Wybory, wpływ na fabułę, zakończenia, Ogólna dyskusja!
#126
Posté 20 juillet 2010 - 04:40
A to zbawienie oznacza stanie się cząstką istoty owiele potężniejszej i powinien być to dla ciebei zaszczyt, ja tak to odbieram, mówię mogę się mylić, ale według mnie nic oprócz żniwiarzy nie będzie.
#127
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 20 juillet 2010 - 05:18
Guest_nabuhodonozor_*
Co do żniwiarzy i tego czy są jedynym zagrożeniem to niewiem - ale chciał bym, żeby było coś jeszcze i to nie tylko w naszej galaktyce. Cóż, dowiemy się w ME3 bo szkoda skupiać się tylko na milky-way'u
#128
Posté 20 juillet 2010 - 07:48
Bo już pomijając wszystko inne, to przecież, gdzie to wszystko by zmieścili w ME3? a to by oznaczało albo ogromnie długi czas gry ME3, albo że ME3 nie będzie ostatnią częścią.
No ja naprawdę bym chciał coś więcej, ale wydaje mi się, że na to szans nie ma.
#129
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 20 juillet 2010 - 07:52
Guest_nabuhodonozor_*
#130
Posté 20 juillet 2010 - 08:00
PS: szczerze to nie lubie właśnie takich zakończeń, fakt one są fajne i rozwijają wyobraźnię, ale z drugiej strony mnie denerwują, bo potem tylko cały czas rozmyślam co dalej, nie lubię takich niedokończonych filmów, jak ten misja na marsa, jeśli widziałeś, to na końcu gość odlatuje w siną dal a mnie jasny szlak trafił, bo chciałbym wiedzieć co z tego wyniknie
#131
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 20 juillet 2010 - 08:17
Guest_nabuhodonozor_*
#132
Posté 20 juillet 2010 - 08:48
#133
Posté 21 juillet 2010 - 11:34
#134
Posté 22 juillet 2010 - 07:24
Co do żniwiarzy, wiesz co ja bym nie powiedział, że tego jednego ledwo powstrzymali, dlaczego? Weś pod uwagę, że to był atak z zaskoczenia, przy udziale armii gethów, cytadela nawet nie była wstanie przygotować statków do walki, po drugie ocalenie zawdzięczają tylko i wyłącznie ludziom, bo inne floty wypinały dupska w kosmosie, a flota przymierza dosłownie sama rozpieprzyła gethy i żniwiarza, no co prawda poniosła duże straty, ale to byli tylko ludzie, którzy są od niedawna w kosmosie. Wydaje mi się, że jak połączą wszyscy siły to mają szanse z niejednym żniwiarzem, co prawda ciężko by było mi uwierzyć, że mogą rozwalić wszystkich, ale na pewno będą wstanie stawiać dłuższy opór, choćby dlatego, że nie mamy zakłóconej komunikacji jak to mieli proteanie.
No i zależy kto co wybrał, ale mnie na pomoc przyjdą raknii.
#135
Posté 22 juillet 2010 - 10:01
Moim zdaniem Żniwiarze jak najbardziej dysponują ogromną siłą ognia. Wystarczy przypomnieć sobie wycieczkę do niewyobrażalnie antycznego wraku Żniwiarza w ME2 - dowiadujemy się, że Cerberus odnalazł go po przebadaniu kanionu na jakiejś tam planecie, który okazał się tak naprawdę kraterem po strzale z akceleratora masy o wielkiej mocy. Sprawdzili trajektorię pocisku i natrafili na wrak.
Także potężne działo Thanix zostało zbudowane przez Turian dzięki częściom odzyskanym ze szczątków Suwerena.
Dlaczego więc Suweren nie zniszczył wszystkich sił broniących Cytadeli? To proste: miał inne sprawy na głowie. Priorytetem było otwarcie przekaźnika, a cała masa okrętów innych ras i tak mogła go co najwyżej pogłaskać po tarczach całą swoją bronią. I tyle.
Właśnie dlatego walkę z armią Żniwiarzy, nawet po zmobilizowaniu wszystkich sił galaktyki, uważam za poroniony pomysł. Bez odpowiedniej technologii możemy co najwyżej urządzić im przyjęcie powitalne, podając na tacy wszystkie nasze systemy. Może Iluzja miał rację i trzeba było nie niszczyć tej bazy Zbieraczy...?
#136
Guest_Kormoran_*
Posté 23 juillet 2010 - 06:59
Guest_Kormoran_*
Żniwiarze wkraczają w Milky Way i zaczyna się rzeź światów. Siły galaktyki rzucają wszystko co mają do obrony, lecz okazuje się to bezskuteczne. W międzyczasie badania nad gethami doprowadzają do przełomowego odkrycia, że Żniwiarze również egzystują w podobnej "społeczności" jak gethy tzn. m. in. komunikują się w ten sam sposób. Ostatnią deską ratunku dla galaktyki jest misja polegająca na schwytaniu "żywego" Żniwiarza. Główną rolę odgrywa tradycyjnie Shepard. Zostaje zastawiona pułapka np. poprzez wykorzystanie Zbieracza jako obiektu tolerowanego przez Żniwiarzy. Pierwsze zostaje pojmany Zbieracz lub ich grupa. Do ich podświadomości zostaje wprowadzony wirus, który zmusza ich nieświadomie do kontaktu z działającym gdzieś na uboczu Żniwiarzem. Po uzyskaniu kontaktu, uśpiony wirus w jego organiźmie Zbieracza powoduje jego tymczasowe unieruchomienie, co pozwala na schwytanie Żniwiarza. Następnie na jego pokład wkracza ekipa Sheparda i wprowadza do jego "organizmu" kod dezaktywacyjny, który zostaje natychmiastowo przesłany automatycznie na resztę Żniwiarzy i tym to cudem zostaje uratowana galaktyka, a Shepardowi proponuje się w uznaniu zasług na własność Ashley i Mirandę, albo Grunta wszystko zależy od jego orientacji seksualnej.
Wszystko kwestia wyobraźni.
#137
Posté 23 juillet 2010 - 07:16
Chociaż nieco naciągane. Nie wiem w jaki sposób badania nad gethami miałyby nam powiedzieć cokolwiek o Żniwiarzach, w końcu quarianie stworzyli gethy, które ponad 300 lat temu (przyjmując za "teraz" wydarzenia z ME2) osiągnęły samoświadomość. Żniwiarze są nie wiadomo jak starzy.
Co do Zbieraczy, nie sądzę że ich jeszcze zobaczymy. Została najwyżej ich baza (lub i nie, w zależności od decyzji), a zagubiony gdzieś w kosmosie pojedynczy osobnik lub niewielka grupka to już byłaby przesada. Ale mniejsza z tym.
Widzisz, to co napisałeś jak najbardziej zgadza się z moim poprzedni postem. Chodziłoby tu o znalezienie jakiegoś sposobu, podstępu, niż bezpośrednie starcie.
Fajny tekst anyway.
#138
Guest_Kormoran_*
Posté 23 juillet 2010 - 08:45
Guest_Kormoran_*
Jeżeli chodzi o pomysł badań nad gethami, chodziło mi o to, że miały one kontakt ze Żniwiarzem i być może w ich świadomości zachowały się pewne, kluczowe informacje na jego temat. Pomocym mógłby tu być np. Legion.
Jeżeli chodzi o walkę ze Żniwiarzami, najbardziej realne wydaje się być zastosowanie dywersji i podstępu. No, ewentualnie użycie Grunta jako Doomsday Weapon. Shepard zdemontowałby Normandii działka Thanix, a w ich miejsce przyczepiłby Grunta. Na jądra założone miałby kombinerki i w razie zagrożenia Shepard sciskałby je powodując wystrzał gęstego strumienia antymaterii niszczącego wszystko na swej drodze he, he.
#139
Posté 23 juillet 2010 - 08:56
Co do gethów to raczej wątpliwe jest, by posiadały jakiekolwiek kluczowe informacje na temat Żniwiarzy. Tak naprawdę ze Żniwiarzami związani byli "Heretycy", a sam Legion i reszta gethów odmówiły pomocy Suwerenowi. Zresztą nie sądzę by Suweren "Heretykom" zdradził jakiekolwiek informacje o swoich słabościach itp, dał im tylko skrawek własnej technologii. Jeśli już, to coś można by znaleźć w bazie Zbieraczy, przebadać proces budowy Żniwiarza itp.
#140
Posté 29 juillet 2010 - 10:02
Jak zacznę nową gręto będę uważał.
Modifié par Elder_God, 29 juillet 2010 - 10:41 .
#141
Posté 29 juillet 2010 - 10:43
#142
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 29 juillet 2010 - 11:08
Guest_nabuhodonozor_*
#143
Posté 29 juillet 2010 - 11:10
Edit: Nab, możliwe. W końcu zły przydział do poszczególnych zadań zrobi swoje. Na walkę ze Żniwkiem wziąłem Grunta i Samarę i przeżyli wszyscy.
Modifié par _KamiliuS_, 29 juillet 2010 - 11:28 .
#144
Posté 29 juillet 2010 - 11:26
Zori, wczoraj kończyłam grę i na walkę z Reaperem poszłam tak jak zwykle - z Mirandą i Garrusem. Kończę walke i nagle pokazuje się filmik i na nim martwy Mordin. Nigdy czegoś takiego nie miałam. Zawsze tym składem chodziłam i teraz mi Mordin padł. Musiałam wczytać save'a i wciąć go ze sobą, aby każdy przeżył.nabuhodonozor wrote...
Ashii - niekoniecznie. Ja miałem wszystkie ulepszenia a i tak w niektórych zestawieniach w poszczególnych drużynach traciłem towarzyszy - czy to Mordina czy Tali lub Garrusa więc to chyba nie o ulepszenia tu chodzi.
#145
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 29 juillet 2010 - 11:31
Guest_nabuhodonozor_*
Może to jakieś "losowe wybory" w grze podczas tej misji o tym decydują albo jak i ile czasu spędziliśmy z daną postacią podczas całej gry. Nie wiem dokładnie więc tak spekuluję lecz coś jest na rzeczy i chyba przyznasz, że przez to nie jest nudno
#146
Posté 29 juillet 2010 - 11:33
#147
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 29 juillet 2010 - 11:36
Guest_nabuhodonozor_*
Widocznie czuł się wcześniej dyskryminowany i postanowił "kopnąć w kalendarz", żeby zwrócić na siebie uwagę - no i udało się
w zasadzie to podobało by mi się coś takiego, jak by z każdą grą "od początku" fabuła nieco inaczej się toczyła - nie koniecznie dopiero na początku - przynajmniej jakieś subtelne różnice.
#148
Posté 29 juillet 2010 - 02:11
Modifié par TTTr96, 29 juillet 2010 - 02:13 .
#149
Posté 29 juillet 2010 - 02:21
TTTr96 wrote...
Skoro już o zakończeniu i śmierci towarzyszy gadacie to ja wtrące swój wątek. Żeby nikt nie zginął trzeba mieć wszystkich lojalnych(czyli wykonać ich misje) i mieć 3 najważniejsze uprade'y NORMANDY SR2(o ile mnie pamięć nie zawodzi to Działo Thanix, jakaś tarcza i coś jeszcze), i tak można ocalić wszystkich. Jeżeli chodzi jeszcze o załogę NORMANDY to od razu jak ją porwią to trzeba ją ratować, bo jak się przyleci po nią po klku misjach to nikt juz nie przeżyje.
Wiemy. Tyle że w ostatnich kilku postach były omówione sytuacje, kiedy niektórzy towarzysze ginęli POMIMO posiadania wszystkich ulepszeń i lojalności całej załogi.
#150
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 29 juillet 2010 - 02:25
Guest_nabuhodonozor_*





Retour en haut







