O ja nie mogę – niezłe to było i czuję że mnie jeszcze trzyma

i jeszcze nie czuję się na siłach

Nie wiem tylko, czy z takiej ilości magicznych kosmetyków nie wpadnę w jakiś nałóg no ale co mi tam

Wanna jest super – przestronna i fajnie się w niej siedzi a odtwarzacz daje radę i nawet pod wodą dobrze słychać ;p
Cóż – co prawda nie robi bąbelków chyba, że wcześniej się ….ahh, nie ważne ;ppp
*kładzie się jakby mimowolnie na podłodze i zasypia...*
...zzzzzzzzzzz....
........zzzzzzzzzzz.....
*Nab przebudza się gwałtownie... rozgląda niepewnie z....zamkniętymi oczami, wstaje i wykonuje jakieś dziwne ruchy...*
Jeeej... jestem wśród gwiaaaazd....aaaaa skacze sobie po planetach, wkoło konstelacje łączą się widoczną jasnoniebieską linią i gwiazdozbiory ożywają – orion biega z łukiem za wielką niedźwiedzicą, mała niedźwiedzica goni węża, rak podskubuje strzelca, bliźnięta huśtają się na wadze, wodnik gra na lutni po czym roztrzaskuje ją na łbie byka, panna z rozwianymi włosami jeździ na lwie po całym niebie, koziorożec strzelił baranka a ryby strzeliły karpia ;p
Łaaaaa..... wokół eksplodują supernowe, galaktyki wirują aż mi się niedobrze robi.....
*Nab słabnie, pada na ziemię i zwija się znowu w pozycję boczną, ustaloną...*
Modifié par nabuhodonozor, 23 décembre 2010 - 02:15 .