Naszła mnie taka myśl...
Dlaczego nie ma klasy postaci w stylu Thane'a? Snajper z biotyką byłby IMO bardzo grywalny.
Co dalej "inna" klaso..?
Débuté par
Przemo_No
, août 30 2010 08:37
#26
Posté 14 octobre 2010 - 05:19
#27
Posté 14 octobre 2010 - 05:59
Na chwile obecna przeszedlem cala gierke na 2 razy, raz sturmowcem, a raz spiegiem, zaczynalem takze jako zolniez ale przeprowadzka pozbawila mnie starego kompa, a save mi nawalily (**** happens), tak wiec moja przgoda z zolniezem nie trwala dlugo. Obiema klasami bawilem sie swietnie, jedyne czego zaluje, to tego, ze wybralem sobie szkolenie w snajperkach zamiast claymora dla szturmowca, chociaz nie powiem, finalna walka dzieki temu to byl pikus. Szturmowiec to jest czysta fantazja, masz malo zycia to szybka szarza (laduje oslony) i huzia na Jozia, jak Cie zjada to znowu szarza, atak wrecz, strzal z pompki, fala uderzeniowa... Dynamicznie, ale ryzykownie. Szpieg to taki komandos, z odrobinka gadzetow, osobiscie uzywalem do niego amunicji wolframowej, wtedy zdejmowanie kolejnych wrogow z Wdowy to poezja byla. Spalenie nie powiem przydatne bylo jak sie chcialo amunicji nieco zaoszczedzic, a rozwalanie syntetykow to rowniez latwizna jakich malo. (Hakowanie SI, Amunicja Dysrupcyjna) , krioamunicji raczej nie stosowalem, wolalem wolframowa. No i najlepszy perk - kamuflaz, jest chyba najbardziej wszechstronna umiejetnoscia, w zaleznosci od sytuacji mozesz zblizyc sie do wroga (albo na spokojnie wycelowac) i go wykonczyc (daje premie do ataku) w dowolny sposob, czy to PM czy to snajperka, jak jestes osaczony to mozesz zyskac kilka cennych sekund na zmiane pozycji na bezpieczniejsza, chociaz jak to zwykle bywa, poczatki bywaja trudne. Ah, i gdyby to kogos interesowalo to grywam na poziomie trudnosci 'twardziel', 'szalenca' jeszcze nie probowalem.
#28
Posté 27 novembre 2010 - 08:32
Szczerze mówiąc ja przeszedłem grę szpiegiem i dobrze mi się grało.Na statku zbieraczy wziąłem sobie snajperkę gethów i koksiłem
.





Retour en haut






