To przyznaj się - po jaką cholerę tam szedłeś? bo chyba nie na spacerek?
Fereldeńska tawerna – dyskusje o wszystkim i o niczym.
Débuté par
Alexander1138
, juil. 25 2010 03:04
#1326
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 01 octobre 2010 - 09:36
Guest_nabuhodonozor_*
Hmmm. ale oni na tych rogach - tak słyszałem - harfy mają
chyba, że to plota 
To przyznaj się - po jaką cholerę tam szedłeś? bo chyba nie na spacerek?
To przyznaj się - po jaką cholerę tam szedłeś? bo chyba nie na spacerek?
#1327
Posté 01 octobre 2010 - 09:49
Powiedzmy że Księżycówka Kamila potrafi mocno zaburzyć poczucie czasu, kierunku i rzeczywistości gdy przyjmuje się ją na pusty żołądek...
#1328
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 01 octobre 2010 - 09:53
Guest_nabuhodonozor_*
Księżycówka Kamila?! czy on coś robi za moimi plecami? bo księżycówka to mój! wyrób i marka chroniona prawem autorskim 
Takie rzeczy.... co on tam dodaje...
Takie rzeczy.... co on tam dodaje...
#1329
Posté 01 octobre 2010 - 10:08
Prawie na pewno czułem w tym Piaskowe Lyrium z dodatkiem Krasnoludzkiego Piwa... Potem mój zmysł czucia został bez ostrzerzenia ogłuszony...
#1330
Posté 01 octobre 2010 - 10:15
Bo to szą niebeszpieszeńsztwa nadmiehnego pisziia. HEP! I naleszszszszyy ich za wszszszeeeelką szczene ónikacz HEP!
#1331
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 01 octobre 2010 - 10:18
Guest_nabuhodonozor_*
O cholera! on cały zapas przerobił!
Ale żeby Lyrium?!
#1332
Posté 01 octobre 2010 - 11:00
Czasami obnażam się w miejscach publicznych więc ... mogę robić za tancerza xD
#1333
Guest_Eridhan_*
Posté 01 octobre 2010 - 11:09
Guest_Eridhan_*
Bartusss, to może jakiś próbny występ? Chętnie ocenię Twoją przydatność
#1334
Posté 02 octobre 2010 - 05:47
polać mu! na pewno się zgodzi
#1335
Posté 02 octobre 2010 - 06:30
Może Księżycówki? Satysfakcja gwarantowana!
Nab - no wiesz, uznałem, że twoja Księżycówka trochę za lekko kopie po mordzie, więc postanowiłem ją nieco... wzmocnić. Nie pytajcie, co tam dodałem. Byłem pod jej wpływem i nie pamiętam...
Nab - no wiesz, uznałem, że twoja Księżycówka trochę za lekko kopie po mordzie, więc postanowiłem ją nieco... wzmocnić. Nie pytajcie, co tam dodałem. Byłem pod jej wpływem i nie pamiętam...
#1336
Posté 02 octobre 2010 - 07:02
Tylko wiesz Kamil... Na przyszłość to albo dodawaj kompas i mapę do każdej butelki albo drukuj wyraźne ostrzeżenia NA butelce a nie WEWNĄTRZ butelki. ;p
#1337
Posté 02 octobre 2010 - 07:15
A po co ci kompas i mapa? Po wypiciu i tak pobiegną w siną dal
#1338
Posté 02 octobre 2010 - 07:26
Gdy przywiąże je sobie do szyji to raczej będą miały z tym pewnien problem.
#1339
Posté 05 octobre 2010 - 01:28
*wchodzi do tawerny* Ej! Co tu tak ciemno? *szuka po omacku włącznika pochodni na ścianie* Zaraz, gdzie to... *ŁUBUDU!* Aaach, kurr...! Kto to tu postawił?? *doczołguje się jakoś do włącznika i uruchamia oświetlenie* NA ZŁOTE PANTALONY! Co tu się stało? Plaga przemaszerowała przez tawernę? *stoi zszokowany widokiem - krzesła, stołki i stoły połamane, porozrzucane, wszędzie walają sie skrzynki, beczułki, antałki, butelki, gąsiorki i co tam jeszcze da się w miarę zidentyfikować, okna zabite deskami albo zamalowane jakąś bliżej nieokreśloną substancją* No pięknie. Nabu przewieszony przez szynkwas, to zawiniątko w kącie z włócznią to zapewne Rovay, te nogi w drzwiach kuchni należą pewnie do Grey... *spogląda w górę* ...a na żyrandolu Eridhan? Po co ona tam włazła? *rozgląda się uważniej* Na schodach leży Legion... a właściwie jego większa część... *zagląda do jedynej, nierozbitej beczki* A mniejsza część siedzi z Bartussem w beczce. Po prostu cudownie. A mogłem wywalić do rynsztoka tą całą wzmocnioną księżycówkę...
Modifié par _KamiliuS_, 05 octobre 2010 - 03:48 .
#1340
Posté 05 octobre 2010 - 02:35
Aaauuć! Ale nas coś rwie! *patrzy na swoje resztki* Jasny gwint! No to tak sie jeszcze nie upiliśmy. Wydaje nam się że czegoś nam brakuje... To pewnie wszystko przez tą cholerną wódkę *przez najbliższe kilka minut klnie całą matematyką podwórkową jaką zna marudząc przy okazji na potwornego kaca* A tak przy okazji... macie jeszcze łyka?
#1341
Posté 05 octobre 2010 - 07:29
*wstaje chwiejnie, przeklinając kurz za to, że za głośno opada* Nidgy... więcej... Od dziś piję tylko to co nie przeżera się przez kufel...
#1342
Guest_Eridhan_*
Posté 05 octobre 2010 - 07:35
Guest_Eridhan_*
*kurczowo trzyma się żyrandola uważając, by zapalone żarówki nie poparzyły jej w zadek* Ałaaaa!!! Kamilius, natychmiast z łaski swojej zgaś to światło! A potem niech mnie ktoś stąd ściągnie!... Ja mam lęk wysokościiiiiii!!... *zamyka oczy i zaczyna cichutko popiskiwać, że następnym razem pozostanie przy sprawdzonej poziomkówce*
#1343
Posté 05 octobre 2010 - 08:51
*Wchodzi do tawerny*Jak dobrze być w do... Co na Andrastę się tu stało?! Zaraz... wolę nie wiedzieć. Ale jak można tak się zachowywać kiedy klienci mogą przyjść lada moment? W końcu sezon się rozpoczął, czyż nie? *sigh* Mimo to, stęskniłem się *Zaczyna podnosić połamane kawałki mebli, obecnie trudnych do zidentyfikowania* Teraz będzie trzeba kupić nowe... *burczy pod nosem*
#1344
Posté 05 octobre 2010 - 08:58
*Wchodzi do tawerny niezauważony i zostawia wiadomość, której treścią jest "Schowałem bombę w lodówce, na górnej półce, nigdy jej nie znajdziecie", po czym wychodzi z tawerny również niezauważony*
#1345
Posté 05 octobre 2010 - 08:59
No motyla noga, zostaw nasze członki w spokoju! Właśnie próbujemu się pozbierać do kupy.
#1346
Posté 05 octobre 2010 - 09:06
Dobrze, spokojnie, już Cię zostawiam. Geez gdziekolwiek nie pójdę na kogoś wpadam...
*Otwiera lodówkę i znajduje dziwny pakunek* Hm tego wcześniej tu nie było... *Wyrzuca przez okno* Dziwnie śmierdziało.
*Otwiera lodówkę i znajduje dziwny pakunek* Hm tego wcześniej tu nie było... *Wyrzuca przez okno* Dziwnie śmierdziało.
#1347
Posté 07 octobre 2010 - 04:57
Hej Alexander...? Budujesz jakiś basen czy co? Bo zaraz obok Tawerny ktoś zrobił wielką dziurę w ziemi. Wiesz coś o tym?
#1348
Posté 07 octobre 2010 - 06:06
*Wychyla się przez okno* Eeee... *Obraca się i patrzy niepewnie na lodówkę* Tak, oczywiście, buduję basen, wynająłem tych remontowców od pokoju Grey. Tak, to miał być nowy dodatek do naszej tawerny!
Modifié par Alexander1138, 07 octobre 2010 - 06:08 .
#1349
Posté 08 octobre 2010 - 06:09
*patrzy niepewnie na krater* Hmm... ja rozumiem, szefie, że bardzo dbasz o wizerunek tawerny i zadowolenie klientów oraz pracowników... I w ogóle bardzo cieszę się z tego basenu... ale trzeba było od razu wyburzać pół dzielnicy?
#1350
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 08 octobre 2010 - 12:15
Guest_nabuhodonozor_*
*wchodzi zdziwiony do tawerny* Kamilius! coś ty tam dodał? byłem z tym u lokalnych alchemików a Saen'eau'pid - u i powiedzieli, że pierwszy raz spotkali się z takim działaniem księżycówki. Że z moją księżycówką to się nie dziwie ale .....
Z resztą nie ważne, juz wszystko wypite tyle, że Legion musiał się długo smarować bo cały smar mu to wypłukało - rozumiem, że kto nie smaruje ten nie jedzie ale no bez przesady.
Takie pytanie - po jaką cholerę nam basen jak zima idzie? chyba, że będziemy tam trzymali lód do drinków.
Z resztą nie ważne, juz wszystko wypite tyle, że Legion musiał się długo smarować bo cały smar mu to wypłukało - rozumiem, że kto nie smaruje ten nie jedzie ale no bez przesady.
Takie pytanie - po jaką cholerę nam basen jak zima idzie? chyba, że będziemy tam trzymali lód do drinków.





Retour en haut




