Aller au contenu

Photo

Poziom


  • Ce sujet est fermé Ce sujet est fermé
70 réponses à ce sujet

#26
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages

_KamiliuS_ wrote...

Pozwólcie że i ja wtrącę swoje trzy suwereny. :) DA, Baldury, Icewindy itp to RPG i je uwielbiam. Gothicki to też RPG (bo niby co innego?) i je też lubię (może za wyjątkiem 3). No, powiedzmy, że Action-RPG. Morrowind i Oblivion to także RPG. Fallouty to również RPG. Kotory to RPG. I o to chodzi - o różnorodność. Nie zapędzajmy się, bo w końcu wyjdzie, że istnieje tylko jedna jedyna droga tworzenia erpegów, a wszystko odstające od reguły jest "be".
O co mi chodzi, to trzymanie się raz obranej drogi. Chcę, żeby taktyczny RPG z aktywną pauzą i rzutami na trafienie, jak wspomniana wcześniej rodzina około-Baldurowych tytułów, takim pozostała. Chcę, żeby Gothic został Gothickiem, Kotor był Kotorem etc. A tutaj, jak z DA2 chcą zrobić jakiegoś slashera w stylu Diablo albo czegoś, ja pytam - WTF? Bez jaj! Skoro napalona dzieciarnia nie radzi sobie z takim DA,to niech znajdą bardziej odpowiadający ich wymaganiom tytuł, a nie żeby twórcy na siłę dostosowywali mechanikę do ich szczątkowych umiejętności myślenia.
Mam ciągle nadzieję, że w DA2 z tą akcją wcale nie będzie tak źle. Że planują usprawnić system walki, a nie zrobić nam klon Gothica. Pożyjemy, zobaczymy.
@TTTr - tzw. "prawdziwy fan RPG" to mniej więcej to samo, co "prezydent wszystkich Polaków" - pozerstwo i przy okazji g*wno prawda. Kocham wszystkie naprawdę dobre cRPG, bo każda ma coś, co czyni ją niezwykłą - epicką fabułę, złożony system walki, ciekawy rozwój postaci, otwarty świat... Każdy znajdzie to, co lubi.
A postawa w stylu "A ty nie jestes fanem RPG, bo nie grałeś w to i to, a grasz w to i to" to wiesz - fanboizm i hejterstwo.

@Aniu - oczywiście, że cię rozumiem ;)

PS. Styl rozmów w KoTORze, JE, ME i DA Bio zapożyczyło z Gothica (mam na mysli zbliżenia na rozmówców i ruszające się mordki, a nawet gestykulację) ;)


<3<3<3<3<3
Noooo od paru godzin staram sie to powiedzieć Kamil. DA ma pozostać DA a nie Gothikiem, czy ME.
A nie : powinni wywalic pauzę i umiejętności. Różnorodnosć ma być. A nie kurde same klony ME o poziomie trudnosci z Fable.
TTT nie miał tu nic złego na myśli. Chodziło mu o to że Gothic to nie jest rasowe rpg- i nie dobrze by było by tylko taka rozgrywka była. Rasowe są NWN, czy już nawet KOTOR. Więc tak ma wygladać DA.

#27
The Drwal

The Drwal
  • Members
  • 2 467 messages
Zgubiłem się. Dlaczego np KoTOR jest "rasowym RPG", a Gothic nie?

PS. Idę spać, bo i tak się zasiedziałem, a wakacji nie mam. Za to jutro będę mógł dyskutowaćdo samego rana albo i dalej :)

#28
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages
KOTOR? Turóweczka, drużyna, procentowe obliczanie szansy na trafienie. Takie rzeczy. Choć prawda że dość nietypowa. Ale jak dla mnie we "wzorze rasy" się mieści.
Ghotic jest- w swoim własnym rodzaju. Nie ma nic w tym złego- to bardzo dobrze zresztą. Część rpg w Ghoticu opiera się na rozmowach i dziwnym awansie. Walka- oryginalna. Nie powiem żeby to było rpg czy action rpg też bym go nie nazwała (mało stricte akcj- spokojnie sobie chodzę). Raczej coś z elementami rpg. Ale też nie hybryda. W ten typ się wpisuje też "Fable"- które akurat lubię. ME to... dopiero dziwne jest. Uwielbiam je ale przyznać trzeba- to sklejka paru gatunków. I chyba jedyna która się udała.
I jest różnie. I bardzo dobrze! Nie można cały czas grac w to samo. Bo na palcach się halluksy zrobią. A mózg splazmowacieje.

ps. Tak nie lubię Gothica. Ale to raczej subiektywne powody są- nie podoba mi się główny bohater, wykreowany świat, i czuje taką samotność jak gram. Łażę wszędzie sama, jak z kimś gadam to tylko po zadanie, rozmowy krótkie i mało w nich opcji kreowania charakteru. Nie jest zły. Nie moja bajka po prostu.

Modifié par Aneczka, 20 août 2010 - 12:01 .


#29
The Drwal

The Drwal
  • Members
  • 2 467 messages
Aha. Ale żeby od razu nazywać Kotora "rasowym RPG"? Nie przemawia to do mnie. Przy okazji, aktywna pauza to nie jest walka turowa. Turóweczką to był Fallout.I jakie jest kryterium, które określa, czy dany tytuł jest "rasowym RPG" czy nie? Wystrzegajmy się takich określeń, bo to podchodzi trochę pod komputerowy rasizm. Przed Baldurami były inne gry, których jednak nie sposób nie nazwać RPG. Taka seria Elder Scrolls albo zapomniane Bard's Tale (te sprzed epoki akceleratorów), seria Might&Magic - są tak różne od Baldurów i reszty gier spod znaku D&D, a to jednak RPG. I dlaczego nie zasługują na miano "rasowych RPG"?

Jeśli już miałbym jakąś grę nazwac rasowym RPg, to... taka jeszcze nie istnieje. Musiałaby zawierać wszystko co najlepsze w gatunku - rozwój postaci, otwarty świat, wolność wyborów, bardzo rozbudowane rozmowy, zaawansowane AI naśladujące prawdziwy świat, wpływ czynów gracza na rzeczywistość, całe mnóstwo zadań pobocznych, wspaniałą fabułę. Chciałbym mieć prawdziwą możliwość wyboru - nie tylko biegać od questa do questa. Wyjść z tawerny, póść do lasu, przez parę dni polowac i obserwować zwierzęta. Nająć sie jako ochrona karawany do odległego kraju. Zostać najemnikiem lub złodziejem. Szpiegiem lub magiem. Móc brać czynny udział w wydarzeniach na świecie albo spokojnie rąbać drewno przy swojej chacie. Oblegać zamki lub je bronić. Zostać bandytą i napadać na kupców lub małe wioski - samotnie, lub po zebraniu chętnych iść za mną zbirów. Zostać poborcą podatkowym. Brać udział lub nawet przewodzić inwazji na inny kraj. Popłynąć za ocean w poszukiwaniu nieodkrytych lądów. Zostać piratem. Walczyć z Plagą, lub po prostu wynieść się gdzieś daleko. Badac ruiny dawno zaginionych cywilizacji. Stworzyć własną gildię kupiecką. I wiele, wile więcej. I to wszystko w JEDNEJ GRZE! Tyle że to w najbliższym czasie się nie spełni - jeśli w ogóle.

To byłby dla mnie "rasowy RPG". A to, czy dana gra ma aktywną pauzę (DA) czy nie (Morrowind), walka jest turowa i taktyczna (Fallout) czy bardziej zręcznościowa (Gothic) - to tylko mechanika dopasowana do wykreowanego świata. I nie decyduje o "lepszości" czy "gorszości" tytułu.

#30
TTTr96

TTTr96
  • Members
  • 2 409 messages
_KamiliuS_ bez obrazy, ale z twojego opisu wynika że rasowy RPG to simsy XD

#31
Vicki Taylor

Vicki Taylor
  • Members
  • 1 495 messages

TTTr96 wrote...

_KamiliuS_ bez obrazy, ale z twojego opisu wynika że rasowy RPG to simsy XD

OCZYWISCIE ZE TAK! Przeciez to jest przyklad gry zawierajacej wszystkie cechy RPGa. Spytaj sie przypadkowej osoby na ulicy o rasowego RPGa a na pewno ci powie ze to simsy!!!!!1111one

#32
The Drwal

The Drwal
  • Members
  • 2 467 messages
Jak mam się nie obrażać skoro oskarżasz mnie o popełnienie Simsów? :P
Czytaj uważnie - gdzie w Simsach masz otwarty świat, polowania, mordowanie wieśniaków, krucjaty, oblężenia zamków? Ja podałem bardzo okrojony opis żyjącego, wirtualnego świata fantasy. Rzecz, która spełni się może za 50-100 lat. Albo za 5. Któż to może wiedzieć, gdzie nas technika zaprowadzi?

A jeśli to będą Simsy, wtedy stanę się ich fanem. :P
Bo w obecnej postaci Simsy to ZUO :devil:

Modifié par _KamiliuS_, 20 août 2010 - 06:21 .


#33
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages

_KamiliuS_ wrote...

Aha. Ale żeby od razu nazywać Kotora "rasowym RPG"? Nie przemawia to do mnie. Przy okazji, aktywna pauza to nie jest walka turowa. Turóweczką to był Fallout.I jakie jest kryterium, które określa, czy dany tytuł jest "rasowym RPG" czy nie? Wystrzegajmy się takich określeń, bo to podchodzi trochę pod komputerowy rasizm. Przed Baldurami były inne gry, których jednak nie sposób nie nazwać RPG. Taka seria Elder Scrolls albo zapomniane Bard's Tale (te sprzed epoki akceleratorów), seria Might&Magic - są tak różne od Baldurów i reszty gier spod znaku D&D, a to jednak RPG. I dlaczego nie zasługują na miano "rasowych RPG"?
Jeśli już miałbym jakąś grę nazwac rasowym RPg, to... taka jeszcze nie istnieje. Musiałaby zawierać wszystko co najlepsze w gatunku - rozwój postaci, otwarty świat, wolność wyborów, bardzo rozbudowane rozmowy, zaawansowane AI naśladujące prawdziwy świat, wpływ czynów gracza na rzeczywistość, całe mnóstwo zadań pobocznych, wspaniałą fabułę. Chciałbym mieć prawdziwą możliwość wyboru - nie tylko biegać od questa do questa. Wyjść z tawerny, póść do lasu, przez parę dni polowac i obserwować zwierzęta. Nająć sie jako ochrona karawany do odległego kraju. Zostać najemnikiem lub złodziejem. Szpiegiem lub magiem. Móc brać czynny udział w wydarzeniach na świecie albo spokojnie rąbać drewno przy swojej chacie. Oblegać zamki lub je bronić. Zostać bandytą i napadać na kupców lub małe wioski - samotnie, lub po zebraniu chętnych iść za mną zbirów. Zostać poborcą podatkowym. Brać udział lub nawet przewodzić inwazji na inny kraj. Popłynąć za ocean w poszukiwaniu nieodkrytych lądów. Zostać piratem. Walczyć z Plagą, lub po prostu wynieść się gdzieś daleko. Badac ruiny dawno zaginionych cywilizacji. Stworzyć własną gildię kupiecką. I wiele, wile więcej. I to wszystko w JEDNEJ GRZE! Tyle że to w najbliższym czasie się nie spełni - jeśli w ogóle.
To byłby dla mnie "rasowy RPG". A to, czy dana gra ma aktywną pauzę (DA) czy nie (Morrowind), walka jest turowa i taktyczna (Fallout) czy bardziej zręcznościowa (Gothic) - to tylko mechanika dopasowana do wykreowanego świata. I nie decyduje o "lepszości" czy "gorszości" tytułu.


Prawda niejednoznaczny, termin. Dlatego "rasowy" daję w cudzysłów. Oczywiscie cały czas piszę, że bliskość do "klasycznych" rpg nie decyduje o "lepszości", "gorszosci" tytułu. Nie rób ze mnie fanatyczki jakiejś. ;-) Ja postuluje tylko za różnorodnością i poziomem trudności takim bym musiała choc raz za czas przemysleć strategię walki (a tak jest jak narazie nawet w ME- za którą skrzynią lepiej sie schować? ;), ale Fable1 już nie za bardzo- po prostu klik,klik klik).

KOTOR to turówka. Nie tylko z powodu pauzy. Choć tury są niweidoczne ale są.

Przypuszczam że "rasowy" tzn, rzuty kostką, obliczanie szans na trafienie... Nooo czyli bliskosć do tych klasycznych, pierwotnych rpg z czasów gdy jeszcze nie mieszkały na kompach. Tych od których narodził sie ten ROZLEGŁY gatunek. Te wszyskie systemy dungeon&dragon czy black eye.

Obawiam się Kamil że śnisz o magicznej szafie która przeniosłaby cię do Narnii. Aaaach też bym tak chciała.:)

Modifié par Aneczka, 20 août 2010 - 11:02 .


#34
The Drwal

The Drwal
  • Members
  • 2 467 messages
Może niekoniecznie do Narni (bleh) ale coś w tym stylu :D

#35
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages
Nooo oczywiście że nie dosłownie Narnii (nuuuda- choć i od biedy mogłaby być). Użyłam przenośni.

Wyobraź sobie że zasypiasz w swoim łóżku, ale budzisz się Np.w obozie na miejscu twojego Strażnika, obok leży zbroja która jest na twoją miarę a drużyna zachowuje sie tak jakby cię znała.
Albo patrzysz a tu kajuta Sheparda i EDI mówi do ciebie per.komandorze i informuje że masz audiencję u TIMa...

Noo odlot by był. Problem tylko że miejscami mogłoby być upierdliwie (zapierniczaj przez Ferelden na piechotę), bardzo nieprzyjemnie (duś sie w próżni) i z pewnością niebespiecznie ("JESTEŚMY ZWIASTUNEM WASZEGO ZNISZCZENIA").
Pewnie Wejku by sobie z pewnością poradziła. Ale ja chyba miejscami mogłabym paść ze strachu (flaki! że o rozpuszczaniu ludzi nie wspomnę) albo bym zastrajkowała ("Niech cię cholera Alistair, sam sobie zapierniczaj na nogach przez te je*ane góry do tych je*anych krasnoludów. Dalej nie lezę, nogi mnie bolą.")

Modifié par Aneczka, 20 août 2010 - 11:46 .


#36
The Drwal

The Drwal
  • Members
  • 2 467 messages
Heh, niezła schiza. Za szkłem monitora to wszystko jest ciekawe i wciągające, łatwo odgrywać nieustraszonego bohatera. Na żywo to już nie byłoby tak fajnie. Ciekawe ilu z graczy odważyłoby się z garstką towarzyszy zrobić wjazd na chatę Zbieraczy, lub przebić się przez zastępy pomiotów do prastarego i wściekłego jak diabli smoka? Przecież niektórzy to nawet ze szkolnym osiłkiem nie mogą sobie poradzić.

#37
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages
Niektórzy. ;-)

Ale. Jakby w pakiecie do tej magicznej podróży łaskawa wyższa siła sprawcza (która mnie przeniosła) dorzuciłaby żelazną odwagę, świetną kondycję, najlepiej talent magiczny/biotykę i koniecznie mocny żołądek...

Dobre strony też by były... ;)

Modifié par Aneczka, 21 août 2010 - 12:02 .


#38
The Drwal

The Drwal
  • Members
  • 2 467 messages
No tak, zwłaszcza jak dwumetrowy pająk się na ciebie rzuca i próbuje zrobić kuku (jak w DA czasem się rzucają na postać, przyciskają do ziemi i tarmoszą). Paskudnie to wygląda.

Pokazałbym ci, co się dzieje po ugryzieniu przez żyjącego w Ameryce malutkiego pustelnika brunatnego (Loxosceles reclusa), ale skoro masz czuły żołądek, to nie pokażę.

Modifié par _KamiliuS_, 21 août 2010 - 12:16 .


#39
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages
Noo. Lepiej nie zachewtałabym klawiaturę.

Takie rzeczy zaliczyłabym do upierdliwości "podróży między światami". ;-) I właśnie na takie pająki magic by się przydała.
Ale nie zobaczyłbyś sobie krogańca w realu? Albo z karabina zbieraczy poszczelał. ;-)
Że nie wspomnę o ... cóż wiele ludzi z forum z radoscią spotkałoby by taką Morrigan czy Tali... ;-)
Ja...akurat sceptycznie do tego 1 typu kozyści byłabym nastawiona.

Modifié par Aneczka, 21 août 2010 - 12:33 .


#40
The Drwal

The Drwal
  • Members
  • 2 467 messages
Oj tak, szarżujący na ciebie Kroganin to musi być niezapomniany widok :)

Ps. Nie tylko pająki są ciekawe

#41
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages
Buuu. Miałam na myśli pokojowego kroganina. Takiego Wrexa, pogadałabym sobie z takim.
(Taka schiza co by było gdyby gra stała sie realem to dobry temat na pogawetkę na czacie, nie?)

To jakiś krewny pająków? Solfuga... słyszałam coś kiedyś o tym. Fajny nawet. Brzydki kolor tylko. Są fajniejsze pająki do hodowli (bardziej puchate i kolorowe^_^).
A wiesz po co mu te włoski? ;-)

Modifié par Aneczka, 21 août 2010 - 12:55 .


#42
The Drwal

The Drwal
  • Members
  • 2 467 messages
To właściwie nie jest pająk, tylko solfuga. A po co im te włoski - nie mam pojęcia. Pewnie ma to związek z życiem na pustyni, ale cholera ich wie.

To może dwa jadowite polskie pająki - Sieciarz jaskiniowy i Kolczak zbrojny

Moderator mnie zabije jak to zobaczy :o


A z czata to już chyba nikt nie korzysta :|

Modifié par _KamiliuS_, 21 août 2010 - 01:07 .


#43
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages
Bo grupa zebrać się nie może. Ale czasem ktoś wpada. Po wakacjach jak przyjdą deszcze,zgnilizna i śnieg pewnie więcej luda będzie siedziało.



Te włoski u niej (i pająków) to mechanizm obronny- do odstraszania. U jednych lepiej wykształcony u innych gorzej lub wcale. Gdy pajęczak się denerwuje one wypadają i wbijają się w skórę gnębiciela (jakbyś takiego trzymał w ręce i go wkurzał). Parzą- jak pokrzywa tylko oczywiście dużo mocniej. Więc fajnie byś wyglądał jakby się na ciebie taki wielki rzucił. A jak by cie zabił to wyssałby twoje flaki ze środka i zostawił pustą... powłokę.



Taaa trzeba ten off-top kończyć. Idę też spać, bo potem jak żywy trup chodzę. Trzymaj się.



I przepraszam za off-topic. :-( Tak znów wyszło.

#44
The Drwal

The Drwal
  • Members
  • 2 467 messages
Z włoskami masz rację - ale częściowo. To jest mechanizm obronny tych dużych pająków - ptaszników. Pocierająodnóżami odwłok i wystrzeliwują chmury włosków w oczy potencjalnego drapieżnika. Bardziej odstrasza niż szkodzi. U solpug służą one za narządy dotyku - możesz zobaczyć na podanym zdjęciu, że najbujniej owłosione są duże nogogłaszczki.

Ale chelicery to mają epickie muszę przyznac :)

#45
Noristias

Noristias
  • Members
  • 283 messages
Ehh... Wiecie wy co? Powinniście się pobrać normalnie - mało które małżeństwa się tak wzajemnie rozumieją jak wy ^_^

#46
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages
Aaaa Kamil! Zawsze musisz mnie poprawiać? Przecież właśnie to napisałam! Ogólnie z uproszczeniem-celowo. Poza tym, tak, nie zabije cię ale oparzy mocno- widziałam kiedyś fotki.

Jesteś bardziej przemądrzały ode mnie, wiesz o tym?



Noristias- oczywiście, jesteśmy już pół roku po ślubie, ale żyjemy w separacji i w dużej odległości od siebie(już od dnia ślubu gdyż istnieje spora szansa że zabiłabym go pewnego pięknego dnia, za poprawianie mnie i wymądrzanie się). Widzimy się tylko na forum. Poza tym choć się pewnie nie przyzna zdradza mnie z Wejki. Dobrze to wiem. Więc się rozwodzimy! Świetnie sobie sama bez niego poradzę. Jakby co są inni mężczyźni na świecie. Foch!



Koniec off-top. Definitywnie.

#47
Vicki Taylor

Vicki Taylor
  • Members
  • 1 495 messages

Aneczka wrote...

Noristias- oczywiście, jesteśmy już pół roku po ślubie, ale żyjemy w separacji i w dużej odległości od siebie(już od dnia ślubu gdyż istnieje spora szansa że zabiłabym go pewnego pięknego dnia, za poprawianie mnie i wymądrzanie się). Widzimy się tylko na forum. Poza tym choć się pewnie nie przyzna zdradza mnie z Wejki. Dobrze to wiem. Więc się rozwodzimy! Świetnie sobie sama bez niego poradzę. Jakby co są inni mężczyźni na świecie. Foch!

Co ty za herezje piszesz!!! Ja mam meza. Jesli cie zdradza, to na pewno nie ze mna :o Bo ja nie mam magnesu :<  Ffffuuu-- winny sie tlumaczy.
No dobra, musialam to napisac, tez koniec offtopu.

#48
BartusssBP

BartusssBP
  • Members
  • 645 messages
Koniec offtopu? To co ja tu będę robił :(

#49
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages
Taak? To czemu je ananasy i wychodzi z domu? Do kogo? I znalazłam ślad glana na wycieraczce!

#50
The Drwal

The Drwal
  • Members
  • 2 467 messages
Ups... :whistle: