Sojusze w ME3
#76
Posté 05 septembre 2010 - 10:19
#77
Posté 05 septembre 2010 - 10:22
#78
Posté 05 septembre 2010 - 10:28
#79
Posté 05 septembre 2010 - 11:05
Oczywiście jakieś tam wsparcie od róznych ras może się pojawić, kto wie.
- Heretyków wysadziłem, i tak było ich tylko 6,6 miliona (gethów, nie platform. Przeciętna platforma ma koło 100). Śmieszna ilość jak na wojnę totalną, a i eksplozja była ładna. Im mniej zbuntowanych AI w galaktyce tym lepiej.
- Rachni żyją, czego zaczynam żałować. Raz im Żniwiarze we łbie namieszali, to mogą zrobić to ponownie.
- Dane z Tuchanki zniszczone, tego też żałuję. No ale przecież Wrex nie będzie na kuprze siedzieć gdy będą się ważyć losy galaktyki.
- Baza zachowana. Darowanego konia nie wysadza się w powietrze.
Modifié par Rzepik2, 05 septembre 2010 - 11:07 .
#80
Posté 05 septembre 2010 - 11:11
#81
Posté 05 septembre 2010 - 11:25
Czy to czyn słuszny? - mocno wątpię.
Modifié par Rzepik2, 05 septembre 2010 - 11:26 .
#82
Posté 05 septembre 2010 - 04:35
A czym dla ciebie rózni się zbieranie ekipy/sojuszy? Bo dla mnie tylko skalą. A ekipę i tak będziesz musiał od nowa zbierać, bo wszyscy nasi towarzysze z wyjątkiem Liary są potencjalnie martwi (chyba, ze ona tez zginie w DLC). Model gry opartej na zbieractwie moze być dobry ale na jedną część gry. Ja chcę dynamiczną, zwartą fabułę (O_o).Michalsky wrote...
petekxd wrote...
Pokój między gethami i quarianami oraz rozwiązanie problemu genofa_gium. Nic ponad to. Mam nadzieję, ze w kolejnej części gry nie przyjdzie mi się wcielić w galaktycznego emisariusza.
A co chcesz od nowa zbierać ekipę? Tak jak było w ME2? Nonsens.
Aneczka
Jak chcesz grę opartą na dyplomacji to pograj sobie np. w Europę Universalis przez internet
Rzepik2 wrote...
To, że wysadzenie bazy to czyn idealistyczny jest oczywiste.
Czy to czyn słuszny? - mocno wątpię.
Dlatego najlepiej ściągnąć sobie edytor zapisów, ustawić maksymalnie punkty idealisty i renegata i wybierać to co samemu uwaza się za słuszne a nie by nabić kilka niebieskich/czerwonych pikseli
Modifié par petekxd, 05 septembre 2010 - 04:40 .
#83
Posté 05 septembre 2010 - 06:31
#84
Posté 05 septembre 2010 - 07:13
petekxd wrote...
Aneczka
Jak chcesz grę opartą na dyplomacji to pograj sobie np. w Europę Universalis przez internet
A co w tym złego? Czy poczynania bohatera zawsze muszą się
ograniczać do walki i zabijania? Już pomijam fakt, że Shepard ze swoją charyzmą
i pozycją w społeczeństwie nie tylko ludzkim, ale i galaktycznym świetnie by
sobie z tym poradził.
Modifié par Alexander1138, 05 septembre 2010 - 07:13 .
#85
Posté 05 septembre 2010 - 09:26
.... póki nie kazali by mu zatańczyć na jakimś snobistycznym balu...Alexander1138 wrote...
petekxd wrote...
Aneczka
Jak chcesz grę opartą na dyplomacji to pograj sobie np. w Europę Universalis przez internet
A co w tym złego? Czy poczynania bohatera zawsze muszą się
ograniczać do walki i zabijania? Już pomijam fakt, że Shepard ze swoją charyzmą
i pozycją w społeczeństwie nie tylko ludzkim, ale i galaktycznym świetnie by
sobie z tym poradził.
Gry Bioware'u nie mają (niestety) rozbudowanych mechanizmów nie odnoszących się do walki (a i walka czasem kuleje). Obawiam się, że największym wyczynem Sheparda na polu dyplomacji pozostanie krogański atak łepetyną.
Modifié par Rzepik2, 05 septembre 2010 - 09:27 .
#86
Posté 05 septembre 2010 - 09:27
Liara ma jakąś rolę do spełnienia w ME3, dlatego nie ma siły, żeby odsuwać ją od fabuły tylko po to, żeby ją zabić w jakimś dodatku. Osoby, które biorą taką możliwość pod uwagę, powinny przeczytać kilka wywiadów z twórcami gry.
#87
Posté 05 septembre 2010 - 09:43
Alexander1138 wrote...
A co w tym złego? Czy poczynania bohatera zawsze muszą się
ograniczać do walki i zabijania? Już pomijam fakt, że Shepard ze swoją charyzmą
i pozycją w społeczeństwie nie tylko ludzkim, ale i galaktycznym świetnie by
sobie z tym poradził.
Zgadzam się, jednak model zbieractwa był już w drugiej części gry. Samo rozwiązywanie problemów galaktyki - gethy/quarianie, geno****ium - całkowicie popieram jednak nie wyobrazam sobie czegoś takiego, ze a początku gry kaza nam te wszystkie problemy rozwiązać a jak nam się uda nadchodzi Zwiastun z kolegami i w zaleznosci od podjętych decyzji robimy mu fatality lub na odwrót.
Kazda armia jaką byśmy nie zebrali i kazdy sojusz jaki byśmy zawiązali nie ma szans ze starciu ze zniwiarzami. Zakładając, ze Zniwiarze narodzili się mniej więcej chwilę po narodzeniu naszej galaktyki (ok 13,6 mld lat bodaj) a jeden cykl trwa ok. 50 tys lat dochodzimy do liczby 260000
Juz w drugiej części mozna było np. zacząć leczyć geno****ium albo dać sugestie flotylli dotyczącą wojny z Gethami. Gethy np. budują jakąś tam stację w przestrzeni kosmicznej więc pewnie odstąpią quarianom ich ojczystą planetę, geno****ium to będzie tylko nasza decyzja i zalezeć będzie od niej raczej tylko to jak wspominać będzie nas rada/kroganie (Zbawiciel galaktyki ale oszołom bo uleczył geno****ium, trzeba zrobić nową wersję), Ludzi i Batarian raczej nie pogodzicie. Ci drudzy mają zresztą zbyt chory system władzy (wycięte z wikipedii " Hegemonia - dominacja jednego państwa nad drugim, uzyskana przy pomocy groźby lub użycia siły") - to tak samo głupie jak próba asymilacji Vorchów
Jezeli iść waszym tokiem myślenia część ras w jakiś sposób pomoze nam w wykołowaniu Zniwiarzy (bo o bezpośrednim starciu nie ma mowy) i w to byłbym bardziej skłonny uwierzyć. Np. quarianie rzucą część swojego złomu jako mięso armatnie, gdyz wracając na swoją ojczystą planetę i tak nie będą potrzebować tylu statków. Gdy zniwiarze rzucą się do zmasakrowania tych statków Shepard będzie miał czas na coś tam :]
Modifié par petekxd, 05 septembre 2010 - 09:45 .
#88
Posté 05 septembre 2010 - 09:52
Ale i tak tradycyjna walka nie wchodzi w rachubę : P
Modifié par Rzepik2, 05 septembre 2010 - 09:53 .
#89
Posté 05 septembre 2010 - 10:08
#90
Posté 06 septembre 2010 - 01:30
#91
Posté 06 septembre 2010 - 03:19
Modifié par Czeluskin, 06 septembre 2010 - 03:20 .
#92
Posté 06 septembre 2010 - 03:30
Krótko: przeżyłeś SM? Cool, importujesz, grasz dalej. Nie przeżyłeś? Game over.
#93
Posté 07 septembre 2010 - 04:15
Czeluskin wrote...
AkodoRyu wiem o tym, że nasz Shep tego nie potrzebuje, ale z tego co wiem fabuła ME3 w momencie gdy nie importujemy naszej postaci 2 zakłada, że Shepard umarł w bazie Zbieraczy. Świadczy o tym podpowiedź w menu wczytywania 'importuj swoje zapisane gry z ME2 do ME3 chyba, że nie przeżyjesz" Więc te słowa sugerują, że bez importowania nie pograsz sobie starym dobrym Shepim, który z podanym opisem umarł.
Fajna teoria. Tylko że Bioware oficjalnie ogłosiło, że z martym Shepardem nie pogramy, bo to on i nikt inny jest bohaterem ME.
Niby kim mielibyśmy grać? Jokerem?
Modifié par Rzepik2, 07 septembre 2010 - 04:18 .
#94
Posté 07 septembre 2010 - 05:42
Modifié par Czeluskin, 07 septembre 2010 - 05:43 .
#95
Posté 23 octobre 2010 - 04:08
#96
Posté 24 octobre 2010 - 10:46
Jeśli zginął Ci Shepard i to jedyne savy jakie masz z dwójki to żałuj ale nie będziesz grał Jokerem ani Condradem Vernerem po prostu dostaniesz losowego Sheparda jak w dwójce x.X
Nie będziemy przecież grali łamliwą kupą kości albo Condradem któremu dasz w pysk i płacze...
Inni ludzie też odpadają bo Shepard jest jedyny w swoim rodzaju...
A klonowanie ? dziwne ale jakoś żadnych wzmianek na ten temat nie było i pewnie nie będzie :X możliwe że w świecie ME nie robi się klonów albo jest super zastrzeżona bądź nie ma takiej techniki ...
Skończcie wymyślać bajeczki a myślcie racjonalnie.
Modifié par Mnich21, 24 octobre 2010 - 02:52 .
#97
Posté 15 décembre 2010 - 08:28
#98
Posté 15 décembre 2010 - 09:53
#99
Guest_Czapel7_*
Posté 15 décembre 2010 - 10:12
Guest_Czapel7_*
#100
Posté 15 décembre 2010 - 10:31
Mnich21 wrote...
Napisze to raz i kończymy tą dyskusję :X
Jeśli zginął Ci Shepard i to jedyne savy jakie masz z dwójki to żałuj ale nie będziesz grał Jokerem ani Condradem Vernerem po prostu dostaniesz losowego Sheparda jak w dwójce x.X
Nie będziemy przecież grali łamliwą kupą kości albo Condradem któremu dasz w pysk i płacze...
Inni ludzie też odpadają bo Shepard jest jedyny w swoim rodzaju...
A klonowanie ? dziwne ale jakoś żadnych wzmianek na ten temat nie było i pewnie nie będzie :X możliwe że w świecie ME nie robi się klonów albo jest super zastrzeżona bądź nie ma takiej techniki ...
Skończcie wymyślać bajeczki a myślcie racjonalnie.
Co za bzdura? Nie mają techniki by klonować? klonowanie jest duzo prostrze niż modyfikacje genetyczne. Już dzisiaj normalnie mozna klonować. A w ME wskrześlli trupa, a nie potrafilby stworzyć klonu? Potrafiliby. Ze wszystkimi bajerami.
Rację jednak masz że nie ma innej postaci. ME to historia Sheparda. Po prostu. Byłeś niedołężny i zabiłeś go- graj tym domyślnym badziewiem.
Mam tylko nadzięję że będzie cała stara drużyna z 1 i 2. Choć marne szanse śą na Wrexa. Szkoda. A i tylko niech nie dadzą nowych ras obcych. Gwiezdne Wojny się z tego zrobią. Co gra to NOWA rasa! Albo kilka NOWYCH ras. Jeszcze potężniejszych jak kroganie (taak, wkurza mnie ten yarg).





Retour en haut






