---
Started by
TTTr96
, Aug 01 2010 07:16 PM
#51
Posted 01 August 2010 - 11:16 PM
Jak dla mnie to możesz zamknąć. Tylko to mniej więcej mi mówi że ci już podpadłem i nawet wiem kiedy.
#52
Posted 01 August 2010 - 11:17 PM
To ostatnia niedzielaaaa 
Ehm. Wait. Juz poniedzialek...
Ehm. Wait. Juz poniedzialek...
Edited by Wejki, 01 August 2010 - 11:18 PM.
#53
Guest_nabuhodonozor_*
Posted 01 August 2010 - 11:18 PM
Guest_nabuhodonozor_*
Edited by nabuhodonozor, 01 August 2010 - 11:21 PM.
#54
Posted 01 August 2010 - 11:20 PM
Teraz mi niepotrzebne twoje punkty, skoro nie bedzie DLC...
#55
Posted 01 August 2010 - 11:23 PM
A ja mogę dostać trochę punktów, wolę je mieć na wszelki wypadek.
#56
Guest_nabuhodonozor_*
Posted 01 August 2010 - 11:25 PM
Guest_nabuhodonozor_*
Leszek +100 NP - tych co Wejki nie chciała 
#57
Posted 01 August 2010 - 11:27 PM
A ile trzeba mieć punktów żeby cokolwiek za nie dostać ew. jak je zdobyć
#58
Guest_nabuhodonozor_*
Posted 01 August 2010 - 11:29 PM
Guest_nabuhodonozor_*
Z punktami tak samo jak z BWP - taki sam przelicznik a z ich zdobyciem to już nie tak łatwo i jak coś mi się trafi więcej to dzielę
#59
Posted 01 August 2010 - 11:32 PM
czyli 100NP = 100BWP
#60
Posted 01 August 2010 - 11:34 PM
Zori to skapy jest, rzadko daje punkty i wiekszosc dla siebie chowa.
#61
Posted 01 August 2010 - 11:35 PM
Ale skoro w ogóle daje
Ja tam wole poczekać na swoją kolej, może za jakieś 5000000000000000lat też dostanę swoje 100NP, a do tego czasu odkladam na 2 pudła BWP
Edited by TTTr96, 01 August 2010 - 11:36 PM.
#62
Posted 01 August 2010 - 11:36 PM
Nie dostaniesz. Chyba ze zaczniesz gotowac w tawernie Zoriego
#63
Posted 01 August 2010 - 11:36 PM
Ale co gotować?
EDIT:
Mogę gotować Barszcz Czerwony Winiary
EDIT:
Mogę gotować Barszcz Czerwony Winiary
Edited by TTTr96, 01 August 2010 - 11:40 PM.
#64
Posted 02 August 2010 - 01:27 AM
Barszcz Winiary posysa. Lepiej spróbuj Knorra.
A - i w wolnej chwili (rozumiemy że jako "szef projektu" możesz takowej nie posiadać) polecamy odrobinkę lektury na temat logiki i poprawnego wysławiania się. Choć wielce prawdopodobnym jest że będziesz zajęty graniem w CS'a(sic!). Co do niemożności przyuczenia osobnika TTTr96 do przestrzegania regulaminów i ustaleń wszelakich znamy na to pewne lekarstwo. Dajcie mu miesiąc w woju jako kociak brygady, Szeregowiec Menda tak zwany. To powinno poprawić mu nastawienie do dyscypliny i uszanowania cudzej racji.
/end of transmission/
A - i w wolnej chwili (rozumiemy że jako "szef projektu" możesz takowej nie posiadać) polecamy odrobinkę lektury na temat logiki i poprawnego wysławiania się. Choć wielce prawdopodobnym jest że będziesz zajęty graniem w CS'a(sic!). Co do niemożności przyuczenia osobnika TTTr96 do przestrzegania regulaminów i ustaleń wszelakich znamy na to pewne lekarstwo. Dajcie mu miesiąc w woju jako kociak brygady, Szeregowiec Menda tak zwany. To powinno poprawić mu nastawienie do dyscypliny i uszanowania cudzej racji.
/end of transmission/
#65
Posted 02 August 2010 - 06:47 AM
I teraz napisałbym tutaj ogólnie znany txt, ale mi się nie chcę. Co do tego szefa to i tak w gruncie rzeczy robię korektę, nic więc i jak na razie nikt nie ma czasu na przetłumaczenie kolejnych linijek, a chyba wiecie jak u mnie z angielskim. A co do kuchni mogę ugotować cokolwiek byle dało się to zrobić w 5min
#66
Posted 02 August 2010 - 06:50 AM
Hm kuchnia jest już zajęta, ale chyba nadal brakuje nam tancerki. Chętny?
#67
Posted 02 August 2010 - 07:43 AM
#68
Posted 02 August 2010 - 07:46 AM
Ashii - Ja też
#69
Posted 02 August 2010 - 08:21 AM
"...stwierdzam, że to jest ograniczenie praw człowieka..."
"... rzeczy o których ja wspomniałem po prostu jak dla mnie ograniczają mnie..."
"...wg. mnie tego typu regulaminy są w pewnym sensie złe..."
"...Może w pewnym sensie każdy ma swoją garstkę racji, nawet Ci z którymi
się nie zgadzamy..."
"...Regulamin byłby dobry gdyby np. nie zabraniał mi pisać 10+ postów pod
rząd, bo jak tak piszę..."
"... Rozumiem, że jest magiczny przycisk edit, ale np. w moim temacie o
spolszczeniu nie wygodnie jest mi w jednym poście napisać kilku
odpowiedzi..."
"...PEGI sobie pisze co ono uważa, a ja gram w to co mi się podoba..."
"...ale ja i tak dalej będę pisał posty po swojemu. Tego nikt mnie nie
oduczy..."
"... Ja szczerze mówiąc wole się podporządkować do kogoś, ale jednak wolę
się zachowywać po swojemu, niż dostosowywać się do kogos..."
"...Nie lubię być odpowiedzialny za jakąś grupę, ale mogę w niej być pod
warunkiem, że nie trzeba się dostosowywać do tej osoby(w sensie
przywódzcy) tylko można robić 90% rzeczy po swojemu..."
Z serii "Przemyślenia czternastolatka na temat życia, Tom I: PRAWO to JA"
A teraz kilka słów do Ciebie, drogi TTTr96:
Wiem, że ciężko ci to przełknąć, ale nie jesteś pępkiem świata. Może gdybyś przestał na chwilę chełpić się na każdym kroku swoim, napęczniałym jak *cenzura* Kroganina EGO, zauważyłbyś innych ludzi wokół siebie - i zastanowił nad tym, co próbują ci powiedzieć.
Mi osobiście
przeszkadza, że co pewien czas chwalisz się swoimi zakupami, jakiej to Edycji Kolekcjonerskiej nie kupiłeś, że zdzierają z ciebie kasę i nie chcesz płacić złodziejom, co masz zamiar kupić w najbliższym czasie...
Może gdybyś wydawał własne, cięzko zarobione pieniądze, to nie szastałbyś na lewo i prawo kasą swojej mamy / taty / babci / dziadka / ciotki / wujka / psa / kota / kaczki. Wydawać cudze pieniądze to i ja potrafię.
Dlaczego tak jest, że zawsze najgłośniej o cenach, zdzieraniu z klienta i złodziejstwie krzyczą ci, którzy jeszcze w życiu nie zarobili ani złotówki...?<_<
Takie chyba już są rozpieszczone dzieciaki. Przyzwyczajone, że dostają pod nos wszystko co zechcą, zaczynają to uważać za swoje niepodważalne prawo i dziwią się potem, dlaczego ludzie ośmielają się mieć odmienne zdanie niż one...
Ma ktoś kabel?
"... rzeczy o których ja wspomniałem po prostu jak dla mnie ograniczają mnie..."
"...wg. mnie tego typu regulaminy są w pewnym sensie złe..."
"...Może w pewnym sensie każdy ma swoją garstkę racji, nawet Ci z którymi
się nie zgadzamy..."
"...Regulamin byłby dobry gdyby np. nie zabraniał mi pisać 10+ postów pod
rząd, bo jak tak piszę..."
"... Rozumiem, że jest magiczny przycisk edit, ale np. w moim temacie o
spolszczeniu nie wygodnie jest mi w jednym poście napisać kilku
odpowiedzi..."
"...PEGI sobie pisze co ono uważa, a ja gram w to co mi się podoba..."
"...ale ja i tak dalej będę pisał posty po swojemu. Tego nikt mnie nie
oduczy..."
"... Ja szczerze mówiąc wole się podporządkować do kogoś, ale jednak wolę
się zachowywać po swojemu, niż dostosowywać się do kogos..."
"...Nie lubię być odpowiedzialny za jakąś grupę, ale mogę w niej być pod
warunkiem, że nie trzeba się dostosowywać do tej osoby(w sensie
przywódzcy) tylko można robić 90% rzeczy po swojemu..."
Z serii "Przemyślenia czternastolatka na temat życia, Tom I: PRAWO to JA"
A teraz kilka słów do Ciebie, drogi TTTr96:
Wiem, że ciężko ci to przełknąć, ale nie jesteś pępkiem świata. Może gdybyś przestał na chwilę chełpić się na każdym kroku swoim, napęczniałym jak *cenzura* Kroganina EGO, zauważyłbyś innych ludzi wokół siebie - i zastanowił nad tym, co próbują ci powiedzieć.
Mi osobiście
Może gdybyś wydawał własne, cięzko zarobione pieniądze, to nie szastałbyś na lewo i prawo kasą swojej mamy / taty / babci / dziadka / ciotki / wujka / psa / kota / kaczki. Wydawać cudze pieniądze to i ja potrafię.
Dlaczego tak jest, że zawsze najgłośniej o cenach, zdzieraniu z klienta i złodziejstwie krzyczą ci, którzy jeszcze w życiu nie zarobili ani złotówki...?<_<
Takie chyba już są rozpieszczone dzieciaki. Przyzwyczajone, że dostają pod nos wszystko co zechcą, zaczynają to uważać za swoje niepodważalne prawo i dziwią się potem, dlaczego ludzie ośmielają się mieć odmienne zdanie niż one...
Ma ktoś kabel?
#70
Posted 02 August 2010 - 08:46 AM
O O O ja ja, panie nauczycielu ja mam kabel, taki długi od odkurzacza
hahahahahahah
No ale poważnie, miałem się już tu nie wypowiadać, bo w sumie
powiedziałem swoje, ale ta rozmowa robi się coraz bardziej zabawna.
wole się podporządkować do kogoś ---> hmmm
nie znam innego znaczenia tego zdania, jak to, że to, iż wolisz się
podporządkować czyimś rozkazom, czyjemuś zwierznictwu, podporządkowanie
znaczy stosowania sie do czyiś zasad, regulaminów itd. (Chyba, że ja
jako polak gdzieś po drodze nauki się zagubiłem i już nie potrafię
interpretować zdań to proszę oświecić mnie)
a dalej:
ale
jednak wolę się
zachowywać po swojemu, niż dostosowywać się do kogos - jeśli to
zdanie nie zaprzecza pierwszemu, to albo ja jestem skretyniałym idiotą i
21 lat życia poszło na marne bo jednak nic nie umiem albo to ty TTT nie
wiesz co piszesz, bo według mnie nie dostosowywać się do kogoś to jest
równoznaczne z nie podporządkowywaniem się do kogoś, nie stosowaniem się do jego zasad.
Jeśli jest grupa i jest szef grupy to i są zasady, szef ci może dać wolną ręke do pewnych spraw w których ci ufa, ale i tak końcowy efekt jest weryfikowany, ponieważ nie może pozwolić na totalną samowolkę, myślisz, że jakakolwiek gra zostałaby ukończona, gdyby każdy robił to co chciał? Nie, oni muszą pracować według ściśle określonych zasad, które pewnie mogą nagiąć do pewnego stopnia ale tak czy siak muszą się do nich stosować.
Ja ci radzę ze szczerego serca, zastanów się najpierw nad sobą.
hahahahahahah
No ale poważnie, miałem się już tu nie wypowiadać, bo w sumie
powiedziałem swoje, ale ta rozmowa robi się coraz bardziej zabawna.
TTTr96
wrote...
Taa, ale ten projekt jest mały. Ja
szczerze mówiąc wole się podporządkować do kogoś, ale jednak wolę się
zachowywać po swojemu, niż dostosowywać się do kogos. Ale dobra ja tego
regulaminu nie zmienię zobaczymy jak będę mnie nienawidzić za
spam
wole się podporządkować do kogoś ---> hmmm
nie znam innego znaczenia tego zdania, jak to, że to, iż wolisz się
podporządkować czyimś rozkazom, czyjemuś zwierznictwu, podporządkowanie
znaczy stosowania sie do czyiś zasad, regulaminów itd. (Chyba, że ja
jako polak gdzieś po drodze nauki się zagubiłem i już nie potrafię
interpretować zdań to proszę oświecić mnie)
a dalej:
ale
jednak wolę się
zachowywać po swojemu, niż dostosowywać się do kogos - jeśli to
zdanie nie zaprzecza pierwszemu, to albo ja jestem skretyniałym idiotą i
21 lat życia poszło na marne bo jednak nic nie umiem albo to ty TTT nie
wiesz co piszesz, bo według mnie nie dostosowywać się do kogoś to jest
równoznaczne z nie podporządkowywaniem się do kogoś, nie stosowaniem się do jego zasad.
Jeśli jest grupa i jest szef grupy to i są zasady, szef ci może dać wolną ręke do pewnych spraw w których ci ufa, ale i tak końcowy efekt jest weryfikowany, ponieważ nie może pozwolić na totalną samowolkę, myślisz, że jakakolwiek gra zostałaby ukończona, gdyby każdy robił to co chciał? Nie, oni muszą pracować według ściśle określonych zasad, które pewnie mogą nagiąć do pewnego stopnia ale tak czy siak muszą się do nich stosować.
Ja ci radzę ze szczerego serca, zastanów się najpierw nad sobą.
#71
Posted 02 August 2010 - 09:16 AM
Taaak,tak dyskusja robi się coraz ciekawsza.
1. Na tancerkę nie idę, poszukajcie jakiegoś innego lokum.
2. Tak moje wypowiedzi są z lekka "pokręcone", ale grunt w tym, że ja je rozumiem
. Uważam, że nie ważne ile, kto i czego się uczył na pewno ma swoje zdanie wyrobione na większość tematów. Nie którzy stwierdzają, że się czepiam regulaminu, bo nie mam swojego forum/strony. Być może w tym tkwi mój problem, że czepiam się czegoś, czego nie doznałem.
3. Co do ca$h to jest u mnie bardzo krucho. Jeżeli sądzicie, że w wieku 14 nie można zarabiać to jesteście w błędzie. Może i tak 70% ca$h mam z jakiś okazji(ur. itd.), ale mam swój zarobek i czasami trudno jest mi się pożeganać z 200zł
1. Na tancerkę nie idę, poszukajcie jakiegoś innego lokum.
2. Tak moje wypowiedzi są z lekka "pokręcone", ale grunt w tym, że ja je rozumiem
3. Co do ca$h to jest u mnie bardzo krucho. Jeżeli sądzicie, że w wieku 14 nie można zarabiać to jesteście w błędzie. Może i tak 70% ca$h mam z jakiś okazji(ur. itd.), ale mam swój zarobek i czasami trudno jest mi się pożeganać z 200zł
#72
Posted 02 August 2010 - 10:15 AM
Alexander1138 wrote...
Ashii - Ja też
!!!
Ashii approves +10
#73
Posted 02 August 2010 - 10:43 AM
Zaiste słusznie rozumujesz: "grunt w tym że ja je rozumiem". Primo: nie mieszaj Grunta do tego. Secundo: mówienie do siebie to pierwszy objaw szaleństwa (chyba że jest się po 40-stce) więc jeżeli wypowiadasz się PUBLICZNIE na forum to rób to tak żeby każdy mógł zrozumieć ten przekaz. Tertio zostało już wypowiedziane wcześniej - nieletni jesteś. (uważamy że 13 lat jako dolna granica zapisu-która nikogo widać nie obchodzi-to za mało)
#74
Posted 02 August 2010 - 10:49 AM
Leszek: Ashii.
Ashii: Leszek.
Ashii: Leszek.
#75
Posted 02 August 2010 - 10:58 AM
Everything about cake is a lie!





Back to top







