Holloweang wrote...
Lubisz kogoś tylko za to, że facet ma fajną broń? Geez.
Tak, właśnie dlatego

A bardziej na serio - ile informacji można wyciągnąć ze sceny, która ma jakiś niewielki ułamek sekundy?
Zawsze byłem fanem postaci, które mają kopa i potrafią jednym atakiem narobić szkód. Czy nazwiesz i Jaggernautami czy Tankami - dla mnie to najlepsi towarzysze (w DA:O, KotOR również).
W ME2 na taką postać był stylizowany Grunt, ale z szarżą wyglądał conajmniej śmiesznie. Za to Zaheed!
Ten nie tylko miał dobre teksty, nie tylko nawalał bez opamiętania ale też skur**el potrafił przetrwać ostrą wymianę ognia i dowalić jeszcze tymi swoimi granatami. Idealny kompan dla renegata, któremu szczerze zwisa co i jak rozwali jak długo wykona zadanie...
Dlatego, z potrzeby posiadania takiego kompana dla Szturmowca-Renegata, już lubię Vegę za to, że ma wielką, fajną broń.
Did I make myself clear?