Skocz do zawartości

Zdjęcie

Ciekawostki ze świata ME


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
91 odpowiedzi w tym temacie

#51
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1867 postów
Oczywiście już na Ziemi człowiek może nawiązać stosunek seksualny z inną rasą, co prawda zjawisko zoofilii jest niemoralne, karalne oraz chore, ale z technicznego punktu widzenia nie ma przeciwwskazań. Jeśli więc obcy są podobni do ssaków byłoby to możliwe, chyba, że obcy przypominają bardziej Hanarów wtedy byłoby to chyba niemożliwe. Natomiast inna sprawa jest z potomstwem to raczej jest niemożliwie. W ME człowiek może mieć potomstwo oprócz swojej rasy tylko z asari, ale dzieci z tego związku zawsze będą asari, ale odziedziczą najlepsze cechy biologicznego ojca, który również może być biologicznie kobietą. Resumując potomstwo z związku człowiek-kosmitka mogłoby się zrodzić tylko jeśli człowiek spotkał by gatunek podobny do asari.

Użytkownik drakon 760 edytował ten post 06 wrzesień 2011 - 01:31


#52
Venydar

Venydar
  • Members
  • 294 postów
@drakon 760 - Bo obecne na Ziemi gatunki - oprócz nas - nie wykazują inteligencji i same (z wyjątkiem psów, czasem) nie chcą z nami się "bawić". Dlatego jest to niemoralne i co najmniej gorszące.

A szanse na trafienie rasy na tyle zgodnej z naszą są "raczej" niewielkie = brak potomstwa. Choć jeżeli ktoś nie jest tym zainteresowany - Fornax dowodem (+18, jak gra z resztą).

#53
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1867 postów
@Venydar- Nie bardzo rozumiem Twoją wypowiedź skierowaną do mnie, ale odpowiem tak jak ją zrozumiałem. Odpowiadałem na pytanie PolishSoldiera i przykład z zoofilią wydał mi się adekwatny do pytania o możliwy stosunek człowieka-kosmita i w żaden sposób nie sugerowałem, że zoofilia nie jest niemoralna i gorsząca. I jak już napisałem wyżej uważam, że to jest chore. Jednak jak przykład w poście spełniła swoją funkcję.

Wracając zaś do tematu czasem w naturze zdarza się, iż dwie rasy zwierząt z różnych gatunków z sobą kopulują nie pamiętam tylko w tej chwili jak ten termin technicznie nazywa, ale w przypadku człowieka nazywa się to zoofilią.

#54
Venydar

Venydar
  • Members
  • 294 postów
Niczego ci nie zarzuciłem, po prostu porównanie zoofilii do stosunków pomiędzy dwoma gatunkami inteligentnymi jest bezpodstawne. Tymczasem takie zachowanie względem zwierząt, które nie potrafią powiedzieć NIE (normalnie, "po ludzku" :)), jest wykorzystywaniem, gwałtem i dręczeniem w jednym pakiecie.

Dlatego jeżeli zarówno partner a jak i b tego chcą oraz mają pełną świadomość (do tego trzeba być inteligentnym, jako tako) skutków/braku skutków to =/= się zoofilii. Tylko to miałem na myśli.

Btw. a jeżeli taki "pedobear" wykorzysta, no nie wiem, drwala w lesie to jak to nazwać? "Humanofilią"? Taka mała dygresja :)

#55
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1867 postów
Przecież się w zupełności z Tobą zgadzam jeśli chodzi o zoofilię, ale w przykładzie spełniła swoje zadanie na Ziemi nie ma innego gatunku rozumnego z którym człowiek mógłby dobrowolnie kopulować a możliwie, iż w kosmosie istnienie rozumna rasa, która jest podobna np. do kotów i kontakt seksualny z tą rasą byłby możliwy dla człowieka.

To zależy co rozumiesz przez słowo wykorzysta :)

Użytkownik drakon 760 edytował ten post 06 wrzesień 2011 - 01:32


#56
neronus

neronus
  • Members
  • 114 postów
cały problem polega na tym, że jak już się znajdzie inteligenty gatunek, które na dodatek jest chętny do bliższego kontaktu, to mało prawdopodobne, aby miał on 23 pary chromosomów (jak ludzie) i do tego zgodnych i kompatybilnych do ludzkich
na samej Ziemi istnieją gatunki o bardzo różnej liczbie chromosomów (muszka owocówka ma bodajże 4 pary)

można na siłę krzyżować ze sobą różne gatunki. np skrzyżowano konia z osłem i powstał muł, przy czym żaden osobnik nowego gatunku (muł) nie może się rozmnażać, bo jest bezpłodny. wynika to ze skrzyżowania dość różnych kodów genetycznych

intryguje mnie sposób rozmnażania się Asari. jak mówiła Liara w ME 1 nie jest potrzebny nawet kontakt fizyczny do zajścia w ciążę. jak więc dzieci dziedziczą cechy ojców z innych gatunków??
DNA Asari musi być baaaardzo skomplikowane...:whistle: jeśli mogą się tak rozmnażać.

nie mniej jednak, o ile inna rasa posiada... podobne "oprzyżądowanie", to jednak sam stosunek z "technicznego" pktu widzenia bedzie możliwy. pytanie jednak, czy obcy robią to w podobny sposób, i czy czują podobnie jak my. kto powiedział, że to, co dla nas przyjemne nie może boleć innych form życia?

#57
Sachiel

Sachiel
  • Members
  • 50 postów
@neronus
Jak wiadomo, w przypadku Asari, podczas stosunku dochodzi do wymiany energii. Ta energia może być nośnikiem informacji, a DNA jest formą zapisanej informacji. Prawdopodobnie Asari posiadają jakiś typ komórek z "czystym" łańcuchem DNA, który po odpowiedniej stymulacji zostaje "zapisany" informacją genetyczną ojca. Dopiero wtedy może dojść do zapłodnienia.

#58
neronus

neronus
  • Members
  • 114 postów
hmmm... ciekawy patent. organizm sam tworzy gdzieś w sobie nowe DNA i potem łączy ze swoim podczas zapłodnienia...  cwane. zawsze można sobie wybrać, co zapisać, może coś pozmieniać. :whistle:

#59
PolishSoldier

PolishSoldier
  • Members
  • 44 postów
Całkowicie nieprawdopodobne.

Użytkownik PolishSoldier edytował ten post 11 maj 2011 - 05:24


#60
Sachiel

Sachiel
  • Members
  • 50 postów
@PolishSoldier
Trochę bardziej konstruktywna krytyka by się przydała, bo ciężko odnieść się do takiej wypowiedzi.
Ja podałem tylko swój punkt widzenia na proces rozmnażania asari i nie twierdzę, że to jedyne wytłumaczenie. Chętnie poznam inne opinie. Uważam jednak, że skoro asari potrafią wymieniać energię z innymi to równie dobrze energia ta może być nośnikiem danych. Zresztą w ME1 wykorzystano połączenie umysłów do obustronnej wymiany informacji. A jak pisałem wcześniej DNA jest też informacją.

Użytkownik Sachiel Sethesh edytował ten post 11 maj 2011 - 05:56


#61
PolishSoldier

PolishSoldier
  • Members
  • 44 postów
No i właśnie ta kwestia z wymianą energii jest mocno naciągana i mało prawdopodobna.

#62
Sachiel

Sachiel
  • Members
  • 50 postów
Można podać wiele przykładów ze świata ME co jest nieprawdopodobne. Chociażby moce biotyczne są mało prawdopodobne a jednak zostały z powodzeniem wykorzystane.
W ME przesyłanie informacji bezpośrednio do umysłu występuje w wielu miejscach. Oprócz połączenia umysłów mamy również do czynienia z proteańskimi nadajnikami oraz z indoktrynacją żniwiarzy. W każdym z tych przypadków musi istnieć jakiś nośnik informacji.

#63
ADAMUSEK

ADAMUSEK
  • Members
  • 355 postów

neronus wrote...

@ broma13
to wszystko co tam pisze to prawda, ale jakoś nie bardzo widzę związek całego artykułu o fotonach i dwoistej naturze światła do poprzednich postów

?


o to ciekawe

#64
PolishSoldier

PolishSoldier
  • Members
  • 44 postów
Swoją drogą zostało to w ME wyjaśnione jakim prawem w Normandii jest grawitacja?

#65
Sachiel

Sachiel
  • Members
  • 50 postów
@up
Jeśli się nie mylę, odpowiadają za to odpowiednio rozmieszczone generatory efektu masy. Lokalnie zwiększona zostaje masa, tym samym tworzy się sztuczna grawitacja.
Efekt masy wykorzystuje się również jako tłumik inercyjny. Dzięki temu przyspieszenie statku do prędkości światła nie rozsmarowuje wszystkich wewnątrz na tylnej ścianie.

Użytkownik Sachiel Sethesh edytował ten post 19 maj 2011 - 06:29


#66
PolishSoldier

PolishSoldier
  • Members
  • 44 postów
Było to gdzieś wspomniane? Choćby w leksykonie, bo chętnie bym sobie poczytał...

I ciekawi mnie jeszcze to, jak to jest, że Normandia podczas skoku spokojnie przelatuje z obszaru x do y. Nie natrafia przy tym na żadne przeszkody, typu niewielkie asteroidy czy inne tam odłamki skalne. Bo przy takiej prędkości wykonanie uniku jest raczej niemożliwe.

#67
Sachiel

Sachiel
  • Members
  • 50 postów
Głowy nie dam, ale chyba właśnie w leksykonie było to wyjaśnione.
Odnośnie drugiego pytania podejrzewam, że nigdy dokładnie się tego nie dowiemy. Przekaźniki masy zostały zbudowane przez żniwiarzy, a ich sposób działania pozostaje tajemnicą. Jedynie proteanie przybliżyli się w pewnym stopniu do poznania tej tajemnicy przy okazji budowy kanału na Ilos.
Osobiście uważam, że statek poruszający się z tak dużą prędkością wytwarza przed sobą swego rodzaju falę uderzeniową, która odpycha znajdujące się przed nim odłamki.

Użytkownik Sachiel Sethesh edytował ten post 19 maj 2011 - 08:18


#68
PolishSoldier

PolishSoldier
  • Members
  • 44 postów
Jeszcze jedna rzecz budzi zastrzeżenia. Komunikowanie się na znaczne odległości w czasie rzeczywistym. Fala radiowa porusza się z prędkością światła. Nawet w naszym układzie słonecznym odległości są tak wielkie, że nim światło dojdzie do nas ze Słońca upływa 8 minut. A jeżeli chodzi o skalę galaktyczną jak się to ma w ME to są to odległości o wiele większe. Wiec jakim cudem Shepard może się komunikować z innymi ludźmi z różnych częsci galaktyki, tak jakby tam był.

#69
neronus

neronus
  • Members
  • 114 postów
jest to świetnie opisane w "Mass Effect Revelation" (pierwsza książka)
w przestrzeni jest pełno "komboi" extranetowych (wspomniane na samym początkou ME 1), które są ze sobą połączone cyt. "za pomocą cieńkiego promienia pola efektu masy. był to odpowiednik [...] techniki światłowodowej"

nadawdca -> odbiornik radiowy (kilka km od nadawcy) -> komboja w I szeregu-> komboja w II szeregu -> odbiornik radiowy(kilka km od odbiorcy) -> odbiorca

jendak setki miliardów istot jednocześnie kożystających z extranetu przeciążało go, więc ustawiono priorytety.

1. organizacje odpowiedzialne za bezpieczeństwo galaktyki (Rada i WIDMA)
2. cyt. "rządy i armie wszystkich zrzeszonych w Radzie Cytadeli ras" i podejrzewam że także ambasady
3. konsorpcja mediowe
4. indywidualni klienci po zakupie pakietu danych

tak działała wymiana informacji w czasie rzeczywistym. używano także bezzałogowych małych statków kurierskich, które leciał jak najkrótszą drogą przez przekaźniki.

w ME 2 Człowiek Iluzja używał niezależnego systemu łączności z Normandią SR 2. jak to pięknie wytłumaczyła EDI, kożysta on z "układu splątanego cząsteczek". to ciekawe zjeiwsko istniejące na prawdę.

tworzymy parę (2) cząstek kwantowych, oddalamy je od siebie na dowolną odległość. zmieniamy stan jednej z nich, a ta druga samoistnie zmienia swój stan w tym samym czasie, niezaleznie od odległości. to przeczy oczywiście teori
Einsteina, że informacje nie mogą rozchodzić się szybciej niż światło. :wizard:


jednak utworzenie sprawnej pary takich cząstek jaet baaardzo trudne, więc i koszt wysłania 1 bita informacji jest baaaardzo wysoki.:o


nie jestem pewien, ale podobną technologię stosowano chyba w "Avatarze" do łączności z Ziemią. jak ktoś czytał "Tajny Raport z Padnory" to niech się wypowie w tej sprawie:D

Użytkownik neronus edytował ten post 20 maj 2011 - 01:38


#70
Sachiel

Sachiel
  • Members
  • 50 postów
Ostatnio zacząłem się zastanawiać czy w realnym świecie kiedykolwiek będziemy mogli manipulować masą obiektów jak ma to miejsce w uniwersum ME. Uważam, że tak ale nigdy w stopniu przedstawionym w ME. Skąd takie przekonanie?

Obecnie w laboratoriach w Europie i Stanach Zjednoczonych naukowcy, korzystając z ogromnych akceleratorów, poszukują tzw. boskiej cząstki czyli bozonu Higgsa. Cząstka ta, według teorii, nadaje masę materii. Jeśli taka cząstka zostanie odkryta, w przyszłości być może nauczymy się nią manipulować, zmieniając masę obiektów.

Jest raczej mało prawdopodobne, że nasze możliwości pozwolą na uzyskanie pola efektu masy ze świata ME. Uważam jednak, że już sama możliwość manipulowania masą (nawet w niewielkim stopniu) daje ogromne możliwości praktycznie we wszystkich dziedzinach życia.

Użytkownik Sachiel Sethesh edytował ten post 15 czerwiec 2011 - 09:32


#71
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1198 postów
Cóż technika się rozwija i to w dość szybkim tępie, zobaczmy co było zaledwie 10-20 lat temu a co dzisiaj mamy. Kiedy powstawał Star Wars, to rzeczywiście to był sci-fi bo rzeczy przedstawione tam były wręcz nie do wyobrażenia, a dzisiaj już inaczej na to patrzymy.

Według mnie nic nie jest niemożliwe, trzeba tylko znaleźć sposób/metodę :)

#72
Sachiel

Sachiel
  • Members
  • 50 postów
Fakt. Postęp technologiczny jest ogromny. Nie sposób przewidzieć na jakim poziomie będziemy za kolejnych 15-20 lat. Oczywiście pos warunkiem, że nie doprowadzimy do własnej samozagłady.

Przy okazji przypomniało mi się kolejne odkrycie, które mogło zostać wykorzystane w świecie ME. Otóż zespół amerykańskich naukowców opracował niedawno metodę wytwarzania sztucznych komórek krwi. Komórki te są tak elastyczne, że mając średnicę 8 mikrometrów mogą przecisnąć się przez naczynia włosowate o średnicy nawet 3 mikrometrów. Oczywiście metoda wymaga jeszcze dopracowania, ale w przyszłości będzie można wykorzystać sztuczną krew do dostarczania do komórek tlenu, substancji odżywczych czy też leków. Jednocześnie można będzie za ich pomocą wyłapywać i eliminować z układu krwionośnego substancje niebezpieczne, np. cholesterol.

Podejżewam, że między innymi sztuczna krew została użyta do wskrzeszenia Shepard(a). Dzięki temu można było dostarczyć substancje odżywcze i inne specyfiki do zniszczonych komórek w celu ich odbudowania.

Użytkownik Sachiel Sethesh edytował ten post 15 czerwiec 2011 - 03:51


#73
neronus

neronus
  • Members
  • 114 postów
gdzieś już chyba pisałem, że takim naszym "odpowiednikiem" piezo jest bozon Higsa... faktycznie, zdolność jego wytwarzania i manipulowania jego właściwościami byłaby zbliżony do "efektu masy".
nie mniej jednak, to może potrwać baaaardzo długo, zanim nauczymy się zmieniać masę obiektów.

pragnę tylko przypomnieć, że w "Mass Effect" znaleziono na Marsie ruiny, laboratoria, zapisy danych Protean oraz gotowe piezo i tylko dzięki temu ludzkość nauczyła się kontrolować to zjawisko w 10, a nie 100 lat.


@sachiel
faktycznie, było coś podobnego w cut-scence z projektu "Łazarz"... ale całość jako taka nie wydaje mi się możliwa.
o ile da się odbudować wiekszość komórek i narządów w ciele (mamy XXII wiek, każdy ma swoje konto w banku krwi i komórek macierzystych, oraz technika pozwala na klonowanie narządów itd), to jak dla mnie nie jest możliwe odtworzenie pamięci, charakteru itd kogoś, kto miał zniszczony przez próżnię mózg (i resztę ciała).

przypomnę tylko, że u normalnego człowieka (pomijam sportowców i "nadludzi") już po 4 minutach bez tlenu w mózgu zaczynają ginąć komówki nerwowe, co przeważnie doprowadza do trwałych uszkodzeń części funkcji mózgu, jak pamięć, świadomość, zdolości manualne, praca płuc, serca itd.

neuronów zasadniczo nam nie przybywa w mózgu podczas życia, a nawet gdyby "odrosły" to i tak nie połączyłyby się w taki sam sposób jak za pierwszym razem, więc odtworzenie mózgu ze wspomnieniami uważam za nierealne*

* opierając się na moim stanie wiedzy i postępie techologicznym w czerwcu 2011  ;p;p

Użytkownik neronus edytował ten post 02 lipiec 2011 - 04:38


#74
Sachiel

Sachiel
  • Members
  • 50 postów
Zgadzam się, że ożywienie i przywrócenie do stanu pierwotnego jest raczej niemożliwe. Podałem jedynie jedną z metod użytych prawdopodobnie w projekcie "Łazarz". Natomiast odtworzenie mózgu wraz z pamięcią wydaje się niemożliwe. Ale z drugiej strony mózg jest najmniej poznanym elementem ludzkiego ciała, więc kto wie co będzie możliwe za 100 czy 200 lat.

#75
Daelin

Daelin
  • Members
  • 284 postów

neronus wrote...

neuronów zasadniczo nam nie przybywa w mózgu podczas życia, a nawet gdyby "odrosły" to i tak nie połączyłyby się w taki sam sposób jak za pierwszym razem, więc odtworzenie mózgu ze wspomnieniami uważam za nierealne*


Właściwie nieda sie stwierdzić czy to jest nierealne czy nie bo o ile kojarze nikt jeszcze nie bawił się mózgiem do tego stopnia.Jak powiedział mój przedmówca o mózgu tak naprawde mało wiemy więc prawie nic nie jest w tej kwesti nierealne