Сообщение изменено: starscreamPOL, 23 Сентябрь 2010 - 08:01 .
najbardziej zapadający w pamięci moment z gier ME
Автор темы:
starscreamPOL
, сен 23 2010 07:54
#1
Опубликовано 23 Сентябрь 2010 - 07:54
Dla mnie jest nią rozmowa na Ilos z Vigilem, uwielbiam klimat tej sceny, w której wyjaśnia się ostatecznie o jak wielką stawkę toczy się rozgrywka z Sarenem. Zwłaszcza kiedy grałem po raz pierwszy bardzo mnie urzekła a do tego ten przepiękny motyw muzyczny...Wyróżniłbym również eksplorację nieznanych planet. w pierwszej części, towarzyszące temu uczucia izolacji, strachu, niepokoju a jednocześnie podziwu dla nieskończonego kosmosu.
#2
Опубликовано 23 Сентябрь 2010 - 08:50
Najbardziej podobała mi się ostatnia misja w ME 1 na Cytadeli, gdzie Suweren "przygwozdził się". Super scena, czuć ogrom i "potęgę" Cytadeli..
#3
Опубликовано 23 Сентябрь 2010 - 12:53
Hm.. Kilka takich momentów jest. Nie piszę, która moja ulubiona, tylko napiszę wszystkie, które naprawdę mi mocno zapadły w pamięć. Na początek, to gdy Shepard zostaje Widmem. I teraz coś z późniejszych momentów gry. Rozmowa z Sovereign'em na Virmire, potem walka z Sarenem. Scenka romansowa z Ash... Ok, nie pytajcie. Rozmowa z Vigilem na Ilos i ostatnia ulubiona to Bitwa o Cytadelę.
#4
Опубликовано 23 Сентябрь 2010 - 01:03
Zdecydowanie archiwa Protean - miodzio. Mianowanie widmem też jest bardzo... przyjemne:D Dorzućmy jeszcze do tego pierwsze spotkane z Wrexem, misje finałowe obydwu części oraz M.A.K.O. i jesteśmy w domu:D
#5
Опубликовано 23 Сентябрь 2010 - 01:06
Część pierwsza:
Vimir
Rozmowa Shepard - Suweren. Zapad w pamięć. "Jesteśmy nieskończeni." Ten głos Suwerena w angielskiej wersji... Miodzio.
Decyzja Kaidan/Ashley... Trudna. Nigdy nie polubiłem Kaidana aż tak, ale nie chciałem jego śmierci. Zrobiłbym wszystko, aby go uratować. Ale musiałem wybrać Ash. W końcu to ukochana mojego Sheparda. Jednak najbardziej zabolały mnie słowa Alenki na moje "Przepraszam." "Rozumiem, komandorze." Już wolałbym, żeby mnie zwyzywał...
Ilos, rozmowa z Vigilem.
Ten nastrój grozy po poznaniu prawdy (nie całej prawdy, ale...) o losie protean i Żniwiarzy. I historia tych, którzy użyli Kanału i dostali się do Cytadeli...
Bitwa o Cytadelę
Przerywniki filmowe (ratunek Destiny Ascension, ostateczny strzał w Suwerena etc.) są naprawdę świetne. Do tego rozmowa z Sarenem i jego "Dziękuję, Shepard." + samobójstwo... Naprawdę super.
Część druga.
Prolog
Atak nieznanego statku na Normandię wyposażoną w najlepszą technologię stealth wywołało na mojej twarzy minę: WTF? Potem scena śmierci załogi Normandii - w tym Presly'ego (lubiłem gościa) - a za kilka minut widok mojej postaci umierającej w przestrzeni kosmicznej - naprawdę wryło mi się to w pamięć.
Potem "Projekt Łazarz". Poruszanie się po omacku w sytuacji "bij wszystko, co cię atakuje i wiej" - niezapomniane.
Atak Zbieraczy na Normandię - chwile kierowanie Jokerem, nastrój grozy "byle nie wpaść na Zbieraczy...!" Do tego scena porwania Kelly...
Cała misja samobójcza - naprawdę IDEALNY finał. Wybór - kogo wysłać do szybu - ochotnika Jacoba, technika czy kogoś innego? Kto powinien dowodzić drugim oddziałem? Czy uda się uratować załogę Normandii? Pomóc uratowanym wysyłając z nimi kogoś do eskorty, czy uznać, że lepiej nie osłabiać drużyny? Kto powinien tworzyć pole ochronne? Kto powinien dowodzić grupą dywersyjną? Kogo zabrać ze sobą, aby drużyny blokującej Zbieraczy nie osłabić za bardzo?
I ten ból po podjęciu złej decyzji... Potem kolejny ważny wybór: oddać TIM-owi bazę Zbieraczy czy ją zniszczyć? No i scena finałowa - skok do Normandii: "Złapią mnie? Czy spadnę w przepaść? Proszę, dacie radę!" Cud...
Vimir
Rozmowa Shepard - Suweren. Zapad w pamięć. "Jesteśmy nieskończeni." Ten głos Suwerena w angielskiej wersji... Miodzio.
Decyzja Kaidan/Ashley... Trudna. Nigdy nie polubiłem Kaidana aż tak, ale nie chciałem jego śmierci. Zrobiłbym wszystko, aby go uratować. Ale musiałem wybrać Ash. W końcu to ukochana mojego Sheparda. Jednak najbardziej zabolały mnie słowa Alenki na moje "Przepraszam." "Rozumiem, komandorze." Już wolałbym, żeby mnie zwyzywał...
Ilos, rozmowa z Vigilem.
Ten nastrój grozy po poznaniu prawdy (nie całej prawdy, ale...) o losie protean i Żniwiarzy. I historia tych, którzy użyli Kanału i dostali się do Cytadeli...
Bitwa o Cytadelę
Przerywniki filmowe (ratunek Destiny Ascension, ostateczny strzał w Suwerena etc.) są naprawdę świetne. Do tego rozmowa z Sarenem i jego "Dziękuję, Shepard." + samobójstwo... Naprawdę super.
Część druga.
Prolog
Atak nieznanego statku na Normandię wyposażoną w najlepszą technologię stealth wywołało na mojej twarzy minę: WTF? Potem scena śmierci załogi Normandii - w tym Presly'ego (lubiłem gościa) - a za kilka minut widok mojej postaci umierającej w przestrzeni kosmicznej - naprawdę wryło mi się to w pamięć.
Potem "Projekt Łazarz". Poruszanie się po omacku w sytuacji "bij wszystko, co cię atakuje i wiej" - niezapomniane.
Atak Zbieraczy na Normandię - chwile kierowanie Jokerem, nastrój grozy "byle nie wpaść na Zbieraczy...!" Do tego scena porwania Kelly...
Cała misja samobójcza - naprawdę IDEALNY finał. Wybór - kogo wysłać do szybu - ochotnika Jacoba, technika czy kogoś innego? Kto powinien dowodzić drugim oddziałem? Czy uda się uratować załogę Normandii? Pomóc uratowanym wysyłając z nimi kogoś do eskorty, czy uznać, że lepiej nie osłabiać drużyny? Kto powinien tworzyć pole ochronne? Kto powinien dowodzić grupą dywersyjną? Kogo zabrać ze sobą, aby drużyny blokującej Zbieraczy nie osłabić za bardzo?
I ten ból po podjęciu złej decyzji... Potem kolejny ważny wybór: oddać TIM-owi bazę Zbieraczy czy ją zniszczyć? No i scena finałowa - skok do Normandii: "Złapią mnie? Czy spadnę w przepaść? Proszę, dacie radę!" Cud...
#6
Guest_Czapel7_*
Опубликовано 23 Сентябрь 2010 - 01:20
Guest_Czapel7_*
No to od początku.. najpierw zostanie widmem, następnie rozmowa z suwerenem, troche po tym rozmowa z vigilem w archiwach Ilos, no i wkońcu atak na cytadele. Eksploracja drogi mlecznej również ciekawa, aczkolwiek systemy terminusa bardziej przypadły mi do gustu niz trawers attykański. Więcej mgławic, więcej układów, więcej planet, większe możliwości i większa różnorodność. Jedyne czego mi tam brakowało to MAKO. Pamiętam też jak pierwszy raz wykryłem anomalie na jednej z planet w trakcie pozyskiwania surowców, krogazm 
Poza tym wszystkim, wizyta na statku zbieraczy czy wkońcu przejście przez przekaźnik omega 4 również zapamiętam po wieki.
Poza tym wszystkim, wizyta na statku zbieraczy czy wkońcu przejście przez przekaźnik omega 4 również zapamiętam po wieki.
#7
Опубликовано 23 Сентябрь 2010 - 08:02
1.Sam początek gry i pierwsza myśl: ''Jezu! To gra czy może film?! Cóż za wspaniała grafika''
2.Spotkanie z Ashley na Eden Prime
3.Ogólne wrażenie jakie zrobiła na mnie Cytadela i przechadzające się wokół istoty różnej rasy
4.Zostanie Widmem
5.Pierwsze wyjście z MAKO na Artemis Tau - nie pytajcie dlaczego... ;D
6.Noveria i dylemat - co zrobić z Królową Raknii (półgodziny sie zastanawiałem nad wyborem)
7.Krajobraz na Virmirze ( kolejny dylemat - kogo wybrać na pewną śmierć?
Śmierć Wrexa i Kaidana; 1 starcie z Sarenem)
8.Bitwa o Cytadele (przerywniki filmowe, walka z Sarenem, scena finałowa)
ME2:
9.Śmierć Sheparda (największe wrażenie z całej gry)
10.Spotkanie z Jacobem (co za czarnuch;) i z Mirandą (cóż za figura;) no i w końcu z TIM-em eh ;/
11.Spotkanie z Tali, która jako pierwsza wlała nieco optymizmu do mojej umarłęj duszy
12.Powrót na Cytadele i... wielkie rozczarowanie - to już nie ta sama Cytadela co w ME1 :/
13.Omega (wiadomo dlaczego)
14.Krajobraz Ilium - wpaniałe widoki. Spotkanie z Liarą.
15.Atak Zbieraczy na Normandie (porwanie załogi) i jedyna nadzieja w... Jokerze
16.Finalna misja i wszystko co się z nią wiąże a najbardziej ten super-skok i... uff... uratowany!!!
2.Spotkanie z Ashley na Eden Prime
3.Ogólne wrażenie jakie zrobiła na mnie Cytadela i przechadzające się wokół istoty różnej rasy
4.Zostanie Widmem
5.Pierwsze wyjście z MAKO na Artemis Tau - nie pytajcie dlaczego... ;D
6.Noveria i dylemat - co zrobić z Królową Raknii (półgodziny sie zastanawiałem nad wyborem)
7.Krajobraz na Virmirze ( kolejny dylemat - kogo wybrać na pewną śmierć?
Śmierć Wrexa i Kaidana; 1 starcie z Sarenem)
8.Bitwa o Cytadele (przerywniki filmowe, walka z Sarenem, scena finałowa)
ME2:
9.Śmierć Sheparda (największe wrażenie z całej gry)
10.Spotkanie z Jacobem (co za czarnuch;) i z Mirandą (cóż za figura;) no i w końcu z TIM-em eh ;/
11.Spotkanie z Tali, która jako pierwsza wlała nieco optymizmu do mojej umarłęj duszy
12.Powrót na Cytadele i... wielkie rozczarowanie - to już nie ta sama Cytadela co w ME1 :/
13.Omega (wiadomo dlaczego)
14.Krajobraz Ilium - wpaniałe widoki. Spotkanie z Liarą.
15.Atak Zbieraczy na Normandie (porwanie załogi) i jedyna nadzieja w... Jokerze
16.Finalna misja i wszystko co się z nią wiąże a najbardziej ten super-skok i... uff... uratowany!!!
#8
Опубликовано 23 Сентябрь 2010 - 09:42
starscreamPOL wrote...
Wyróżniłbym również eksplorację nieznanych planet. w pierwszej części, towarzyszące temu uczucia izolacji, strachu, niepokoju a jednocześnie podziwu dla nieskończonego kosmosu.
Dokładnie. Ja uwielbiałem tą eksplorację planet. Poczucie izolacji i myśl o tej wielkiej pustce we wszechświecie, w której jesteśmy tylko drobnym pyłem, samotnym, z dala od domu przyprawiały o dreszcz, przeszywały serce i duszę człowieka, a podsycane motywem muzycznym z zadań pobocznych (gdy odwiedzamy jakieś opuszczone bazy itp) wprowadzały umysł w wymiar całkowitego odosobnienia. To najbardziej lubiłem w pierwszej części ME i tego mi najbardziej brakowało w drugiej.
-Zaprzysięzenie na WIDMO jakoś mnie nie ekscytowało ale np. rozmowy z Suwerem i Viglem to majstersztyk. "Nie mamy początku i końca, jesteśmy wieczni."
-Ostatnia rozmowa z Sarenem. Niesamowita scena samobójstwa.
Z ME2
- Odkrycie tozsamości Zbieraczy, całkowicie zbiło mnie to z nóg. Ogólnie cała misja w statku zbieraczy jest moją ulubioną.
- Odwiedzenie wraku Normandii. Bardzo sentymentalna misja, poczułem tam trochę klimatu z pierwszej części gry.
- Nawiązanie do mitologi Cthulhu w Zniwiarzu. "Nawet martwy bóg moze śnić" czy coś w tym stylu - bardzo podobne do "Nie jest martwym ten, który śni wiekami (...)" z mitologi cthulhu.
- Misja samobójcza
- Kontynuacja romansu z Liarą w LotSB
#9
Опубликовано 27 Сентябрь 2010 - 11:59
mi jabardziej zapaładło 140 godizn grania w ME1 jedną postacia dwa razy... 
a w ME 2 od poczatku do końca wszystkie sceny, rozmowy, filmy mnie rozwaliły na maksa...
jedna z moich ulubinych - scena jak normandia i Tali podlatują do Wędrownej Floty i Tali się identyfikuje...
bardzo mi sie podoba jak Normadia przelatuje prze przekaźnik Omega 4 -
film z grayboxu - Kasumi
i wogóle wszystkie
oczywiście prolog jest nie do przebicia....
a w ME 2 od poczatku do końca wszystkie sceny, rozmowy, filmy mnie rozwaliły na maksa...
jedna z moich ulubinych - scena jak normandia i Tali podlatują do Wędrownej Floty i Tali się identyfikuje...
bardzo mi sie podoba jak Normadia przelatuje prze przekaźnik Omega 4 -
film z grayboxu - Kasumi
i wogóle wszystkie
oczywiście prolog jest nie do przebicia....
Сообщение изменено: Bromba13, 27 Сентябрь 2010 - 12:05 .
#10
Опубликовано 27 Сентябрь 2010 - 06:50
Moje momenty nie będą się zbytnio różnić od dotychczas podanych:
ME1
-> Pierwsze spotkanie z Suwerenem na Eden Prime
-> Pierwsza wizyta w Cytadeli - najlepsza miejscówka z obu części ME. Też żałuję, że w ME2 została bardzo ograniczona.
-> Rozmowa z Suwerenem na Virmirze
-> Wybór między uratowaniem Ashley i Kaidaina
-> Rozmowa z Vigilem na Ilos
-> I cała końcówka gra poczynając od rajdu na zamykający się przekaźnik do napisów końcowych ze świetnym kawałkiem od Faunts w tle. Jeszcze ani razu nie miałem ochoty go przerwać.
ME2:
-> Początek gry od rozwalenia Normandii SR1 do przesiadki na Normandię SR2. Podoba mi się aura tajemniczości, kiedy stopniowo okazuje się kto nas wskrzesił i w jakim celu.
-> Misja rekrutacyjna Thane'a - jakoś najbardziej ze wszystkich mi się podoba
-> Atak Zbieraczy na Normandię, porwanie załogi i złośliwy żart EDI :]
-> Cała misja samobójcza - ale bardziej zapada w pamięć, kiedy poniesie się jakieś straty w ludziach.
ME1
-> Pierwsze spotkanie z Suwerenem na Eden Prime
-> Pierwsza wizyta w Cytadeli - najlepsza miejscówka z obu części ME. Też żałuję, że w ME2 została bardzo ograniczona.
-> Rozmowa z Suwerenem na Virmirze
-> Wybór między uratowaniem Ashley i Kaidaina
-> Rozmowa z Vigilem na Ilos
-> I cała końcówka gra poczynając od rajdu na zamykający się przekaźnik do napisów końcowych ze świetnym kawałkiem od Faunts w tle. Jeszcze ani razu nie miałem ochoty go przerwać.
ME2:
-> Początek gry od rozwalenia Normandii SR1 do przesiadki na Normandię SR2. Podoba mi się aura tajemniczości, kiedy stopniowo okazuje się kto nas wskrzesił i w jakim celu.
-> Misja rekrutacyjna Thane'a - jakoś najbardziej ze wszystkich mi się podoba
-> Atak Zbieraczy na Normandię, porwanie załogi i złośliwy żart EDI :]
-> Cała misja samobójcza - ale bardziej zapada w pamięć, kiedy poniesie się jakieś straty w ludziach.
#11
Опубликовано 27 Сентябрь 2010 - 07:13
kawałek z napismai w ME1 poprostu powala z nóg...
zdaje się że teraz sobie sprezentuje soundtraki z me...
zdaje się że teraz sobie sprezentuje soundtraki z me...
#12
Опубликовано 30 Сентябрь 2010 - 02:20
Rozmowa z Vigilem na Illos. Zdecydowanie. Koniec, kropka.
#13
Опубликовано 30 Сентябрь 2010 - 02:39
Archiwa Ilos. Spotkanie Legiona.
#14
Опубликовано 01 Октябрь 2010 - 09:31
Mi osobiście najbardziej w pamięć zapadła scenka już po pokonaniu truchła Sarena, a więc właściwie już Suwerena. Za pierwszym podejściem autentycznie się załzawiłem widząc minę Liary, dodając do tego smutną melodię z genialnego soundtracku. Przy kolejnych, i kolejnych przejściach, gdy już wiem, że Shepard przeżyje to już nie jest to samo
#15
Опубликовано 02 Октябрь 2010 - 06:35
Najbardziej zapadający w pamięci moment, hmmm... Pierwsze spotkanie z Suwerenem, bez dwóch zdań.
Pamiętam gdy pierwszy raz przechodziłem ME to aż mnie ciarki przeszły podczas rozmowy z nim. Cały klimat tej sceny... Czuło się ten mrok
***
Natomiast w ME2... Wszystkie rozmowy z Legionem po ukończeiu jego misji. Zwłaszcza jedna, na temat duszy... Coś mnie tknęło wtedy
Pamiętam gdy pierwszy raz przechodziłem ME to aż mnie ciarki przeszły podczas rozmowy z nim. Cały klimat tej sceny... Czuło się ten mrok
***
Natomiast w ME2... Wszystkie rozmowy z Legionem po ukończeiu jego misji. Zwłaszcza jedna, na temat duszy... Coś mnie tknęło wtedy
Сообщение изменено: DjMaxi005, 02 Октябрь 2010 - 06:39 .
#16
Опубликовано 03 Октябрь 2010 - 05:17
Podobnie jak poprzednicy.
Jedynka:
-rozmowa z Wrexem na Virmirze
-wybór Ash/Kaidan (Kaidana nie lubiłem, więc nie miałem problemu z wyborem, ale czułem tę odpowiedzialność)
-gadka z Suwerenem
-dylemat - zabić Raknii, czy nie
-i oczywiście rozmowa z Vigilem wbiła mnie w fotel
Dwójka:
-zniszczenie Normandii
-spotkanie z Mirandą,
-zdziwienie po zobaczeniu Tali, zupełnie się zmieniała. Na lepsze
-rozmowy z Jack
-samobójcza misja (i ta radość jak wszyscy mi przeżyli za pierwszym razem
)
Jedynka:
-rozmowa z Wrexem na Virmirze
-wybór Ash/Kaidan (Kaidana nie lubiłem, więc nie miałem problemu z wyborem, ale czułem tę odpowiedzialność)
-gadka z Suwerenem
-dylemat - zabić Raknii, czy nie
-i oczywiście rozmowa z Vigilem wbiła mnie w fotel
Dwójka:
-zniszczenie Normandii
-spotkanie z Mirandą,
-zdziwienie po zobaczeniu Tali, zupełnie się zmieniała. Na lepsze
-rozmowy z Jack
-samobójcza misja (i ta radość jak wszyscy mi przeżyli za pierwszym razem
#17
Опубликовано 03 Октябрь 2010 - 05:39
Ojej to tak trudno zdecydować. Wszystkie momenty ze wszystkich gier mam w pamięci do dziś.
Ale z jedynki chyba śmierć Sarena a w dwójce hmm...Chyba pojedynek Samary i Morith(Uwaga Spoiler)
Ale z jedynki chyba śmierć Sarena a w dwójce hmm...Chyba pojedynek Samary i Morith(Uwaga Spoiler)
#18
Опубликовано 03 Октябрь 2010 - 06:26
Hmm, część z tego, co napisali poprzednicy. Plus pierwsze spotkanie z Jokerem w dwójce. Jak zapalały się światła nad nową Normandią... wzruszająca scenaxD..
#19
Опубликовано 06 Октябрь 2010 - 08:17
Zawsze będzie to dla mnie wybór na Vermire. Doskonale pomyślany fabularnie fragment, wymaga decyzji szybkiej, przemyślanej i mającej naprawdę dalekie konsekwencje (bez wątpienia sięgną ME3). Co istotne wybiera się między towarzyszami, którzy towarzyszą nam od samego początku, więc Shepard zna ich najlepiej.
No i chyba rozmowa z Wrexem, też na Vermire. W końcu to bardzo ciekawy bohater. Np. mówi, że odpuścił sobie Krogan, a w ME2 to właśnie on przewodzi klanom. Oczywiście jeśli przeżyje.
No i chyba rozmowa z Wrexem, też na Vermire. W końcu to bardzo ciekawy bohater. Np. mówi, że odpuścił sobie Krogan, a w ME2 to właśnie on przewodzi klanom. Oczywiście jeśli przeżyje.
#20
Опубликовано 06 Октябрь 2010 - 10:05
Ja nie miałem żadnych problemów z posłaniem Kajdana Alenko na śmierć na Virmirze. Nie lubiłem go. Mając do wyboru Kajdan czy Ashley zawsze wybiorę jego.
#21
Опубликовано 06 Октябрь 2010 - 01:14
Dla mnie najbardziej zaskakujący moment z ME1 i ME2 to gadający geth.^^. A zapadających w pamięć jest cała kupa, łącznie z misjami dodawanymi w windach Cytadeli.
#22
Опубликовано 06 Октябрь 2010 - 01:52
O tak pamiętam je. Gadający Geth był super.
#23
Опубликовано 06 Октябрь 2010 - 02:35
Większość z tego co napisli poprzednicy, a z jeszcze nie wymienionych zakończnie ,, Władcy".
#24
Опубликовано 07 Октябрь 2010 - 08:10
Mam nadzieję ze nikt się nie obrazi że przerwe ten off-top i wypowiem się w tym temacie jaki widnieje na górze.
Jak dla mnie w ME(ani w 1 ani w 2) nie było szczególnie zapadającego w pamięci momentu. Chyba że tym momentem ma być śmierć Sheparda na początku ME2, właśnie przez to przeszedłem ME1, ME2 i ME3 też pewnie zalicze.
Jak dla mnie w ME(ani w 1 ani w 2) nie było szczególnie zapadającego w pamięci momentu. Chyba że tym momentem ma być śmierć Sheparda na początku ME2, właśnie przez to przeszedłem ME1, ME2 i ME3 też pewnie zalicze.
#25
Опубликовано 07 Октябрь 2010 - 08:26
Już po Offtopie.
Najbardziej mi się podobała odpowiedź/riposta Tali w ME.
Garrus: "Tell us about your immune system again."
Tali: "I have a shotgun."
Oraz wszystkie Falcon Punch'e
Jeśli chodzi o ME2 to w pamięci mi zapadł moment w którym to Tali, rozpoznaje mnie na Freedom's Progress (pierwsza misja po wyjściu z laboratorii), miałem wtedy założony hełm, przez, który było nie możliwe mnie rozpoznać, ale trzeba przyznać, kobieta ma talent.
Najbardziej mi się podobała odpowiedź/riposta Tali w ME.
Garrus: "Tell us about your immune system again."
Tali: "I have a shotgun."
Oraz wszystkie Falcon Punch'e
Jeśli chodzi o ME2 to w pamięci mi zapadł moment w którym to Tali, rozpoznaje mnie na Freedom's Progress (pierwsza misja po wyjściu z laboratorii), miałem wtedy założony hełm, przez, który było nie możliwe mnie rozpoznać, ale trzeba przyznać, kobieta ma talent.





Наверх






