Przyznam, że zainteresował mnie ten problem gdy tylko dowiedziałem się jak ME2 wygląda w kwestii dostępnych wersji językowych. O polonizacji ogólnie nie mam złego zdania; wystarczy przypomnieć sobie jak doskonale spolonizowano takie tytuły BioWare jak Baldur's Gate, Torment, Neverwiter Nights etc. Z tych wersji, które słyszałem dubbingu w ME2 to nie brzmi on najgorzej jeśli chodzi o dobór głosów, ale mam poważne zastrzeżenia co do tłumaczenia np. kwestii Mirandy już w samym intrze itp.
Jednak sprawa rozbija się o co innego. ME (jedynka) wydawana była przez CD Project w dwóch wersjach językowych (do wybory w trakcie instalacji) Oni stanęli na wysokości zadania i DALI wybór języka i o to mam pretensje do EA, bo
to do producenta i dystrybutora będę miał pretensje. BioWare zrobiło dobrą grę. EA natomiast zawaliło na całej linii.
Moja hipoteza jest taka: Ktoś (kogo szczerze nienawidzę) pomyślał (a się do tego nie nadawał) i zaingerował w proces produkcji. Zarzekali się (EA Polska), że ME2 będzie tak samo wydane jak ME, i jak się nad tym zastanowić, to gra ME2 wydana w Polsce ma na płytach angielską ścieżkę dźwiękową (prawda...) która fizycznie jest obecna na DVD (cała zabawa w plikach to odblokowanie jej). Ale ktoś (z marketingu jak mniemam, kto nie ma pojęcia o grach i ich sprzedaży, czy o PR w tej branży) zadał pytanie: Po co robić drogą lokalizcję skoro wszyscy i tak będą grali w wersję angielską? Skoro chcemy ją dać. I zmienił w ostatniej chwili dyspozycję na mocy której instalator nie daje nam możliwości instalowania gry w czystej angielskiej wersji językowej (przypomnę ta jest obecna na DVD). Wszystko po to by pieniądze na lokalizację nie poszły w błoto. Tak EA ma teraz masy rozwścieczonych graczy, którzy na forach, blogach itp. psioczą na firmę, a Nowe DLC (Lair of the Shadowbrocker) nie będą dostępne i kompatybilne z polską wersją językową. I tak dalej....
Nie wiem, czy dobrym pomysłem jest spolszczanie DLC...
Wiem natomiast jedno, gry (ME2) w Polsce raczej nie kupię, wolę zapłacić więcej i sprowadzić ją sobie nie wiem, może z UK lub nawet USA, czy Kanady, tylko dla tego, że EA Polska zawaliło z wersją językową, z tłumaczeniem, z
dystrybucją, z PR (mam na myśli ich długie milczenie i brak wyjaśnień w sprawie DLC - Lair of the Shadow Brocker). W efekcie EA Polska na mnie nie zarobi, a Bioware tak, bo dostaną moje pieniądze za ME2 gdy kupię tę grę, a kiedyś ją kupię, jak mówię za granicą chyba.
UPDATE: Poszperałem trochę i okazało się (w temacie:
http://social.biowar...78943/1#4414876) każdy kto ma polską wersję gry ME2 może pobrać anglielską z EA Store. Biorę to za dobrą monetę i tymsamym zmieniam trochę swoje podejście, które wyraziłem powyżej.
Na koniec dodam tylko, że powinni się uczyć od takich dystrybutorów jak CD PROJECT, których Wiedźmina w edycji rozszerzonej mogę grać po węgiersku/francusku/niemiecku itp. nawet z chińskimi napisami ( nie wiem po co, ale MOGĘ i chodzi o to, że MOGĘ), czy Blizzard/Activison - gdzie jak mi się Starcraft 2 w PL nie podoba (a nie podoba), to mogę go sobie pobrać ENG z netu.
OK tutaj akurat przegiołem, bo dali tę opcję dla ME2.Dzięki za poświęcony czas.
Modifié par g99, 03 septembre 2010 - 06:27 .