Tyle to wiem, ale oni muszą się gdzieś tworzyć. Istnieją od milionów lat i cały czas są w Cytadeli.Leszek wrote...
Zacytuję 2 zdania z tego tematu: http://masseffect.wi...com/wiki/Keeper
"The keepers are believed to have been created by the Protheans to serve as caretakers of the station, and have become essential to the Citadel's operation. Very little is known about them, as they do not communicate with other species."
Zrobilo sie chicho... i smutno ?
#76
Posté 09 mai 2010 - 12:45
#77
Posté 09 mai 2010 - 12:46
Opiekunowie nie byli stworzeni przez Protean. Tak jak Cytadela. Juz tam byla gdy znalezli ja Proteanie,. opiekunowie tez... To powyzej to wyjasnienia jakie podawano w ME1 przed Ilos.
Tak naprawde nie wiadomo na pewno ani kto stwarzyl Cytadele ani opiekunow.. Najnowsza sugestia, to zniwiarze, ale nie wiadomo na pewno.
Tez chcialbym wiedziec. Moze zniwiarze po kims przejeli technologie. Moze po wlasnych tworcach... ?
#78
Posté 09 mai 2010 - 12:54
To musiałabyć bardzo zaawansowana rasa skoro zbudowała Żniwiarzy i Cytadelę. Żniwiarze są potężni, ale gdy co 50k lat dokonywali żniw, to mogli się udoskonalać - być jeszcze potężniejsi. Ale zastanawiam się nad czymś. Sovereign mówił " To my zbudowaliśmy Cytadelę i przekaźniki masy. Używając ich rozwijacie się tak jak tego oczekujemy". Coś w tym rodzaju. Skoro w ME2 budowali żniwiarza z konkretnej rasy, to Sovereign mógł być zbudowany tak samo i to jego rasa mogła zbudować Cytadelę i przekaźniki masy, a nie Żniwiarze.rinoe wrote...
Moze po wlasnych tworcach... ?
Legion mówił coś w rodzaju " Wiele umysłów. Jedna wola..". Wtedy miał na myśli Sovereigna, że działa podobnie jak gethy.
Modifié par Ashii6, 09 mai 2010 - 12:55 .
#79
Posté 09 mai 2010 - 12:59
musze przyznac, ze tez sie na tym zastanawialm. No i same przekazniki masy. Niw szytkie zostaly otwarte. Jesli dobrze kojarze, Woja Pierwszego kontaku z turianani wynikala z tego, ze turianie obawiali sie, iz ludzie zaczna 'otwierac' przekazniki. Wojna z rakni zaczela sie podobnie, przez odblokowanie jakiegos przekaznika. Raknii nigdy nie byly na Cytadeli, a zniwiarze wygladaja odrobine podobnie... do raknii.... Opiekunowie za to nie sa podobni do niczego...
#80
Posté 09 mai 2010 - 01:02
Nie, nie. Woja pierwszego kontaktu wynikła z tego, że ludzie zaczęli na ślepo otwierać przekaźniki i wpadli na turian. To po raz pierwszy ludzkość miała do czynienia z obcą rasą. A co do przekaźników to prawda - nie wszystkie zostały otwarte, bo Rada Cytadeli zaczęła się obawiać o podobne zdarzenie jak wojna pierwszego kontaktu, albo wojny rachnii.rinoe wrote...
Wlasnie,
musze przyznac, ze tez sie na tym zastanawialm. No i same przekazniki masy. Niw szytkie zostaly otwarte. Jesli dobrze kojarze, Woja Pierwszego kontaku z turianani wynikala z tego, ze turianie obawiali sie, iz ludzie zaczna 'otwierac' przekazniki. Wojna z rakni zaczela sie podobnie, przez odblokowanie jakiegos przekaznika. Raknii nigdy nie byly na Cytadeli, a zniwiarze wygladaja odrobine podobnie... do raknii.... Opiekunowie za to nie sa podobni do niczego...
#81
Posté 09 mai 2010 - 01:12
Pytanie o cel dzialania byloby tu pytaniem podstawowym...
Jak zwykle to tylko spekulacje:)
#82
Posté 09 mai 2010 - 01:16
Hm... Wiesz co? Nie zdziwiłabym się gdyby to była prawda. Swoją drogą teoria fajnarinoe wrote...
A propos tworcow zniwiarzy, byc moze pierwszy stworzyl sie sam? Maszyna ktora otrzymala polecenie opieki nad rasa... Wlsna nadinterpretacja glownej dyrektywy (cos nanego szeroko w SF)... Tak jak gethy. ale one sie tylko zbuntowaly. Znwiarz, albo cos co stworzylo piewszego zniwiarza z rasy tworcow, zdecydowalo, ze to sposob na zachowanie rasy. .Tworzenie jednego zniwirza co 50 t lat z wybranej, najbardziej wartosciowej (ich zdaniem) rasy. Ocalenie poprzez zniszczenie - to padlo w bazie zbieraczy.
Pytanie o cel dzialania byloby tu pytaniem podstawowym...
Jak zwykle to tylko spekulacje:)
Modifié par Ashii6, 09 mai 2010 - 01:17 .
#83
Posté 09 mai 2010 - 01:32
Pisalam juz o tym gdzies... Nie tworzy sie przystosowania ktore jest niepotrzebne. Jesli zniwiarze potrzebuja indoktrynacji, to znaczy... ze jej potrzebuja, ze bez niej nie dali by soebie rady... Wiec w jakis sposob musza zmusic rase, zeby pomogla sie unicestwic. Dlatego tez uwazam, ze walka na pelna skale ze zniwiarzami nie bedzie sposobem ich pokonania. Trzeba bedzie skorzystac z jakiegos 'tylnego wejscia'
Sama wymysliabym conajmniej kilka, ktore moglyby mi sie podobc. Gram w RPGi od dziecka (glownie takie 'na zywo') i umysl poprostu podaza sciezkami...
Ale wiesz co, najbardziej ze wszytkiego, nie chcialabym zgadnac zakonczenia
#84
Posté 09 mai 2010 - 01:34
Sama wolę mieć niespodziankęrinoe wrote...
Ale wiesz co, najbardziej ze wszytkiego, nie chcialabym zgadnac zakonczenia
#85
Posté 09 mai 2010 - 01:45
wg. mnie Żniwiarze, Reaperzy czy co tam chcecie są "Ocaleniem poprzez zniszczenie." tj. zapobiegają przeludnieniu Galaktyki, może byli stworzeni po to żeby zachować równowagę w kosmosie stworzone przez jakąś rasę , tyle że maszyna to inaczej zrozumiała niż powinna. Jak by nie patrzeć, mimo że Droga Mleczna to spora przestrzeń, około 100 000lat świetlnych średnicy i 12 000 szerokości, to trzeba zauważyć że od powstania Wszechświata nie powstała ani jedna cząstka elementarna, więc kosmos jest wielkim centrum recyklingu jeżeli można tak powiedzieć, a więc Żniwiarze stoją na straży aby surowce nie zostały wyeksploatowane przez wszystkich mieszkańców Galaktyki, bo jest ich ograniczona ilość i sami sobie surowców nie stworzą, może sobie przylecieć jakaś kometa albo meteor spoza Galaktyki, ale to śladowe ilości...
Na prostszy język, są protektorami Galaktyki przed jej unicestwieniem ze strony tych, którzy tam mieszkają żeby nie stało się to co z planetą drelli.
Co do wieku Żniwiarzy... sama Droga ma wg różnych szacunków od 13,6 miliardów lat +- 0,8 mld (z zerami tj 13 600 000 000 lat) odliczmy kilka milionów na tworzenie się układów i gwiazd, to by znaczyło że najstarszy Żniwiarz miałby ponad 10 mld lat (jeżeli zostałby stworzony przez pierwszą cywilizację jaka powstała w Drodze Mlecznej)... przechowywanie takiej ilości danych się raczej nie wlicza to by były niewyobrażalne ilości terabajtów danych
Co do samodzielnego stworzenia... SI samo nie zbuduje sobie ciała, musi mieć w zanadrzu coś co mu na to pozwoli, bo SI to zbiór programów mających świadomość, ale nie mających ciała, chyba że to robot, KTOŚ musiał pierwszego Żniwiarza zbudować, być może coś w stylu Kolekcjonerów (precz ze Zbieraczami z pola truskawek!), a że Żniwiarze potrzebowali rąk do pracy zniewolili swoich twórców przeciągając ich istnienie zebranym DNA od innych ras, bo nawet kod genetyczny po tak długim czasie może ulec degradacji.
No ale cóż, zapewne dowiemy się wszystkiego w ostatnim ME, ale podsumowując, ja podejrzewam że Żniwiarze na końcu okażą się czymś zupełnie innym niż wszyscy twierdzą, nie niszczycielami, tylko strażnikami, złem koniecznym, które chroni Galaktykę przed unicestwieniem.
#86
Posté 09 mai 2010 - 01:53
#87
Posté 09 mai 2010 - 01:56
#88
Posté 09 mai 2010 - 01:58
True enough.Morgoth_Palantir wrote...
Lepiej unikać niedomówień i napisać wszystko od razu niż rozkładać na czynniki pierwsze
#89
Posté 09 mai 2010 - 02:19
Kod genetyczny nie ulega degradacji, sam w sobie. To jak ciag liczb. Mozna go porostu przepisac. W oragnizmie zywym oczywiscie ulega ciaglemu przepisywaniu czesciowo lub z calosci przy uruchamianiu pewnych 'procedur' oraz przy namnarzaniu (tu sa rozne tearie, ktorych nie zamirzam przytaczac) komorek. Bledy przy orgicznym 'przepisywaniu' to mutacje (moga powstawac tez w inny sposob - zostawiam to). Wiele rzeczy jest jeszcze nie odkrytych, ale skewencjonowac DNA potrafimy juz teraz. Dziwne gdyby zniwiarze tego nie umieli. De facto robili z ludzi papke (tez uwazam zadne wielkie osiagniecie technologiczne... i troche glupota)
'Przeludnienie galaktyki i teoria smieciarzy tez do mnie ni przemawia. W przyrodzie nic nie ginie i to jest absolutna prawda. Wszytko zmiena tylko swoja forme. Planeta drelli nie zostala zniszczona jedynie wyeksploatowana z surawcow potrzenych drellom, ktore zostaly przerobione na surowce drellom zbedne:) ( to samo zreszta dzieje sie teraz na Ziemi, i to juz wcale nie jest smieszne) Przy technologii przekaznikow masy (ktora zdaje sie byc technologia zniwarzy) taki system poprostu nie jest potrzebny, gdy mozemy dowolnie, w sposob kontrolowany przerobic materie na enegrie i spowrotem.
Zniwiarze wcale nie musza miec az tylu lat. Mogli powstac wrecz dowolnie dawno..
Swoja droga zniwiarze jako narzedzia do zbierania i magazynowania danych to calkiem ciekawa teoria (rowniez nie do konca nowa). Tylko znowu nasuwa sie pytanie o cel... skoro to tylko narzedzia:)
#90
Posté 09 mai 2010 - 08:39
rinoe wrote...
Swoja droga zniwiarze jako narzedzia do zbierania i magazynowania danych to calkiem ciekawa teoria (rowniez nie do konca nowa). Tylko znowu nasuwa sie pytanie o cel... skoro to tylko narzedzia:)
Hmm.. od razu mi się to skojarzyło Monolitami i rasą która je stworzyła z Odysei Kosmicznej.
#91
Posté 09 mai 2010 - 09:46
Teoria o "Galaktycznym Zakladzie Oczyszczania" realizowanej poprzez maszyny obdarzone inteligencja samouczaca akceptuje, z dwoch powodow:
primo: bo jest to potencjalnie mozliwe;
secundo: bo mi sie "tragedia pralnicza" Lema przypomniala
tertio: Umarlbym ze smiechu gdyby Bioware robilo z ME3 cos w rodzaju "Czesc i dzieki za ryby".
TO by bylo COS. takie ogromne COS!
a na koniec okazaloby sie, ze z "Ostatniego/Pierwotnego Zniwiarza, wylazi Zaphod i mowi: - eee..sorry, ale nie wiedzie gdzie jest moj egzemplarz Autostopem przez Galaktyke?
#92
Posté 10 mai 2010 - 09:18
Co do wieku Żniwiarzy, podałam taki wiek jako przykład, pewnym jest że na pewno mają 37 milionów lat (najstarszy znany wrak). Nawet taki okres czasu mógł spowodować utratę pewnych danych, albo ich zniszczenie, to tak jak z komputerem, jak zabłęduje to straci część danych, albo zapisze je błędnie.
Co do DNA, jest coś takiego jak chów wsobny, jeżeli populacja spada do zbyt małej liczby wtedy zaczyna się chów wsobny. Chów taki powoduje wyniszczenie poprzez skojarzenie się osobników blisko spokrewnionych, powoduje to częściowe uszkodzenie kodu, bo nie jest on różnicowany. Niby racja że kod genetyczny nie podlega zmianom zgodzę się, ale czynniki zewnętrzne takie jak promieniowanie kosmiczne na przykład mogą spowodować zniszczenie lub zmutowanie sekwencji, kod genetyczny da się zniszczyć wbrew pozorom. Gdyby tak nie było nie powstawałyby np. rasy psów, czy różnorodność fenotypowa, bo jakby nie patrzeć są to różne wariacje genotypu na jednej podstawie. A zauważmy że Kolekcjonerów było niewielu, kod był przyjmowany zapewne po to żeby nie doszło do chowu wsobnego, biologia i wszechświat lubią różnorodność. I to nie jest taki do końca ciąg liczb, każdy człowiek ma swój indywidualny ciąg "liczb", jest on tak długi że nawet komórki czasem mnożą się błędnie, często z powodu czynników zewnętrznych lub liczby ich podziału. Często się to zdarza w komórkach skóry.
Co do nie ginięcia w przyrodzie, jak mówiłam, od powstania Wszechświata nie powstała ani jedna cząstka elementarna. Czyli spokojnie można przyjąć że powietrze którym teraz ktoś oddycha kilka tysięcy Lat temu oddychał australopitek. To jest potwierdzone naukowo, więc to nie jest mój wymysł. Ale, no właśnie, ale są produkty cywilizacyjne, które nie nadają się do dalszej przeróbki, zniszczone bądź spalone polimery trzeba wykonać od nowa, odpadów radioaktywnych nijak nie da się przetworzyć, ropy naftowej i gazu nikt sobie sztucznie nie zrobi, przynajmniej na razie, w procesie fuzji gdy skończy się hel-3 i potem wodór następuje wybuch (lub coś innego w zależności od masy). Niby jesteśmy zbudowani z pierwiastków z jakiejś tam supernowej, która miała miejsce około 4,6 mld lat temu, ale jakoś nie wydaje mi się żeby istniała jakakolwiek inteligencja pozaziemska, która potrafiłaby dajmy na to wytworzyć sobie ten izotop helu-3 do fuzji. Powiedziałam inteligencja pozaziemska bo chyba wszyscy tutaj są zwolennikami równania Drake'a.
#93
Posté 10 mai 2010 - 10:19
Wiec nie sadze, ze nawet przez mysl im przeszla powyzsza teoria o stalej ilosci materii we Wszechswiecie.
Jedyne co jest furtka, to fakt, ze Zniwiarze NIE pochodza z naszej galaktyki, a galaktyk w universum mnogo, oj mnogo...ponadto nadal mamy czarne dziury jako uniweslane wyjasnienie wszystkiego co nie miesci sie w obecnej nauce.
#94
Posté 10 mai 2010 - 10:48
A wracjajac do innych teori, to troche nam sie pomieszala dostepna technologia i SF
Teraz wrocmy do procesu fuzji - bardzo chcilibysmy go ujazmic, ale jak na razie z powodzeniem zachodzi jedynie w jadrach gwiazd.
Teraz SF - Efekt masy - przy tym fuzja jadrowa to pestka;)
Ktos madry
#95
Posté 10 mai 2010 - 12:07
rinoe wrote...
Kots slyszal o tachionachTo jest dopiero ciekawa teoria, polecam
Niektorzy nazywaj je 'czastkami duszy'
Słyszałem. Oglądałem rowniez film, komedię, gdzie podrozowali w jakiś sposób w czasie za pomocą tych cząsteczek, ale jeśli chodzi niektóre sceny z tego filmu to bardzo śmieszą.
Jak przypomnę sobie tytuł to Ci podam, warte obejrzenia
rinoe wrote...
Teraz SF - Efekt masy - przy tym fuzja jadrowa to pestka;)
No i właśnie podsumowałaś wszystko.
#96
Posté 10 mai 2010 - 02:42
Hehehe, co do przetwórstwa to mi się nanity z Deus Ex przypomniały
Tiaaaa, ropa i gaz to związek organiczny o długich łańcuchach węglowych, za pomocą sztucznych środków może i się da otrzymać jak się uprzeć (bierzesz obumarłe szczątki, zakopujesz na kilka tysięcy lat zostawiając w odpowiedniej temperaturze i odkopujesz). To tak by było jak ze sztucznymi diamentami, jak dla mnie no sense, ale dobra nie będę rozwijać bo zbaczam z tematu a i pewnie już udzielać się nie będę bo napisałam co uważam.
A na razie co do napędów i efektów nie ma co dyskutować jak podróż na Księżyc trwa 30 dni
#97
Posté 11 mai 2010 - 01:46
#98
Posté 11 mai 2010 - 01:48
Prawdopodobnie nowe informacje będą dzisiaj około godziny 18.rinoe wrote...
Jakies wiesci co do nowego DLC? cos podobno mialo byc...
#99
Posté 11 mai 2010 - 01:57
Ale dziwnie sie gra na ekranie 4:3.....
#100
Posté 11 mai 2010 - 02:12





Retour en haut





