Widzę, że kurki się spodobały i imionka mają ładne

) a ta jedna....ah - no tak, to ten kogucik - biega za Tobą jak piesek

))
To dobrze, że kilka kropel bo do dziś bym tak biegał

))
Jeeeej, to już wiem dla czego wszyscy mówili do mnie na tej pielgrzymce "o oświecony" i tak szybko zrobiłem tą specjalizację - blask był taki, że jak już wróciłem to przy lusterku mnie prawie oślepiło i musiałem czapeczkę założyć aby to nieco wytłumić. Przy okazji zaoszczędzimy na oświetleniu ale nie będę już mógł się czaić w tych krzakach przed tawerną....och, co ja gadam, jakie czaić?! miałem na myśli, że będę za bardzo widoczny ;p
O, przypomniało mi się - mam dla Ciebie Grey czapkę z rogami renifera i taki nakładany czerwony nosek - poniekąd dobrze ogrzewa w zimę bo przecież nosy szybko marzną

)
Dla Kamiliusa mam sweter z dwoma jeleniami a dla Leu grubą pierzynę bo jak tak się odchudza to pewnie ani grama tłuszczyku zimowego nie ma i jeszcze się rozchoruję

)
Zdobyłem też jelita smoka - będzie niezła kaszanka i kilometrowe kiełbaski

))))