Epilog bezpośredniej kontynuacji DA- Przebudzenia jest taki,że masz podane ze 4 możliwości dlaszych losów,a w ogóle to "historia strażnika nie jest skończona i na pewno jeszcze powróci".Więc cóż-pewnie będzie jakiś dodatek który wypełni te epilogi,które w mojej ocenie nie mówią absolutnie the end tylko wręcz zaznaczają i podkreślają,że historia strażnika się nie skończyła.A sequel to już osobna historia.Tak to widzę.
Czy Wasza moralność ma wpływ na podejmowanie decyzji w grze? (możliwe spoilery)
Débuté par
Alexander1138
, juil. 03 2010 08:51
#126
Guest_estel26_*
Posté 08 juillet 2010 - 07:02
Guest_estel26_*
#127
Posté 08 juillet 2010 - 07:12
Możliwe. Dodatki są przeze mnie mile widziane, jednak ja bym zostawił już bohatera Fereldenu. Chyba, że głównym wątkiem byłaby jakaś wojna (np. z Qunari) bo:
1. Arcydemon nie żyje.
2. Większość niedobitków również.
Możliwe, że „historia strażnika nie jest skończona i na pewno jeszcze powróci” to jest taka furtka dla potencjalnej bezpośredniej kontynuacji.
1. Arcydemon nie żyje.
2. Większość niedobitków również.
Możliwe, że „historia strażnika nie jest skończona i na pewno jeszcze powróci” to jest taka furtka dla potencjalnej bezpośredniej kontynuacji.
#128
Posté 08 juillet 2010 - 07:15
Zobaczymy, ale może to i lepiej, że w DA2 będzie coś nowego, chociaż szkoda że nie będzie można grać elfem (z tego co widzę). Te epilogi to nie bardzo mi się podobają. Dopieszczam te moje postacie, robię z nich super bohaterów/super złoczyńców a tu takie nie-wiadomo-co.
edit: ale jakby w dwójce dali mi Stena jako takiego Obi Wan Kenobiego w formie ducha, to bym się nie obraziła:P
edit: ale jakby w dwójce dali mi Stena jako takiego Obi Wan Kenobiego w formie ducha, to bym się nie obraziła:P
Modifié par Leukofryene, 08 juillet 2010 - 07:17 .
#129
Guest_estel26_*
Posté 08 juillet 2010 - 07:15
Guest_estel26_*
Ale widać już że tę furtkę zamknęli.Cóż ja właśnie obstawiałam fabułę 2 osnutą na wojnie z Qunari-pomyliłam się;-)Masz bardzo ładne zdięcie elfki na swoim profilu;-)
#130
Posté 08 juillet 2010 - 07:26
Prawda, że piękna?
Co prawda nie jest to elfka, gdyż pochodzi z uniwersum Star Wars (do którego fanów należę) ale na pierwszy rzut oka widać inspiracje twórców. Moja ulubiona postać kobieca z SW.
Leukofryene
Nigdzie nie jest napisane, że nie będzie można grac elfem. Nawet na zwiastunach DA:O był zawsze pokazywany człowiek. Aczkolwiek jeśli Twoje obawy się ziszczą to będzie jeszcze gorzej. Nie ma lepszej rasy od elfów
.
Leukofryene
Nigdzie nie jest napisane, że nie będzie można grac elfem. Nawet na zwiastunach DA:O był zawsze pokazywany człowiek. Aczkolwiek jeśli Twoje obawy się ziszczą to będzie jeszcze gorzej. Nie ma lepszej rasy od elfów
Modifié par Alexander1138, 08 juillet 2010 - 07:27 .
#131
Posté 08 juillet 2010 - 07:33
Elfy to nierozłączny element świata DA wiec jeśli nie bd możliwości poprowadzenia ich poprzez karty historii bd to zapewne -
#132
Posté 08 juillet 2010 - 07:34
Nie ma;) Chociaż boli mnie to, że są niższe od ludzi
No ale w opisach w Baldur's Gate było podobnie.
#133
Guest_estel26_*
Posté 08 juillet 2010 - 07:37
Guest_estel26_*
Gorzej jak będzie można grać tylko tym Hawkiem w postaci męskiej!Jest już jakaś taka gra-boajże Risen czy coś takiego-nie ma kobiet.
#134
Posté 08 juillet 2010 - 07:39
ehehe gdzie równouprawnienie do gry obiema płciami
?
#135
Guest_estel26_*
Posté 08 juillet 2010 - 07:44
Guest_estel26_*
Chyba elfów nie będzie,bo gra zaczyna się tak,że zostajesz uratowany jako JEDYNY nie jedyna;-) z wioski a elfy w uniwersum DA mieszkały w jakiś wioskach?Nieee
#136
Posté 08 juillet 2010 - 07:47
Myślę, że nie będzie tak źle;) Chociaż osobiście nie przeszkadzałoby mi - w Wiedźminie uwielbiam grać Geraltem.
Mam za to nadzieję, że gra będzie mroczniejsza.
Mam za to nadzieję, że gra będzie mroczniejsza.
#137
Posté 08 juillet 2010 - 07:50
Modifié par tomek3di, 08 juillet 2010 - 07:50 .
#138
Guest_estel26_*
Posté 08 juillet 2010 - 07:55
Guest_estel26_*
A ja nie znoszę grać męskimi postaciami,uwielbiam kiedy po godzinach spędzonych w kreatorze dopracuję ślicznotkę taką,że potem z przyjemnością na nią patrzę w trakcie rozgrywki.Estetyka jest dla mnie b.ważna.cały czas przy 1 dążyłam do stworzenia ideału,ale to jest trudne ciągle coś mi nie pasowało.Ale juz o tym pisałam.
#139
Posté 08 juillet 2010 - 07:56
estel
"You are one of the few who escaped the destruction of your home"
1. Tu chodzi ogólnie o dom, a nie o wioskę. Więc jak wioska może być domem dla człowieka to las dla Elfa.
2. Bohater jest jednym z kilku, którzy ocaleli.
3. Tu nie ma odniesienia się do płci, jest używany bezpośredni zwrot „You”, więc będzie wybór. W którym RPG Bioware’u nie było?
"You are one of the few who escaped the destruction of your home"
1. Tu chodzi ogólnie o dom, a nie o wioskę. Więc jak wioska może być domem dla człowieka to las dla Elfa.
2. Bohater jest jednym z kilku, którzy ocaleli.
3. Tu nie ma odniesienia się do płci, jest używany bezpośredni zwrot „You”, więc będzie wybór. W którym RPG Bioware’u nie było?
Modifié par Alexander1138, 08 juillet 2010 - 07:57 .
#140
Guest_estel26_*
Posté 08 juillet 2010 - 08:00
Guest_estel26_*
O ile Risen jest rpg to tam własnie nie było,również w Gothicu grasz postacią męską.Przepraszam gdzieś przeczytałam dosłownie,że ratujesz się z WIOSKI!
#141
Guest_estel26_*
Posté 08 juillet 2010 - 08:01
Guest_estel26_*
Nie są to gry Biowaru ale kto to wie co wymyślą,snujemy przypuszczenia nie?
#142
Posté 08 juillet 2010 - 08:02
Mam taką nadzieję ...
a co z szanownymi krasnoludami ? Ciekawe czy bd mogli zagrać właśnie nimi bo oni (conajmiej w 1) na powieszchnie sie nie kwapili.A w podziemiach raczej watpię zeby zniszczyli nasz dom bo tam sie mieszka raczej w miastach...wiec maleprawdopodopienstwo zeby pomioty ubily cale miasto
#143
Posté 08 juillet 2010 - 08:05
Tak, ale Risen i Gothic stworzyli Piranha Bytes. A Bioware serie NVN i BG oraz Jade Empire, Mass Effect no i DA. W każdej był wybór płci. To ktoś się musiał pomylić ;P.
Edit. Tomek
Zostały jeszcze Thaigi, z którymi większe grupy pomiotów nie miały problemów.
Edit 2. Estel
Wiem, zauważyłem dopiero po wysłaniu
Edit. Tomek
Zostały jeszcze Thaigi, z którymi większe grupy pomiotów nie miały problemów.
Edit 2. Estel
Wiem, zauważyłem dopiero po wysłaniu
Modifié par Alexander1138, 08 juillet 2010 - 08:10 .
#144
Guest_estel26_*
Posté 08 juillet 2010 - 08:06
Guest_estel26_*
Jejku to może być Hawk,czy jak mu tam,w postaci tylko męskiej uratowany z jakiejś wioski tylko jako człowiek-hahaha masakra;-)
#145
Guest_estel26_*
Posté 08 juillet 2010 - 08:06
Guest_estel26_*
Przeciez napisałam wyżej,że nie są to gry Biwaru-przeczytaj.
#146
Guest_estel26_*
Posté 08 juillet 2010 - 08:21
Guest_estel26_*
Teraz temat ten powienien się zwać"Czy wasza moralność będzie mieć wpływ na poczynania Hawka w sequelu?";-)skoro już mamy informację o 2...żartuję;-)
#147
Guest_Graggo_*
Posté 13 juillet 2010 - 07:43
Guest_Graggo_*
mam dwie postacie Arnes krasnolud on robil zle rzeczy zakochal sie w moriggan tak jak ja i przyjal propozycje...... Kronos krasnolud robil dobre rzeczy zakochal sie w lelianie ale musial ja zabic jak dolal krwi do urny prochow potem zabujal sie w Zewranie xD i nie przyjal propozycji poswiecil zycie....
#148
Posté 27 août 2010 - 10:26
Dla mnie tak. Zawsze pierwsze podejmuje "dobre" decyzje. Chyba, że grę przechodzę po raz drugi w takim razie chce sprawdzić jak jest być tym "mniej dobrym". (Jedyna gra w której chodziło mi się dobrze "złym":devil: to Fable ;D)
Modifié par subtortor, 27 août 2010 - 10:34 .
#149
Posté 28 août 2010 - 02:47
Zawsze staram się mieć jedną postać którą gram wg. zasady "co sam byś zrobił gdybyś tam był" i wtedy jestem w 95% dobry w końcu nie zawsze można pomagać na siłę 
A reszta postaci jest głównie hmm nabijaczami osiągnięć i służą do testów buildów itp.
A reszta postaci jest głównie hmm nabijaczami osiągnięć i służą do testów buildów itp.
#150
Posté 19 septembre 2010 - 07:53
Fajny temat
.
Kiedyś grałem wyłącznie jako osoba dobra, czyli zawsze wszystkim pomagam, a sam nie wezmę za to złamanego grosza, oddając nawet własną ostatnią koszulę.
Ale im człowiek starszy i więcej gier przeszedł, tym nudniejsze mi się to wydawało. W końcu czy w życiu zawsze warto być dobrym? Raczej należy się dostosowywać do osób, z którymi się stykamy. Z egoistą, zapatrzonym tylko we własną wygodę człowiekiem załatwiam wszystko na zasadzie biznesu - "ty mi coś, ja ci coś", bo taki język rozumieją i uznają za naturalny. Z człowiekiem bezinteresownym i pomocnym komunikuję się na zasadach wzajemnej i równie bezinteresownej pomocy. Z człowiekiem złym, agresywnym i nastawionym na konflikt kontaktuję się tymi samymi środkami lub wcale, zależnie od sytuacji i możliwości.
I tak też zacząłem grać, na ile gra mi pozwala, choć czasem dla urozmaicenia rozrywki wyłamuję się z utartego schematu. Dla przykładu w Lothering SPOILER nie pomogłem babeczce z Zakonu w rozmowie z kupcem, który zdzierał ostatni grosz z uchodźców. Spodobała mi się odpowiedź w dialogu "Komu w drogę, temu siekiera w plecy"
. A poza tym uważam, że jak to na wolnym rynku - nie można siłą, niczym Robin Hood - odbierać facetowi towaru czy go przeganiać, bo zawyżył sobie ceny, a tubylców nie stać na jego dobra. Skoro ich nie stać to nie będą ich mieli, a jeśli ceny są za wysokie to ten facet i tak nic nie zarobi. Siłą mam regulować prawa rynku? KONIEC SPOILERA
Gram elfem, a elfy w tej grze miały ciężko. Żyją w obcowiskach-gettach, poniżani, z rasy o magicznej wręcz przeszłości zostali sprowadzeni do roli poniżanych popychadeł. To oczywiście również ma wpływ na moją grę, bo staram się wczuć w postać i ludzi często traktuję nieufnie, i pomagam jednak raczej za pieniądze, a przynajmniej "coś za coś", pamiętając o tym co stało się w moim własnym obcowisku i dlaczego musiałem stamtąd umykać. Wyjątkiem są ładne kobiety, którym pomagam za "dziękuję" lub całusa na przykład
, nie ograbiając z pieniędzy czy wartościowych przedmiotów.
Podobają mi się gry, w których mogę sobie pozwolić na różne wybory moralne. To czyni grę znacznie ciekawszą.
Kiedyś grałem wyłącznie jako osoba dobra, czyli zawsze wszystkim pomagam, a sam nie wezmę za to złamanego grosza, oddając nawet własną ostatnią koszulę.
Ale im człowiek starszy i więcej gier przeszedł, tym nudniejsze mi się to wydawało. W końcu czy w życiu zawsze warto być dobrym? Raczej należy się dostosowywać do osób, z którymi się stykamy. Z egoistą, zapatrzonym tylko we własną wygodę człowiekiem załatwiam wszystko na zasadzie biznesu - "ty mi coś, ja ci coś", bo taki język rozumieją i uznają za naturalny. Z człowiekiem bezinteresownym i pomocnym komunikuję się na zasadach wzajemnej i równie bezinteresownej pomocy. Z człowiekiem złym, agresywnym i nastawionym na konflikt kontaktuję się tymi samymi środkami lub wcale, zależnie od sytuacji i możliwości.
I tak też zacząłem grać, na ile gra mi pozwala, choć czasem dla urozmaicenia rozrywki wyłamuję się z utartego schematu. Dla przykładu w Lothering SPOILER nie pomogłem babeczce z Zakonu w rozmowie z kupcem, który zdzierał ostatni grosz z uchodźców. Spodobała mi się odpowiedź w dialogu "Komu w drogę, temu siekiera w plecy"
Gram elfem, a elfy w tej grze miały ciężko. Żyją w obcowiskach-gettach, poniżani, z rasy o magicznej wręcz przeszłości zostali sprowadzeni do roli poniżanych popychadeł. To oczywiście również ma wpływ na moją grę, bo staram się wczuć w postać i ludzi często traktuję nieufnie, i pomagam jednak raczej za pieniądze, a przynajmniej "coś za coś", pamiętając o tym co stało się w moim własnym obcowisku i dlaczego musiałem stamtąd umykać. Wyjątkiem są ładne kobiety, którym pomagam za "dziękuję" lub całusa na przykład
Podobają mi się gry, w których mogę sobie pozwolić na różne wybory moralne. To czyni grę znacznie ciekawszą.





Retour en haut






