To i ja dołączę się do spekulacji.

Odnośnie sojuszników w ME3 to (zależnie od wyborów)
Biorę pod uwagę idealistyczne wybory.
-
Rada (Salarianie, Turianie, Asari) tak jak niektórzy tutaj twierdzili, mogą się obudzić dopiero jak będzie za późno, może więc jednym z zadań "werbunkowych" będzie przekonanie ich o zagrożeniu.
-
Quarianie, mając w teamie Tali (która bądź co, bądź jest jednym z kandydatów do rady Admiralicji i pochodzi z "królewskiej" rodziny) można liczyć na ich wsparcie.
Dodatkowo jeśli pogodzimy Quarian i Gethy, może ci drudzy pomogą swoim twórcom.
-
Gethy, zwłaszcza po przeprogramowaniu heretyków i... UWAGA! ktoś tam wspominał, że na tej stacji było tylko chyba 6,6 mln. Gethów, może i racja, ale podczas rozmówek z Legionem mówił on o tym jak ten wirus się rozprzestrzenia przez ich sieć, tak więc "dobre" Gethy, to nie tylko te co były na stacji.
-
Shadow Broker w postaci Liary, bardzo cenna pomoc, biorąc pod uwagę to jak Liara mówiła iż jednym guzikiem może wywołać wojnę.
-
Raknii, dając królowej drugą szansę możemy liczyć na ich pomoc, a że chyba rozmnażają się jak króliki, to armia będzie spora. O statki zaś nie ma się co martwić, skoro w wiadomościach Cytadeli można było usłyszeć o spotkaniu takiego, to pewnie nie jest to pierwszy i ostatni.
-
Cerberus, bardzo wątpliwe jest by ta organizacja i sam IM stał z boku i oglądał zagładę ludzkości. Mają sporo złego na koncie, ale gdy przyjdzie co do czego, to mimo wszystko ich "siła" się przyda.
Pytanie jest tylko co z bazą Zbieraczy? jaki będzie skutek tego wyboru. Wysadzenie - idealistyczny czyn - i tym samym IM krew zalała, natomiast zostawienie bazy Cerberusowi - czyn renegata - i ten "diabelski" uśmieszek IM na zakończenie, hm.
-
Drelle, Batarianie, Vorche, Elkorowie, Hanarzy, Volusi, jedynie trzy pierwsze rasy mogłyby walczyć, reszta moim zdaniem jest... powolna lub ociężała i do walki się nie nadaje.
Kolejna rzecz która mnie nurtuje, to... EDI (vel. Normandia) po odblokowaniu systemów, która bardzo ciekawie opowiada o tym jak "czuje". Od razu skojarzyło mi się ze Żniwiarzem, ale raczej jako druga strona tego medalu.
No i jeszcze zostają Opiekunowie z Cytadeli, którzy za dużo do powiedzenia przez dwie części nie mieli, może więc jakaś większa rola w ME3? może kolejna rasa która zbudowała Żniwiarzy? (o ile ci powyżej by się nimi nie okazali)
Sama cytadela też robi wrażenie (porównanie podczas misji finałowej z Suwerenem w ME1) gdyby tak mogła to być broń...

No ale to i tak są moje spekulacje, a poza tym zapowiadana była wielka kosmiczna walka w ME3, i tylko mam nadzieję, że będzie chociaż wybór zakończenia, tak jak w przypadku ME2 (gdzie albo wszyscy giną, albo przeżywają)
W każdym bądź razie wybory z ME1 i ME2 muszą mieć większe znaczenie w "trójce".
Aha, jeszcze tak mi się przypomniało, wydaje mi się, że w ME3 Shepard nie zginie, dlaczego? no bo jak wtedy by było z DLC? trudno mi sobie wyobrazić koniec, a potem DLC i znowu coś robimy.

Tak więc, albo wybór między happy end, a jego brakiem, albo brak wyboru, Shepard ginie i nie ma DLC.
Modifié par xsas7, 21 décembre 2010 - 09:35 .