najbardziej zapadający w pamięci moment z gier ME
#26
Inviato il 08 ottobre 2010 - 08:54
#27
Inviato il 10 ottobre 2010 - 10:00
Początkowa walka zdziwiło mnie to że tak szybko kogoś tracimy.
Ogrom statku Żniwiarza i myśli (WTF?!?!? jak to coś rozwalić z 2 minuty się na to patrzyłem).
Wybór Ashley/Kaidan oczywiście że wybrałem Ashley ma większą rodzinę i na początku to ja kochałem.
Zabicie/zostawienie Wrexa.
Rozpieprzenie bazy Sarena.
Wybór zabić/zostawić radę. (szczerze powiedziawszy żałuję że ją zostawiłem).
W ME2 --->
Początkowy filmik LOL tego się chyba nikt nie spodziewał no i to ożywianie nas.
Spojrzenie Sheparda na pomnik Sarena hah
Wysadzenie bazy Zbieraczy.
Zabicie miażdżypaszczy.
Wkroczenie Thane i zabicie 5 strażników na raz można by rzecz ;]
No i wątek miłosny z Tali ! ona jest chociaż milutka a nie zimna jak lód Miranda/Zero a Chambers bardziej ze mną rozmawia jak z zwierzaczkiem niż z komandorem, o Ashley nie wspomnę rzuciła nas dlatego że współpracujemy z Cerberusem co to za miłość niby jak z tego powodu nas rzuca ?
#28
Inviato il 14 ottobre 2010 - 05:00
#29
Inviato il 14 ottobre 2010 - 06:46
2. Ucieczka z bazy zbieraczy
3. Zostanie Widmem
4. Virmir
5. Ashley oraz Miranda
6. Epicki trailer ME 2 (muzyka idealnie dobrana)
Modificata da Master12345 PL, 14 ottobre 2010 - 06:48 .
#30
Inviato il 14 ottobre 2010 - 09:59
Ja już nie nadążam. Skoro go nie lubiłeś, to dlaczego zawsze wybierasz jego?Zbyszek wrote...
Ja nie miałem żadnych problemów z posłaniem Kajdana Alenko na śmierć na Virmirze. Nie lubiłem go. Mając do wyboru Kajdan czy Ashley zawsze wybiorę jego.
edit: Aha, chodziło ci kogo wybrać, aby zginął
Modificata da Noristias, 14 ottobre 2010 - 10:00 .
#31
Inviato il 14 ottobre 2010 - 10:30
2. Zostanie Widmem
i wiele innych scen w których to zapierała dech w piersiach, w tym towarzysząca muzyka za równo jak i z Mass Effect 2 tak i z Mass Effect , najbardziej mi przypadły do gustu te kawałki które zakańczały obie części ,jak dla mnie idealnie udźwiękowienie końcówki gry , co do fabuły jest na tyle wciągająca w obu częściach , że pozwala ją przejść minimum 2 razy . Jest jedno pewne gra jak dla mnie nie jest aż tak wciągająca jak Wiedzmin czy Dragon Age chodz fabóła też wciąga.
Pozdro dla All fanów DA i ME.
Modificata da Joistik512, 14 ottobre 2010 - 10:37 .
#32
Inviato il 18 dicembre 2010 - 03:28
#33
Inviato il 18 dicembre 2010 - 03:33
#34
Inviato il 18 dicembre 2010 - 04:10
#35
Inviato il 18 dicembre 2010 - 05:34
#36
Inviato il 19 dicembre 2010 - 12:19
Natomiast jeśli chodzi o ME2 to najbardziej w pamięci została mi misja zwerbowania Garrusa " Archanioła" do ekipy. Jakie było moje zdziwienie gdy okazało się, że to glina z SOC robi taką rozwałkę na Omedze.
#37
Inviato il 19 dicembre 2010 - 06:13
Już pominę Virmire, kradzież statku czy decyzję co do Rady. Dwójka? Powoli zaczynam zauważać dwójkę jako coś, bez czego ta trylogia mogłaby się obyć.
Modificata da AkodoRyu, 19 dicembre 2010 - 06:16 .
#38
Inviato il 19 dicembre 2010 - 06:32
@AkodoRyu: U mnie to już samo intro z ME1, gdy Anderson, Udina i Hackett rozmawiają o Shepku.
#39
Inviato il 20 dicembre 2010 - 06:18
- dowodzenie Normandią po awansie na Widmo i dobór załogi.
- Virmir (Najbardziej utkwiła mi w pamięci scena w której próbowałem przekonać Wrexa żeby sie uspokoił ale nie miałem wtedy dość reputacji do opcji dodatkowych. W końcu stawił opór i ostatecznie Ash do niego strzeliła co było dla mnie dużym zaskoczeniem. No i oczywiście wybór kogo ratować. Wybralem Ash ze względu na romans i - jeśli można to tak nazwać - ocalenie życia. Później było mi smutno z powodu strat... i ta ponura muzyka w tle... ale trzeba było iść dalej.)
- walka z Sarenem
- Bitwa o Cytadele (świetna scena, oby w przyszłości film był na takim samym poziomie)
- Zakończenie i ścieżka dźwiękowa na końcu gry - M4 Part 2 (Faunts)
ME 2:
- wstęp do części drugiej
- zagadkowy "Człowiek Iluzja" :>
- zniżka w sklepach i Cytadeli
- werbowanie nowych członków załogi (w tym Samara i Thane)
- kłótnia Mirandy z Jack (znowu zabrakło mi reputacji i wstawiłem sie za Jack)
- misja Tali we flocie (przyznam, że bałem sie zakończenia całej sytuacji po zdobyciu dowodów - w sensie pokazać / nie pokazać, ale ostatecznie udało mi sie użyć prawości i odetchnąłem z ulgą
- ostateczne starcie w bazie Zbieraczy (muzyka, trudne wybory, zwroty akcji, walka z bossem - wszystko Epic, aż w końcu wysadzenie wszystkiego i powrót na statek
- no i końcowy film w którym widać nadchodzącą inwazje
- później dodatki (Kasumi i Shadow Broker)
Modificata da Azmage, 20 dicembre 2010 - 06:24 .
#40
Inviato il 23 dicembre 2010 - 01:46
- Rozmowa z Sarenem na Virmir
- Wybór między śmiercią Kaidana oraz Ash. Trudny wybór ale zdecydowanie ratowałem Ash, gdyż mój Shepard miał z nią romans
- Rozmowa z Vigilem na Ilos. Wspaniała atmosfera i klimatyczna muzyka to jest to co najbardziej lubię w grach:)
- Samobójstwo Sarena. Naprawdę dobry motyw pod koniec gry.
- Zniszczenie Suwerena.
a w ME 2:
- Śmierć Sheparda.
- Zwiedzenie szczątków Żniwiarza.
- Dowiedzenie się o tym, że Zbieracze to tak naprawdę zaginieni Proteanie porwani przez rasę inteligentnych maszyn.
- Cała misja samobójcza. Wgniotła mnie w fotel.
Naprawdę oby dwie części były po prostu świetne. Mam nadzieje, że ME 3 będzie równie dobre a nawet jeszcze lepsze
#41
Inviato il 23 dicembre 2010 - 07:51
#42
Inviato il 23 dicembre 2010 - 08:32
- scena z raknii na Noverii, kurcze, mimo, że grałem renegatem-psychopatą (na ile to było możliwe - a jak każdy psychopata potrafił ni z gruszki ni z pietruszki darować komuś życie). Chyba pół godziny rozważałem wszystkie "za" i "przeciw", nawet tak dalekosiężne jak "a jeśli znowu Żniwiarze wypiorą mózg matki?"
- na virmirze Wrex. Niestety, miałem dużo renegata więc wszystkie czerwone testy zaliczyłem i się skończyło (nawiasem mówiąc - nie powinno być takie oczywiste jaki skutek będzie miała opcja dialogowa. W takich Fallout 1 i 2 czasem ciężko było prowadzić rozmowę bez popełnienia gafy)
- do tego ratowanie Ash (która była LI, więc wybór był oczywisty), ale zaskoczenie rozwojem sytuacji było jak najbardziej, a o to przecież chodzi.
W dwójce:
- misja rekrutacyjna Garrusa. jakoś od razu nie skojarzyłem, że to on, dopiero jak pokazali snajpera w hełmie i niebieskim pancerzu. Potem oblężenie, czyli "jak za starych dobrych czasów). Potem mialem stracha, że zwaliłem misję bo dałem zaciukać Garrusa.
- misja na statku zbieraczy, moim zdaniem jedna z najlepszych misji w obu ME.Ta misja nadaje się na pełnometrażowy film. Ciemno, wilgotno, gorąco, Shepard, Grunt i Zaeed są w wielkim, pokrytym grubą warstwa błota cylindrze, gdzie proteanie z wodogłowiem lęgną się setkami. Klimat jak z obcego czy pandorum, dochodzą do platformy, odkrywając po drodze brudne sekrety zbieraczy i trzy niezapłacone mandaty za przekroczenie prędkości. I teraz najlepsze w tej misji, panie i panowie. Kwintesencja Sheparda - wycinamy w pień zasadzkę, idziemy dalej, wycinamy w pień kolejną kompanię zbieraczy. Chwila oddechu i idą dalej, wycinając w pień kolejną bandę zbieraczy-pionków. Zza winkla wpadają prosto w ramiona pretorianina, którego szybko zabijają strzałem z Caina i ze Zjawy pozostałe niedobitki. Potem jeszcze na ostatkach pochłaniaczy wykańczają drużynę gethańskich futbolistów. Dla mnie byłby film bomba.
- miałem napisać, że rozmowa po pozytywnej obronie Tali na procesie, ale wycofuję. Najbardziej szokującym w całej grze było spotkanie Jacoba, szok w trampkach i stopy z grzybicą
#43
Inviato il 23 dicembre 2010 - 09:09
#44
Inviato il 24 dicembre 2010 - 08:09
"Czy te filmiki się kiedyś skończą"
Oraz ostatnia misja, gdy było widać Człowieka Iluzję na czarnym fragmencie planszy.
#45
Guest_IReuven_*
Inviato il 24 dicembre 2010 - 08:18
Guest_IReuven_*
Virmir mi jakoś do pamięci wejść nie chce, z resztą Kadian miał migreny - po co go to miało dalej męczyć? ( Na dobrą sprawę ja bym Ash z nim zostawił - nie lubię rasistów)
Jeśli chodzi o ME2 to zapadło mi w pamięć "odsłonięcie" nowej Normandii oraz proces Tali. Keelah se'lai.
Modificata da IReuven, 24 dicembre 2010 - 08:20 .
#46
Inviato il 24 dicembre 2010 - 09:16
IReuven wrote...
( Na dobrą sprawę ja bym Ash z nim zostawił - nie lubię rasistów)
*grumbles*
#47
Inviato il 24 dicembre 2010 - 09:31
*grumbles with AkodoRyu*AkodoRyu wrote...
IReuven wrote...
( Na dobrą sprawę ja bym Ash z nim zostawił - nie lubię rasistów)
*grumbles*
#48
Inviato il 25 dicembre 2010 - 09:09
IReuven wrote...
Z ME1 zapamiętałem najlepiej samobójstwo Sarena i rozmowę z królową Rakni.
Virmir mi jakoś do pamięci wejść nie chce, z resztą Kadian miał migreny - po co go to miało dalej męczyć? ( Na dobrą sprawę ja bym Ash z nim zostawił - nie lubię rasistów)
Jeśli chodzi o ME2 to zapadło mi w pamięć "odsłonięcie" nowej Normandii oraz proces Tali. Keelah se'lai.
Móże Chief Williams miała lekkie rasistowskie zapędy a przecież w końcu też nalerzy do załogi Normandii więc ma prawo się wypowiedzieć do swojego kapitana statku co myśli o umieszczania obcych na statku. Ale to fajna twarda babka z dużą ambicją która wie czego chce i fajnie się z nią rozmowy przeprowadza. Jakbym mógł to bym zostawił Mirande na Virmir żeby wysadziła się z tymi swoimi silikonami (aktorka która jej głos użyczyła i zresztą twarz też na którymś wywiadzie śmiało się że sama tak dobrze wygląda)
Modificata da michal_w, 26 dicembre 2010 - 09:22 .
#49
Inviato il 25 dicembre 2010 - 10:48
michal_w wrote...
Móże Chief Williams miała lekkie rasistowskie zapędy...
Jeden coś palnie, drugi powtórzy, trzeci podchwyci i tak oto Ashey została napiętnowana rasizmem.
#50
Inviato il 25 dicembre 2010 - 12:18
Jak postać nie liże tyłka Shepardowi i ma własne zdanie na temat innych to jest rasistką. *facepalm*AkodoRyu wrote...
michal_w wrote...
Móże Chief Williams miała lekkie rasistowskie zapędy...
Jeden coś palnie, drugi powtórzy, trzeci podchwyci i tak oto Ashey została napiętnowana rasizmem.
Modificata da Ashii6, 25 dicembre 2010 - 12:19 .





Torna su






