To jest fantasy nie? Tak sobie kiedyś myślałam że mogliby zrobić tak: Więc plagi są rozdzielane setkami lat. Nastepny DA może sie dziać w innym wieku smoka. Wyłażą potwory a Wardeni już wymarli. I jakieś nawiedzone wiedźmy(choćby i Flemeth z aktualna córeczką, może nawet i Morrigan jeżeli się dogadały) postanowiły ratować swój tyłek- przyzywając jak demony z pustki martwych już od dawna bohaterów co zwalczali plagi: gracza (czy zginoł z arcydemonem czy nie), Alistaira(tak samo), Zevrana (koniecznie co z tego że nie strażnik),Leliane, itp, może nawet Duncana i Riordana , ale także tych starszych jak elf Garahel, ten jego kolega krasnolud kowal... i tak dalej. Byloby wieele lat później wiec zmiany z 1 mogły być odnotowane jedynie w rozmowach, ewentualne demonie dziecko byłoby już pewnie dorosłe- jego obecność zależałaby od decyzji z 1. No i jakieś wstrętne szczególiki tego wskrzeszenia np. trzeba walczyć bo inaczej dusza odleci w niebyt. Praktycznie by bylo , nie? Co sądzisz?
Czytałam te epilogi. Dziwne że postać w każdym " znika" ze świata. A jej "historia sie nie kończy"...
Hmmm. to pewnie jest szansa na kontynuacje postaci.
Modifié par Aneczka, 07 juillet 2010 - 08:37 .