Rozwiązań pewnie będzie kilka, w zależności od tego czy zagramy bez przenoszenia postaci z ME2, no i kto komu wcześniej zginął lub nie. Naprawdę jest tyle niewiadomych że aż głowa boli. Vorch w drużynie...chmm, niezły pomysł. Ja, np. do dziś nie mogę zrozumieć niedopatrzenia w ME2, gdzie na Cytadelę można zabrać do team'u Legiona i nikt nie zwraca na niego uwagi. A przecież wszyscy trzęsą tam portkami przed Gethami, przypominając nam o tym na każdym kroku. Ogólnie jednak nie chciałbym, aby twórcy gry zmuszali mnie do rozstawania się, lub uszczuplania grupy przeniesionej z ME2 (zwłaszcza jeśli przeżyli wszyscy).
Nasza ekipa w Mass Effect 3
Débuté par
donnyWOW
, sept. 15 2010 12:33
#226
Posté 26 mars 2011 - 11:54
#227
Posté 26 mars 2011 - 12:17
Tobie mogli przezyc wszyscy a komus 3 osoby... Więc pewnie bedzie tak że beda jakies misje poboczne itp.A druzyna bedzie zupelnie zmieniona.Albo do drużyny w koim przypadku dołączy raknii;P. Prawda jest to iz niewiadomych jest 100 razy wiecej jak wiadomych . Dokładniej wiemy tylko pare rzeczy o ME3 oprócz tego co bylo w trailerze i to co sie przypadkiem dostanie do internetu czyli prawie nic. Wiadome jest to ze trzeba bedzie ratowac Ziemie dokładniej powstrzymac żniwiarzy przed całkowitym zrównaniem Ziemi ;0
#228
Posté 26 mars 2011 - 12:29
A tu patrzmy Mass Effect 3 tylko z Shepardem i dopisek aby odblokować Normadnie i Drużynę trzeba dokupić DLC :]
#229
Posté 26 mars 2011 - 12:39
Droga Kingo, nie jestem przeciwny nowym członkom w drużynie (ja również wypuściłem królową rakni). Chciałbym jednak, aby była opcja nie zmuszająca mnie do niepotrzebnych roszad składowych. Ponadto z ciekawości na pewno zagram również bez przenoszenia postaci z ME2, gdyż już różnice w gameplayu były wyraźnie zauważalne w ME2 bez postaci z ME1. Również myślę że właśnie te 100 razy więcej niewiadomych napędza naszą fantazję, pragnienia co do gry, oraz forum.
#230
Posté 26 mars 2011 - 12:51
Jedyna prawdziwa rada... Czekac do świąt
#231
Posté 26 mars 2011 - 01:17
Ja jestem ciekaw jak rozwiążą sytuację ze śmiercią całej załogi. Czy po prostu zostawią Normandię bez załogi (troszkę dziwna sytuacja?), czy dadzą nowych.
Chocby z przymierza...
(Chodzi mi o załogę Normandii, nie nasz team.;P)
(Chodzi mi o załogę Normandii, nie nasz team.;P)
Modifié par woj0404, 26 mars 2011 - 01:17 .
#232
Posté 26 mars 2011 - 02:01
No ja myślę że ostatecznie można by przekazać kontrolę nad nieobsadzonymi stanowiskami EDI. W końcu większością głównych systemów zajmują się postacie z naszego team'u, a EDI mimo braku zaufania (tak załogi, jak i mojego) narazie niczym się nie naraziła. Jednak zastanawiają mnie te jej protokoły specjalne, do których nawet ona niema dostępu...Ostatecznie w miejsce brakujących (jeżeli się takowych ma) można by "zatrudnić" znów ludzi z załogi poprzedniej Normandii (w końcu po coś przywrócili mi status Widma). Pozostaje tylko pytanie kogo dać na stanowisko pierwszego oficera (jeśli ktoś ją niestety utracił).
#233
Posté 26 mars 2011 - 02:16
EDI uzyskuje dostęp do funkcji specjalnych w późniejszym etapie gry, jeśli dobrze pamiętam to można się dowiedzieć o tych funkcjach po ucieczce z wraku Żniwiarza.
Modifié par drakon 760, 06 novembre 2011 - 12:26 .
#234
Posté 26 mars 2011 - 02:32
Nie sądzę aby te funkcje do których dostała dostęp (i z których kilkakrotnie w kilku miejscach korzysta) miały szczególne znaczenie. Zwłaszcza że podczas rozmów z nią, miałem wrażenie że jest tego więcej i to bardziej tajemniczego i ważniejszego, niż tylko przejęcie kilku funkcji Normandii (fakt, trzeba przyznać że tych dość ważnych). A poza tym chciałbym żeby tak właśnie było
Im więcej niespodzianek tym lepiej.
#235
Posté 26 mars 2011 - 02:34
Ona przejeła Normandie.. Stała sie nią..Nie wiem czy ktos to pamieta.I mysle ze w przyszlosci moze nam zrobic psikusa..
#236
Posté 26 mars 2011 - 02:50
Jak dla mnie to przejeła na chwilę kilka systemów bojowych. Nic wielkiego, jak to powiedział Joker "wystarczy lutownica"... A tak na serio, to nie wiemy do końca ile systemów może kontrolować, czy możemy jej odebrać tę kontrolę, czy jest lojalna nam czy Cerberusowi, a może ma własne plany (zawsze może dostrzec własne pokrewieństwo ze Żniwiażami). Jakby to powiedziała Tali: nie można jej ufać (co do wyłączania SI to jestem innego zdania). Jest Normandią czy nie...uważajmy na nią.
#237
Posté 26 mars 2011 - 02:50
Oby nie. Mam nadzieję, że EDI bardziej rozwinie się w stronę Andromedy niż wroga.
#238
Posté 26 mars 2011 - 03:51
Podejrzewam, że lojalność EDI zależeć będzie w dużej mierze od stylu gry. W ME2 w którymś momencie EDI rozmawia z Legionem. Na pytanie Legiona dlaczego służy ludziom odpowiedziała, że nie służy tylko pomaga. Podobnie po ataku zbieraczy na Normandię miała możliwość zabić wszystkich, ale tego nie zrobiła.
Moim zdaniem EDI należy traktować jako członka drużyny i podobnie jak to miało miejsce w przypadku innych postaci, trzeba będzie zdobyć jej lojalność.
Moim zdaniem EDI należy traktować jako członka drużyny i podobnie jak to miało miejsce w przypadku innych postaci, trzeba będzie zdobyć jej lojalność.
#239
Posté 26 mars 2011 - 05:19
No cóż, po ataku Zbieraczy na Normandię powiedziała Jokerowi, że poza nim na pokładzie nie ma nikogo innego z załogi, i dlatego zdekompresuje wszystkie pokłady poza maszynownią. Kto powiedział że to była prawda ? Ja osobiście traktuję EDI (tak samo jak i Legiona) jako prawowitego członka nie tylko załogi, ale i team'u (gdyż pomaga nawet poza pokładem). Ale...nie wiadomo jaki wpływ może mieć na nią właśnie Legion lub Człowiek Iluzja (w moim przypadku niezbyt zadowolony zniszczeniem bazy Zbieraczy). Mimo naszego zaufania do niej, mogą mimo jej woli na napsuć krwi (jeżeli naprawdę jest lojalna). Ciekawym by było wykonać jakieś zadanko lojalnościowe dla EDI.
#240
Posté 26 mars 2011 - 06:13
Teoretycznie mogła skłamać w rozmowie z Jokerem. Pamiętaj jednak, że jeśli odpowiednio szybko podejmiesz się misji samobójczej, to masz szansę uratować wszystkich porwanych członków załogi. Tak więc w tym względzie EDI mówi prawdę.
Dodatkowo w misji gdzie wchodzimy na statek zbieraczy, to właśnie EDI informuje nas, że Człowiek Iluzja zataił informacje o pułapce. Wygląda więc na to, że EDI bardziej jest skłonna pomagać nam niż Cerberusowi.
Dodatkowo w misji gdzie wchodzimy na statek zbieraczy, to właśnie EDI informuje nas, że Człowiek Iluzja zataił informacje o pułapce. Wygląda więc na to, że EDI bardziej jest skłonna pomagać nam niż Cerberusowi.
Modifié par Sachiel Sethesh, 26 mars 2011 - 06:17 .
#241
Posté 26 mars 2011 - 06:41
Dobrze zgoda, przyznaję się do braku przemyślunku co do sprawy z załogą. Jednak tak jak pisałem wcześniej, osobiście jej ufam, ale pamiętam że jest wytworem Cerberusa i Człowieka Iluzji. Więc z tyłu głowy gdzieś tli się przypuszczenie, że gdzieś się zabezpieczyli na sytuację gdy EDI stanie się zbyt lojalna wobec nas. Oczywiście to tylko moje przemyślenia jako fana Sci-Fi w całokształcie (różne się filmy oglądało, i w różne gierki pogrywało - stąd taki mój opór), być może twórcy gry nie są tak przebiegli.
#242
Posté 27 mars 2011 - 02:15
Oczywiście, że Cerbrerus się zabezpieczył. Tyle tylko, że pierwotne ograniczenie zostało zdjęte przez Jokera. Obecnie EDI ma wolną wolę i jeśli Cerberus miałby jeszcze jakąś kontrolę EDI byłaby tego świadoma (tak jak niewolnik jest świadomy pętających go łańcuchów).
Jedyna opcja Cerberusa, aby przejąć kontrolę nad EDI, to użycie innej SI w celu jej zhakowania. Wtedy jednakże mielibyśmy do czynienia z EDI po praniu mózgu.
Przebiegłości twórców natomiast bym nie kwestionował, gdyż nieraz udowodnili, że potrafią zaskoczyć graczy.
Jedyna opcja Cerberusa, aby przejąć kontrolę nad EDI, to użycie innej SI w celu jej zhakowania. Wtedy jednakże mielibyśmy do czynienia z EDI po praniu mózgu.
Przebiegłości twórców natomiast bym nie kwestionował, gdyż nieraz udowodnili, że potrafią zaskoczyć graczy.
#243
Posté 27 mars 2011 - 05:33
Niekoniecznie musi być świadoma tego że istnieje jeszcze zakieś zabezpieczenie. Jak pisałem poprzednio, pokazano już wiele razy (w wielu filmach i grach) że można mieć ostateczną kontrolę nad SI, tak samo jak czasem można przekonać SI do tego że jest prawdziwym bytem, a nie kawałkiem technologii (np. w filmie Impostor, czy ostatni Terminator). A Joker, z całym szacunkiem dla niego, jest "jedynie" pilotem a nie inżynierem informatykiem wtajemniczonym przez Cerberusa. A może Cerberusowi wystarczy jedynie zwykły przycisk Reset, chwilowe pozbawienie zasilania elektrycznego Normandii, czy skok napięcia by przywrócić ponownie sobie lojalność EDI. Z SI i jej twórcami nigdy nic nie wiadomo, tak jak i z twórcami gry
#244
Posté 27 mars 2011 - 08:16
Rzeczywiście podane przez ciebie przykłady filmów dość trafnie obrazują ten problem. Dodałbym do tego jeszcze Ghost in the Shell. Nie pozostaje mi więc nic innego jak przyznać ci rację. Mimo to uważam, że nawet jeśli Creberus coś będzie kombinował EDI nie podda się bez walki. Widać, że EDI lubi Jockera, więc jeśli działania Cerberusa miałyby mu zagrozić, podświadomość EDI może wziąć górę (o ile coś takiego występuje u SI) i odzyskać kontrolę.
#245
Posté 27 mars 2011 - 09:28
Oczywiście podałeś również dobry przykład. W jakiejkolwiek sytuacji nie znalazłaby się EDI w ME3, może liczyć na moją pełną pomoc. Włącznie z atakiem na główną bazę Cerberusa, gdyż poza przywróceniem nas do życia, wiecznie próbują (a przynajmniej Iluzja) określić granicę naszej cierpliwości, na różne sposoby. A osobiście jako fan Sci-Fi i tak mam ogólną słabość do wszelkich SI. Włącznie z pamiętną Shodan czy Skynetem.
#246
Posté 27 mars 2011 - 02:49
@pinatu - Czy GladOS, która - co by tu nie mówić - także jest świetna. EDI jest pełnoprawnym członkiem drużyny w mojej, skrzętnie sporządzanej historii komandora Sheparda. Choć z początku nie ufałem jej za bardzo, podzielałem w sumie zdanie Jokera, ale z czasem pokazała ona, że jest pełnoprawną SI. Można się jej obawiać i starać się wykopać wszelkimi dostępnymi środkami, ale ja wolę mieć ją po swojej stronie. Dogaduje się z Legionem, czyli z gethami, więc nie powinno być problemu (gram idealistą, będę dążył do zjednania gethów z quarianami).
Bez EDI czar ME2 by prysł. Jej rozmowy z Jokerem wymiatają
Bez EDI czar ME2 by prysł. Jej rozmowy z Jokerem wymiatają
#247
Posté 27 mars 2011 - 03:15
Jak widać, człowiek tak naprawdę się już w grach do SI tak przyzwyczaił, że jeżeli zawitają w normalu to ludzie przyjmą je z taką łatwością jak nowy model np. telefonu. Ot co. I myślę że wcale nie musimy skończyć jak Quarianie. Wydaje mi się że twórcy serii ME dobrze o tym wiedzą, i dlatego udało im się stworzyć "postać", która jak widać zdominowała ostatnie kilka wymiam zdań na tym forum. Ja również chciałbym doprowadzić, lub zobaczyć pojednanie Quarian i Gethów. A prowokacje EDI w stosunku do Jokera...no cóż i kto mówił że SI nie ma poczucia humoru.
#248
Posté 27 mars 2011 - 06:38
@pinatu Legion wielokrotnie udowodnił że jest godzien zaufania. Ufam mu i uważam że powinien z Shepardem polecieć do Mgławicy Perseusza, aby przekonać resztę gethów by przyłączyli się do walki przeciwko Starym Maszynom.
#249
Posté 28 mars 2011 - 07:16
Legion...tak, no cóż poprzednio koncentrowałem się jedynie na EDI. Mówiąc szczerze to Legionowi zaufałem szybciej niż EDI (mimo że niby toczymy z Gethami wojnę). Co dziwne, jemu powinno się mniej zaufać. Po pierwsze wróg, po drugie jako "platforma" dzieli myśli z innymi, a więc jego tłumaczenie historii Gethów może być pułapką (gdyż nie może do końca być nam lojalny, nawet gdyby chciał). Jest tylko jeden punkt, który przekonał mnie by mu ufać - mianowicie jest "namacalny". Z EDI to inna historia. W sumie jeśli chciała by mnie zabić to jestem bezsilny.
#250
Posté 28 mars 2011 - 03:48
@pinatu "Po pierwsze wróg". Z Turianami ludzkość toczyła wojnę - wojna 1. kontaktu i jakoś w ich przypadku nie widzisz wroga.





Retour en haut




