Nie chodziło aby on występował jako główny aktor - piesek miał by nim być a Dziubdziuś miał by złapać niesfornego pieska bawiącego się rolkami mięciutkiego i delikatnego papieru do d..... ehm, do pupci

)
Choć z drugiej strony może masz rację, że może mu później to się udzielić i będzie nas ciągał op castingach lyrium balonowego, lodów mroźnego grzbietu, sosów "oddech smoka", chrupek "królik z marchii", soczków "kubusiek" i lizaków "chrupnij chupsa"

)) nie, jednak to nie będzie dobre dla takiego wrażliwego bryłkowca
Oj, może akurat tak się zdarzyło....nooo.... bo wentylacja w łaźni ostatnio zawodzi i zamontowałem tam taki wentylatorek i on no eee..... czasami się psuje i tak dziwnie piszczy wiec raz będąc w pobliżu usłyszałem dziwne dźwięki i pomyślałem, że właśnie się zepsuł. No i ten... ehm, wyciągnąłem go ze ściany i ....to nie z niego wydobywały się te dźwięki a z Twojego gardła, jak "przypadkowo" tańczyłaś przed lustrem

)) no i chwilkę posłuchałem (nie podglądałem

) ) bo fajna ta piosenka była
Coś takiego:
"poszła żabka po wodę do zimnego zdroju,
bociek za nią człap, człapu - nie dał jej spokoju.
Powiedz żabko gdzie mieszkasz, to Cię odprowadzę
i pod Twoim okienkiem białą różę wsadzę..."
Dalej nie pamiętam bo spadłem ze skrzynki na której stałem gdy jakoś dziwnie się poruszyłaś.....no nic nie widziałem to wydawało mi się, że się poruszyłaś

)) i nieco potłukłem tyłek
Psiak świetnie sobie radzi z łapaniem królików i mamy spory zapas więc można je spokojnie wprowadzić do menu

)) Dodatkowo z królików można pozyskać sporo produktów jam między innymi te sławne płatki śniadaniowe w kształcie kuleczek więc znowu mamy danie do zaproponowania - znam proces ich produkcji i z tego względu sam raczej nie będę ich konsumował ale też nie będę innym zabraniał

))
Modifié par nabuhodonozor, 25 février 2011 - 11:52 .