Humor w ME
#1
Inviato il 05 luglio 2010 - 09:38
W tej chwili jestem w miejscu gdzie wróciliśmy z wraku żniwiarza, i gadka na temat getha mnie rozbawiła, coś tam coś tam, gadka o zadbaniu ludzkich interesów, a jacobem wali tekstem Sądzę, że w interesie ludzkości, będzie wywalić go przez śluzę hahahahahahah
#2
Inviato il 05 luglio 2010 - 09:52
Shepard.
#3
Guest_nabuhodonozor_*
Inviato il 05 luglio 2010 - 10:07
Guest_nabuhodonozor_*
#4
Inviato il 05 luglio 2010 - 10:20
Ale wracając do tematu to chyba najbardziej zabawną postacią jest joker, zawsze jak chciałem usłyszeć coś śmiesznego to waliłem do niego, zawsze ma jakieś fajne teksty po skończonych misjach.
Jak choćby ten po zdobyciu legiona, no to teraz mamy na pokładzie GHETHY! ZUPEŁNIE NAS PORĄBAŁO! chyba tak to szło hahahhahaha
Modificata da michal9o90, 05 luglio 2010 - 10:21 .
#5
Guest_nabuhodonozor_*
Inviato il 05 luglio 2010 - 10:24
Guest_nabuhodonozor_*
Mogli by zrobić kawał Jacobowi i kazać mu zamknąć śluze od zewnątrz
A tak zastanawia mnie jedno - po co edi upomina o wejściu do ubikacji nie dla płci jaką gramy - spotkaliście kogoś w kiblu? może stalowe tyłki mają albo stąd ta otwarta śluza
Modificata da nabuhodonozor, 05 luglio 2010 - 10:29 .
#6
Inviato il 05 luglio 2010 - 10:48
mnie się bardzo podobają teksty jokera i bardzo mi się podoba polski głos, idealnie się wpasował w tą postać
Mam nadzieje, że bioware dopracuje ME3 i będzie bardziej przypominało realistyczną grę, bo do tej pory to strasznie okrojona ta gra jest, że aż mnie smieszą te teksty podczas ładowania gry, kiedy to pisze, że : W całej galaktyce możesz kupić przeróżne wyposażenie, wystrój do kajuty itp" a wszystko sprowadza się do tego, że kupisz rybkę napijesz się albo kupisz statek, żałosne, chciałbym aby dało się posiedzieć z załogą w barze, potańczyć w klubie, a dla mniej grzecznych za opłatą spędzenia nocki z .......
Trochę przesadzam wiem, ale z drugiej strony oni też przesadzają, czuję się dosyć zamknięty, zero jakiegokolwiek pola manewru.
Chociaż w sumie bioware nie ma zamiaru skończyć na ME3, to miejmy nadzieję, że nawet jeśli ME3 nie będzie tak wyjebiste to wykorzystają uniwersum ME w innych grach, z chęcią bym pograł w jakiegoś sandboxa w uniwersum ME.
#7
Guest_nabuhodonozor_*
Inviato il 05 luglio 2010 - 11:17
Guest_nabuhodonozor_*
Bioware w DA przebudzenie też okroiło interakcję z towarzyszami w obozie (zamku) i gadki lipne jedynie całą sytuacje Ogren ratuje przy beczułce - ooo przydała by się taka na Normandii.
a tak ciekawe dla czego Kasumi ma barek w kajucie - ja też bym chciał
#8
Inviato il 05 luglio 2010 - 11:46
CO do me, cóż też odniosłem takie wrażenie, ze każdy ma mnie w dupie, ja rozumiem, że twórcy coś musieli wymyśleć, kiedy już wszystkie dialogi się przegada no ale bez przesady, mogli chociaż powymyślać krótkie scenki, jakieś inne opcje, zagrania w coś z kumplem, albo chociaż napicia się, ale i tak stanowczo za mało dialogów jest xD
#9
Inviato il 05 luglio 2010 - 03:33
Co do DA to złamało mi serce zakończeniem. Zabiło mnie, a wcześniej Alistair został królem choć nie chciał (Anora to ździra podła co jej tylko na władzy zależy- nawet śmierć męża jej nie obeszła) i rzucił moją elfią czarodziejkę, w ogóle deprechy growej dostałam. Tak to gra by mi się podobała. Ale i tak wolałabym ME( lubię SF i fantasy, ale z przewaga tego 1).
Jajca w ME2 są świetne, niektóre nawet w wykonaniu Sheparda -pod kątem ME1 -szok to był dla mnie.
Shepard żyje, Shepard naprawdę żyje!
Perełki:(kolejność losowa)
np.
*Robo dance Legiona
*Sprawy medyczne z Mordinem- cała ta rozmowa ("Widzę że często przychodzisz. Bywało że inne gatunki czuły do mnie pociąg. Niezręczne")
*Misja pozyskania Samary, zszokowany Garrus przy 1 rozmowie z policjantką, gdy Shep. mówi żeby nie wykonywała rozkazu aresztowania egzekutorki: "Wolno ignorować samobójcze rozkazy? Dlaczego nikt mi wcześniej o tym nie powiedział?"
*Tak perypetie Joker- EDI (nawet jej sztywniackie żarty śmieszne przez to że nie śmieszne)
*Rozmowa o windach miedzy Garrusem i Tali,
*Shep. gdy negocjuje (idealistycznie) rabat u salarianina sprzedającego technikę na Cytadeli:
"...Nie uwierzysz jak często słyszę: dlaczego ten statek zawraca? Jesteśmy dopiero w połowie drogi." świetnie podłożone w pol. dubbingu przy fem.Shep.
*rozmowy uliczne przechodniów
ps. O co chodzi z tym drinkiem vorhów na Ilium?
Wypiłam to się zmieniła głowa barmanki na głowę innej asari...
Modificata da Aneczka, 05 luglio 2010 - 03:37 .
#10
Guest_nabuhodonozor_*
Inviato il 05 luglio 2010 - 03:52
Guest_nabuhodonozor_*
Rozmowy osób trzecich też dobre - dwóch Krogan na cytadeli o chęci zjedzenia ryby z prezydium /ja im sprzedałem akwariową i byli szczęśliwi/.
#11
Inviato il 05 luglio 2010 - 03:59
#12
Guest_nabuhodonozor_*
Inviato il 05 luglio 2010 - 04:03
Guest_nabuhodonozor_*
#13
Inviato il 05 luglio 2010 - 04:05
#14
Guest_nabuhodonozor_*
Inviato il 05 luglio 2010 - 04:10
Guest_nabuhodonozor_*
Ten jeden kroganiec miał kase na broń ale wolał rybe bo jak powiedział "zjeść rybe z prezydium to jak chwycić radę za jaja" albo coś podobnego
#15
Inviato il 05 luglio 2010 - 04:20
nabuhodonozor wrote...
Tak, byłem pogadać z opiekunem dzielnicy prezydium i jak wracałem zaczepiłem ich (miałem przy sobie rybe - tzn dopiero co ją kupiłem) i były 2 opcje - powiedzieć że w tych stawach nie ma ryb lub że są i właśnie mam przy sobie jedną.
Ten jeden kroganiec miał kase na broń ale wolał rybe bo jak powiedział "zjeść rybe z prezydium to jak chwycić radę za jaja" albo coś podobnego
"It would be so... decadent. Like scre*ing Shaira..."
#16
Inviato il 05 luglio 2010 - 04:39
....
Ta misja nawiązuje do ME1:
Wrex: "Wszamałbym coś. Myślicie że w tym jeziorku są jakieś ryby?"
Dobry stary Wrex- oby wrócił w 3 do drużyny (niestety ma na to najmniejsze szanse, co najwyżej zostanie dowódca armi krogan czy jakoś tak).
#17
Inviato il 05 luglio 2010 - 05:11
Niestety zrobiłem błąd pewien, ponieważ zamiast zaufać behlenowi, to zaufałem temu drugiemu ponieważ wydawał się bardziej wporządku ale skutki tego są tragiczne, bo na koniec orazamar popada w ruinę.
PS: CO do zwierzątek w ME, cóż ryby mi padły wiele razy heheheheheh xD, ale okąd chambers opiekuje się zwierzątkami to nei mam z tym problemów, więc ty też możesz se kupić zwierzątka
Modificata da michal9o90, 05 luglio 2010 - 05:12 .
#18
Inviato il 05 luglio 2010 - 06:02
tego rozwiązania w DA się brzydze.michal9o90 wrote...
Aneczka, mówiąc od DA, to ja tak złego wrażenia nie odniosłem, ponieważ grając elfką magiem, wysłałem jak jej tam było? tą wiedźme do łóżka z alistair'em i nikt nie musiał ginąć, a od królowej zażądałem niezależności wieży magów
Niestety zrobiłem błąd pewien, ponieważ zamiast zaufać behlenowi, to zaufałem temu drugiemu ponieważ wydawał się bardziej wporządku ale skutki tego są tragiczne, bo na koniec orazamar popada w ruinę.
PS: CO do zwierzątek w ME, cóż ryby mi padły wiele razy heheheheheh xD, ale okąd chambers opiekuje się zwierzątkami to nei mam z tym problemów, więc ty też możesz se kupić zwierzątka
A te rybki to straszne.
#19
Inviato il 05 luglio 2010 - 07:09
Mnie też to brzydziło, ale wybrałem najlepsze rozwiązanie, nie mam zamiaru głupio ginąć.
Grałem w DA na przerobionej konsoli teraz mam orygionalna i musze kupic DA zeby znowu przejsc, jesli mi savy przepadly to musze znow magiem a jak nie to mam zamiar teraz grać jako dalijski elf a na koniec jeszcze raz przejde DA jako szlachcic i posadze sam siebie na tronie
#20
Inviato il 05 luglio 2010 - 08:30
"Sneaking into captain quarters
Heavy risk...
... but the priiiize"
#21
Inviato il 05 luglio 2010 - 08:57
Nie mów że Jacoba lubisz?
#22
Guest_nabuhodonozor_*
Inviato il 05 luglio 2010 - 08:58
Guest_nabuhodonozor_*
#23
Inviato il 05 luglio 2010 - 09:02
Heavy risk...Aneczka wrote...
Nie mów że Jacoba lubisz?
Jacob dla mnie to taka maskotka ME2 po której można "jechać"
... but the priiiize
A tak wracając do tematu
Wrex.
Shepard.
#24
Inviato il 05 luglio 2010 - 09:04
Sam siebie- znaczy szlachcianke? Facet chyba nie może się z Anorą (tą ździrą!) ożenić?michal9o90 wrote...
heh a czemu niby? wolisz ginąć? no postaw siebie na tym miejscu? wolisz, przeżyć słodkie chwile ze swoim chłopakiem, plus mieć możliwość kontynuowania przygody w DA2 swoją elfką, plus dojdzie do tego pewnie jakaś fajna fabuła z dzieckiem tej wiedźmy, czy zginąć i nic nie mieć?
Mnie też to brzydziło, ale wybrałem najlepsze rozwiązanie, nie mam zamiaru głupio ginąć.
Grałem w DA na przerobionej konsoli teraz mam orygionalna i musze kupic DA zeby znowu przejsc, jesli mi savy przepadly to musze znow magiem a jak nie to mam zamiar teraz grać jako dalijski elf a na koniec jeszcze raz przejde DA jako szlachcic i posadze sam siebie na tronie
Morrigan tez nie lubię. Nie zabję Flemeth jak bede kiedy przechodzić. Biedny Alistair. W tym zakończenu wiedźmowym. Pewnie potem po takim koszmarze na psychoterapie musi chodzić (i leczyć sie z bagiennych chorob wenerycznych). Brzydze się i moralność mi nie pozwala. Biedne dziecko poza tym. Wyrosłoby na psychopatę.
Jak mi jest smutno idę sie napierdzielać z legginsów Jacoba. I jakie ma pryszcze na brodzie... aż mnie palce swedzom.< Żądło wbite!>
Modificata da Aneczka, 05 luglio 2010 - 09:20 .
#25
Guest_nabuhodonozor_*
Inviato il 05 luglio 2010 - 09:22
Guest_nabuhodonozor_*





Torna su







