Aller au contenu

Photo

Sojusze w ME3


  • Veuillez vous connecter pour répondre
127 réponses à ce sujet

#101
Guest_Czapel7_*

Guest_Czapel7_*
  • Guests
Wy naprawde wierzycie w to, że ktoś jest na tyle głupi by próbować importować save z martwym Shepardem do ME3? Pogratulować :D


@Aneczka

W dwójce było kilka ras, o których nawet słowem nie wspomniano w jedynce, a mimo to nikt nie narzekał na Drelli, a co najwyżej pośmiał sie z Vorchów... więc nie widze problemu w pojawieniu sie kolejnych nowych ras. Powiedziałbym nawet że jest wręcz przeciwnie, rasy to różnorodność, którą bardzo sobie w ME cenie, a póki brak jest miecza świetlnego w ekwipunku, nie będzie nic co by mi choć troche przypominało GW.

Modifié par Czapel7, 16 décembre 2010 - 12:52 .


#102
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages
Eh... Cały czas spotykam na necie takich co mają taki zamiar.
--------------------------------
Jeżeli nie zauważyłeś to właśnie ja narzekam. Drelle są beznadziejnie nie przemyślaną rasą, ale do strawienia. Z Vorchami jest o dziwo lepiej (parobki krogan o niezwykłej biologii). Ale potworek z Shadow Brokera który jest agresywniejszy od kroganina i sprytniejszy od salarianina to już przesada. Ty chcesz różnorodności- ja uważam że to byłby błąd twórców i zabiłby niezwykłą specyfikę tego świata. Gdzie każdy gatunek jest niezwykły z własną biologią,kulturą i psychiką. Umiar jest tu bardzo ważny. Inaczej żaden gatunek nie będzie wyjątkowy, stanie się po prostu kolejnym, jednym z wielu.

W Mass Effect społeczność galaktyczna doznała szoku bo pojawił się nowy gatunek- ludzie. Rzecz niezwykła, niesamowita burząca spokój i porządek społeczny.
Gdy jest wiele gatunków jeden w tą czy w tą nie sprawia różnicy. O- kolejny, za parę lat znów odkryje się nowy. Reakcja byłaby inna. Znacznie mniej ciekawa.

Wszechświat jest pusty i nieprzychylny życiu (jakie wrażenie budzi w Tobie muzyczne intro ME? właśnie to ma ono sugerować). Wykształcenie życia jest trudne, wykształcenie inteligencji- graniczy z cudem. Ile znasz prawdziwie inteligentnych gatunków na Ziemi,a ile tych nie inteligentnych?Jeden ****** Sapiens - przeciwko całej reszcie- jaki to odsetek? Przełóż go teraz w wartość kosmiczną. Jakie szanse?

Mass Effect posługuje się nauką i lubi takie rzeczy. Głupio by było by od tego odeszli. ME straciło by swą naukową wiarygodność-na której najwyraźniej Bioware zależy. Jeżeli mają wprowadzać nowe gatunki niech to robią rzadko i dla czegoś naprawdę błyskotliwego. A nie dla ludzi obciągniętych łuskowatą skórą z 3 palcami i rudymi włosami. Po co tworzyć kolejny Star Trek czy Star Wars? Powiedz mi czy potrafisz wymienić z nazwy gatunkowej każdego obcego jakiego widzisz w Star Wars? Tam jest ok ale czy chcesz czegoś takiego w ME? Byłoby wtórnie.
Jeżeli bioware swędzi tyłek niech powymyślają więcej zwierząt- bo tych z kolei jest stanowczo za mało. I połowa pochodzi z Tuchanki.

Modifié par Aneczka, 16 décembre 2010 - 02:29 .


#103
jacsty

jacsty
  • Members
  • 262 messages
Akurat mi drelle bardzo się nie podobali, podobnie jak shadow broker i vorche. Te trzy rasy mają w swojej fizjonomii jakąś nutkę... nierealności, przegięcia czy coś. W ME1 była optymalna ilość - ot trzy rasy rady+ludzie, do tego kilka ras niezależnych, które były raczej unikatami na skalę galaktyki, ale wszystkie zrobione z sensem - ot ciepłokrwiste płazy Salarianie, gady (turianie - ciekawe jak wyglądałoby życie na ziemi gdyby dinozaury nie wyginęły?), do tego ssacze obojnaki Asari (hmmm, skoro są obojnakami to po co im waginy? natura palcówki raczej nie przewidziała, więc asari nie powinny być kompatybilne z ludźmi, ale dobra, czepiam się:P). Jedyna rasa niepasująca już w jedynce to batarianie - ludzie o dwóch parach oczu.

W dwojce fantazja tworców pogalopowała ostro do przodu, jak to przedmówczyni zauważyła - gady wyglądające jak ludzie, vorche nie mający racji bytu (pionowa postawa+małe kopyta+podwójny staw kolanowy to niezbyt praktyczne połaczenie). A Shadow brokera pomińmy milczeniem

#104
Guest_Czapel7_*

Guest_Czapel7_*
  • Guests

Aneczka wrote...

Wszechświat jest pusty i nieprzychylny życiu (jakie wrażenie budzi w Tobie muzyczne intro ME? właśnie to ma ono sugerować). Wykształcenie życia jest trudne, wykształcenie inteligencji- graniczy z cudem. Ile znasz prawdziwie inteligentnych gatunków na Ziemi,a ile tych nie inteligentnych?Jeden ****** Sapiens - przeciwko całej reszcie- jaki to odsetek? Przełóż go teraz w wartość kosmiczną. Jakie szanse?


Biorąc pod uwage rozmiar kosmosu, miliardy galaktyk, mgławic, układów, a w nich planet - odziwo spore.
W świecie ME jedynym rozsądnym argumentem przemawiającym wedle Twoich przekonań może być brak połączenia z innymi galaktykami, co uznać można za nie małe ograniczenie.

Aneczka wrote...

Jeżeli bioware swędzi tyłek niech powymyślają więcej zwierząt- bo tych z kolei jest stanowczo za mało. I połowa pochodzi z Tuchanki.



Zwierzęta to też rasy, tylko nie inteligente. Pisząc o nowych rasach wcale nie zaznaczałem, że ma to być rasa inteligentna, i z marszu należąca do społeczności międzygalaktycznej. Właściwie to pokazali by w końcu jakiegoś Nathaka.

#105
Mnich21

Mnich21
  • Members
  • 604 messages
Aneczka ---> ja nadal trzymam się teorii że nie ma klonowanie wynalezionego w ME dlaczego ? bo jeśli nawet istniałoby ale byłoby zabronione to dlaczego nie widzimy żadnych armii klonów ?

Zdobycie DNA Sheparda to pikuś jakby mieli taką technologię zaraz byśmy walczyli z 1000000 Shepardów ...

#106
TowMartinez

TowMartinez
  • Members
  • 105 messages

Leszek wrote...

No tak, może się zjednoczą ale i tak jakbym miał możliwość chociażby uderzenia turiańskiego kanclerza to bym to zrobił z pełną mocą, aż by mu żuwaczki odpadły. Od ME1 tak mnie wkurw*a, że mała bania, BioWare potrafi wymusić złe emocje :D Hehehe.


.. jak u mnie, jak u mnie... dletego też w finałowej scenie ME 1 poświęciłem radę ... i juz :)

#107
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Nie wiemy ile ras jest w uniwersum ME, bioware przedstawiło nam tylko ich na razie kilkanaście. Przypomnijcie sobie rozmowę z kapitanem Andersonem w ME 1 mówi w niej że, 75% lub 85% ( nie pamiętam w tej chwili która, liczba jest prawidłowa) ras liczy się ze zdaniem rady czyli 15% lub 25% nie. A do tej pory poznaliśmy tylko kilkanaście ras, bioware zrobiło sobie świetną furtkę tym dialogiem gdyż w każdej nowej grze z uniwersum ME mogą dodawać nową rasę lub rasy.

#108
Guest_Czapel7_*

Guest_Czapel7_*
  • Guests
Mnich, głupszej teorii jeszcze nie widziałem. Nie wynaleziono klonowania? a klonowanie raknii przez cerberusa i chęć stworzenia z nich armii to co? ME1 sie kłania.

#109
The Drwal

The Drwal
  • Members
  • 2 467 messages
@Mnich

Klonowanie jest. Ale nie stosuje się go. Wiesz, dlaczego wskrzeszono Sheparda zamiast sklonować?

1. Bardzo długi czas oczekiwania na wykształcenie się klona. Przyspieszając proces, za długo by nie pożył.

2. Zawsze mogą wystąpić drobne mutacje. I już nie mamy idealnej kopii.

3. Klonowanie istoty świadomej to porażka. Chociaż fizycznie będzie identyczna jak pierwowzór, to osobowość już niekoniecznie będzie taka sama. Powiedz mi - wiesz ze 100% pewnością co kształtuje nas - ludzi? Że niektórzy są tchórzliwi, inni odważni, egoiści, altruiści, pracoholicy, lenie...? Po sklonowaniu siebie mógłbyś być bardzo zaskoczony rezultatami.

Modifié par _KamiliuS_, 16 décembre 2010 - 02:52 .


#110
Mnich21

Mnich21
  • Members
  • 604 messages
Czapel7 ---> chodzi mi o istoty rozumne które mają język i własną kulturę, oczywiście raknii to mają ale to tylko owady.

No fakt mój błąd z tym napisaniem ''że nie wynaleziono klonowania'' ale jak na tyle lat do przodu to powinno się wykluczyć błędy jakie napisał Kamilius i móc stworzyć idealnego klona nawet mało idealny klon Shepa mógłby być przydatny :X

#111
Guest_Czapel7_*

Guest_Czapel7_*
  • Guests
Tylko owady? dosyć rasistowskie podejście. Skoro są to istoty rozumne, z własnym językiem i kulturą, to czy bycie insektem w tym wypadku oznacza bycie gorszym?



Co do klonowania, jest dokładnie tak jak napisał to Kamil. Proces czasochłonny, nie dający przy tym żadnej gwarancji że otrzymamy to, czego chcemy, czyli po naszemu - nie praktyczny. Przynajmniej nie w przypadku jednostek. Brak jest wiedzy na temat tego co wpływa na nasze postrzeganie, charakter, a na tym etapie klon Sheparda zamiast wybitnym żołnierzem, mógł by sie okazać wybitnym malarzem-tapeciarzem;)

#112
Mnich21

Mnich21
  • Members
  • 604 messages
Ale ssaki są bardziej inteligentne i bardziej złożone a zwłaszcza człowiek :X

No dobra może powstać Shep malarz ale nie uważacie że jeśliby nawet udało się zrobić z twarzy idealną kopię ale byłby debilem to by to pomogło przeciwnikom Shepa ?

Wystarczyłoby dać mu eskortę z 4 najemników wpuścić do lokalu wymordować cały lokal i zaraz media by buczały jaki to Shepard jest zły :X

#113
jacsty

jacsty
  • Members
  • 262 messages
Byłoby jak z naszymi żołnierzami w Afganistanie, co tę wioskę pełną terrorystów ostrzelali. Dam se rękę uciąć, że parę osób migiem posprzątało broń, żeby wyglądało na zwykłych cywili. A nikt nie raczył zwrócić uwagi na fakt, że gdyby ci cywile byli niewinni to nie wyglądaliby jak terroryści:P

#114
Guest_Argawen_*

Guest_Argawen_*
  • Guests
A jak w Afganistanie wyglądają terroryści ?

#115
Guest_Czapel7_*

Guest_Czapel7_*
  • Guests
Klonowanie Sheparda nie wchodzi w gre, nie ma z tego żadnych korzyści. Co innego było z raknii, które miały być klonowane masowo, jako armia. Nikt właściwie nie zdawał sobie sprawy wtedy, że raknii mają własną kulturę i historię, były postrzegane jako insekty w których naturze leży zabijanie, tak więc nie trzeba było martwić sie kwestiami tj. umysł. Kto wie, być może gdyby zostawili młode z matką, a wpływali tylko bezpośrednio na matkę, Cerberusowi by sie udało... w końcu te raknii były inne, jakby zindoktrynowane.


Wspomniałeś też, że jak na tyle lat do przodu, wszelkie błędy klonowania powinny zostać dawno wykluczone. Zauważ że 99% technologii, którą dysponują ludzie, pochodzi z magazynu danych, który odkryto na Marsie. Kapitan Anderson sam wspomniał, że nasza technologia skoczyła wtedy o co najmniej dwa stulecia, a że nie było tam nic na temat klonowania, cóż, nie dziwi mnie w takim razie fakt, że postęp w klonowaniu nie jest adekwatny do postępu w dziedzinach tj. napędy, czy uzbrojenie.


Reasumując, wszystko z czego korzysta ludzkość w ME, opiera sie na technologii tych, którzy odeszli... :P

Modifié par Czapel7, 17 décembre 2010 - 12:23 .


#116
jacsty

jacsty
  • Members
  • 262 messages
Jak cywile:)

Ale kończmy offtopa, bo admin tu wpadnie siejąc śmierć i pożogę.

A co do tematu: klonowanie i tak by się nie opłacało, bo za dużo zachodu z tym. Nikt by dorosłych nie klonował, wszystko musiałoby się rozwijać od poziomu zarodka, więc metoda naturalna jest tańsza i skuteczniejsza.

#117
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 229 messages
To i ja dołączę się do spekulacji. ;)

Odnośnie sojuszników w ME3 to (zależnie od wyborów)
Biorę pod uwagę idealistyczne wybory.

Rada (Salarianie, Turianie, Asari) tak jak niektórzy tutaj twierdzili, mogą się obudzić dopiero jak będzie za późno, może więc jednym z zadań "werbunkowych" będzie przekonanie ich o zagrożeniu.
- Quarianie, mając w teamie Tali (która bądź co, bądź jest jednym z kandydatów do rady Admiralicji i pochodzi z "królewskiej" rodziny) można liczyć na ich wsparcie.
Dodatkowo jeśli pogodzimy Quarian i Gethy, może ci drudzy pomogą swoim twórcom.
- Gethy, zwłaszcza po przeprogramowaniu heretyków i... UWAGA! ktoś tam wspominał, że na tej stacji było tylko chyba 6,6 mln. Gethów, może i racja, ale podczas rozmówek z Legionem mówił on o tym jak ten wirus się rozprzestrzenia przez ich sieć, tak więc "dobre" Gethy, to nie tylko te co były na stacji.
- Shadow Broker w postaci Liary, bardzo cenna pomoc, biorąc pod uwagę to jak Liara mówiła iż jednym guzikiem może wywołać wojnę.
- Raknii, dając królowej drugą szansę możemy liczyć na ich pomoc, a że chyba rozmnażają się jak króliki, to armia będzie spora. O statki zaś nie ma się co martwić, skoro w wiadomościach Cytadeli można było usłyszeć o spotkaniu takiego, to pewnie nie jest to pierwszy i ostatni.
- Cerberus, bardzo wątpliwe jest by ta organizacja i sam IM stał z boku i oglądał zagładę ludzkości. Mają sporo złego na koncie, ale gdy przyjdzie co do czego, to mimo wszystko ich "siła" się przyda.
Pytanie jest tylko co z bazą Zbieraczy? jaki będzie skutek tego wyboru. Wysadzenie - idealistyczny czyn - i tym samym IM krew zalała, natomiast zostawienie bazy Cerberusowi - czyn renegata - i ten "diabelski" uśmieszek IM na zakończenie, hm.
Drelle, Batarianie, Vorche, Elkorowie, Hanarzy, Volusi, jedynie trzy pierwsze rasy mogłyby walczyć, reszta moim zdaniem jest... powolna lub ociężała i do walki się nie nadaje.


Kolejna rzecz która mnie nurtuje, to... EDI (vel. Normandia) po odblokowaniu systemów, która bardzo ciekawie opowiada o tym jak "czuje". Od razu skojarzyło mi się ze Żniwiarzem, ale raczej jako druga strona tego medalu.
No i jeszcze zostają Opiekunowie z Cytadeli, którzy za dużo do powiedzenia przez dwie części nie mieli, może więc jakaś większa rola w ME3? może kolejna rasa która zbudowała Żniwiarzy? (o ile ci powyżej by się nimi nie okazali)
Sama cytadela też robi wrażenie (porównanie podczas misji finałowej z Suwerenem w ME1) gdyby tak mogła to być broń...Image IPB
No ale to i tak są moje spekulacje, a poza tym zapowiadana była wielka kosmiczna walka w ME3, i tylko mam nadzieję, że będzie chociaż wybór zakończenia, tak jak w przypadku ME2 (gdzie albo wszyscy giną, albo przeżywają)
W każdym bądź razie wybory z ME1 i ME2 muszą mieć większe znaczenie w "trójce".

Aha, jeszcze tak mi się przypomniało, wydaje mi się, że w ME3 Shepard nie zginie, dlaczego? no bo jak wtedy by było z DLC? trudno mi sobie wyobrazić koniec, a potem DLC i znowu coś robimy. :)
Tak więc, albo wybór między happy end, a jego brakiem, albo brak wyboru, Shepard ginie i nie ma DLC. :)

Modifié par xsas7, 21 décembre 2010 - 09:35 .


#118
Mnich21

Mnich21
  • Members
  • 604 messages
Jak dla mnie na 99 % nie będzie robione ME3 na podstawie takiej drobiny...

Wtedy przez takie wybory mogłoby powstać z 10 zakończeń (albo na początku a na końcu tylko 2) ale i tak znając BioWare nie powinniśmy sobie robić nadziei na takie wielkie znaczenie naszych poprzednich akcji.

#119
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 310 messages
Jak dla mnie to na zakończenie będą wpływać wszystkie wybory i jeśli np zabijemy królową Rakni, Wrexa, no i w ogóle Shepard będzie ostatnim chamem, to nie będzie nam miał kto pomóc przy ostatniej walce ;)

#120
Legion 1

Legion 1
  • Members
  • 9 messages
A jeżeli ktoś nie przeszedł ME1 to co z Rakni , Wrexem?

A może ktoś kupi tylko ME3 to co ?



Ja uważam że żeby pozyskać sojuszników będzie coś w podobie misji lojalnościowych.

#121
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 310 messages
No pewnie tak, chociaż fajnie by było, jakby te wybory właśnie z Rakni czy Wrexem miały też wpływ. Głupio by było, gdyby jej uratowanie czy zabicie nie miało żadnego wpływu na grę.

Po ME2 (gdzie spotkałam tą Asari z wiadomością od Królowej) to mam nadzieję, że jednak Rakni wesprą nas w walce ;)

#122
exploder1531

exploder1531
  • Members
  • 15 messages

petekxd wrote...

Zakładając, ze Zniwiarze narodzili się mniej więcej chwilę po narodzeniu naszej galaktyki (ok 13,6 mld lat bodaj) a jeden cykl trwa ok. 50 tys lat dochodzimy do liczby 260000 :) Wszystkie floty galaktyki nie mają tyle okrętów a co dopiero mieć okręt wielkości zniwarza, który na dodatek jest o niebo lepiej rozwinięty technologicznie i co najwazniejsze - posiada świadomość.

Ta ilość to też hipoteza. Choćby ich było o połowę mniej i tak nie mamy szans. Ich wiek to co najmniej 37 mln lat więc jest ich od 740 do 200 000 tys jeśli jednak są wybredni to cykl udaje się raz na 2 razy - z nami by się udał z chrząszczogłowymi nie więc 370 ich jest. Jeśli ktoś cierpi na optymizm schizofreniczny jest ich ok. 15 - 20 bo tylu można się doliczyć w końcowej scenie gry :) (Wtedy by się okazało, że żniwiarze mają chyba więcej nieudanych eksperymentów na koncie niż Cerberus w co nie wierzę xD).


W centrum galaktyki jest całe mnóstwo wraków, które mogliby przerobić do celów tej wojny.


Aneczka wrote...

Co za bzdura? Nie mają techniki by klonować? klonowanie jest duzo prostrze niż modyfikacje genetyczne. Już dzisiaj normalnie mozna klonować. A w ME wskrześlli trupa, a nie potrafilby stworzyć klonu? Potrafiliby. Ze wszystkimi bajerami. 
Rację jednak masz że nie ma innej postaci. ME to historia Sheparda. Po prostu. Byłeś niedołężny i zabiłeś go- graj tym domyślnym badziewiem.
Mam tylko nadzięję że będzie cała stara drużyna z 1 i 2. Choć marne szanse śą na Wrexa. Szkoda. A i tylko niech nie dadzą nowych ras obcych. Gwiezdne Wojny się z tego zrobią. Co gra to NOWA rasa! Albo kilka NOWYCH ras. Jeszcze potężniejszych jak kroganie (taak, wkurza mnie ten yarg).


A wspomnienia to by skopiowali z jego ducha? Przecież Shepard nie kopiował sobie wspomnień. (no, przynajmniej tego w grze nie było).

#123
hendriks99

hendriks99
  • Members
  • 2 messages
żeby tylko  rada się w końcu ruszyła  bo zaczynają mnie wkurzać, na nic nie reagują  od 2 części<_<

#124
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages
Myślę, że wybór sojuszników będzie się sprowadzał do ostatecznego wyboru czy poświęcić ziemię w imię zagłady żniwiarzy, czy wykończyć żniwiarzy kosztem sojuszników i dać ludzkości "złoty wiek" panowania nad galaktyką.



Skąd taki pomysł?



Pozwala to na zmniejszenie ilości możliwych definitywnych zakończeń (to, że jakiegoś sojusznika nie będzie, okroi naszą możliwość uratowania ziemi bez kosztowo).



Po misji z ME2 na planecie Quarian wiemy, że można zamienić gwiazdę w olbrzymią bombę (zamieszać ciemną energią i zamienić ją w supernową). Czemu by tak nie wykończyć Żniwiarzy (i Ziemi przy okazji)?




#125
XDestinyX

XDestinyX
  • Members
  • 121 messages
Ciekawe czy wpływ na to będzie miał nasz wybór w kwestii technologii Zbieraczy, na którą bardzo naciskał Człowiek Iluzja. (Sam zabrałem ją, ale nikomu nie udostępniłem).