Nabu - "uff" mówi samo za siebie
DA 2 - Postać + ogólna dyskusja
Débuté par
Guest_nabuhodonozor_*
, juil. 09 2010 03:50
#526
Posté 19 juillet 2010 - 11:47
Grey nie mogę sobie w tej chwili przypomnieć, choć jestem teraz z moim magiem w dzielnicy pałacowej, Riordan już spadł na siano. Ale mój ulubiony fragment to ta muzyczka, która uaktywnia się miedzy innymi na moście w Okopach Umarłych, gdy walczymy u boku Legionu Umarłych. Jeśli chodzi o oprawę muzyczną, to ja jestem spokojna, w jedynce jest naprawdę dobra, w dwójce też będzie.
Nabu - "uff" mówi samo za siebie
)
Nabu - "uff" mówi samo za siebie
#527
Guest_Grey1_*
Posté 19 juillet 2010 - 11:49
Guest_Grey1_*
A na tym moście podłożyłabym "Sonne" Rammsteina.Fajnie by było,jakby w 2 też były Głębokie Ścieżki;-p
#528
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 19 juillet 2010 - 12:00
Guest_nabuhodonozor_*
Grey - może i będą głębokie ścieżki! wejdź na stronkę grey wardens i tapety z gry - pojawia się tam podpis "Deep roads"
http://greywardens.c...loading-screen/
albo optymizm, albo coś na rzeczy
Leu - widze, że się pogrążam
http://greywardens.c...loading-screen/
albo optymizm, albo coś na rzeczy
Leu - widze, że się pogrążam
#529
Posté 19 juillet 2010 - 12:01
To zależy od tego, czy w Wolnych Marchiach też są jakieś thaigi
Ale chciałabym zobaczyć jeszcze Legion Umarłych. To było największe stężenie badassów na metr kwadratowy w DA I 
Edit: zapomniałam o tym sreenie, ktoś już go na forum pokazywał wcześniej. Bardzo mi się podoba, wygląda jak jakieś sanktuarium w Głębokich Ścieżkach. Trudno powiedzieć coś więcej na temat rzeźby widocznej w oddali, ale stylistycznie nie przypomina ani andrastiańskich posągów, ani figur patronów.
Edit: zapomniałam o tym sreenie, ktoś już go na forum pokazywał wcześniej. Bardzo mi się podoba, wygląda jak jakieś sanktuarium w Głębokich Ścieżkach. Trudno powiedzieć coś więcej na temat rzeźby widocznej w oddali, ale stylistycznie nie przypomina ani andrastiańskich posągów, ani figur patronów.
Modifié par Leukofryene, 19 juillet 2010 - 12:09 .
#530
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 19 juillet 2010 - 12:17
Guest_nabuhodonozor_*
Leu - było wcześniej w temacie "oficjalna zapowiedź" lecz wtedy bym nie pomyślał, że to głębokie ścieżki. Posąg niezwykle intryguje i może to część ścieżek zablokowanych dawno temu? Ciekawe
#531
Posté 19 juillet 2010 - 12:30
Może to ma związek z uśpionymi pod ziemią dawnymi bogami? Może to już było, może to nic nowego w grach komputerowych, ale bardzo zaintrygowała mnie symbolika w DA I - tevinterska imperialna architektura, te monumentalne ruiny i posągi, bezlistne drzewo z grimuaru Flemeth...lubię takie starożytne tajemnice.
#532
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 19 juillet 2010 - 12:33
Guest_nabuhodonozor_*
Szukuje się dla naszej postaci jakaś starożytna nierozwiązana intryga - zacnie by było
#533
Posté 19 juillet 2010 - 12:39
I żeby byli w nią wplątani władcy, królowie i zakon
Czempion Kirkwall trochę nie brzmi w tym klimacie, ale może Bio nas zaskoczy
#534
Guest_Grey1_*
Posté 19 juillet 2010 - 12:43
Guest_Grey1_*
Zagadał do Was posąg w Nieprzebytym Lesie z Przebudzenia?Do mojej postaci tak;-)Więcej posągów i ruin w DA2.
n-kurka co Ty ukrywasz?Zaczynam się niepokoić.
n-kurka co Ty ukrywasz?Zaczynam się niepokoić.
#535
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 19 juillet 2010 - 12:51
Guest_nabuhodonozor_*
Widze, że zmąciłem wodę 
Czempion Kirkwall - ale nie zapominajcie jakie motto mu przyświeca a mianowicie "za wszelką cenę" więc może być na prawdę ciekawie.
Szkoda, że tylko te trzy klasy są (pomijając rasy), ale może być rozwinięcie w kierunku specjalizacji - będzie więcej lub jakieś unikatowe po osiągnięciu pewnego poziomu i dzięki podejmowaniu konkretnych wyborów w grze.
Czempion Kirkwall - ale nie zapominajcie jakie motto mu przyświeca a mianowicie "za wszelką cenę" więc może być na prawdę ciekawie.
Szkoda, że tylko te trzy klasy są (pomijając rasy), ale może być rozwinięcie w kierunku specjalizacji - będzie więcej lub jakieś unikatowe po osiągnięciu pewnego poziomu i dzięki podejmowaniu konkretnych wyborów w grze.
#536
Guest_Grey1_*
Posté 19 juillet 2010 - 12:55
Guest_Grey1_*
Tak,w tym niemieckim artykule wyczytałam,że będzie zróżnicowanie stylu walki w zależności od klasy,ale może coś pokręciłam więc się nie sugerujcie.
#537
Posté 19 juillet 2010 - 02:19
Luknęłam sobie w ten artykuł, coś tam pisze, że magowie mają dostać swoje własne finiszery, tak jak wojownicy mają te matrix - zajawki w walce wręcz i będą jakieś specjalizacje w obrębie zaklęć i mają pojawić się nowe combosy.
#538
Guest_Grey1_*
Posté 19 juillet 2010 - 03:45
Guest_Grey1_*
Leu-łotry mają lepsze te matrixy niż wojownicy,mnie rozwalił finiszer na matce lęgu w wykonaniu Zeva,10/10 jeśli chodzi o te efekty.Oczywiście wspaniale byłoby,żeby w DA2 było to udoskonalone;-)
#539
Posté 19 juillet 2010 - 04:58
A wiesz, że nie pamiętam? Rzadko korzystam z Zevcia, a Leliana z łukiem nie ma uprawnień
Oby łucznicy w dwójce też dostali jakieś finiszery, cokolwiek, choćby fikołki z pieśnią na ustach. Właśnie przed chwilą mój mag puścił się sprintem z tym całym mieczem...ja już nie mogę
))
#540
Guest_Grey1_*
Posté 19 juillet 2010 - 08:26
Guest_Grey1_*
Leu-nie kuś,bo wczytam sejwa i też będę musiała wykonać ten manewr;-p
#541
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 19 juillet 2010 - 08:37
Guest_nabuhodonozor_*
Na screenach widać, że Hawke też wyskakuje do ciosów - tyle czy to był ten finisher to niewiem. Fajnie jak by je urozmaicili
#542
Posté 19 juillet 2010 - 09:27
mogliby zrobić finishery łączone- czarodziej odpychający wroga prosto na miecz wojownika.
Modifié par barloch3, 19 juillet 2010 - 09:28 .
#543
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 20 juillet 2010 - 08:09
Guest_nabuhodonozor_*
Oh - taki grupowe współdziałanie w dobijaniu! great - przeciwnik jest już osłabiony - z tyłu zachodzi go łotrzyk, obezwładnia i wojownik kończy resztę. Odepchnięcie wroga na miecz wojownika - no ciekawe
#544
Posté 20 juillet 2010 - 08:29
tylko niech się nie rozpędzą za bardzo co by klasztor shaolin nie wyszedł ;-)
#545
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 20 juillet 2010 - 08:48
Guest_nabuhodonozor_*
Zaciekawiły mnie znane i te niedomówione informacje, które ładnie zebrano w artykule na stronie gamecorner.pl
Tekst:
Jeśli ktoś miał obawy co do Dragon Age II, to zapewne zapowiedź GameInformera je rozwieje.
PCGames.de opublikował skany wspomnianego artykułu na swojej stronie. Przyjrzenie się im odkrywa sporo interesujących szczegółów, które może, w obliczu dostępnych już informacji, nie zaskakują, ale dopełniają i precyzują dotychczas ogólnikowe zapowiedzi.
Thedas to nie tylko Ferelden
Przy zapowiedzi Dragon Age II informacją, która najbardziej rzucała się w oczy, była ta, że dwójka nie będzie bezpośrednią kontynuacją wątków z jedynki. Nie będziemy kierować dawnym bohaterem, być może nawet nie odwiedzimy Fereldenu. Czemu tak wręcz brutalnie zerwano z czymś, co przez tyle godzin gracze budowali w Początkach?
Odpowiedzią jest chęć twórców, aby pokazać cały świat, który stworzyli, Thedas. W zamyśle BioWare, Thedas jest światem na tyle rozległym, że jedna gra, książka lub komiks są wstanie naświetlić tylko jego małą część. A żeby nie skupiać się ciągle tylko na jednym wycinku, postanowiono, że dwójka opowie całkowicie nową historię.
Opowieść o Hawke, człowieku, który opuścił Lothering w chwili jego upadku i udał się w stronę Wolnych Marchii. Choć brzmi to jak bardzo spersonalizowana opowieść, to z punktu widzenia osób odpowiedzialnych za Dragon Age II, tutaj Marka Darraha, jest inaczej:
Wiele RPGów kręci się wokół postaci. W przypadku Mass Effecta mamy opowieść o Shepardzie. Dragon Age zaś jest tak naprawdę opowieścią o Thedas.
Paradoksalnie to brzmi, jeśli weźmie się pod uwagę, że w ME Shepard ratuje galaktykę, a DA2 ma się skupić na historii Hawkego. Ale jak w każdym paradoksie - w szerszym ujęciu ma to sens.
Bohater mówi
Aby jednak opowiadanie było płynne, bohater powinien przemówić. Stary "bezgłośny" system był dobry, kiedy studia nie mogły sobie pozwolić na na nagranie godzin linii dialogowych. Teraz takie możliwości istnieją, chociaż nadal podłożenie głosu pod każdą możliwą kombinację rasa-płeć jest uciążliwe. To jeden z powodów, dla których Hawke jest tylko człowieczym stworzeniem.
Z jego mową łączy się jeszcze jedna rzecz - zostanie zmieniony system dialogów. Zamiast starego, "czytasz i gadasz", otrzymamy, również niemłody już, system "kółka" znany z Mass Effecta, pozwalający wybrać odpowiedź postaci na podstawie kilku zwięzłych słów. I nie tylko słów - w Dragon Age 2 pojawią się ikonki sugerujące, czy odpowiedź będzie agresywna czy np. ironiczna. Niemal jak w Alpha Protocol.
Twórcy tłumaczą tę zmianę troską o tempo dialogów, które poprzednio miały się charakteryzować dość szarpaną dynamiką "słuchanie - czytanie". Teraz czas, który poświęcimy na analizę naszej odpowiedzi będzie znacznie krótszy, a przebieg rozmowy trochę swobodniejszy, nadając całości filmowego klimatu. Inną zaletą tego zabiegu, nie wymienioną w artykule, jest to, że nie będzie dochodziło do dziwnych i irytujących sytuacji, kiedy czytamy odpowiedzi, wybieramy jedną i... musimy poczekać, aż bohater ją w słowo-słowo wygłosi.
Bohater decyduje
Sporo miejsca poświęcono w artykule kwestii wyborów. Wyborów naszego bohatera, naturalnie. Zanim jednak przejdziemy do Hawkego, ciekawa informacja: będzie można importować zapisane gry z jedynki. Po co? Chociaż dwójka nie kontynuuje bezpośrednio fabuły jedynki (choć będzie poruszony wątek Morrigan), to nasze decyzje wpłynęły na losy Thades. Takie kwestie, jak "kto rządzi Fereldenem?", dzięki importowi zapisu gry znajdą swoje odbicie podczas przygód Hawkego.
Niemniej w czasie jego przygód to jego decyzje i ich reperkusje będą najistotniejsze. To od naszych działań zależy, czy np. obronimy miasto przed złupieniem przez agresorów. Pomimo jednak wagi decyzji, ich reperkusje w relacjach z członkami będą mniejsze. Zespół uznał, że sytuacja, kiedy "źli" gracze nie biorą na misje takich postaci, jak Leliana czy Wynne, aby ich nie stracić, jest dziwaczna.
Postanowili więc, że znacznie trudniej będzie się "pozbyć" członków drużyny, którzy teraz swoje niezadowolenie będą okazywać w inny sposób. Ma to pomóc graczowi być bardziej konsekwentnym w kreacji swojej postaci i jej interakcjach z innymi. I w sumie twórcy rację - ile to razy zgrywaliśmy przed Morrigan sukinsyna, aby zaraz potem odbierać peany od Leliany za to, że daliśmy żebrakowi sakiewkę?
Bohatera opowiadają
Z decyzjami łączy się jedna kwestia - aby poznać ich konsekwencje, nie będziemy musieli zbyt długo czekać. A przynajmniej nie zawsze. Wiążę się to ze zmienionym sposobem narracji. BioWare chwali się tym, że przy DA2 zarzucili swój oklepany model "początek-rozwinięcie-koniec", który znany jest z innych ich gier (jak i prawie wszystkich innych utworów kultury). Zamiast tego pobawimy się w retrospekcje.
Już na samym początku zapowiedziano, że losy Hawkego będą się ciągnęły na przestrzeni dekady. Od początku wiedzieliśmy także, że Hawke dumnie nosi tytuł czempiona Kirkwallu. Tyle że kłopot w tym, że gra ma opowiadać o tym, jak ten tytuł zdobył. Po co więc zdradzać jeszcze przed premierą koniec gry? Chyba że...
Chyba że to nie koniec gry, a jej początek. Akcja DA2 zacznie się w momencie, kiedy Hawke już jest czempionem. Niewiadomą pozostanie dla nas, jak się nim stał. Tego dowiemy się słuchając wspomnień różnych narratorów, którzy będą opowiadali wycinki z życia Hawkego. Wycinki, które będą właściwą grą. Dzięki temu fabuła będzie mogła skakać przez te 10 lat pomiędzy najciekawszymi jej epizodami.
Walka dopasowana
Zmiana podejścia będzie także w walce i umiejętnościach. Być może grając w Dragon Age ze smutkiem odkryliście, że taki mag ma tylko parę czarów, które rzeczywiście się przydają w boju. Twórcy to zauważyli i postanowili, że mniej będą się skupiać na ich jak największej ilości, a bardziej na ich dostosowywaniu. Wg zapowiedzi, jeśli jesteśmy piromanami i tylko kule ognia nam w głowie, to będziemy mogli się na nich skupić i modyfikować według naszych potrzeb.
Zresztą w DA2 modyfikowanie i specjalizowanie dotyczy nie tylko czarów, ale ogólnie klas. Tak jak w jedynce, będziemy mieli trzy - wojownika, łotrzyka i maga. Odmiennie jednak od jedynki, klasy będą się bardziej od siebie różniły. Jak bowiem zauważył Mike Laidlaw:
W DA:O łotrzyk z bronią w obydwu łapach w pewnych sytuacjach był jedynie wojownikiem z gorszym pancerzem.
Czy coś się jeszcze zmieni?
Walka się zmieni. Ale na szczęście, jak można było się spodziewać, dotyczy to konsolowej wersji gry. Tam będzie bardziej dynamiczna i płynna, lepiej dopasowana do kontrolera. Taktyka będzie ograniczona. Tej powinniśmy szukać na PCtach. Niczym w jedynce, za pomocą klawiatury i myszki będziemy mogli zatrzymywać grę, wydawać rozkazy, poczuć się panami pola bitwy. To, co będzie wspólne w walce dla konsolowej i komputerowej wersji, to to, że umiejętności (a nie tylko czary) będzie można łączyć w kombinacje, nawet międzyklasowe (jak współpraca wojownika i łotrzyka).
Dragon Effect?
Komentarze towarzyszące pierwszej zapowiedzi gry były ponure. Zarzucały twórcom, że upodabniają Dragon Age'a do Mass Effecta. Jak dla mnie, było to krzywdzące. Krzywdzące, bo choć rzeczywiście twórcy czerpią niektóre rzeczy od ME (mam tu na myśli filmowe podejście do rozmów i kółko dialogowe, narzuconą postać mieliśmy w wielu cRPGach), to godne uwagi są poczynania, które z galaktyczną serią nie mają nic wspólnego. I zapewne nigdy nie będą miały.
Tymi działaniami są zmiany w narracji, rozciągnięcie akcji gry na całą dekadę (choć wyrywkowo), czy, odważne mimo wszystko, zerwanie z poprzednią odsłoną. Wielu fanom jedynki ta decyzja się nie spodoba, ale z drugiej strony trzeba docenić to, że BioWare nie odcina kuponów od bardzo dobrze przyjętej poprzedniczki, a stara się wnieść coś nowego. Czy zmiany wyjdą produkcji na dobre, o tym przekonamy się dopiero w marcu przyszłego roku.
----------------------------------------------------
Koniec artykułu, oryginał pod linkiem: http://gamecorner.pl...I_uspokaja.html
Bardzo ładnie i ciekawie podane informacje
Tekst:
Jeśli ktoś miał obawy co do Dragon Age II, to zapewne zapowiedź GameInformera je rozwieje.
PCGames.de opublikował skany wspomnianego artykułu na swojej stronie. Przyjrzenie się im odkrywa sporo interesujących szczegółów, które może, w obliczu dostępnych już informacji, nie zaskakują, ale dopełniają i precyzują dotychczas ogólnikowe zapowiedzi.
Thedas to nie tylko Ferelden
Przy zapowiedzi Dragon Age II informacją, która najbardziej rzucała się w oczy, była ta, że dwójka nie będzie bezpośrednią kontynuacją wątków z jedynki. Nie będziemy kierować dawnym bohaterem, być może nawet nie odwiedzimy Fereldenu. Czemu tak wręcz brutalnie zerwano z czymś, co przez tyle godzin gracze budowali w Początkach?
Odpowiedzią jest chęć twórców, aby pokazać cały świat, który stworzyli, Thedas. W zamyśle BioWare, Thedas jest światem na tyle rozległym, że jedna gra, książka lub komiks są wstanie naświetlić tylko jego małą część. A żeby nie skupiać się ciągle tylko na jednym wycinku, postanowiono, że dwójka opowie całkowicie nową historię.
Opowieść o Hawke, człowieku, który opuścił Lothering w chwili jego upadku i udał się w stronę Wolnych Marchii. Choć brzmi to jak bardzo spersonalizowana opowieść, to z punktu widzenia osób odpowiedzialnych za Dragon Age II, tutaj Marka Darraha, jest inaczej:
Wiele RPGów kręci się wokół postaci. W przypadku Mass Effecta mamy opowieść o Shepardzie. Dragon Age zaś jest tak naprawdę opowieścią o Thedas.
Paradoksalnie to brzmi, jeśli weźmie się pod uwagę, że w ME Shepard ratuje galaktykę, a DA2 ma się skupić na historii Hawkego. Ale jak w każdym paradoksie - w szerszym ujęciu ma to sens.
Bohater mówi
Aby jednak opowiadanie było płynne, bohater powinien przemówić. Stary "bezgłośny" system był dobry, kiedy studia nie mogły sobie pozwolić na na nagranie godzin linii dialogowych. Teraz takie możliwości istnieją, chociaż nadal podłożenie głosu pod każdą możliwą kombinację rasa-płeć jest uciążliwe. To jeden z powodów, dla których Hawke jest tylko człowieczym stworzeniem.
Z jego mową łączy się jeszcze jedna rzecz - zostanie zmieniony system dialogów. Zamiast starego, "czytasz i gadasz", otrzymamy, również niemłody już, system "kółka" znany z Mass Effecta, pozwalający wybrać odpowiedź postaci na podstawie kilku zwięzłych słów. I nie tylko słów - w Dragon Age 2 pojawią się ikonki sugerujące, czy odpowiedź będzie agresywna czy np. ironiczna. Niemal jak w Alpha Protocol.
Twórcy tłumaczą tę zmianę troską o tempo dialogów, które poprzednio miały się charakteryzować dość szarpaną dynamiką "słuchanie - czytanie". Teraz czas, który poświęcimy na analizę naszej odpowiedzi będzie znacznie krótszy, a przebieg rozmowy trochę swobodniejszy, nadając całości filmowego klimatu. Inną zaletą tego zabiegu, nie wymienioną w artykule, jest to, że nie będzie dochodziło do dziwnych i irytujących sytuacji, kiedy czytamy odpowiedzi, wybieramy jedną i... musimy poczekać, aż bohater ją w słowo-słowo wygłosi.
Bohater decyduje
Sporo miejsca poświęcono w artykule kwestii wyborów. Wyborów naszego bohatera, naturalnie. Zanim jednak przejdziemy do Hawkego, ciekawa informacja: będzie można importować zapisane gry z jedynki. Po co? Chociaż dwójka nie kontynuuje bezpośrednio fabuły jedynki (choć będzie poruszony wątek Morrigan), to nasze decyzje wpłynęły na losy Thades. Takie kwestie, jak "kto rządzi Fereldenem?", dzięki importowi zapisu gry znajdą swoje odbicie podczas przygód Hawkego.
Niemniej w czasie jego przygód to jego decyzje i ich reperkusje będą najistotniejsze. To od naszych działań zależy, czy np. obronimy miasto przed złupieniem przez agresorów. Pomimo jednak wagi decyzji, ich reperkusje w relacjach z członkami będą mniejsze. Zespół uznał, że sytuacja, kiedy "źli" gracze nie biorą na misje takich postaci, jak Leliana czy Wynne, aby ich nie stracić, jest dziwaczna.
Postanowili więc, że znacznie trudniej będzie się "pozbyć" członków drużyny, którzy teraz swoje niezadowolenie będą okazywać w inny sposób. Ma to pomóc graczowi być bardziej konsekwentnym w kreacji swojej postaci i jej interakcjach z innymi. I w sumie twórcy rację - ile to razy zgrywaliśmy przed Morrigan sukinsyna, aby zaraz potem odbierać peany od Leliany za to, że daliśmy żebrakowi sakiewkę?
Bohatera opowiadają
Z decyzjami łączy się jedna kwestia - aby poznać ich konsekwencje, nie będziemy musieli zbyt długo czekać. A przynajmniej nie zawsze. Wiążę się to ze zmienionym sposobem narracji. BioWare chwali się tym, że przy DA2 zarzucili swój oklepany model "początek-rozwinięcie-koniec", który znany jest z innych ich gier (jak i prawie wszystkich innych utworów kultury). Zamiast tego pobawimy się w retrospekcje.
Już na samym początku zapowiedziano, że losy Hawkego będą się ciągnęły na przestrzeni dekady. Od początku wiedzieliśmy także, że Hawke dumnie nosi tytuł czempiona Kirkwallu. Tyle że kłopot w tym, że gra ma opowiadać o tym, jak ten tytuł zdobył. Po co więc zdradzać jeszcze przed premierą koniec gry? Chyba że...
Chyba że to nie koniec gry, a jej początek. Akcja DA2 zacznie się w momencie, kiedy Hawke już jest czempionem. Niewiadomą pozostanie dla nas, jak się nim stał. Tego dowiemy się słuchając wspomnień różnych narratorów, którzy będą opowiadali wycinki z życia Hawkego. Wycinki, które będą właściwą grą. Dzięki temu fabuła będzie mogła skakać przez te 10 lat pomiędzy najciekawszymi jej epizodami.
Walka dopasowana
Zmiana podejścia będzie także w walce i umiejętnościach. Być może grając w Dragon Age ze smutkiem odkryliście, że taki mag ma tylko parę czarów, które rzeczywiście się przydają w boju. Twórcy to zauważyli i postanowili, że mniej będą się skupiać na ich jak największej ilości, a bardziej na ich dostosowywaniu. Wg zapowiedzi, jeśli jesteśmy piromanami i tylko kule ognia nam w głowie, to będziemy mogli się na nich skupić i modyfikować według naszych potrzeb.
Zresztą w DA2 modyfikowanie i specjalizowanie dotyczy nie tylko czarów, ale ogólnie klas. Tak jak w jedynce, będziemy mieli trzy - wojownika, łotrzyka i maga. Odmiennie jednak od jedynki, klasy będą się bardziej od siebie różniły. Jak bowiem zauważył Mike Laidlaw:
W DA:O łotrzyk z bronią w obydwu łapach w pewnych sytuacjach był jedynie wojownikiem z gorszym pancerzem.
Czy coś się jeszcze zmieni?
Walka się zmieni. Ale na szczęście, jak można było się spodziewać, dotyczy to konsolowej wersji gry. Tam będzie bardziej dynamiczna i płynna, lepiej dopasowana do kontrolera. Taktyka będzie ograniczona. Tej powinniśmy szukać na PCtach. Niczym w jedynce, za pomocą klawiatury i myszki będziemy mogli zatrzymywać grę, wydawać rozkazy, poczuć się panami pola bitwy. To, co będzie wspólne w walce dla konsolowej i komputerowej wersji, to to, że umiejętności (a nie tylko czary) będzie można łączyć w kombinacje, nawet międzyklasowe (jak współpraca wojownika i łotrzyka).
Dragon Effect?
Komentarze towarzyszące pierwszej zapowiedzi gry były ponure. Zarzucały twórcom, że upodabniają Dragon Age'a do Mass Effecta. Jak dla mnie, było to krzywdzące. Krzywdzące, bo choć rzeczywiście twórcy czerpią niektóre rzeczy od ME (mam tu na myśli filmowe podejście do rozmów i kółko dialogowe, narzuconą postać mieliśmy w wielu cRPGach), to godne uwagi są poczynania, które z galaktyczną serią nie mają nic wspólnego. I zapewne nigdy nie będą miały.
Tymi działaniami są zmiany w narracji, rozciągnięcie akcji gry na całą dekadę (choć wyrywkowo), czy, odważne mimo wszystko, zerwanie z poprzednią odsłoną. Wielu fanom jedynki ta decyzja się nie spodoba, ale z drugiej strony trzeba docenić to, że BioWare nie odcina kuponów od bardzo dobrze przyjętej poprzedniczki, a stara się wnieść coś nowego. Czy zmiany wyjdą produkcji na dobre, o tym przekonamy się dopiero w marcu przyszłego roku.
----------------------------------------------------
Koniec artykułu, oryginał pod linkiem: http://gamecorner.pl...I_uspokaja.html
Bardzo ładnie i ciekawie podane informacje
Modifié par nabuhodonozor, 20 juillet 2010 - 08:50 .
#546
Posté 20 juillet 2010 - 11:49
Mam nadzieje, że te informacje przynajmniej trochę uspokoją tych czarnowidzów co wrzeszczą że DA 2 na zawsze zrujnuje całą serię...
#547
Posté 20 juillet 2010 - 06:28
nie wiem jak Ty ale Ja tu takich nie znalazlem moze narzekamy, narzekamy i narzekamy ;p i to prawda ze 2 bd nieco inna no ale ze 2 zrujnuje serie ...
#548
Posté 20 juillet 2010 - 07:05
Tomek- mam na myśli głównie ludzi na angielskich forach, którzy już mówią że Bio zrujnowało wszystko bo DA 2 będzie "Mass Effectem z mieczami", że będzie nic tylko walka (w dodatku całkowicie uproszczona, bo przecież konsole ważniejsze
), że bohater jest człowiekiem, że będzie pięć razy krótsze i tak dalej...
#549
Posté 20 juillet 2010 - 07:07
No chyba że tak... ale i tak mysle ze Bio rozczaruje wszystkich co mysla ze 2 bd klapa!
#550
Posté 20 juillet 2010 - 07:22
Pewnie będzie mnóstwo szczegółów, które nie będą nam się podobać, ale całokształt okaże się super, taką mam nadzieję.





Retour en haut




