Aller au contenu

Photo

Fereldeńska tawerna – dyskusje o wszystkim i o niczym.


  • Veuillez vous connecter pour répondre
1710 réponses à ce sujet

#1626
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
Nieeee! jak to kontrolować?! nie zgadzam się! a jak będziesz się kontrolować to...tooo to pójdę do nimf bo co to za zabawa i interakcja jak będziemy się zachowywać jak dzikie bestie na wybiegu zamkniętej klatki .....no nie da się ;p Nietoperzowi nic się nie stało a nawet zauważyłem, że specjalnie mdleje aby go księżycówką poić ;)))



Ojeeej, no co Ty! ja nie z takich i wcale nie przychodzą tu do mnie ....ohhh no do mnie bo jestem adminem Tawerny ale ......serio?! eeeeee...nieeeeee..... robisz ze mnie pędraka i nabijasz w bukłak wina ;p

...a Pani przedszkolanka była po prostu miła! ;)

#1627
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Niedługo o Twojej skromności też zaczną krążyć legendy...;-) Wszystkie pytają też o Pocałunek barmana...nooo ten drink;-p I wcale się nie nabijam, nie od dziś wiadomo, że władza to silny afrodyzjak więc odkąd szefujesz najlepszemu, najbardziej prestiżowemu lokalowi w okolicy stałeś się łakomym kąskiem dla niewiast.

Skoro odpowiada Ci moja ekspresja podczas rozgrywki to nie będę się ograniczać, ale jak zaczniesz chodzić w gipsach i z podbitym okiem to przypomnę Ci naszą rozmowę o dzikich bestiach w zamkniętej klatce...;-)

Dobrze, że przedszkolanka jest miła, w końcu będzie się opiekować Dziubdziusiem i nie wyobrażam sobie, żeby oddać go pod opiekę jakiejś sfrustrowanej krasnoludzkiej babie co to niepodzielnie królują w fereldeńskich przedszkolach;-)

#1628
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
G....Grey?! to Ty? jeeej, byłaś u fryzjerki i zmieniłaś make up..... Kurcze, tak patrzyłem jak podchodzisz i tak z daleka nie poznałem i sobie myślę, co to za nowa urocza niewiasta zawitała do Tawerny i zaraz ją poczęstuję pocałunkiem barmana - no drinkiem oczywiście ;))) ale patrze, toż to GREY! o jeej! ;p

Bardzo podoba mi się zmiana stylu i jak najbardziej Approves +50 ;p Teraz to na pewno Driady niech się gonią ;)

Ekspresja mi bardzo odpowiada i obiecuję nie narzekać...za bardzo na ewentualne kontuzje i urazy ;p

Przedszkolanka jest bardzo miła i opiekuńcza więc Dziubdziuś idzie w dobra, delikatne i aksamitne ręce....ohhh, co ja gadam ;) Więc Pani przedszkolanka przedstawiła się ładnie i pokazała nieco swoje możliwości ;P jak zaśpiewała kołysankę to prawie odleciałem i gdyby nie krzyk tych bachorów za budynkiem to bym chyba .....ahh, nie ważne - ważne, że się nadaje :)

#1629
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
No tak, zaszalałam z imidżem, bo zawitała tu do Tawerny wczoraj kosmetyczka z Orlais i tak jej smakował gulasz, że zaproponowała serię zabiegów na zapleczu...:-)Też jestem zadowolona z efektów jej pracy;-) Wiesz...tyle lat pracujemy razem i jeszcze nigdy nie usłyszałam od Ciebie żadnego komplementu...nooo poza tymi odnoszącymi się do moich kulinarnych dokonań;-)Zawsze tylko driady, nimfy, tancerki z Perły...przedszkolanki...;-)Bardzo się zawstydziłam i chyba już sobie pójdę do mojej kuchni...*oblana rumieńcem Grey zmierza chwiejnym krokiem do kuchni obijając się o stoły, krzesła i futrynę i nie zauważa, że wrota do kuchni są zamknięte i...uderza z całej siły o nie głową i pada jak długa na ziemię*

#1630
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
Hmm....kurcze ale się zawstydziła. Choć racja, że jakoś wcześniej niewiele miłego mówiłem a tu taki atak i pewnie nie była na to przygotowana. Pójdę zobaczyć co tam dobrego dziś na obiad... ;))

*Naab zbliża się do drzwi z kuchni i zauważa jakiś dziwny malunek na nich - coś jak twarz ale jakoś dziwnie wykręcona jakby w bólu i do tego bardzo kolorowa.....Podchodzi bliżej i zauważa za workami ziemniaków i cebuli jakieś nogi i kawałek dalej bucik...* ;p

O .....motyla noga! ;) to GREY! co ona znowu zrobiła?!

*podchodzi, kuca i podnosi jej głowę z worka mąki, który nieźle się rozerwał ;))) i obsypał wszystko w koło jak erupcja Krakatau * ;pp

Na zadek Ogra! co się stało *patrzy przerażony na buźkę obsypaną mąką i nieco odmieniony makeup Grey* Jeej, chyba straciła przytomność, zaciągnę ją więc do pokoju i przygotuję okład na stłuczenia.

*układa Grey na futrze niedźwiedzia ze srebrnego lasu i wyciera mąkę z twarzy* Nooo, nie wygląda tak źle i ten makijaż widać wodoodporny.....i stłuczenioodporny ;))) Idę lepiej przygotować kompres z sadła borsuka, ogona padalca, oka żaby i wosku pszczelego - no i coś do picia.....przeciwbólowego ;ppp


#1631
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
O *^%*&$%#@!!!!Ale przygrzmociłam!!! A gdzie ja jestem?I co to za mazidło na mojej twarzy?Jak Dziubdziuś mnie zobaczy w takim stanie dostanie jakiegoś ataku...śmiechu;-)

Ufff, za dużo emocji na raz, ostatni komplement jaki usłyszałam to z ust Zevrana, że do twarzy mi ze skwarkami we włosach i od tego czasu nic...jestem głęboko wstrząśnięta i zmieszana...;-)))

Szefie...dzięki, to było baaaardzo miłe i tego się po Tobie nie spodziewałam;-)

*kładzie na barze francuski rogalik z czekoladowym nadzieniem i pyszną waniliową cappuccino*

#1632
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
Jej, teraz to ja jestem nieco zmieszany bo nie spodziewałem się takiej reakcji :)))

Możesz się przez kilka godzin czuć nieco nieswojo bo jednak trochę tej mąki się nawdychałaś a to jest specjalna mąka z dodatkiem lyrium i proszku spokoju - no wiesz, po niej babeczki nieźle rosną i dają duuużo radości ;p

Mam nadzieję, że po przywitaniu z drzwiami do kuchni nic Ci się nie stało i widzę, że maść na szczury....eeeehm, na stłuczenia oczywiście ;)))) działa świetnie i wydaje mi się, że wyglądasz teraz jeszcze lepiej ;p

Dziękuję bardzo za pysznego rogalika i świetną kawkę - nie wiedziałem, że możesz zrobić jeszcze lepszą kawę niż ta ostatnio ale jednak... :))) Zdradzisz mi sekret jak to robisz?

Trzeba dziś zrobić nieco porządku bo jutro wybieram się do Orlais na kilka dni do starych znajomych.....hmmmm......Grey, byłaś ostatnio baardzo pracowita i czy nie zechciała byś się wybrać ze mną? Mam zamiar kupić nieco tekstyliów i potrzebował bym doradztwa stylistki a po tym co wczoraj zobaczyłem jesteś do tego najodpowiedniejszą osobą :))

#1633
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Tajemnicą tej pysznej kawki jest to, że dodaję bardzo mocno skiśniętego mleczka;-))

Pewnie, że chętnie skorzystam z zaproszenia:-) Ostatnio jak chciałam pomóc Ci w wyborze trzewików to nie chciałeś i wróciłeś triumfalnie do Tawerny z Kamaszami Srebrnego Młota;-p

W takim razie zaraz biorę odkurzacz w postaci oswojonego mrówkojada i ładnie tu posprzątam i spakuję Dziubdziusia, bo gdybyśmy go nie zabrali to z rozpaczy zasmarkałby całą Tawernę;-)

Może uda mi się kupić nowy fartuszek, bo ten obecny jest już tak poplamiony smalcem i innymi kuchennymi substancjami, że nawet magiczny proszek do prania zakupiony w Rozpuszczonej Księżniczce nie radzi sobie z tymi uporczywymi zabrudzeniami;-))

#1634
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
Ahh - skiśnięte mleko! Wiedziałem, że ten smak coś mi przypomina ;p



To świetnie, że wybierzesz się razem ze mną i przyznam, że zakupy odzienia nie należą do moich mocnych stron ;))) Te kamasze to porażka - cały czas się w nich potykałem (nawet na trzeźwo!) ;pp i nie chcę już w nich chodzić. Przydały by mi się także jakieś spodnie do działań operacyjnych....no wiesz - polowania na pomioty, zaprowadzanie porządku w Tawernie jak zaczyna się kłótnia o czekoladowe founde i do nocnych spacerów ;)))

Muszę powiedzieć, że bardzo ładnie sprzątasz i do twarzy Ci z tą szmatka .....ohh...z mojej koszuli.

Spakuj Dziubdziusia bo niebawem wyjeżdżamy - koniki zaprzęgnięte, dzwoneczki do sań doczepione i siedziska wymoszczone ;))) Ah - nie pakuj za dużo bo oni są tak serdeczni, że podzielą się wszystkim czym mają :) A ja jak zwykle wiozę im specjał przygotowany specjalnie na tą okazję ;p

Fartuszek rzeczywiście Ci się przyda a nawet kup więcej tak na wymianę ;)) widziałem takie ładnie wykrojone i z ....ah - o ładnym kroju oczywiście ;)

Idę jeszcze posmarować płozy sadłem borsuka i narzucę na koniki te płaszcze paradne z pióropuszami ;))

#1635
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Jestem gotowa:-)))Dziubdziuś też i jest tak podekscytowany, że ciągle wypytywał czy ci znajomi mają ogary mabari, bo bardzo chciałby się z nimi pobawić i nawet musiałam mu obiecać, że wezmę ze spiżarni sporą kiełbaskę aby miał na zachętę dla nich;-)

Oczywiście pomogę w wyborze tzw. bojówek- tak właśnie nazywają się spodnie przeznaczone do zadań specjalnych, których przecież w Tawernie nie brakuje...a na nocnych spacerach tym bardziej;-)

Przygotowałam sporo prowiantu na drogę i wiozę im pyszne ciasto, nasączone księżycówką w ilościach...przekraczających normy fereldeńskie-mam nadzieję, że nie złapią nas templariusze do kontroli;-))

#1636
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
Ufffff......co za podróż, co za łowy, co za ZAKUPY! Aż jestem w takim szoku że skisło mleko w proszku ;)

Ta kiełbasa nie była konieczna bo Dziubdziuś nawet nie zdążył jej wyciągnąć jak owe 3 ogary z wielkim rozpędem rzuciły się na niego i .....zalizały do upadłego ;P

Bardzo mu się tam spodobało i teraz dziennie się pyta kiedy znowu tam pojedziemy a ja mu odpowiadam "już niedługo" na co on następnego dnia "czy niedługo juuuż minęło?" jeeej, tak się tam wybawił z tymi przyjaciółmi i pieskami, że trzeba go było usypiać przed odjazdem bo sam by się nie ruszył :)

Mówiłem Ci, ze klimat tam jest niesamowity ale nawet mnie to zaskoczyło co tam zastałem i wcale nie dziwie się Dziubdziusiowi bo też tam chętnie wrócę - tylko mu tego nie mów bo mi nie da spokoju ;)))

Dzięki za pomoc w wyborze garderoby bo sam byłem nieco inaczej nastawiony ale to co wynalazłaś to przeszło moje pojęcie i w podziękowaniu zapraszam Cię na kisiel z owoców leśnych, później wino z górnej półki - tej co nikt nie sięga ;p i na film "Smocza Broń 3" to taka niezła sensacja - prawie jak "Moda na sukces" i z elementami komedii ;)

Dobrze, że nasmarowałem sanie i templariusze nie mieli szans i padali jak kręgle na drodze a najbardziej rwał ten czarny konik Leo - to prawdziwa bestia na drodze aż czasami przypominają mi się wszystkie modlitwy do Andrasty i to śpiewająco :)

No dobra - trzeba się wziąć za robotę i nieco posprzątać bo w końcu trzeba Tawernę otworzyć :)

#1637
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Ohhh Leo to mój zdecydowany faworyt i pupil i często robię sobie wycieczki na jego grzbiecie po lasach i łąkach...:-))))

Cieszę się, że zakupy się udały...co tu dużo gadać w nowej garderobie prezentujesz się olśniewająco i brak słów, by to opisać:-)))

W takim razie skoro zapraszasz to trzeba załatwić opiekunkę dla Dziubdziusia i możemy wieczorem zaszaleć z ksielkiem...ehm;-))Brylkowiec będzie grzeczny-od powrotu ciągle tylko rysuje pieski i CZEKA na kolejną wyprawę:-))))

#1638
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
No garderoba jest rewelacyjna i już nie mogę się doczekać następnego wyjazdu bo widziałem tam tyyyyle rzeczy że........ ;p



Powiem, że Ty w nowej garderobie prezentujesz się świetnie i musimy pomyśleć o innej technologii w kuchni aby nie wybrudziły się te nowe koronkowe fartuszki, buciki i jedwabne pajęcze rajstopki ;)))

Mam dla Dziubdziusia prezent bo będę miał...uwaga....PIESKA dla niego a w zasadzie szczeniaczka takiego malutkiego, bielutkiego i milusiego ale na razie mu nie mów bo to niespodzianka i jak chcesz to możesz go zobaczyć bo jest na górze i pewnie będzie chciał za niedługo mleczko ;)))

No to chcesz zobaczyć prezent dla Dziubdziusia? :)))

#1639
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Nie martw się na pewno się nie wybrudzą bardziej niż od smarków Dziubdziusia, które noszę na sobie od rana do wieczora;-)

Najlepsze są te....ekhm..pończoszki(nie noszę rajstop!!!;-ppp) wykonane z pajęczyn tych wielkich potworów, które strzegą wejścia do Kowadła Pustki:-)Jak mam je na sobie czuję przypływ wewnętrznej mocy, włączam sobie Ferellticę (wzmacniacz pożyczam od Rovaya;-))i od razu praca w kuchni idzie jak po maśle:-)

Też się nie mogę doczekać kolejnego wyjazdu i zakupów.Z Tobą to czysta przyjemność-nie marudzisz, wszystko grzecznie mierzysz...i ta minka zadowolenia przed lustrem...bezcenne:-)))

Piesek...brak słów...jest PIĘKNY i zeżarł już drzwi od mojej szafy, podrapał plazmę, nasiusiał na Twoją poduszkę...mam wymieniać dalej? Jestem na tak-kocham przecież zwierzęta i widać, że będzie z niego imponujący ogar, ale jak na razie mamy aż dwa pieski...Dziubdziuś tak się wczuł w rolę opiekuna szczeniaczka, że sam zaczął piszczeć, pije mleko z miseczki, zapomniał że ma nocnik w jednym umówionym miejscu...uff...Trzeba wezwać psiego psychologa z Wysokoża, bo oni tam się specjalizują w wychowywaniu mabari i niech mi pomoże ogarnąć to wszystko.Szczeniak się zapatrzył na Dziubdziusia i zaczął smarkać, np. wczoraj postanowili, że urządzą zawody w smarkaniu i zamiast kocyka, na którym zwykle się bawią wzięli do tego celu...Twoje nowe bojówki...;-)


#1640
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
A tam smarki - tworzą niepowtarzalne wzory na różnych miejscach garderoby przez co wygląda bardzo osobliwie i intrygująco ;p



Racja - pończoszki ;) nie korzystam więc zdarzyło mi się pomylić ale wiadomo o co chodzi :) są świetne i bardzo miłe w dotyku....no to znaczy w sklepie sprawdzałem ;)

Ferellticę też bardzo lubię i najlepiej jak się głośno słucha i stare kawałki i te nowe z Krasnoludzką orkiestrą z Thaigu Orchestron bod batutą Sana Francisco :)

Wiesz Grej - w zasadzie nie przepadam za zakupami...baaaa....bardzo ich nie lubię ale jak widzę Twoje zaangażowanie i nurkowanie pomiędzy regałami z koszulkami, bluzkami i spodniami to normalnie udziela mi się to i zmieniłem zdanie na ten temat i widzę, że zakupy mogą być fajne i zabawne - szczególnie jak się PRZEZ POMYŁKĘ weszło do przebieralni z pewną szlachcianką przymierzającą sukienkę wieczorową ;)) i to wcale nie było tak, że ja nie chciałem wyjść tylko zaczepiłem się o wieszak i po prostu nie mogłem a od jej krzyku to do dziś mi w uszach dzwoni... ;p

Też nie mogę się doczekać kolejnego wyjazdu i ja z reguły nie marudzę ;) no a minka zadowolenia nie mogła być inna :)



Nie przejmuj się szafą - zaniedługo przestanie gryźć a na plazmie była osłonka z pęcherzy pławnych morskiego potwora, którego to ubiłem gdy zaatakował mnie kąpiącego się na wybrzeżu ości słoniowej ryby ;p ....eeee...że co?! na moją poduszkę?! ale, ale .....jaaak....ehh... nie wymieniaj dalej - co zrobić, trzeba przetrzymać to jakoś a podusia no cóż - i tak miała już odejść w stan spoczynku i niedawno znalazłem w swojej szafie jakąś nową. Nie wiem czyja to ale jest baaardzo milutka i ładna więc jak nikt się o nią nie upomni to ją niecnie wykorzystam ;)

Dziubdziuś przynajmniej oderwał się od czekoladowego founde i spali z pieskiem nieco kalorii więc zabawy jak najbardziej wskazane :)

OHHH.... a zastanawiałem się skąd mam zielonkawe bojówki ....no to już wiem ;) ale powiem Ci, że teraz mają rasowy wygląd...nawet wielorasowy :P

#1641
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
No tak i moją "prawiehisterię" spowodowaną tyloma szokującymi wydarzeniami związanymi z pojawieniem się pieska jak zwykle sprytnie zbagatelizowałeś...i nie wypada mi więcej narzekać, bo wyjdę na ponuraka, co to widzi same (-) sytuacji;-)

Niech się dzieje co chce, skoro tak lubisz smarki...;-p

Ohh te aranże z krasnoludami są rewelacyjne, ale Ferelltica jeszcze lepiej brzmi z Orkiestrą Symfoniczną Morza Przebudzonych i przy tym to po prostu rozpływa się masełko na bułeczkach;-)))

Aha-jedzonko...miałam wenę i upiekłam rogaliki...z nadzieniem czekoladowym, nugatowym, marcepanowym, ajerkoniakowym i z makiem.Do tego sosiki:waniliowy, czekoladowy, multifruit:-)

No i jest kawa-do wyboru :latte, cappuccino, espresso, macchiato i po irlandzku...smacznego:-)

#1642
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
Właśnie chodziło mi o to aby zdławić tą prawiehisterię w zarodku ;))) no i się udało a samo narzekanie nie jest objawem ponuractwa - no do pewnego stopnia ;)



Kurcze - w przygotowywaniu jedzonka jesteś prawdziwą mistrzynią i widać, że sprawia Ci to ogromną frajdę ....mi natomiast frajdę sprawia obserwacja Twoich poczynań w kuchni - szczególnie taniec z podskokami podczas robienia naleśników, śpiewanie do miotły i tańczenie z nią przy zamiataniu czy też deptanie kapusty zgrabnymi nóżkami i wypowiadanie przy tym tupiąc niemiłosiernie w beczce niskim głosem "Ja jestem GRRREY, zaraz cię dogonię ogrze i obiję mordę dobrze" ;))))

A tak co do tańca to widziałem, że całkiem dobrze Ci idzie i no ....eeee.....może udzieliła byś kilku lekcji cio? no wiesz - jest karnawał i no eee....można by jakąś zabawę zrobić. Rovay by jakiś recital zrobił, inni by skrzyknęli znajomych i Leu mogła by też swój występ wpleść - no bo to wszystko się ze sobą łączy :)



Aha - piesek wypatrzył sobie do załatwiania potrzeb stary magazyn w piwnicy więc póki się nie ustatkuje w tej kwestii nie będziemy tam nic przechowywać i to coś co tam jest to nie trufle ;PP

#1643
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
O nieeee, dlaczego upubliczniasz info o moich niestandardowych sposobach przygotowywania produktów spożywczych?!Wcale nie podskakuję robiąc naleśniki!!!Po prostu kapnęła mi kropelka masełka z rozgrzanej patelni na dłoń i sobie podskoczyłam-jednorazowo!!!bo skórę mam bardzo delikatną i zabolało;ppp

No a już kwestie, które wypowiadam depcząc kapustę...no nieeee....jak możesz o tym mówić publicznie?!To takie...takie...intymne...;))))

Mogę udzielić Ci paru lekcji...hmmm nawet chętnie bo tego jeszcze nie próbowaliśmy...załatw odpowiednią muzę (może być Bayer Ferelden, jakieś dobre krasnoludzkie disco w thaigu itp.) i możemy sobie popląsać przy księżycowej pełni;))Tylko nie zakładaj kamaszy srebrnego młota, bo jak zdarzy Ci się nadepnąć mi na paluszek to kontuzja gwarantowana i to poważna;)

Piesek znika na całe dnie i biega po łąkach, a ostatnio byli z TV i chcieli go wynająć do reklamy papieru toaletowego...Chyba Velfred...jakoś tak.Co myślisz?Mówili, że dobrze płacą;)

#1644
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
Mhm...akurat tylko raz bo mi się wydawało, że ...bardzo pryskało to masełko ;))

No ale nie chciałem zdradzać intymnych sekretów - nie powiedziałem przecież co śpiewasz pod prysznicem i jak tańczysz przed lustrem w łaźni...ohh ja to powiedziałem?! ;P



Na lekcje tańca oczywiście chętnie się zgodzę choćby i dziś wieczorem bo no...eee...szkoda czasu :)

Mam sporo płyt sprasowanego umuzycznionego lyrium z niezłą klasyką to możemy coś dobrać odpowiedniego na tą okazję. Mam też wygodne butki znanej producentki "księżniczka hulajnóżka tańcząca na paluszkach" w wersji męskiej "książe hulajnoga sztywny jak podłoga" ;p

Obiecuje .....postarać się nie deptać a jakby co to gwarantuję masaż stóp ;)

Piesek biega coraz dalej i dalej i przynosi upolowane stworzenia dziwnego pochodzenia ;p

Może powinniśmy mu pozwolić zagrać w reklamie skoro jest okazja....ale warunek jest jeden, że musi wystąpić z Dziubdziuiem - on na pewno się ucieszy i nagramy mu na DVD (Dziwaczny Vizualizator Dziejów) na pamiątke :)))

#1645
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Dziubdziuś w reklamie papieru toaletowego?Hmmm...niech się zastanowię...a dzieci w przedszkolu nie będą się z niego śmiały?I co on niby miałby tam robić?;)))

Może nie odbierajmy mu dzieciństwa, bo jak się rozochoci to zacznie nas ciągać po castingach i będzie chciał występować i występować...to jest jak uzależnienie od lyrium, już po pierwszym kontakcie z kamerą pojawia się syndrom parcia na szkło i lepiej rozważmy ten pomysł raz jeszcze;)

Wrrrr....nie tańczę przed lustrem...i nie śpiewam po prysznicem...noooo może mi się zdarzy, ale sporadycznie i na prawdę nie wiem skąd Ty wiesz takie rzeczy!!!!!!;pppp

Ostatnio psiak przynosi wypasione króliki, bo niezły z niego "rabbit chaser" i oby tak dalej...uwielbiam paszteciki z świeżo upolowanego króliczka-mniam;))))

#1646
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
Nie chodziło aby on występował jako główny aktor - piesek miał by nim być a Dziubdziuś miał by złapać niesfornego pieska bawiącego się rolkami mięciutkiego i delikatnego papieru do d..... ehm, do pupci ;))

Choć z drugiej strony może masz rację, że może mu później to się udzielić i będzie nas ciągał op castingach lyrium balonowego, lodów mroźnego grzbietu, sosów "oddech smoka", chrupek "królik z marchii", soczków "kubusiek" i lizaków "chrupnij chupsa" ;))) nie, jednak to nie będzie dobre dla takiego wrażliwego bryłkowca :P

Oj, może akurat tak się zdarzyło....nooo.... bo wentylacja w łaźni ostatnio zawodzi i zamontowałem tam taki wentylatorek i on no eee..... czasami się psuje i tak dziwnie piszczy wiec raz będąc w pobliżu usłyszałem dziwne dźwięki i pomyślałem, że właśnie się zepsuł. No i ten... ehm, wyciągnąłem go ze ściany i ....to nie z niego wydobywały się te dźwięki a z Twojego gardła, jak "przypadkowo" tańczyłaś przed lustrem ;))) no i chwilkę posłuchałem (nie podglądałem ;)) ) bo fajna ta piosenka była :)
Coś takiego:
"poszła żabka po wodę do zimnego zdroju,
bociek za nią człap, człapu - nie dał jej spokoju.
Powiedz żabko gdzie mieszkasz, to Cię odprowadzę
i pod Twoim okienkiem białą różę wsadzę..."

Dalej nie pamiętam bo spadłem ze skrzynki na której stałem gdy jakoś dziwnie się poruszyłaś.....no nic nie widziałem to wydawało mi się, że się poruszyłaś ;))) i nieco potłukłem tyłek ;)

Psiak świetnie sobie radzi z łapaniem królików i mamy spory zapas więc można je spokojnie wprowadzić do menu ;))) Dodatkowo z królików można pozyskać sporo produktów jam między innymi te sławne płatki śniadaniowe w kształcie kuleczek więc znowu mamy danie do zaproponowania - znam proces ich produkcji i z tego względu sam raczej nie będę ich konsumował ale też nie będę innym zabraniał ;)))

Modifié par nabuhodonozor, 25 février 2011 - 11:52 .


#1647
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Wydawało mi się, że tylko nimfy i driady lubisz podglądać podczas kąpieli, ale nie...no cóż na Ciebie nie ma sposobu, znasz Tawernę i otwory wentylacyjne jak własną kieszeń więc nic się przed Tobą nie da tutaj ukryć;p Na poczet kary za podglądactwo zaliczam potłuczony tyłek i dodaję od siebie tydzień bez omleta;ppp

Więc postanowione-Dziubdziuś nie będzie gwiazdą reklamy papieru toaletowego...ale wiesz...mamy problem-otóż psiak chyba podsłuchał naszą rozmowę i odkąd dowiedział się, że zagra w tej reklamie to jeszcze go nie widziałam.Chyba nam uciekł i bunkruje się gdzieś w Lesie Brecilian, tak przynajmniej mówiła plotkarka z targu rybnego jak ją pytałam, czy nie widziała gdzieś małego mabari.On ewidentnie nie chce firmować sobą Velfreda...kurcze a już liczyłam, że za zarobione suwereny pojedziemy sobie na koncert "System of a Doki nad Jeziorem"...lepiej poszukajmy szczeniaka, bo mamy już podpisany kontrakt i on MUSI się odnaleźć;))))

#1648
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
Ale jakiej kary?! za co?!! przecież ja naprawiałem tylko wentylację i za to mam być karany? to nie sprawiedliwe - i jeszcze tydzień bez omleta.....no nieee, jesteś bardzo surowa Grey ;)))

Piesek zawsze wracał ale teraz to poważna sprawa więc zabieraj ten swój magiczny płaszcz, ja biorę kamasze i idziemy go poszukać. Aha - zabierz jakiś prowiant bo nie wiadomo ile to potrwa no i eee...te czarne szpilki są super ale do biegania po lesie raczej wygodniejsze będzie inne obuwie no i ta krótka spódniczka..... baaardzo ładna ale wiesz - teraz jest jeszcze zmienna pogoda i lepiej mieć coś uniwersalnego a w tym stroju to możemy się wybrać później na przechadzkę z pieskiem - jak już go znajdziemy ;pp

#1649
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Wcale nie nie jestem surowa!!!Co najwyżej lekko niedogotowana;))))) Tydzień bez omleta dobrze Ci zrobi, pamiętaj, że jesteśmy umówieni na kolejne zakupy odzieżowe i smukłość Twej sylwetki powinna zostać nienaruszona;p Poza tym ostatnio słyszałam tylko:"Grey zrób mi omleta, zrób mi omleta, a najlepiej od razu dwa", ta kara to mój ukłon w stronę zachowania kaloryfera na brzuchu w dobrej formie-w rzeczy samej;)))
Ohh wcale nie chciałam iść w tych szpilkach i spódniczce do lasu...mam już przygotowany zestaw na tą okoliczność:))Zakładam bojówki Legii Fereldeńskiej, do tego buty taktyczne ze skóry głębinowca(nieprzemakalne)no i na górę zamiast magicznego płaszcza wolę coś praktyczniejszego...np. pilotkę Ferelden Air Force, bo ma fajny kaptur i też się nieźle maskuje w leśnej gęstwinie;)))No i noktowizor!!!Wiesz jak tam jest ciemno...no tak Ty wiesz, bo latami chodzisz tam podglądać driady itp.;)Co do prowiantu-stawiam na konserwy i jeszcze raz konserwy, do tego księżycówka-obowiązkowo, oraz coś słodkiego na wypadek spadku glukozy-cały worek snickersów-mniaaaaammmmm:))))))))Jestem gotowa:)))Aha...i ta wielka kiełbasa-proszę schowaj ją w którejś kieszeni swoich spodni-to na przynętę dla naszego niesfornego mabari;)))

#1650
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
Dobra – przesadziłem, jesteś Aldente ;P
Może masz racje …...ehh...masz rację i muszę pilnować mojego kaloryfera szczególnie jak za niedługo skończy się zima i na wiosnę trzeba się pozbyć zimowego sadłowego ocieplacze ;))
Przyjmuję karę... nieee, co ja mówię? Jaką karę?! Rezygnuję na tydzień z omletów ;p

Ja za to mam bojówki Legionu Śmierci i też mam kurtkę Ferelden Air Force z czasów II Wojny Międzyświatowej od władcy smoka Spit Fire – był bardzo groźny i nieokiełznany, ponadto pluł ogniem na 200m przodem i tyłem ;)))) Jego właściciel karmił go chili, bigosem i gołąbkami suto posypanymi siarką, karbidem i saletrą ;))
Pewnie, że biorę noktowizor przecież nie będę świecił oczami ;) no może po kilku głębszych księżycówki :)
Dobra to: konserwy – są, wór snickersów – jest, księżycówka – YEEST ;) , zapasowe skarpetki i bielizna – są :P
Możemy ruszać ;) a tą wielką kiełbasę noszę zawsze w kieszeni bo nigdy nic nie wiadomo :)
IDZIEEEMYYY :)))