuja takei posilki (tudziez napoje). NIE, nie odnosze sie do sceny z baramen w Afterlife.
Wszystkie kseno-romanse. Prawodopodobienstwo, ze inna rasa bedzie miala fizjologie podobna do ludzkiej, jest BARDZO daleko idacym wishful thinking. Och ja rozmuiem, ze to dla auatrakcyjnienia fabuly, ale z drugiej strony.. heh
Wieszkosc ras z ktorymi Shepad moze romansowac, jest dwuplciowa, (wylaczywszy asari) , co juz czyni sytuacje absurdalna, bo prawdopodobienstwo wystapienia takego eefektu jest ..no tak minimalne, ze na granicy nieprawdopodobienstwa.
i to JEDNEJ takiej rasy, a my tu mamy kilka!!
Jednakze, przyjawszy ze JEST to mozliwe, ciekawe czemu nie wlaczyli opcji romansu z Kroganiniem, czy Salarianinem, no jak wszyscy to wszyscy, babcia tez! Czemu mozna przespac sie z Quarianka a z Kroganka nie?
Zastanawiam sie tez jak ten meski Shep sie tam "dopasuje" do Tali
Jakos nie skorzystalem. Nie nie jestem ksenofobem, ale z Garrusem laczy mnie przyjazn i walka - no sex
Dam sobie paznokcie poobcinac, ze znajda sie i tacy perwersi , ktorzy mieli ochote i na Krolowa Raknii
Zaloze sie ze w ME3 mozna bedzie miec romans z Legionem (albo pobratymcem) polegajacy na elektronicznej stymuacjo osrodkow mozgowych
Odrebna kwestia sa Asari - tam wystepuje jednoplciowosc albo inaczej hermafrodytyzm - i wszelkie uniesienia sa raczej "duchowe", a nie cielesne (choc te tez).
i akurat TEN watek jest NAJMNIEJ niemozliwy. Jestem w stanie wyobrazic sobie taka forme "zblizenia" (well ,i z checia skorzystalem - choc widywalem ladniejsze Asari niz Liara, ale nie czepaiajmy sie)
Idac dalej, rasy te wykazuja nad wyraz zblizony rozwoj kulturowy do naszego. Jest muzyka, ksiazki, gry, filmy, tc. No i erotyka tez.
Rasy roznia sie stopniem "wojowniczosci" ale wszystkie sa "kulturalne".
Jesli zas nie - sa albo varrenem albo miazdzypaszcza
Ponadto pranoidalna zdolnosc do "hakowania" roznych urzadzen. przy takiej roznorodnosci ras i jezykow, jesli Turianin zechciaby zablokowac jakis sejf, to zaden czlowiek, asari, czy Salrianin, nie ma prawa go zhakowac, poniewaz najp[rostsza forma zabezpieczania czegokolwiek, jest odnoszenie sie do "pocztakow" danej istot, czy rasy.
Wiec JAK Salarianin moze "zrozumiec i zlamac" o czym marzyl Drell, ktory zdecydowal sie "zakodowac" cokowliek?
To tyle na poczatek.
A co Wam wydaje sie absurdalne?
PS,. oczywiscie to co pwowyzej NIE przeczy temu ze ME jest CIEKAWE i KLIMATYCZNE





Наверх






