Jaki miękki sweter.... wyprany w perwolu?
Fereldeńska tawerna – dyskusje o wszystkim i o niczym.
Débuté par
Alexander1138
, juil. 25 2010 03:04
#1426
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 18 octobre 2010 - 10:21
Guest_nabuhodonozor_*
Oh, dzięki
nie połamie
*ale Leu jak chce też się może przytulić ;P*
Jaki miękki sweter.... wyprany w perwolu?
))
Jaki miękki sweter.... wyprany w perwolu?
#1427
Guest_Grey1_*
Posté 18 octobre 2010 - 10:35
Guest_Grey1_*
A Riordan???Może on też się chce przytulić?;-)))
Sweter???Eeee...nieeee...ekhm...ukradłam go z Twojej szafy...;-p
Sweter???Eeee...nieeee...ekhm...ukradłam go z Twojej szafy...;-p
#1428
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 18 octobre 2010 - 11:52
Guest_nabuhodonozor_*
Riordan musi się skupić na kierowaniu smokiem a ja...nie ;p
Oooo Ty! to najpierw Leu moją najlepszą koszulą kurze w kuchni wyciera a teraz widzę przywłaszczenie! Zdejmuj go natychmiast
)
Oooo Ty! to najpierw Leu moją najlepszą koszulą kurze w kuchni wyciera a teraz widzę przywłaszczenie! Zdejmuj go natychmiast
#1429
Guest_Grey1_*
Posté 18 octobre 2010 - 12:00
Guest_Grey1_*
N-powściągnij emocje;-p Lecimy na smoku a nie gramy w rozbieranego pokera w mojej komnacie...;-ppp
#1430
Posté 18 octobre 2010 - 12:04
*Patrzy jak odlatują* Ci to mają dobrze... Lecą sobie na impreze a ja muszę tu zostać, wyczyścić piwnice z pomiotów, zamurować dziury w ścianach i jeszcze wymyć podłogę...
#1431
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 18 octobre 2010 - 12:20
Guest_nabuhodonozor_*
Dobra Grey - zostaw go sobie bo się jeszcze przeziębisz a o pokerze nie mów głośno - jeszcze kto usłyszy ;p
*czy ja pozamykałem cały barek?, chyba tak*
*czy ja pozamykałem cały barek?, chyba tak*
#1432
Guest_Grey1_*
Posté 18 octobre 2010 - 12:22
Guest_Grey1_*
Ej tam na dole został Rovay!!!Musimy po niego zawrócić;-)
#1433
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 18 octobre 2010 - 12:26
Guest_nabuhodonozor_*
Ooo a myślałem, że to jakieś dziecko macha do smoka
) Dobra, zawracajmy bo nie jestem pewien, czy wszystkie moje skarby pozamykałem - nie chce, żeby mi wszystkie zapasy zginęły a Rovay zapoda jakąś nutę w podróży
#1434
Posté 18 octobre 2010 - 12:37
Hmmm... W zasadzie Pomioty, nie Bryłkowce, nie uciekną. Tym bardziej diury i podłoga. Reszta pracowników tawerny da sobie z nimi radę tak długo jak tej wielkiej mosiężnej bramy na najniższym poziomie piwnicy nie zechcą otworzyć.
#1435
Posté 18 octobre 2010 - 01:10
Cóż, bawcie się dobrze i wyślijcie mi kopię nagrania - z chęcią popodziwiam uroki Leu... ocenię wartość artystyczną występu oraz dorzucę kilka zdań na temat choreografii ;p Tymczasem, zajmę się tawerną. Hmm chyba barek wymaga posprzątania *udaje się w stronę składzika Nabu, wesoło pogwizdując*
#1436
Posté 18 octobre 2010 - 07:57
Niee Riordan prowadzi, a my wszyscy z tyłu się przytulamy, w końcu nie wolno przeszkadzać kierowcy w trakcie jazdy
) Tak Szefie, Rovay: opcja z przytulaniem dotyczy również was, nie daruję wam, jak przegapicie mój występ
#1437
Posté 19 octobre 2010 - 07:39
*Opierając dłoń na drzwiach tawerny, które pod lekkim naciskiem ustępują i odsłaniają znajome, przyjazne wnętrze głównej sali, wiedziony dziwnym przeczuciem spogląda w niebo na zachodzie. Zauważa oddalający się szybko, zmniejszający się z każdą sekundą skrzydlaty kształt* Ki djabeł? Smok? Na co nam smok* Opuszcza wzrok na swoje smocze buty, dość mocno już wysłużone i podniszczone. W oku pojawia się złowróżbny błysk* Chociaż może coś z tego będzie... *Uśmiecha się pod nosem i przestępuje próg tawerny. W nozdrza uderza go ostry aromat pietruszki* Pietruszka? Skąd tutaj pietruszka... Hmm... *podchodzi do baru. Znajduje resztki pietruszkowego bukietu.* Kto to tu zostawił...? Halo? Jest tu ktoś? HALO! *odpowiedziałą mu cisza. Wzruszył ramionami* No cóż, smok ich może nie zeżarł. Nic to. *Zagląda za kontuar* O! Nabu przygotował nową partię księżycówki! Ciekawe, czy dobra? *Odpieczętowuje butelkę i pociąga solidny łyk* Dobreee. Ale czegoś tu brakuje... *Jego wzrok pada na resztki bukietu* Pietruszka? Pietruszka... hmm... własciwie, to czemu by nie spróbować? *Szybko zbiera resztki pietruszki, sieka drobniutko, rozciera z odrobiną masełka, szczyptą soli i kilkoma kroplami jakiegoś dziwnie pachnącego, ciemnego płynu z kielicha na najwyższej półce. Własciwie tego ostatniego składnika wcale nie planował dodawać, jednak w trakcie procesu doprawiania doświadczył niewyjaśnionego uczucia deja vu i coś mu powiedziało, żeby użył owego płynu. Ucierał dalej, aż wszystko nabrało kształtu szarej, rzadkiej mazi, którą dodał do zawartości butelki. Intensywnie zamieszał, aby ujednolicić konsystencję alkoholu. Księżycówka na moment nabrała barwy ciemnej, brudnoczerwonej gliny, po czym powróciła do pierwotnego koloru. Wyglądała zwyczajnie, nie do odróżnienia od innych butelek. Uśmiechnął się. Wypił łyk* Uch! No! Teraz to ma kopa! Ale...*podrapał się po głowie* Mam dziwne przeczucie... A zresztą! *Machnął ręką i wychlał od razu połowę zawartości butelki. Zakręciło mu się w głowie, zobaczył przez moment Mroczka przed oczami* Cho... choszeee... choszesz spr... sprr... sprróbofacz? Za-za-zaaarasz czi ssssssssrobieee...*zataczając się, ruszył na poszukiwanie pietruszki w okolicznych ogródkach.*
Modifié par _KamiliuS_, 19 octobre 2010 - 07:42 .
#1438
Posté 19 octobre 2010 - 10:00
*smok unoszący drużynę w przestworza był już dość wysoko na nieboskłonie, jednakże w pewnym momencie wszyscy pasażerowie zaczęli przecierać oczy ze zdumienia. Oto na dole, obok małego brązowego kształtu, zidentyfikowanego jako tawerna, pojawił się czerwony migoczący punkt, poruszający się w zawrotnym tempie. Punkt ów krążył wokół tawerny i okolicznych pól pozostawiając za sobą bliżej nieokreślone smugi...
Wiele lat później potomni nazwali to miejsce Płaskowyżem Nazca.
:P
Wiele lat później potomni nazwali to miejsce Płaskowyżem Nazca.
#1439
Guest_Grey1_*
Posté 19 octobre 2010 - 02:26
Guest_Grey1_*
Ja już tego nie ogarniam-podobno cały zapas księżycówki leci z nami na smoku do Orzammaru!!!Poza tym ja zjadłam już większą część mojej pietruszki i tylko przez moment wydawało mi się,że jestem Xeną...wrażliwość Kamilisua na jej moc jest zdumiewająca...a może to przez ten dziwny płyn...
#1440
Posté 19 octobre 2010 - 05:16
*po zakończeniu procesów związanych z doprowadzeniem platformy do stanu jako takiej używalności Legion przeciera żarówkę ze zdziwienia widząc że: "coś się tu całka zmieniło!"*
#1441
Posté 19 octobre 2010 - 05:58
Grey, my mamy tylko "oficjalny" zapas księżycówki przy sobie. Wiesz, ten co możemy bezwstydnie pić kiedy zechcemy nie zważając na konsekwencje. Nab i Kamil jednak czasami robią nieoficjalną nadwyżkę by poprawić morale, a te koszta są wtedy wpisywane w tabeli "Inne"
#1442
Posté 19 octobre 2010 - 06:22
*wchodzi cichutko do tawerny i siada sobie przy stole w ciemnym kąciku*
Modifié par rafper, 19 octobre 2010 - 06:23 .
#1443
Guest_Grey1_*
Posté 21 octobre 2010 - 10:08
Guest_Grey1_*
Chciałam Was zapytać jak wrażenia po występie Leu?Ja po prostu...noo...brak mi słów...i....nie wiem...czuję się tak oszołomiona....muszę iść na spacer na Głębokie Ścieżki wszystko przemyśleć i spróbować zinterpretować sztukę...;-)
#1444
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 21 octobre 2010 - 10:38
Guest_nabuhodonozor_*
..ja myślałem na początku, że to jakiś performance
) ale patrze: LEU ..... no prawie z wrażenia księżycówkę upuściłem co mi się nigdy nie przytrafiało ;p a krasnoludy to się o swoje brody potykały jak im szczena opadła.
Dzięki Leu za zaproszenie, taniec rewelacyjny
Mam nadzieję, że nie pogonisz za karierą i wrócisz do tawerny?
)
Dzięki Leu za zaproszenie, taniec rewelacyjny
#1445
Posté 21 octobre 2010 - 11:32
Można połączyć jedno z drugim, przecież mamy dużą scenę w tawernie
Widzę świetlaną przyszłość: najlepszy gulasz, najlepsze trunki, najlepsze tancerki
)
#1446
Guest_Grey1_*
Posté 21 octobre 2010 - 12:45
Guest_Grey1_*
Toż to perfekcyjne połączenie dancehall,breakdance,bollywood dance,funky i house i to do muzyki symfonicznej!!!
Leu-nie wiem kto układał Ci choreografię,ale bardzo chcę się dowiedzieć i zdobyć autograf w postaci gustownego tatuażu;-)
Leu-nie wiem kto układał Ci choreografię,ale bardzo chcę się dowiedzieć i zdobyć autograf w postaci gustownego tatuażu;-)
#1447
Posté 21 octobre 2010 - 05:09
Tylko jedna rzecz nie daje mi spokoju Leu... Czy ten moment kiedy większość publiki z zachwytem w oczach próbowała szturmować scenę a reszta demolowała wszystko wokół wrzeszcząc wniebogłosy, to też była część występu?
#1448
Posté 21 octobre 2010 - 08:11
Grey no jak to kto, to żem ja
Ale zainspirowało mnie rozmieszczenie kurzu i sadzy w naszej kuchni, których uprzątnięcie wymagało wykonania misternych ruchów rękami i nogami i ścierkami w niezwykle skomplikowanych konfiguracjach
)
Rovay - to pewnie byli kibice OKS Zagłębia albo Hutnika Orzammar
Rovay - to pewnie byli kibice OKS Zagłębia albo Hutnika Orzammar
#1449
Guest_Grey1_*
Posté 21 octobre 2010 - 08:28
Guest_Grey1_*
Leu-w takim razie popatrz na mój tatuaż,na czole wydaje się jakby brakowało coś tej górnej kresce.Jak możesz,niech korekta w Twoim wykonaniu będzie autografem;-)
I ta kiecka z tiulem-mogłabyś mi ją czasem pożyczyć,odwdzięczę się jakimś pycha deserem,który to jada fereldeńska bohema:-)))
I ta kiecka z tiulem-mogłabyś mi ją czasem pożyczyć,odwdzięczę się jakimś pycha deserem,który to jada fereldeńska bohema:-)))
#1450
Posté 21 octobre 2010 - 08:35
*Epickość występu pozbawiła go mowy. Ciągle próbuje zebrać myśli.*





Retour en haut




