-Alistar: Zwykły templariusz wychowany za młodu w klasztorze. Wydaje się normalnym człowiekiem dopóki nie dowiadujemy się, że jest... księciem. Spadkobiercą tronu.
-Morrigan: Jedna z "córek wiedźmy z głuszy". Wychowana z dala od cywilizacji. Na początku chodzi w... powiedzmy skromnym ubranku. Zna się na mrocznych rytuałach. Chce wychować demoniczne dziecko
-Leliana: Bard manipulujący ludźmi, złodziejka, posądzona o zdradę jej kraju Orlais. Co dalej? Dołączyła do kościoła i stała się uduchowiona. Ode mnie: wow.
-Sten: Należy do ludu barbarzyńskiego qunari. Podczas swojej misji został zaatakowany przez pomioty i stracił podczas bitwy przytomność. Gdy budzi się, widząc ludzi, którzy go uratowali, co robi? Zabija ich, oczywiście. Gołymi rękoma. Pod koniec gry robi nawiązanie do gry "Portal".
-Wynne: Stara magiczka, którą mamy okazje poznać podczas "zwiedzania" wieży magów. Jeden problem. Zanim ją poznajemy ona umiera. Gdy jednak ją znajdujemy wygląda normalnie. Związała swą duszę z duchem z Pustki (czy coś w tym stylu).
-Zevran: Zacznijmy od tego : jest skurwysynem (jego matka by spłacić długi męża stała się prostytutką). Wychowywany przez inne prostytutki do 7 roku życia. Potem wychowywany przez zabójców. Biseksualny elf.... auć.
-Oghren: Wcześniej obiecujący wojownik. Gdy go spotykamy... zapijaczony krasnolud, który próbuje odzyskać swoją żonę.
-Loghain: Zdradził króla. Zdradził szarą straż. Pozwolił na handel elfami. Pozwolił na torturowanie ludzi. Otruł Arla Eamona. Nie ma to jak zaufany kompan.
-Pies (w moim przypadku: Arczi): Jedno z garstki stworzeń, które przeżyło atak pomiotów na Ostagar. Zginął król. Zginął Duncan. Ten pies przeżył. Gratulacje dla niego.
Jak już wspomniałem. Team jest niesamowity. Połowa z nich ma dziwno-tragiczną przeszłość.
But to be fair... Bardzo podoba mi się Alistair, Oghren i mój pies Arczi. Alistair to - można by określić - niewinny chłopak wierzący w sprawiedliwe i dobre rozwiązania. Nie jest ambitny. Lubię go za to. Oghren jest śmiesznym, krasnoludzkim berserkerem. Momentami mi go było szkoda. Arczi jest słodki. Dlatego go lubię. Nie mogłem się za to przyzwyczaić do Stena. Jest zbyt odmienny od mojego charakteru.
P.S.:Wybaczcie brak Shale'a. Nie miałem okazji go poznać, bo to DLC ...
Modifié par Celeb, 31 mai 2010 - 05:01 .





Retour en haut






