Aller au contenu

Photo

Czy Wasza moralność ma wpływ na podejmowanie decyzji w grze? (możliwe spoilery)


  • Veuillez vous connecter pour répondre
175 réponses à ce sujet

#101
Guest_estel26_*

Guest_estel26_*
  • Guests
Jesteśmy nieco osamotnione w dyskusji,poza tym wiedziałam,że w końcu ktoś dojrzy ten offtop a zrobił to twórca wątku;-)Może przyłącz się do swobodnej dyskusji jeśli pomysły Ci się podobają...

#102
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages
Na początku Shepard "ginie"(dusi się w próżni) ale zostaje przez 2 lata "odbudowany" przez gangsterska organizacje pro ludzką(animacyjka z flaczkami i wszczepami cybernetycznymi). Więc 2 dzieje się 2lata puźniej co 1.I tak była np. decyzja czy ratować galaktyczna radę czy nie- ratujesz rozmawiasz z nimi w 2 i dalej masz statut Widma (agent z pełnym immunitetem),poza tym obcy lepiej traktują ludzi , nie ratujesz- nowa rada- nie ufa ci, obcy ludzi traktują jak uzurpatorów, dalej ich nie lubią.
Postać Wrex- dało się go zabić w 1, w 2 jego obecność zalerzy od tego co się zrobiło, ale niestety nie jest w drużynie, jeżeli żyje zostaje wodzem krogan(obcych takich), ale milo z nami rozmawia.
Do nowej drużyny weszło 2 starych najmniej problematycznych (ale i obok Wrexa najlepszych) towarzyszy, widać że cie znają (inaczej traktuja jak gdybyś nie miala wczytanych zapisów), dodano im wątki romantyczne. Reszta drużyny z 1 (pozostała przy życiu), dwójka (co można z którymś mieć romans w 1), spotykasz ich w grze, i masz zdjęcie "ukochanego" w kajucie. Jednak spotkanie nie jest zbyt przyjemne, zwłaszcza jeżeli ukochanym był człowiek- dostajesz zjebke że jak możesz służyć gangsterom. Ale rozwiazanie sytuacii sugeruje że wróci w 3 do drużyny.

Więc dziwnie to wróży DA. I sorry za off topa. Tak jakoś wyszło.

Modifié par Aneczka, 07 juillet 2010 - 09:22 .


#103
Alexander1138

Alexander1138
  • Members
  • 665 messages
Ja cieszyłbym się gdyby DA2 dział się wiele lat później. Póki co nie mam pomysłu co mogło by być przewodnim motywem działań naszego bohatera, ale chciałbym mnóstwo nawiązań do naszych wyborów z Początku. Mówię tu zarówno o wyborach moralnych, jak i o tym kto był ukochaną osobą bohatera/ki Fereldenu, ich dalsze losy itd. Albo gdybyśmy spotkali na trakcie jakiegoś kupca, który by wspominał że jego babka albo prababka została ocalona przez naszą dawną postać. A takich momentów było sporo. Niby nic wielkiego, a cieszy ;). I wtedy łatwiej byłoby przenieść nasze wybory z pierwszej części .Oczywiście nie mam nic przeciwko kontynuacji dziejącej się zaraz po pokonaniu Arcydemona, ale to jest spore wyzwanie dla twórców.

Co do ME 1 i 2 oraz wątku miłosnego... w jedynce urzekła mnie Liara i gdy spotkaliśmy się to było coś w stylu:

- O Shepard fajnie, że jesteś. Sorry nie mam czasu, ale zrób coś dla mnie ok?

Chwilę pogadałem z mą dawną miłością po wykonaniu jej zdania i nic więcej.

#104
Guest_estel26_*

Guest_estel26_*
  • Guests
No skomplikowane to w Mass effect jak na mój gust.Gdyby moja postać spotkała na trakcie Zeva i on by jej wypalił o fajnie cię widzieć,idź coś tam zrobić a potem ciao to nie wiem!

W końcu DA urzeka interakcjami w drużynie i wątkiem fabularnym więc nie wyobrażam sobie takiej kwestii,że wybory z 1 idą spać krótko mówiąc.Muszę o tym pomyśleć,jutro coś napiszę jeszcze o tym sequelu bo to ciekawy temat jest.

#105
Alexander1138

Alexander1138
  • Members
  • 665 messages
W takim razie najlepiej niech ktoś z nas założy nowy temat ;) Po prostu uważam, że będzie wygodniej, a to zapowiada się na długą i interesującą dyskusję.
Edit. Okej widzę, że powinność spada na mnie ;P.
Edit. 2. Jednak nie ma takiej potrzeby, gdyż podobny temat istnieje: http://social.biowar...6/index/2551314 . Tak się zastanawiam czy moderator nie mógłby przenieść naszych postów własnie do tamtego tematu?

Modifié par Alexander1138, 07 juillet 2010 - 10:11 .


#106
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages

Alexander1138 wrote...

Ja cieszyłbym się gdyby DA2 dział się wiele lat później. Póki co nie mam pomysłu co mogło by być przewodnim motywem działań naszego bohatera, ale chciałbym mnóstwo nawiązań do naszych wyborów z Początku. Mówię tu zarówno o wyborach moralnych, jak i o tym kto był ukochaną osobą bohatera/ki Fereldenu, ich dalsze losy itd. Albo gdybyśmy spotkali na trakcie jakiegoś kupca, który by wspominał że jego babka albo prababka została ocalona przez naszą dawną postać. A takich momentów było sporo. Niby nic wielkiego, a cieszy ;). I wtedy łatwiej byłoby przenieść nasze wybory z pierwszej części .Oczywiście nie mam nic przeciwko kontynuacji dziejącej się zaraz po pokonaniu Arcydemona, ale to jest spore wyzwanie dla twórców.
Co do ME 1 i 2 oraz wątku miłosnego... w jedynce urzekła mnie Liara i gdy spotkaliśmy się to było coś w stylu:
- O Shepard fajnie, że jesteś. Sorry nie mam czasu, ale zrób coś dla mnie ok?
Chwilę pogadałem z mą dawną miłością po wykonaniu jej zdania i nic więcej.

Ostatni raz się offtopuje.
Fakt słyszałam że w ME2 Liara dziwnie nieczuła się zrobiła. Natomiast Kaidan zjechał mnie równo na Horyzoncie, że czemu nie dała znaku życia a on był w depresji (Shep.była w śpiączce), i jak może pracować dla Cerberusa(Shep. nie ma wyboru). Ale potem przysłał list że go wtedy poniosło. Tak czy inaczej zarobi za to solidnego kopa w dupe na otrzeźwienie w ME3. I oby się wytłumaczył. Bo zastanawiam sie czy go dla Garrusa nie żucić...
Co do DA2 to wolałabym grać tak czy owak tą samą postacią i żeby byli moi ulubieńcy w drużynie (Alistair i Zev). Koniec, do usłyszenia.

Modifié par Aneczka, 08 juillet 2010 - 12:13 .


#107
Guest_estel26_*

Guest_estel26_*
  • Guests
Nie ma sensu nic przenosić.Temat nie jest tak rozległy przecież.Z resztą na prawdę ciężko jest pisać TYLKO na określony temat,to strasznie ogranicza i denerwuje.Jakieś pilnowanie się przesadne jest niezdrowe;-)

#108
Leukofryene

Leukofryene
  • Members
  • 626 messages
Wracając do pierwotnego tematu zainicjowanego przez Alexandra, jest kilka rzeczy których nigdy nie robię (poza jednorazowymi wyskokami dla zdobycia achievmentów):

- nigdy nie zabijam psa. Connor może umrzeć, wszyscy mogą umrzeć, ale pies? Nigdy :P

- jestem w fanklubie rymującego dębu. Pustelnik musi umrzeć. Jako dobra postać: bo trzeba pomóc, jako zła: bo nie lubię ludzi no i trzeba sprzątnąć konkurencyjnego maga

- Branka musi umrzeć. Nie znoszę baby, a poza tym, gdyby nie ona Oghren by nie pił i byłby bardziej znośny. Jako dobra postać: moralnie oczywisty wybór, jako zła: bo nazwała mnie sługusem, czy jakoś tak, no i stoi jak kołek, a ja się męczę z pułapkami Caridina.

- Cauthrien musi umrzeć (mam na myśli tę pierwszą walkę w posiadłości Howe'a). Dobro: właściwie to nie mam dobrego uzasadnienia, coś na zasadzie: zaatakowała mnie, trzeba było się liczyć z konsekwencjami, ups wypadek przy pracy. Zło: Za słowa: milcz, gdy mówią godniejsi. Musi umrzeć argh.

#109
Alexander1138

Alexander1138
  • Members
  • 665 messages
Widzę, ze mimo wszystko ktoś odpowiada na temat (:P), a więc odniosę się do Twoich wyborów i napiszę moją wersję.
- też nie zabijam psa. Tym bardziej, że lubię zwierzęta i gdy tylko widziałem sceny końcowe z Darkspawn Chronicles to było mi smutno (martwy mabari).
- jeśli chodzi o pustelnika to starałem się wybrać opcję, w której nikogo nie muszę się pozbywać.
- Branka musi umrzeć. Popieram Cię całkowicie. Poza tym, i tak już nigdy nie byłaby tą samą osobą, o której opowiadał Oghren.
- W posiadłości Howe’a poddałem się. Stwierdziłem, że zabijając ją pogorszę swoją sytuację jeśli chodzi o poparcie. Chciałem pokazać, że nie mam złych zamiarów i nie działam dla własnych korzyści (jak to rozpowiadał Loghain o SS)
A jaką decyzję podjęłaś z magami? Mam na myśli dwie sytuacje:
- pozbycie się magów czy uratowanie ich. Ja wybrałem drugą opcję, mimo iż popieram apostatów i uważam Krąg za klatkę. Tylko ile z tamtych osób miało tak naprawdę wybór? Dzieci i praktykujący uczniowie nie powinni za to umierać.
- tu pomniejsza sytuacja. Po pewnej walce z magami krwi, któraś z nich poddała się i prosiła by puścić ją wolno. Potrafiła się tylko użalać nad sobą. Uznałem, że to był jej wybór i powinna znać konsekwencje. Zabiłem ją.
Nie mam nic przeciwko większej sile, tylko chodzi mi o sposób jej wykorzystywania.

Modifié par Alexander1138, 08 juillet 2010 - 12:11 .


#110
Leukofryene

Leukofryene
  • Members
  • 626 messages
Ooo tę kobitkę to też zawsze zabijam. Zamiast rzucać się na mnie, mogła najpierw porozmawiać, może bym ją oszczędziła, tym bardziej że sama najczęściej magiem krwi gram.

Wybieram krąg z tego względu, że nie chcę dostarczać Zakonowi kolejnego pretekstu, aby jeszcze bardziej ograniczyć prawa obywatelskie (że tak to ujmę) magów. Można Irvinga lubić lub nie, ale dobrze jest mieć jakiegoś świadka wydarzeń, który nie jest związany z Zakonem, a wydaje mi się że Irving jest dość poważaną postacią. Natomiast lubię zabijać Wynne, najchętniej za pomocą mana clash, wtedy za jednym zamachem z Petrą, Keili i Kinnonem pyk! :P

#111
Guest_estel26_*

Guest_estel26_*
  • Guests
Czy aby w tej grze chodzi o zabijanie???

#112
Alexander1138

Alexander1138
  • Members
  • 665 messages
Wbrew pozorom, w RPG’ach jaki by nie był, zabijanie ma duże znaczenie. Tym bardziej, że to śmierć lub życie pewnej osoby wpływa na ciąg wydarzeń oraz na losy danego świata bądź chociaż części społeczeństwa. Rzeczywiście WALKI nie są tym co w „Roleplejach” najważniejsze, ale jakie inne wybory (o znaczeniu dużym dla zadania czy nawet zakończenia gry) można w DA znaleźć? Tzn. są takie (np. propozycja Morrigan) ale jest ich mniej.
Np. Urna Świętych Prochów. Czy wiadomość o ich odnalezieniu powinna zostać ogłoszona światu? Jakąkolwiek decyzję nie podejmiesz będzie to wybór między śmiercią a życiem człowieka. Są też wybory nie wymagające używania przemocy, za pomocą perswazji, ale wtedy znowu dostajesz „wybór nie zabicia kogoś”.
Reasumując, w tej grze nie chodzi o zabijanie ale o wybory, często wybór zabicia kogoś lub nie :P.

Modifié par Alexander1138, 08 juillet 2010 - 05:29 .


#113
Guest_estel26_*

Guest_estel26_*
  • Guests
Ja swojej postaci rozwinęłam mistrza perswazji i uniknęłam wszystkich możliwych walk,oczywiście poza genloakmi i innymi okropieństwami plagi.Jeśli chodzi o napotkane postacie i sytuacje to właśnie nie zawsze wybór odnosi się do ginięcia kogokolowiek.warto rozwijać perswazję,wtedy gra w mojej ocenie staje się bardziej finezyjna a jeśli chodzi o walkę wyżywasz się na hurlokach,których i tak jest momentami za dużo.

#114
Leukofryene

Leukofryene
  • Members
  • 626 messages
Dokładnie tak jak Alexander napisał. Pomimo wysublimowanego scenariusza, ten tzw. element akcji to jeden z podstawowych składników gry.

#115
Alexander1138

Alexander1138
  • Members
  • 665 messages
Ja też miałem perswazję na najwyższym poziomie, tylko chciałem pokazać, że zabijanie ma bardzo duże znaczenie. Wraz z Leukofryene rozmawialiśmy o decyzjach ważnych dla fabuły i (zgonie z tematem) wyborach moralnych. Tylko jakimś cudem w tych wyborach ciągle pojawiała się śmierć kogoś ;)

#116
Guest_estel26_*

Guest_estel26_*
  • Guests
Zależy od preferencji,mnie w tej grze urzekły zupełnie inne elementy niż walka,czy zabijanie,pewnie nie były to też kwestie wyborów moralnych i zbytnie wczuwanie się-w końu nie gramy tam jako MY,to rozrywka,świat fikcji.

#117
Alexander1138

Alexander1138
  • Members
  • 665 messages
Mi również podobały się inne elementy jak choćby budowanie więzi z towarzyszami. Nie twierdzę, ze wybory to jedyne co lubię. Jeśli chodzi o walkę to uważam, że powinna być wtedy kiedy fabuła (lub znowu: decyzja) tego wymaga.

Co do wczuwania się. Jak pisałem na początku tematu, gram jakbym kierował sobą w świecie fikcyjnym. Po prostu traktuję to jako dobrą rozrywkę. Zapewne większość z nas marzyła by być bohaterem danej książki lub filmu. Tam główny bohater jest z góry narzucany przez autora i czytamy/oglądamy jego przygody. W RPG to my odgrywamy rolę głównej postaci, więc gra po części tą możliwość daje. Bierzemy czynny udział w budowaniu historii. Wszystko oczywiście w charakterze rozrywki, relaksu. Ten temat miał właśnie pokazać nasze podejście.

#118
Leukofryene

Leukofryene
  • Members
  • 626 messages
Jednak gra to nie scenariusz sztuki teatralnej no i jest jak jest. Znaczy są pewne ograniczenia takiej formy rozrywki, jak gra komputerowa, to chciałam rzec. Co mi wcale nie przeszkadza.
Swoją drogą może was to zaciekawi: lubię także grać facetami i jakoś prawie zawsze tak mi wychodzi, ze moje strażniczki są szalone i niebezpieczne, a strażnicy to oaza spokoju;) Pasuje mi taki wizerunek, co jest o tyle dziwne, że ja te moje męskie postacie robię specjalnie pod romans z Morrigan;).

Modifié par Leukofryene, 08 juillet 2010 - 06:05 .


#119
Alexander1138

Alexander1138
  • Members
  • 665 messages
Z Morrigan? Twoje postacie mają zły gust :P.

Najczęściej wybieram postać płci pięknej jako drugie podejście by zobaczyć jak zmieniają się opcje dialogowe lub interakcje. Może zawsze pojawić się coś zaskakującego.


#120
Guest_estel26_*

Guest_estel26_*
  • Guests
Oj już wystraczy tych aluzji do offtopu;-)nie każdy potrafi trzymać się ściśle tamatu zwłaszcza kiedy jest dość szeroki.

A co jeśli ktoś gra w DA np.dla muzyki i jej współbrzemienia z obrazem na monitorze?Czy to już może off top?;-)


#121
Alexander1138

Alexander1138
  • Members
  • 665 messages
Jeśli dyskusja offtopowa jest na odpowiednim poziomie to osobiście nie widzę w tym nic złego ;). Muzyka i jej współbrzmienia z obrazem na monitorze to już bardziej sztuka wydaje mi się. Współczesna. Ale ja się na tym nie znam. Jeśli ktoś gra właśnie z tego powodu to…? :P Uważa twórców za geniuszów gdyż oprawa audio-wizualna prezentuje się znakomicie i gra by ją podziwiać? Chociaż to też można nazwać formą rozrywki. Zresztą każdy sam definiuje pojęcie „zabawy”.

#122
Guest_estel26_*

Guest_estel26_*
  • Guests
Wiecie,że jest już komunikat oficjalny o DA2?Zaczyna się nowa przygoda,zero kompanów i fabuły z 1.Tym samym ja już w to nie gram;-)

#123
Alexander1138

Alexander1138
  • Members
  • 665 messages
Przeczytałem te informacje, ale przecież nikt z nas nie ma pewności, że nasze postacie nie będą wspominane nawet w formie opisanej przeze mnie wyżej. Poza tym Bioware na pewno da jakieś nawiązania. Tak czy inaczej, mam duże nadzieje względem sequela.

#124
Guest_estel26_*

Guest_estel26_*
  • Guests
Ale oczywiste jest to,że nie gramy już strażnikiem z 1 tylko jakimś hawkiem czy innym kimś.Więc tym samym po jaką cholerę pisali te epilogi,dobra nie zaczynam kolejnego osobnego tematu.Jeśli będą nawiązania to i tak "naszego bohatera"nie uświadczymy jako postaci,którą będzie można kontynuwać,bo jakiś Hawk nie stanie się naszym strażnikiem.

#125
Alexander1138

Alexander1138
  • Members
  • 665 messages
Niestety. Nasz/a bohater/ka zakończył/a swoją historię, więc epilog był właśnie po to. Miał ostatecznie powiedzieć „The End”. Nie jest to złe bo wtedy wiesz, że np. Twoja strażniczka żyła szczęśliwie z Zevranem lub Alistairem. Teraz przyszła kolej na kogoś nowego. Osobiście wolę to niż naciągane kontynuowanie historii jedynki. Jedyne co jest bez sensu to epilog z Morrigan i jej (możliwym) dzieckiem. Jakoś muszą to rozwiązać, bo chyba tylko to jeszcze pozostaje tajemnicą.