Vai al contenuto

Foto

Czy Wasza moralność ma wpływ na podejmowanie decyzji w grze? (możliwe spoilery)


  • Effettua l'accesso per rispondere
Questa discussione ha avuto 175 risposte

#1
Alexander1138

Alexander1138
  • Members
  • 665 Messaggi:
Może Wam to się wydać zabawne, ale w moim przypadku ma.
Zawsze grałem dobrą postacią, starałem się wybrać najlepszą z możliwych opcji (w takim Wiedźminie było to trudne, gdyż tam jest podział na mniejsze i większe zło) i pomagałem ludziom, a następnie odmawiałem nagrody. Robiłem to dlatego, gdyż to moja postać ukształtowuje świat i wpływa na ciąg wydarzeń, a ja się z nią w pewien sposób utożsamiam. Wybory moralne, które dokonuję w grze są takimi jakie bym dokonał gdyby to było prawdziwe życie. Dlatego też nie lubię grać jako „Badass”.  Chociaż na końcu gry poświęciłem się i nie przystałem na propozycję Morrigan nie wiem czy byłbym na tyle odważny :P. Oczywiście pragnę podkreślić, iż nie mam żadnych problemów z odróżnianiem fikcji od rzeczywistości ;D
A jak jest z Wami?  Jakie macie do tego podejście?

Modificata da Alexander1138, 03 luglio 2010 - 08:52 .


#2
KelsierPL

KelsierPL
  • Members
  • 99 Messaggi:
I to jest to, co ja nazywam dobrym pomysłem na temat. ;)



Podobnie, jak Alexander, w grach kieruję się własnymi odczuciami. Czasem muszę trochę dłużej zastanowić się nad konsekwencjami własnych decyzji, by później mieć czyste sumienie. ;) Przynajmniej tak było w przypadku gier, takich jak Wiedźmin czy Dragon Age. W grze Mass Effect 2, postanowiłem wcielić się w złego kolesia. Głównie dlatego, że do takiej postaci pasował mi głos Łukasza Nowickiego. ;) Nie zaprzeczam, było fajnie kierować ruchami kogoś, zupełnie do mnie niepodobnego. ;)

#3
Leukofryene

Leukofryene
  • Members
  • 626 Messaggi:
W pewnym stopniu tak, jeśli w ogóle można porównywać realia życiowe i te ze świata fantastycznego. Osobiście nigdy nikogo nie oszczędzam (poza Zevranem, z wiadomych względów), ale mam opory w bezczelnym domaganiu się nagrody lub kasy;).

Generalnie dość trudno było mi wykreować złą postać, dopóki nie zaczęłam nadawać moim postaciom imion historycznych lub mitologicznych i utożsamiać ich z nimi. I tak na przykład zabicie Connora jako czarodziejka Medea to mój ulubiony scenariusz no i jakoś tak wyszło, że od tej pory pokrętne moralnie charaktery należą do moich ulubionych;).

#4
Alexander1138

Alexander1138
  • Members
  • 665 Messaggi:
KelsierPL  Dzięki ;)
Z tego co widzę na tym  filmiku  mogę stwierdzić, że do Sheparda lepiej pasuje rola złego gliny. Poza tym nie potrafiłem się z Komandorem utożsamić. Nie wiem co było powodem. Mimo wszystko ME 2 bardzo mi się podobał, ale tu czułem się jakbym oglądał poczynania bohatera, a nie sam dokonywał wyborów.
Leukofryene
Co do tworzenia postaci na podstawie bohaterów mitologicznych etc. to bardzo ciekawy pomysł. Może kiedyś sam spróbuję taką zrobić. Chociaż ja jednak lubię grać sobą, jeśli można tak powiedzieć :P

Modificata da Alexander1138, 04 luglio 2010 - 12:31 .


#5
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1260 Messaggi:
Moja moralność ma ogromny wpływ na moje postacie i ich działania. Zwykle daje im coś mojego. Ale ja nigdy nie gram SOBĄ. Dlatego lubię rpg- czasem postać ożywa sama. Raczej się nie utożsamiam z awatarem. Moje postacie są dobre, jednak zawsze wtapiam w nie jakiś defekt, cos charakterystycznego, a czasem jakiś element pojawia się sam... Postać nie jest krystaliczna, ale mimo wszystko dobra (odpyskuje jak ją wkurzysz, możne ci nawet przywali, ale pomorze gdy będzie trzeba).  Więc w moim wypadku oszczędzenie kogoś zależy od rożnych zmiennych (czy ma broń, czy do mnie z niej mierzy, jak się zachowuje, wygląda, jakie emocje wzbudza we mnie, itp.) jak i domaganie się zapłaty (ale zwykle odmawiam- bo to zwykle bida z nyndzą jest, chyba że zadanie bylo jakoś upierdliwe).
komentarz: Moja Shepard kroczy ścieżką idealizmu (ale nie jest dobrym nudziarzem)- i sprawdza się świetnie. Każdy ma swojego Shepa. i buntuję się przeciw określeniu - zły glina bardziej pasuje. Kwestia ułożenia postaci.
Co do Medei- panna pocięła swojego braciszka na kawałki i wrzuciła do morza (ścigająca okręt Argo flota zatrzymała się by wyławiać szczątki księcia), zabiła również swoje dzieci by sprawić ból mężowi. Urocza. Jak dla mnie kwestię Connora rozwiązałaby inaczej: zabicie chłopaka za mało wyrafinowane- rozwiązanie dobre dla leniwego wojaka, ona weszłaby do pustki i dobiła targu- ze sporym zyskiem, może nawet przekonałaby demonicę aby zostawiła chłopaka (satysfakcja że jest potężniejsza- demon wiele dał i nic nie zyskał- i ułatwiłoby to kontakt z arlem w przyszlosci).
Nie jestem fanką postaci które są złe dla zasady- w stylu nie uratuję faceta z rak bandytów bo gram złą postacią. Taki nudziarski szablon. Postać nie jest pokrętna moralnie tylko nie ma moralności- jak jakiś szajbnięty psychopata. Bez obrazy dla kogokolwiek.  Zdarząło się że spotykalam takich na forum. Denerwują mnie oni trochę. Postać powinna być jak mozaika, a nie jak betonowa płyta.

Modificata da Aneczka, 04 luglio 2010 - 09:22 .


#6
Leukofryene

Leukofryene
  • Members
  • 626 Messaggi:
Postać powinna być taka, jak sobie gracz zażyczy;) Może być jak mozaika, jak betonowa płyta, a może też reagować na rzeczywistość z wyrazem twarzy 'ala Cammen :P Możliwości jest sporo.

Co do grania złą postacią, to doszłam do wniosku, że nie ma nic gorszego, niż zabicie syna na oczach matki, stąd mój wybór. Tak mi pasowało i tak zrobiłam.

I tak jak KelsierPL napisał: fajnie jest kierować kimś zupełnie niepodobnym;) Amen.


#7
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1260 Messaggi:

Leukofryene wrote...

Postać powinna być taka, jak sobie gracz zażyczy;) Może być jak mozaika, jak betonowa płyta, a może też reagować na rzeczywistość z wyrazem twarzy 'ala Cammen :P Możliwości jest sporo.
Co do grania złą postacią, to doszłam do wniosku, że nie ma nic gorszego, niż zabicie syna na oczach matki, stąd mój wybór. Tak mi pasowało i tak zrobiłam.
I tak jak KelsierPL napisał: fajnie jest kierować kimś zupełnie niepodobnym;) Amen.

Aha to fakt nie ma nic podlejszego. W takim wypadku - to jak z tymi dziećmi Jazona nie? Rozumiem.  Uwielbiam mitologie.
i Yeah. podpisuje się ( grało ktoś w "Overlorda" od Codemasters? Gracz jest władcą ciemności- jak Sauron- to je fan)
ps.I nie mówiłam że Ty masz betonową płyte. ;) Martwiłam sie że przez tą Medeę tak to odbierzesz.. A znasz mit o Wielkiej macierzy? Ciekawe jak ten mit przełorzyc na postać.

#8
Leukofryene

Leukofryene
  • Members
  • 626 Messaggi:

Aneczka wrote...

Leukofryene wrote...

Postać powinna być taka, jak sobie gracz zażyczy;) Może być jak mozaika, jak betonowa płyta, a może też reagować na rzeczywistość z wyrazem twarzy 'ala Cammen :P Możliwości jest sporo.
Co do grania złą postacią, to doszłam do wniosku, że nie ma nic gorszego, niż zabicie syna na oczach matki, stąd mój wybór. Tak mi pasowało i tak zrobiłam.
I tak jak KelsierPL napisał: fajnie jest kierować kimś zupełnie niepodobnym;) Amen.

Aha to fakt nie ma nic podlejszego. W takim wypadku - to jak z tymi dziećmi Jazona nie? Rozumiem.  Uwielbiam mitologie.
i Yeah. podpisuje się ( grało ktoś w "Overlorda" od Codemasters? Gracz jest władcą ciemności- jak Sauron- to je fan)
ps.I nie mówiłam że Ty masz betonową płyte. ;) Martwiłam sie że przez tą Medeę tak to odbierzesz.. A znasz mit o Wielkiej macierzy? Ciekawe jak ten mit przełorzyc na postać.


W której odsłonie? Kybele? Gaja? Generalnie chyba raczej ciężko przełożyć wszystkie te symboliczne niuanse na stosunkowo schematyczne postacie z gier komputerowych, których działania są ograniczone określonym scenariuszem;) Bazuję na specyficznych faktach bądź atrybutach. Postać podobna do mnie nie byłaby w stanie zabić Connora - to apropos wpływu moralności czy też odczuć gracza na sposób prowadzenia rozgrywki. W sumie testowałam tę opcje przy różnych postaciach, no i tak mi nie pasowało, że musiałam zrobić reload. Imiona mają moc. Więc zaczęłam się zastanawiać, czy jest jakaś wredota, co to lubi zabijać dzieci no i padło na tę najbardziej notoryczną ;)
Ogólnie fajna metoda na tworzenie złych i niedobrych charakterów, dobrych też. Szaroburych też.

#9
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1260 Messaggi:
heh. Historia mówi mi co się wtedy działo, mitologia - co mieli wtedy w głowie. Miałam na myśli Kybele- wersja rzymska, I te wszystkie koszmarki o samo-kastracji i hodowaniu winorośli na "klejnotach rodowych". Przeraził mnie ten mit. Lubię wszystkie mitologie czytać- szkoda że najlepszy dostęp jest tylko do greckiej i rzymskiej.
Eee... postaci nie są schematyczne jeżeli rpg jest dobrze napisany, ale fakt, czasem mam tak że żadna odp. mi nie pasuje...

Modificata da Aneczka, 05 luglio 2010 - 02:10 .


#10
Guest_estel26_*

Guest_estel26_*
  • Guests


To ciekawe co piszesz-- Aneczka.Dragon Age przeszłam do końca tak na prawdę tylko pierwszy raz a zaczynałam ponownie grę kilka razy.Po stworzeniu postaci dochodziłam bądź do Urny(rozpoczynając grę od kwestii z arlem)bądź kończyłam już w Ostagarze.Powodem było to,że nie potrafiłam dostrzec w nowo stworzonej postaci nic atrakcyjnego i nudził mi się wcześniejszy pomysł na jej wykreowanie albo zwyczajnie nie podobał wygląd-to znaczy ciągle coś warte byłoby udoskonalenia.To mi dało do myślenia.W końcu jak napisałaś nie gramy "sobą" a jednak coś mi cały czas chodzi po głowie,żeby móc "stworzyć"taką postać w głowie,żeby gra dawała taką samą przednią rozrywkę jak pierwsze przejście.W końcu DE jest grą na prawdę fenomenalną,począwszy od kreatora postaci gdzie jak się człowiek uprze to wymaluje swoją podobiznę po bardzo bogatą linię dialogową,od której na prawdę wiele zależy.

#11
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1260 Messaggi:
Tak. Ja dążę postacią do doskonałości- zwykle właśnie w kwestii wyglądu- szczegół za szczegółem. Od nowa tylko to samo ale wyżej brwi, pełniejsze policzki, od nowa to samo tylko inne oczy, od nowa to samo tylko brwi znów niżej. Zawsze coś poprawiam. byle tylko wyglądała dobrze bo i tak nigdy nie będzie doskonała (ogranicza mnie np. kształt twarzy, a nie ma żadnego który odpowiadałby mi w 100 procentach).

Nie udało mi się nigdy stworzyć mojej twarzy- mam trochę nietypową chyba, zresztą też nigdy tego nie chciałam. Ale w DA miejscami widzę w niej mimo woli niepokojąco "moje" pierwiastki powstałe niezamierzenie. Celowy element z mojej fizycznej powłoki w wyglądzie postaci zwykle ogranicza się- w miarę możliwości- do priorytetowo niebieskich oczu- jak największych ( w DA wybrałam jednak mniejsze jako że miały więcej wyrazu) i czasem koloru włosów (by był zbliżony do mojego- mam ciemny i zimny odcień blondu, choć nie zawsze- w "Neverwinter nights2" moja elfia panna miała biało-niebieskie).
Wyglad też u mnie częściowo przynajmniej pasuje do specyfiki i stylu postaci. Moja czarodziejka najcześciej używa zaklęć lodu, więc w następnej rozgrywce dałałam jaj fioletowe usta by wyglądały na naturalnie sine. ;)
 
Ja lubie moje postacie i kształtuje je tak by miały swój styl zachowania- jak wspomniałam same ożyły. Choć fakt mieszczą sie w pewnym luźnym typie kazda ma coś swojego. Musiałabym sie rozpisac na przykladzie.

Modificata da Aneczka, 05 luglio 2010 - 05:39 .


#12
Guest_estel26_*

Guest_estel26_*
  • Guests
Kurczę jakbym "widziała" siebie gdy opisujesz proces tworzenia postaci!Mam już niby dopracowany ideał,przyglądam się z aprobatą a nagle bęc-wszytsko kasuje bo np.wyraz twarzy jest zbyt słodki.Preferuję dość trudny do stworzenia typ urody mojej postaci.Musi mieć intrygującą powierzchowność,ironiczno-litościwy wyraz twarzy.Ale jak to zrobić?;-)Pierwszy raz przechodząc grę stworzyłam tak brzydką dalijkę,że aż mi teraz wstyd ale wtedy liczyła się tylko fabuła jak w miarę postępu gry zobaczyłam jak często mogłabym cieszyć się widokiem stworzonej przeze mnie ślicznotki to postanowiłam,że następnym razem osiągnę ideał.Ale nic z tego.Może kreator mimo wszytsko jest zbyt ubogi?;-)

#13
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1260 Messaggi:

estel26 wrote...

Kurczę jakbym "widziała" siebie gdy opisujesz proces tworzenia postaci!Mam już niby dopracowany ideał,przyglądam się z aprobatą a nagle bęc-wszytsko kasuje bo np.wyraz twarzy jest zbyt słodki.Preferuję dość trudny do stworzenia typ urody mojej postaci.Musi mieć intrygującą powierzchowność,ironiczno-litościwy wyraz twarzy.Ale jak to zrobić?;-)Pierwszy raz przechodząc grę stworzyłam tak brzydką dalijkę,że aż mi teraz wstyd ale wtedy liczyła się tylko fabuła jak w miarę postępu gry zobaczyłam jak często mogłabym cieszyć się widokiem stworzonej przeze mnie ślicznotki to postanowiłam,że następnym razem osiągnę ideał.Ale nic z tego.Może kreator mimo wszytsko jest zbyt ubogi?;-)

Tak. Ma drobne braki wg. mnie. I dokładnie. Szczęka mojej pierwotnej Nerii(elf, czarodziejka- lubie imiona z kreatora) śni mi się w koszmarach. brr

#14
Guest_estel26_*

Guest_estel26_*
  • Guests
Ja gdy odzwyczaiłam się od mojej elfki a w międzyczasie pokombinowałam już na dobre w kreatorze i odpaliłam Przebudzenie po dłuższym czasie od DEO to natychmiast musiałam przerwać grę gdy zoaczyłam dłuuuugaśny nochal mojej strażniczki.To była estetyczna maskara!!!zgadzam się też z tym co napisałaś o "ożywaniu"postaci i nabieraniu przez nie własnych cech mimochodem,jakbym oglądała je z zewnątrz a nie sama stała za poczynaniami postaci-na pewno nie jest to jakaś schiza,tylko działanie wyobraźni-mam nadzieję;-)Otóż raz udalo mi się stworzyć wypisz wymaluj Angelinę Jolie hahaha.Tak niechcący samo wyszło.No i w zamku Couslandów postać zaczęła flirtować z elfką służką.Jakie było moje zdziwienie.Tak wygląd biseksualnej Jolie zdeterminował działanie mojej postaci.Oczywiście do niczego nie doszło-jednak zdrowy rozsądek zwyciężył;-)Bardzo ciekawa robota dla jakiegoś psychoanalityka...

#15
Leukofryene

Leukofryene
  • Members
  • 626 Messaggi:
Trochę off-top, ale tak z ciekawości: czy macie coś takiego jak "kanoniczny strażnik" ? U mnie to elfia czarodziejka, ogólnie najczęściej gram właśnie elfkami. Znalazłam tez swój ideał, jeśli chodzi o wygląd. Trochę to monotonne, ale od tej pory każdą kolejną postać robię w ten sam sposób, czasem zmieniam tylko kolor włosów.

#16
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1260 Messaggi:

estel26 wrote...

Ja gdy odzwyczaiłam się od mojej elfki a w międzyczasie pokombinowałam już na dobre w kreatorze i odpaliłam Przebudzenie po dłuższym czasie od DEO to natychmiast musiałam przerwać grę gdy zoaczyłam dłuuuugaśny nochal mojej strażniczki.To była estetyczna maskara!!!zgadzam się też z tym co napisałaś o "ożywaniu"postaci i nabieraniu przez nie własnych cech mimochodem,jakbym oglądała je z zewnątrz a nie sama stała za poczynaniami postaci-na pewno nie jest to jakaś schiza,tylko działanie wyobraźni-mam nadzieję;-)Otóż raz udalo mi się stworzyć wypisz wymaluj Angelinę Jolie hahaha.Tak niechcący samo wyszło.No i w zamku Couslandów postać zaczęła flirtować z elfką służką.Jakie było moje zdziwienie.Tak wygląd biseksualnej Jolie zdeterminował działanie mojej postaci.Oczywiście do niczego nie doszło-jednak zdrowy rozsądek zwyciężył;-)Bardzo ciekawa robota dla jakiegoś psychoanalityka...

Ha ha ha. Odjazd.

#17
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1260 Messaggi:
Moja postać:
Analiza: Neria elf, magin, DA
Bardzo podejrzliwa- pamiątka po starciach z demonami w pustce (i popisie Jowana na dodatek).
cały czas czuje się uwięziona, najpierw w wieży potem zmuszona do walki z pomiotem- więc drażnią ją gadki o powinnosci.  [Baza tej postaci]

Ma dystans do ludzi i swojego upadłego gatunku- czuje się inna z powodu magii i bardzo chętnie to wykorzystuje (Do tego krasnoluda w Redclife "Zwróć uwagę że rozmawiasz z magiem, mógłbyś to wyrazić jakoś inaczej?").Bawi ją przewaga którą posiada. Uważa się za lepszą od innych magów. Bardzo dumna.
Wierzy swoim umiejętnościom i wie o swojej sile, ale nie jest pewna siebie- jak pisałam wyżej zawsze wątpi. Nie pozwala sobie na arogancję. Ma cięty język i potrafi sie elokwentnie wypowiadać [lubię postaci o tych cechach]

Potrafi być wybuchowa i nawet czasem okrutna jeżeli ma powód. Ma poczucie humoru (to elfia cecha), ale czasem bywa depresyjna- jeżeli chodzi o prawdziwe życie, którego nie zazna i jej położenie w całej tej zawierusze. Wie że to wszystko raczej źle się skończy (i tu trafiłam nie wiem jakim cudem- ginie na końcu).

Mimo swojej chaotyczności jest pełna empatii i współczucia, zwłaszcza w stosunku do dzieci. Innych traktuje dobrze dopóki jej się nie narażą. Wierzy w dobro i zasady których nie należy przekraczać. Nie znosi niesprawiedliwości- jak zamykanie dzieci w wieży, podziały rasowe.
To chyba moja najbardziej skąplikowana postać.

Modificata da Aneczka, 05 luglio 2010 - 07:09 .


#18
Guest_estel26_*

Guest_estel26_*
  • Guests
W De kanonicznego strażnika a raczej strażniczki nie tworzyłam,bo jak napisałam kilka postów wyżej mam z tym niemały problem.Natomiast zwykle również wybieram elfki(NWN)ponieważ są smukłe,eteryczne i zwinniejsze.W De z czysto wizualnych powodów raczej wybrałam za pierwszym razem dalijkę,potem byłam zadowolona bo wszytskie ubranka nie niej dużo lepiej leżały niż na ludzkich postaciach.Cóż każda kobieta chyba jest estetką i nawet w grach komputerowych ten czynnik odgrywa znaczącą rolę.A tak na marginesie fryzury w kreatorze DE są strasznie nieefektowne;-)

#19
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1260 Messaggi:

estel26 wrote...

W De kanonicznego strażnika a raczej strażniczki nie tworzyłam,bo jak napisałam kilka postów wyżej mam z tym niemały problem.Natomiast zwykle również wybieram elfki(NWN)ponieważ są smukłe,eteryczne i zwinniejsze.W De z czysto wizualnych powodów raczej wybrałam za pierwszym razem dalijkę,potem byłam zadowolona bo wszytskie ubranka nie niej dużo lepiej leżały niż na ludzkich postaciach.Cóż każda kobieta chyba jest estetką i nawet w grach komputerowych ten czynnik odgrywa znaczącą rolę.A tak na marginesie fryzury w kreatorze DE są strasznie nieefektowne;-)

Ta okropne są. Psują mi postać.  I tak Elfy the best.
Moja kanoniczna to to poprzedni post. Wada polega na tym że ja w rpg jak zrobie 1 tak skąplikowana to trudno mi stworzyc coś innego- zreszta zwykle nawet nie chce. Charakter powstaje przy pierwszej rozgrywce- wyglad... jak pisałam

Modificata da Aneczka, 05 luglio 2010 - 07:14 .


#20
Guest_estel26_*

Guest_estel26_*
  • Guests
Do---Aneczka



Moja pierwsza postać:

Estel, elf dalijski,wojownik



Rozpoczeła przygodę jako bardzo zagubiona osoba.Nie czuła więzi z Dalijczykami i nie smuciła się,że odchodzi od klanu.Potem miała mega dystans do otaczającej ją rzeczywistości.Była b.sprawiedliwa,pomocna,empatyczna.W stosunku do postaci,które wyprowadzały ją z równowagi wykazywała raczej ironię i pobłażliwość niż agresję.Ogólnie miała problemy z nawiązywaniem więzi między elfio-ludzkich.Cały czas zamknięta w sobie,nieco bezkompromisowa.Kazała Morrigan iść precz jak ta zrzędziła,że nie chce zabić Flemeth.W Przebudzeniu za to coś ją ugryzło i była strasznie niesympatyczna i arogancka na dodatek zjadała ją pycha,że jest taką och ach bohaterką Fereldenu.No i sama się tak postać przędła.Mało jej dałam z siebie.to jakiś fenomen DE.

#21
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1260 Messaggi:
Ta moja to też mało ja. Na szczęście. Choć dałam jej trochę swojego indywidualizmu. Ale ona jest na pewno bardziej niezależna i taka zimna- jakby zamarzła od lodowych zaklęć. Imponuje mi też odwagą.

#22
Guest_estel26_*

Guest_estel26_*
  • Guests
Kiedy zaczęłam grać czarodziejką(doszłam do chaty Flemeth po Ostagarze i stwierdziałam,że to nie to;-) )to też była typem zimnej i wyrachowanej.Również rozwijałam jej lodowe zaklęcia pasujące do wyniosłego usposobienia.Miała strasznie wyzywający wyraz twarzy i czuła się lepsza nawet od napotkanej Wynne.Ach ten DE zabawka dla dużych dziewczynek.

#23
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1260 Messaggi:
Eee moja jest zimna ale nie wyrachowana. Trochę ponura prawda. Ale na ogół dobra. Zabijam tylko tego co zasługuje. Nie jest arogancka czy jakaś nadęta. A właśnie Wynn - te jej gadki doprowadziły do "cichych dni" miedzy nimi (np. rzuć Alistaira bo to nie ma przyszłości). W ogóle Neria jest od niej naprawdę mocniejsza. Fakt że czary praktycznie wszystkie ma ofensywne... I nie wyglada wyzywająco.
 
Moja Elvalia Neren- niebieskowłosa z NWN2 (czarodziej i łowca). Miała zawsze dobry chumor. I miała fajny głos z  takim odjazdowym śmiechem.  i kota miała - Urin sie zwał. ;)

Modificata da Aneczka, 05 luglio 2010 - 07:58 .


#24
Leukofryene

Leukofryene
  • Members
  • 626 Messaggi:
U mnie jednym z "kanonicznych" elementów jest akceptacja propozycji Morrigan, ale właśnie przed chwilą skończyłam grę, po raz pierwszy poświęcając swoją strażniczkę i muszę przyznać, że takie zakończenie jest rewelacyjne. Prawdziwie bohaterskie. I napisy końcowe apropos towarzyszy są świetne.

#25
Guest_estel26_*

Guest_estel26_*
  • Guests
No tak nieopatrznie użyłam słowa :też: bo nie ma podobieństw między moją krótką przygodą z elfką czarodziejką a Twoją prócz tych lodowych broni.Z resztą nie miała czasu się "stworzyć" bo po Ostagarze straciłam zainteresowanie nią;-)Dodałam do galerii na profilu screen z moją czarodzejką,pewnie za kilka godzin się wczyta,jeśli będziesz chciała zobaczyć moje pojęcie wyzywającej urody;-)No to ja na dziś dziękuję za przemiłą wymianę uwag,mam nadzieję nie ostatnią;-)