Aller au contenu

Photo

Fereldeńska tawerna – dyskusje o wszystkim i o niczym.


  • Veuillez vous connecter pour répondre
1710 réponses à ce sujet

#1576
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
Że CO?! Ah, to już wiem dla czego pudło było perfumowane... :)

Hmm, Dziubuś....Dziubuś......coś mi to mówi ale nie jestem pewien....ah, nie ważne :)



...o jeeeeej.....jaki jest przestraszony i ma zasmarkany ryjek....ale różowiutki...

o żesz paskudo.... bardzo był wystraszony i swój strach w postaci @%#$@ przelał na mnie ;)))

A dziadek zawsze mawiał: "nie strasz, nie strasz bo się ...." ...sam wystraszysz ;p



Grey - masz puder i pieluchy bo trzeba go jakoś przewinąć żeby Tawerny nie uświ... ubrudził ;)

Dziękuję za prezent, podłożyłaś mi świ.... świnkę śliczną! :))

#1577
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
I jeszcze masz tutaj obróżkę dla niego i sznureczek do prowadzania na spacerki:-)

Instrukcja obsługi: lubi kaszkę na mleku 3.2%,spać na polarkowym kocyku,uwielbia przytulanie i głaskanie i nie wolno na niego krzyczeć bo zacznie smarkać i potem ciężko mu przestać;-)

I nie dawaj mu czasami księżycówki...to jeszcze dziecko:-)))

#1578
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
Ale ładna obróżka i różowy sznureczek ;))) tylko teraz z nim nie będę wychodził bo mi się w śniegu zgubi ;p
mam tylko nadzieję, że z tego mleka nie urośnie wielki i to na prawdę bryłkowiec ;)
Mam taki kocyk i zaraz mu rozłożę żeby się w nim usadowił i pospał bo widzę, że oczka mu się już kleją jak tylko poczuł ciepłą kaszkę :)
Później go przytulę, poklepie po grzbiecie, żeby mu się odbiło....ahh...muszę sobie coś na ramię położyć bo z odbiciem różnie może być ;p
No wiesz!!! je nie krzyczę ;) chyba, że przegrywam w chińczyka albo w "goń się ogrze" ....no i jeszcze jak się papier w ubikacji skończy ;)))

Księżycówkę dostanie na pierwsze urodziny ;)

Modifié par nabuhodonozor, 27 décembre 2010 - 01:13 .


#1579
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Musisz być odpowiedzialny teraz-masz na wychowaniu małego bryłkowca i tylko od Ciebie zależy co z niego wyrośnie;-)))

Znalazłam też dla niego nianię,pewna młoda dziewczyna z Orzammaru chciała się wyrwać trochę na powierzchnię więc dogadałam się z nią,że jak wieczorami będziemy grać w planszówki to ona się nim zajmie-w końcu krasnoludy potrafią się obchodzić z bryłkowcami jak nikt inny:-)

Dziubdziuś jest słodkim,wrażliwym i oddanym malutkim bryłkusiem i ciocia Grey też z chęcią będzie się nim zajmowała..kurcze żeby tylko nie wlazł mi do kuchni i nie zobaczył tych wszystkich słoików ze smalcem,jak się zorientuje,że przetopiłam jego pobratymców to może mieć uraz psychiczny a na tak wczesnym etapie rozwoju to niedopuszczalne;-)))

#1580
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
Hmm rozumiem - postaram się zrobić z niego sma... porządnego bryłkowca ;)

Kurcze - Grey, o wszystkim pomyślałaś :) to będziemy sobie mogli spokojnie ;))) pograć w planszówki tylko czy aby ona jest godna zaufania bo krasnoludy na różne sposoby lubią bryłkowce - są takie, które się bryłkowcą niekoniecznie podobają ;p

To jak pomożesz i będzie opiekunka jestem spokojny o jego przyszłość i wykształcenie a od kuchni to pewnie będzie się trzymał z daleka bo zamontuję tam taki mały próg, przez który nie prędko przejdzie a jak będzie duży to coś się wymyśli ;)

Zawsze można powiedzieć, że odchudzałaś inne bryłkowce i stąd ten tłuszczyk ;p

#1581
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Wieczorami możemy mu razem poczytać bajki do snu,no zanim udamy się na partyjkę "goń się ogrze";-)))

Już widzę,że te kilka godzin z Dziubdziusiem bardzo Cię odmieniły-mniej pijesz różnorakich drinków,nie używasz orlezjańskich niecenzuralnych wyrażeń i pozdejmowałeś ze ścian wszystkie kalendarze z goł....ekhm...pięknymi driadami-brawo!;-)))

#1582
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
Kurcze - te nieprzespane noce i ciągłe cichutkie kwiczenie...jej, nie wiedziałem, że tak to będzie wyglądało i jeszcze to, że jak go przytulę nie wiedzieć dla czego zbliża ryjek do mojej piersi ;p



Kiedy to się skończy bo cholera mylę się ze wszystkim na każdym kroku i dziś myłem zęby pastą do polerowania kadzi po księżycówce a herbatę zalewałem rozpuszczalnikiem ;)

#1583
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Wydaje mi się,że te nieprzespane noce i mylenie wody z rozpuszczalnikiem nie jest spowodowane pojawieniem się Dziubdziusia...po prostu odstawiłeś księżycówkę oraz inne specyfiki i czujesz się lekko zdezorientowany;-))) Pomyśl,że ten ciężki okres kwilenia i poszukiwania piersi pod Twą kolczugą szybko minie i niedługo zacznie mówić i będziesz mu opowiadał historię Fereldenu i plagi i nauczysz wytwarzania księżycówki i w ogóle będzie super;-)

#1584
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
Tak, z każdym dniem jest coraz inteligentniejszy a jak robi w pampersa to ma taką bardzo mądrą minę ;p

Możliwe, że to przez zaburzenia prawidłowego krążenia krwi mam te jazdy i wszystko za niedługo wróci do normy bo kończę robić kolejną partię księżycówki (ta będzie wyjątkowa bo robiona podczas przesilenia gdy było zaćmienie księżyca więc będzie miała przydomek "wyjącej" księżycówki ;))) ).



Aktualnie z Dziubusiem wybieram się oglądać jego ulubioną bajkę - idziesz z nami Grey? ;)



Image IPB


#1585
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Ohhh toż to "Dolina różowych Bryłkowców"!!!:-)))) Jasne,że idę oglądać,to moja ulubiona bajka;-)))

Zauważyłam tą jego minkę,gdy załatwia potrzeby fizjologiczne-taka jakby zamyślona a jednocześnie pełna koncentracja;-)))

Jej zauważyłeś,że ostatnio w kółko nawijamy o Dziubdziusiu?!?! Kurcze nawet jak gramy w planszówki to Ty ciągle "Dziubdziuś to,tamto,owamto"...nie sądziłam,że bycie przybranym ojcem Bryłkowca aż tak Cię odmieni:-)

#1586
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
A tam.... w kółko nawijamy...wydaje Ci się ;p i przyznaj się, że to nie był przypadkowy prezent ;)

Trzeba się pakować i przygotowywać do drogi. Wyjeżdżamy w góry mroźnego grzbietu napawać się pięknem natury i rozpoczęciem nowego roku w magicznym miejscu :)
Dziubusiowi kupiłem od elfów kalesonki wyściełane mchem górskim i sweterek z puchu gryfa więc nie będzie mu zimno. Mam prawie wszystko spakowane, jeszcze tylko skrzynka księżycówki ....ohh, co ja gadam, dwie skrzynki ;)
W Tawernie wszystko pozamykane i sanie gotowe do drogi tylko renifery jeszcze śpią na sianie więc trzeba nieco
poczekać bo muszą być przecież wypoczęte.
Aha - mam kartkę na drzwi tawerny żeby przyjezdni się nie wkurzyli na nas za to, że wyjechaliśmy sobie a Tawerna
jest zamknięta i tekst na niej brzmi tak:
"Szanowni goście dziś się nie złośćcie,
że Tawerna jest zamknięta wszak otwarta była w Święta.
Teraz cała jej ekipa w górach grzecznie sobie fika,
na saneczkach i na nartach a wieczorem są przy kartach.
Idźcie więc do swoich rodzin i tam spędźcie wiele godzin,
które będą bardzo miłe i przywrócą ducha siłę.
Pozdrowienia od załogi, która w górach ćwiczy nogi
pije, skacze, śpiewa, tańczy i żre mnóstwo pomarańczy.
Szczęśliwego Nowego Roku !!! "

No, to chyba tyle ;)

Modifié par nabuhodonozor, 31 décembre 2010 - 08:15 .


#1587
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Ależ tu jest cudownie i nawet znalazła sie kawiarenka internetowa u Faryna-ogłaszam że kuchnia nieczynna do odwołania,nie moge przestac latac na Smoku:-)

Modifié par Grey1, 06 janvier 2011 - 03:27 .


#1588
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
Ta kawiarenka to na prawde świetna sprawa bo już tyle czasu bez kontaktu ze światem zewnętrznym że szykują się wyprawy poszukiwawcze a żaden z wysłanych gołębi nie poradził sobie ze zmianą ciśnienia i eksplodowal jak popcorn :) jedynie ostatni mial mocną budowę i wystrzelił na orbitę geostacjonarną i przelatuje co 12 godzin.

#1589
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
No i po urlopie...czas wracać do pracy i codzienności.Na wspomnienie jak Dziubdziuś mnknie z górki na jabłuszku aż łezka się w oku kręci:-) Był taki grzeczny i wszyscy chcieli zrobić sobie z nim fotkę jak brykał po śniegu w tym ślicznym sweterku z puchu gryfa;-)))Po tak długiej przerwie w obowiązkach aż zapomniałam jak się robi glulasz-wrzucam do garnka te składniki co zawsze ale zamiast niego ciągle wychodzi mi...truskawkowy kisiel i sama nie rozumiem jak to się dzieje...;-)

#1590
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
O kurcze.....ależ to była wyprawa i aż do teraz nie mogę się otrząsnąć i chodzę w te i spowrotem... albo odwrotnie ;P

Dziubdziuś na tym jabłuszku śmigał jak zawodowy bobsleista i miał taką radochę jak mu smarki zamarzły i powiedziałaś do niego, że wygląda jak guziec ;))))



Zapasy Księżycówki ledwo wystarczyły ale jakoś dało radę nie stracić głowy podczas szampańskiej zabawy w noc sylwestrową w Górach Mroźnego Grzbietu ;) Słyszałem, że po naszym wyjeździe pogoda bardzo się popsuła i nie było warto siedzieć tam dłużej... zastanawia mnie skąd się wziął tam kawałek "łzy gwiazdy" - rzadkiego meteorytu, który to wbił się w płozę sań i straciły właściwości trakcyjne lądując w zaspie i katapultując AKURAT mnie w krzaczory ostrokrzewu haratając sobie boleśnie tyłek.... ;p



Grey - a czy to ważne - przecież kisiel jest pyszny ale wole nie pytać czy w środku są kawałki owoców czy czegoś innego ;)))

#1591
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
No nie mogę...chciałam dziś podgrzać gulaszokisiel,zaglądam do garnka a tam...kaszka manna z kawalkami suszonych truskawek...jestem zdezorientowana;-) Może jednak pomysł z zakupieniem tego nowego kompletu garnków od tego krasnoluda co ewidentnie nadużywał lyrium nie był do końca przemyślany...Wczoraj miałam zamiar ugotować Dziubdziusiowi płatki owsiane na mleku ale pod koniec procesu zauważyłam,że...wyszedł mi z tego grzaniec z kiepskiej jakości piwa-tego co podają w karczmie w Orzammarze...i nasz bryłkowiec smarkał 2 godziny taki był niepocieszony;-)Wydaje mi się,że trzeba zawołać Sandala aby odczarował te garnki,bo jak tak dalej pójdzie to wygenerują mi takie potrawy jakich nawet wolę sobie nie wyobrażać;-)

#1592
Leukofryene

Leukofryene
  • Members
  • 626 messages
Witajcie ;) Postanowiłam na chwilę porzucić rockandrollowy tryb życia i wpaść..z deszczu pod rynnę ;)) Polej Waćpanie :P

Grey czy mi się zdaje, iż masz w avatarze ****** sapiens a nie ****** superior elfiensis :P ?

#1593
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Witaj Leu:-)) *podaję listę zaległych zamówień na kolekcje odzieżowe---baaaaaardzo długą listę....*

Tak to jest ****** magus feminis ;-p

Proszę bardzo *podaję Leu kawkę o waniliowo-orzechowym aromacie oraz kremówkę z ajerkoniakowym kremem* Jak tam życie towarzyskie?;-)

#1594
Leukofryene

Leukofryene
  • Members
  • 626 messages
Ochch brakowało mi tego <sączy pyszną kawkę i zajada kremówkę>

Życie towarzyskie, cóż, męczące trochę..fani i blichtr w świetle pochodni :P Czas odpocząć, trzeba poszukać Riordana i zorganizować romantyczny lot smokiem nad Tawerną ;))

#1595
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Cieszę się,że choć na jakiś czas postanowiłaś powrócić na macierzysty teren;-)))Widziałam wywiad z Tobą w "Co za tydzień" i super,że wspomniałaś o naszym lokalu jako miejscu,gdzie powstawały pierwsze choreografie-no wiesz przy sprzątaniu kuchni...;-)) Riordan wpada tu co jakiś czas,rozgląda się niepewnie po Tawernie i pije sporo...pewnie znów tęskni za Tobą...chłop by się chciał ustatkować pewnie,a Ty ciągle mu znikasz z horyzontu;-p

#1596
Leukofryene

Leukofryene
  • Members
  • 626 messages
No pewnie ;) Spodziewajcie się w najbliższym czasie dziennikarzy z Gazety Fereldeńskiej, ma być jakiś większy artykuł, tym razem o Mistrzach Podniebienia ;)

Kurcze, to nie wiem, czy on w tym stanie powinien prowadzić ;)) Może lepiej zamkniemy się w tym pokoju z plazmą Alexandra i kolekcją Xeny na dvd ;))

#1597
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Ależ Leu...jak on Ciebie zobaczy to zaraz się ładnie umyje,ogoli,wyperfumuje i będzie jak nowy;-)))

Poza tym i tak by nie był skupiony na powożeniu tylko na patrzeniu Ci w oczy...;-)

Gdzie jesteś Szefie....nadszedł czas "Goń się ogrze" i czekam na Ciebie z wielkim talerzem maślanych ciasteczek:-))))

#1598
Alexander1138

Alexander1138
  • Members
  • 665 messages
*Wychodzi ze swojego pokoju. Rozgląda się po tawernie, po czym schodzi do głównej sali i siada na fotelu. Nalewa drinka. Wzdycha* Muszę Wam coś wyznać. To, że chciałem z Wami spędzić święta nie było jedynym powodem mojego przyjazdu. Co prawda tym przesądzającym, ale nie jedynym. Trochę kłamałem co do mojej pracy w Denerim. Tzn, wykonywałem ją... ale była tylko przykrywką. Jestem szpiegiem i miałem za zadanie śledzić króla włącznie ze wszystkimi jego doradcami. Pewni ludzie podejrzewają, że nasz władca ma plan wyruszyć na zachód do Orlais, by zmusić ich do poddania.Taka forma zemsty. Jak zapewne się domyślacie ludziom dla, których pracowałem to się nie podobało. Wykonałem swoje zadanie, acz sam naraziłem się na... *wypija łyk* ...pewnie nieprzyjemności. Musiałem zniknąć i poczekać aż sprawa się trochę uspokoi. Czyż to nie jest świetna okazja na powrót? ;) Więc, proszę Was o możliwość zostania. Czy zgodzicie się?

Modifié par Alexander1138, 12 janvier 2011 - 08:42 .


#1599
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
A kogo to Nowy Rok przywiał do Tawerny! Hej Leu! Hej Alex! :)



Leu - blichtr w świetle pochodni może być męczący i nieco niekomfortowy nocą bo jak się za długo napatrzysz na ogień to w nocy ....chce się go ugasić ;p



Alex...synu marnotrawny, pewnie, że możesz wrócić i widzę, że zmizerniałeś masz tu więc bukłak najnowszej księżycówki Chateaoux de Naab - rocznik bieżący więc świeżutka ;)))) i poopowiadaj co, jak z kim i po co ;p



Trzeba wyprawić wieczerzę powitalną i wesoło rozpocząć nową erę smoka - nie wiem jak wy ale ja to odczułem już w Nowy Rok bo piłem jak smok ;p



Grey - Twoje ciasteczka są coraz lepsze i lepsze aż się boję, że już się uzależniłem ;)))

#1600
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Alex-Twoja historia przebija te z Mody na sukces...ale miałeś przygodę...tylko nie opowiadaj szczegółów w obecności Dziubdziusia,bo on się może wystraszyć a wtedy nie zatrzymamy smarkania nawet za pomocą ciepłej kaszki;-)Nie wiem po co pytasz o możliwość powrotu...to chyba oczywiste:-)



Moje ciasteczka wpływają kojąco na emocje,które towarzyszą każdej rozgrywce...jak sam dobrze wiesz nieustannie przegrywam a po porażce nie ma jak pochrupać świeżutkie i cieplutkie maślane ciasteczka:-)Nawet jeśli jest to uzależnienie to bardzo zdrowe i przyjemne na dodatek:-).Ostatnio chodzi mi po głowie pomysł aby wieczorami zrobić sobie pauzę w planszówkach i posiedzieć przy kominku okrywszy się cieplutkim kocykiem i poczytać "Księgę Wolnych Marchii" na głos-tak w ramach odpoczynku od nieustannej rywalizacji o przegonienie ogra;-)Oczywiście ciastka będą nadal serwowane:-)