Ir al contenido

Foto

najbardziej zapadający w pamięci moment z gier ME


  • Por favor identifícate para responder
99 respuestas en este tema

#76
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1.198 mensajes

Robin Blackett wrote...

To teraz pojechałeś... Ash miała po prostu inne zdanie. Wypowiedziała je. I już jest "be".
I nie, nie powątpiewała w ocenę Sheparda o obcych. Uważała, że ludzkość powinna być możliwie samodzielna a obcy - bądź co bądź "z zewnątrz" - nie powinni przebywać na najlepszej, prototypowej fregacie Przymierza. Ale się dostosowała - bo tak powiedział dowódca.
I jakoś nie przypominam sobie, żeby wydawała komuś rozkazy...
Dotarłeś chociaż do tego, DLACZEGO stara się być najlepsza? Jaką miała sytuację w rodzinie?
W tej wypowiedzi brakowało mi tylko jeszcze klasycznego zarzutu "TO RASISTKA!!!"...


Heh zgadzam się, kolega wyżej, wręcz świeci przykładem bez rozumnego oceniania książki po okładce, a sam mi mówi o tym, żeby zobaczyć plusy jacoba.

I proszę bardzo ja jestem wstanie zobaczyć ich plusy, że jacob mysli o innych, że martwi się o mnie (sheparda) stara się postepować właściwie a nie tylko to co mu się rozkaże, do cerberusa przyłączył się z właściwych pobudek, rząd ziemi nic nie robił w sprawie żniwiarzy nawet nie widział zagrożenia, w przeciwieństwie do cerberusa. Wygląda, że stara się przemyślec wszelkie decyzje. CO nie zmienia faktu, że jego wypowiedzi są nieudolne, próby poderwania mojej fem shepard były wręcz żałosne, jego styl wypowiedzi wręcz irytuje, aż chce się krzyknąć człowieku przestań pierdolić i działaj, zdecyduj się itd. I jeszcze te jego oficjalne tony, bożeee nigdy więcej takich kompanów w grach.

Pouczała sheparda? Jest to normalny ton wypowiedzi, do kolegi wyższego stopniem,  wyraziła swoje zdanie, ja też bym na jej miejscu w ten sposob wyrażał zdanie, ponieważ z jednej strny ma 100% rację, że obcy nie powinni mieć dostępu do sprzętu więc starała się wytknąć błąd sheparda i nie ma się za co obrażać bo to jest z jednej strony słuszny błąd i nie bedę się juz rozpisywal o tym bo pisalem pare postów wyżej na temat ash. Ash to nie tylko dobry żołnierz oddany sprawie, ale i wspaniała przyjaciółka z która można się i pośmiać i pożartować i wysłuchać dobrych rad i cenie ją za to, JESTEŚ taki twardy fellor, i większość z was na forum ale w realnym życiu nawet byś nie był wstanie zwrócić uwagi szefowi, tlyko siedzialbyś w firmie jak posluszna owieczka wykonująca każda polecenie.


-PODAJ KAWE!
-Tak jest sir.
-ZRÓB MI ŚNIADANIE masz 2 min!
-TAK JEST 2min sir!
-ZESRAJ SIĘ W SPODNIE!
- Już się robi sir!

Editado por michal9o90, 20 junio 2011 - 03:49 .


#77
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 mensajes

Fellor wrote...

@Robin
Jak niby pojchałem? Wypowiedziałem po prostu swoje zdanie i to jakie miałem odczucia wobec tej postaci. Nie obchodzi mnie specjalnie jaką miała sytuację w rodzinie. Oczywiście rozkazów jako tako nie wydawała, bo nie mogła. Jednak musiałem jej dość często przypominać kto tu dowodzi. Może źle to sformułowałem - chodziło mi konkretnie o sposób w jaki "pouczała" Sheparda. Przynajmniej ja tak odbierałem jej wtręty. Poza tym łatwo kogoś zaszufladkować tak jak ty to robisz. Nazwać kogoś haterem i obśmiać jego zdanie. W drugiej części nie było z nią lepiej, bo olała całkowicie argumenty Sheparda i jeszcze zrobiła mu awanturę za uratowanie kolonistów.


Ty wypowiedziałeś swoje zdanie. Ash robiła to samo. Oba zdania są głupie i wynikają braku pełnej oceny sytuacji. Rozumiesz konkluzję?
Na ocenę postaci, tak jak na ocenę człowieka, powinno wpływać wszystko, co z nim związane. A nie wybiórczo wybrane wypowiedzi.
Ashley Williams to wnuczka gen. Williamsa, "tego" generała, który w Wojnie Pierwszego Kontaktu poddał garnizon Shanxi turianom. Pierwszego człowieka, który poddał się obcym, przez co cała rodzina została napiętnowana. Ojciec Ash, również żołnierz, nie awansował mimo ciężkiej pracy - przez to, co zrobił jego ojciec. Ash zaciągnęła się, kontynuując tradycję rodziny. Sama stwierdziła, że Williams musi być lepszy od najlepszych, żeby coś osiągnąć. I jej się udało - właśnie przez zaangażowanie.

I, proszę, przypomnij mi, gdzie nazwałem cię haterem albo zaszufladkowałem. Bo albo pamięć mi szwankuje, albo zrobiłeś to ty - przy ocenie postaci.

A, i jeszcze jedno - spójrz na wykres, jaki podała AkodoRyu na trzeciej stronie w trzecim poście od góry. Wygląda znajomo?



Ash jest IMO najlepszą LI - jej "Oh Captain, my Captain." jest świetne. W życiu bym nie pomyślał po pierwszym spotkaniu, że lubi poezję. :)  Z nią to i napijesz się, i pogadzasz... 
W sumie, współczuje tym Shepardom, którzy zdradzili. Kula w... No, w krocze będzie nieźle bolała...

Editado por Robin Blackett, 20 junio 2011 - 03:52 .


#78
holy-death

holy-death
  • Members
  • 4 mensajes

Osobiście to ja połowę członków drużyny z ME2 z chęcią bym wysadził na tym virmirze w zamian za uratowanie i ash i kaidana a już na pewno silikonową mądrale i durnego mięśniaka (jacoba) już grunt jest inteligentniejszy od niego.

Chętnie zobaczyłbym argumenty przemawiające za tym, że Jacob jest "durnym mięśniakiem". Owszem, ma rozbudowaną klatkę piersiową, ale poza tym wydaje się być w porządku. Jest szczery, z godnym pochwały kompasem moralnym w stosunku do reszty załogi. Taka protolinijna postać, która dla mnie na tle reszty - bardziej ciekawych towarzyszy - wypada ogólnie blado, choć nie źle. Tak jak Jack, którą można zrozumieć, choć raczej nie polubić czy Miranda. 

Ash miała po prostu inne zdanie. Wypowiedziała je. I już jest "be". I nie, nie powątpiewała w ocenę Sheparda o obcych. Uważała, że ludzkość powinna być możliwie samodzielna a obcy - bądź co bądź "z zewnątrz" - nie powinni przebywać na najlepszej, prototypowej fregacie Przymierza. Ale się dostosowała - bo tak
powiedział dowódca. I jakoś nie przypominam sobie, żeby wydawała komuś rozkazy...

Nie do końca. Owszem, jej obiekcje odnośnie przechadzających się członków załogi po Normadii są zrozumiałe. Jednak nie raz i nie dwa musiałem ją gasić - choćby po misji ze zdobyciem Liary - bo zgłaszała swoje niewybredne komentarze, kiedy tego nie potrzebowałem w stosunku do reszty załogi, która była obca. Szczególnie, że sugestie tychże obcych wcale nie były nacechowane arogancją czy też głupotą. Sam poznałem ją od dwójki, więc przez jej irracjonalne zachowanie na Horyzoncie mój niesmak do niej się jeszcze pogłębił; ja mówiłem jedno, ona drugie. Zupełnie jakbyśmy mówili na dwa zupełnie różne tematy.

Mnie też zapadła w pamięć misja na Virmirze, ale z innych powodów. Skoro Ashley chciała iść z drużynami piechoty to jej na to pozwoliłem. Jednak potem zaatakowali Kaidana przy bombie i musiałem wybrać. Ostatecznie, choć mniej lubiłem Ashley to uznałem, że uszanuję jego poświęcenie, skoro sam się do niego zgłosił, a i tak miałem iść ratować Ashley. Nie powiedziałbym jednak, że była to jakoś specjalnie trudna decyzja, kiedy dobro misji jest stawiane nade wszystko, a i tak obu ludzkich członków załogi nie brałem ze sobą na misje.

JESTEŚ taki twardy fellor, i większość z was na forum ale w realnym życiu nawet byś nie był wstanie zwrócić uwagi szefowi, tlyko siedzialbyś w firmie jak posluszna owieczka wykonująca każda polecenie.

Takie uwagi najlepiej zostaw dla siebie, bo nie znasz innych i nie wiesz co inni by zrobili, a czego by nie zrobili.

Editado por holy-death, 20 junio 2011 - 03:57 .


#79
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2.051 mensajes
@Fellor.

Nie rozpoczynając offtopa, powiem tak:

Również nie lubię tych dwóch postaci, i dobrowolnie nie brałem ich na misje (jednak to sprawa poza tematem). Mnie, jedynie chodziło o samą sytuację konieczności podjęcia takiej, lub innej decyzji.

Editado por pinatu, 20 junio 2011 - 03:53 .


#80
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1.198 mensajes
Nie nie zostawie dla siebie, bo to jest odwieczna prawda, powiedz mi że ty w swoim życiu, wypowiadasz swoje racje przy osobach wyżej postawionych, mających nad tobą władzę nie mówię o rodzicach, albo, że starasz się zaprzyjaźnić z szefem czy nauczycielką w szkole a nie tylko szeptać po za plecami, życzyć wszystkiego najgorszego itd itd.

Jeśli masz sumienie i powiesz z ręką na sercu, że nigdy źle nikomu nie życzyłeś czy źle o kimś pomyślałeś tylko dlatego, że go nie lubisz (bo coś ci się nei spodobało lub osoba ma inne poglądy lub inny styl bycia) a nawet nie poznałeś dobrze tej osoby, to cofnę swoje słowa.

Natomiast ja z ręką na sercu się przyznaje i mam taką odwagę, że nie raz źle oceniłem daną osobę czy źle komuś życzyłem, ponieważ nie starałem się jej poznać a słuchałem tylko powierzchownych informacji od tłumu i przeprowadziłem parę rozmów z tą czy inną osobą. A potem się okazywało, że jednak to nie jest tak.

Editado por michal9o90, 20 junio 2011 - 04:06 .


#81
Fellor

Fellor
  • Members
  • 13 mensajes
@Robin
Wykres widziałem. Co z tego? Nie obchodzą mnie jakieś żałosne sprzeczki, gdzie fani jednej postaci naparzają się z fanami innej. Przypomina to takie "masefektowe piekiełko". Nie wpływa to jednak na moją ocenę. Własnie przez twoją aluzję do tego wykresu uznałem, że porównujesz mnie do hatera. Wyśmiewasz, bo nie podoba mi się jakaś postać. Stwierdzam po prostu, że coś mi się nie spodobało, nie obchodzi mnie jakiś hype, który krąży po internecie.

Wiem o tym, że była córką tego generała, który jako jedyny poddał się obcym. Trochę rozmawiałem z postaciami na statku. Napisałem, że mnie irytowała swoimi wtrętami i niektórymi zachowaniami. Pierwsza misja na Eden Prime. Jesteśmy koło becaona i Ashley rusza, żeby go sobie obejrzeć. Kaidan próbował ją powstrzymać, ale za późno się zorientował i dopiero Shepard ją uratował. W późniejszej z Liarą rozmowie dowiadujemy się, że beacon może człowiekowi o słabszym umyśle przepalić mózg (mniej więcej tak to zrozumiałem). Według mnie to nei było zbyt mądre zachowanie, taki przykład filmowego lekkoducha.

@michal9o90
Jeśli już to "bezrozumnego". Poza tym to nie jest dokładnie ta sama sytuacja. Nie mówię, że Williams jest postacią złą, potrafi poświęcić się dla innych. Pociesza Sheparda po śmierci Alenki. Taki dobry żołnierz, ale w mojej opinii zamknięty w pewnych stereotypach. Uprzedziła się do wszystkich obcych i teraz rzutuje to na jej osądy. Mojemu Shepardowi po prostu nie było z nią po drodze.

Jeszcze ad personam. Odpowiadając na pytanie - nigdy nie robię nic wbrew sobie, nie wbijam nikomu noża w plecy, żeby dotrzeć do celu. Nie lubię też zrażać do siebie ludzi i palić za sobą mostów. Tak też staram się grać Shepardem. Nie wiem skąd wziąłeś tą "twardość". Poza tym przeglądając forum zauważyłem, że często zdarza ci się posługiwać argumentami ad personam, gdy braknie ci argumentów.

#82
holy-death

holy-death
  • Members
  • 4 mensajes
michal9o90 - Nie ma "odwiecznych praw". Wszystko się zmienia. Każdy człowiek ma inną odporność psychiczną na presję otoczenia, inne obyczaje, inne geny i inne przeżycia, które rzutują na jego działania. Nie należy wszystkich oceniać po sobie, bo jeśliś rozsądny to nie znaczy, że ktoś jest tak samo rozsądny i zachowa się w podobny do ciebie sposób. Każdy człowiek jest inny i może zachować się w sposób unikalny.

Nie posiadasz żadnych danych na temat Fellora, mnie, kogokolwiek innego, żeby móc z pewnością wnioskować, że ktoś z nas zrobi jedno lub drugie. Sam nie raz i nie dwa jawnie nie zgadzałem się z otoczeniem, osobami starszymi czy wyżej postawionymi w hierarchii. Robiłem różne rzeczy i często ludziom ze zdumienia opadały szczęki, bo się tego po prostu nie spodziewali. Mówiłem ludziom, co o nich myślę. Prosto w ich twarze zresztą i niezależnie od tego, czy były to rzeczy pozytywne czy negatywne.

Ludzie w internecie niejednokrotnie twierdzili, że czegoś bym nie zrobił, albo że twardy jestem jedynie w internecie. Mylili się. Dlatego mówię, że takie uwagi powinny być zachowane, dopóki nie jesteś w stanie udowodnić ich prawdziwości. Poza tym to argument personalny, a powinniśmy przede wszystkim przedstawiać argumenty logiczne lub dowody z gry, żeby poprzeć nasze słowa. Choćby z tego powodu źle widzę docinki personalne między ludźmi. Do niczego to nie prowadzi.

Swoją drogą. Kolejnym bardzo zapadającym w pamięć momentem jest walka o Cytadelę; kiedy Ascension próbuje wywołać Cytadelę jest pokazany trup operatorki i Geth. Świetne ujęcie. Potem przybycie kawalerii w postaci Piątej Ludzkiej Floty. Gdybym miał wybór między ocaleniem Rady i pozwoleniem jej umrzeć to wybrałbym ocalenie, bo przecież nie o to chodzi, żeby mieć jakieś urazy (choć Rada była bandą ślepców i głupców), ale miałem opcję, żeby skoncentrować się na Suzerenie, więc będąc człowiekiem praktycznym i pragmatycznym wybrałem właśnie ją.

Editado por holy-death, 20 junio 2011 - 04:42 .


#83
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1.198 mensajes
Heh wiesz powiem tak każdy człowiek jest ułomny i ja też, i krew mnie zalewa jak ktoś nie widzi plusów danej postaci, kiedy wręcz jawnie widaćże ash jest wręcz perełką wśród kobiet, ale widać mało z nia rozmawiałeś, tak jak stwierdziłeś, że tlyko trochę rozmawiałeś z psotaciami an statku, a ja wręcz przeprowadziłem każdą możliwą rozmowę, po każdej misji sprawdzałem statek łaziłem po wszystkich postaciach i wręcz na wylot znam kazdy tekst każdej postaci i nie moge wręcz znieść tego że ktoś jedzie po Ash, bo mówisz wręcz nie prawdę o niej. Dlatego się bulwersuje i chwytam każdych możliwych argumentów zarówno personalnych, żeby dowieść że Ash jest wręcz wspaniała. I zaznaczam, że wcale nie jestem jej fanem, nawet nigdy nie wziąłem Ash na misje, ani razu.

Holy wybranie śmierci rady....... a może nic nie powiem daruje sobie, tylko rzeknę, jeśli to był wybór według twojego sumienia, to wolałbym cię w druzynie nie mieć.

Ja wybrałem oczywiście ocalenie, dla mnie żadna inna opcja nie istnieje, czy byli bandą głupców czy nie, to wciąż zacni przedstawiciele danych ras, którzy może się opamiętają a w ludzi trzeba wierzyć zawsze, zresztą przy okazji pokazujemy im nasz szacunek dla nich i to jak odważni i pomocni są ludzie. Niedość, że uratowali radę, to jeszcze rozwalili suwerena. Kiedy to flota asari wypinała dupska w kosmosie :)

Editado por michal9o90, 20 junio 2011 - 06:22 .


#84
holy-death

holy-death
  • Members
  • 4 mensajes
Poświęcenie wielu istnień po to, żeby uratować Radę, kiedy Suweren lada chwila może otworzyć przekaźnik i przywołać całą flotę Żniwiarzy, która jest w stanie unicestwić wszelkie zaawansowane życie w galaktyce jest bardziej szlachetne od skupienia całej siły uderzeniowej na najważniejszym zagrożeniu? Rada sama w sobie w obliczu Suwerena jest pozbawiona znaczenia, bo jeśli ten ostatni - do spółki z heretykami - osiągnąłby cel to byłby koniec. Nie wiem dlaczego miałby to być zły wybór, ale jest on zgodny z moim sumieniem.

#85
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1.867 mensajes

Fellor wrote...
Wiem o tym, że była córką tego generała, który jako jedyny poddał się obcym. Trochę rozmawiałem z postaciami na statku. Napisałem, że mnie irytowała swoimi wtrętami i niektórymi zachowaniami. Pierwsza misja na Eden Prime. Jesteśmy koło becaona i Ashley rusza, żeby go sobie obejrzeć. Kaidan próbował ją powstrzymać, ale za późno się zorientował i dopiero Shepard ją uratował. W późniejszej z Liarą rozmowie dowiadujemy się, że beacon może człowiekowi o słabszym umyśle przepalić mózg (mniej więcej tak to zrozumiałem). Według mnie to nei było zbyt mądre zachowanie, taki przykład filmowego lekkoducha.

Akurat ta sytacja nie ma nic wspólnego z tym, że Ash jest lekkoduchem. Taki przebieg wypadku miał tylko na celu byśmy jako Shepard poczuli sympatię do Ash lub odwrotnie. Dlaczego tak uważam, ponieważ jeśli gramy femShep to tym razem Kaidan chce sobie obejrzeć przekaźnik i Shepard go ratuje a Ash sobie spokojnie stoi z boku.

Moment kiedy decydujemy czy uratować Radę czy nie też mi się wbił w pamięć. Oba mi się bardzo podobają. Kiedy ratujemy radę widać to poczucie ulgi, że jednak będą żyć a w jeżeli pozwolimy im zginąć widać ich przerażenie, bezsilność i to poczucie, że zostali porzuceni przez ludzi. Sprawdziłem oba warianty. Jeśli uratujemy Radę to zmienimy postrzeganie ludzkości w galaktyce. Mimo, że w ME2 wciąż część obcych odnosi się podejrzliwe do ludzi to jednak coś się zminia. Z martwą Radą w ME2 jeszcze nie grałem, ale z tego co tu przeczytałem na forum ludzkość wtedy jest traktowana jescze gorzej.

#86
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3.665 mensajes
@michal9o90
Czytam sobie Twoje wywody na ten czy inny temat i zauważam pewną prawidłowość - zbyt poważnie podchodzisz do zwykłej gierki komputerowej. Jeszcze tylko brakuje, żebyś zaczął "bronić Ash krzesłem" (w oryginale było nieco inaczej). Nie wiem czy sobie w tych postach żartujecie, ale jeśli nie to nie ma nadziei w narodzie :)
Pamiętaj, że narzucając swoje zdanie drugiej osobie, ta wypnie się dupskiem (inaczej niż Asari - niby) i nie dojdziecie do żadnego konsensusu. Taka jest naturalna kolej rzeczy i tylko od Twojego rozmówcy zależeć będzie czy przy okazji sobie trochę z Ciebie pożartuje, oleje czy zacznie się kłócić.

Żeby nie było offtopu to dla mnie najciekawszym momentem był początek ME2. Nie grałem wcześniej w ME i tak sobie patrzę, a tu Shepard ginie. "WTF?" - grzecznie zapytuję sam siebie, "może jakiś bug w grze i od razu widzę zakończenie" - pomyślałem. A tu nieeee, to początek...

#87
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1.198 mensajes
Cóż, podchodzę do wszystkiego poważnie, przy czym potrafię dużo jaj se robić, nie mniej jednak to żadnej gierki nie podchodzę jak do zwykłej gierki. Gdybym miał olewający stosunek do życia, to prace też bym olewał i się w niej nie starał.

Cóż atak na normadie jakiegoś wielkiego halo na mnie nie wywarł, ponieważgrałem w ME1 i wiedziałem przed premierą me2 jak bedzie wyglądał początek.

#88
Fellor

Fellor
  • Members
  • 13 mensajes
@michal9o90
Moje "trochę" oznaczało w zasadzie to samo co u ciebie. Napisałem tak po to, aby określić, że trochę tych rozmów przeprowadziłem. Mogę być bardziej precyzyjny. Na początku chodziłem niemal po każdej misji, żeby sprawdzić co drużyna ma do powiedzenia. Jednak po kilku takich rozmowach nie było już z nimi o czym gadać i teksty się powtarzały. Wydaje mi się, że poznałem historię na tylę, żebym mógł wyrobić sobie zdanie o tej postaci.

To co mówisz nie ma większego sensu, bo z jednej strony piszesz, że była wspaniała, a z drugiej nigdy nie brałeś jej na misje. Ja grając zwykle nie patrzę na umiejętności postaci tylko na to kogo lubię. Może to głupie, ale lubię być otoczony postaciami, którym ufam. Problemu z ukończeniem obu części specjalnego nie miałem, więc chyba lepiej chodzić w zaufanym towarzystwie. Być może źle robiłeś, że nie brałeś jej ze sobą. Ja mając w drużynie Tali i Garrusa często otrzymywałem od nich jakieś uwagi i komentarze odnośnie tego co się aktualnie dzieje. Poza tym jakoś nie zauważyłem tych argumentów przemawiających za jej wspaniałością. Oprócz tego, że zgadzasz się z jej zdaniem w 100% w stosunku do obcych na Normandii. Ja mam odmienną opinię. Nikt nie przyłapał Garrusa, Tali, Wrexa czy Liary na szpiegostwie i wysyłaniu jakichś odczytów ze statku. Zawsze można było na nich polegać. Ashley powinna w trakcie trwania misji przekonać się, że na niektórych obcych można polegać, a nie szufladkować wszystkich do tej samej kategorii.

@drakon
Tutaj powiedziałem tylko historię ze swojej perspektywy, bo nie grałem kobiecą wersją Sheparda. Mogę za to co nieco powiedzieć na temat postrzegania ludzi w ME2, gdy Rada zginie. Głownie dlatego, że zaczynałem od ME2 i tam domyślnie ustawione jest, że w czasie bitwy o Cytadelę Rada została zabita. Ludzie są nacją, która ma militarną przewagę, zapewnia najwięcej statków do obrony Cytadeli i wypełniania zadań. Rada została przez nich zdominowana, ale nie mam pojęcia kto oprócz nich wchodzi w jej skład, ponieważ nigdy się nie zetknąłem z takimi informacjami. Podejrzewam, że mogli to być Volusi, na temat innych musiałbym już insynuować. Praktycznie na każdej większej planecie w ME2 można się spotkać z negatywnymi opiniami wobec ludzi. Oczywiście głównymi antagonistami są turianie, asari i salarianie. Szczególnie ci pierwsi mają na pieńku z ludzkością. Gdy ludzie pomagają przetrwać Ascension jest mowa w wiadomościach galaktycznych, że Hierarchia Turian wypowiedziała się sprzyjająco dla ludzi w jakiejś sprawie w związku z ogromnymi ofiarami poniesionymi przez ludzi w czasie bitwy o Cytadelę.

Rzeczywiście moment śmierci Rady jest jednym z lepszych. Bardziej dramatyczne jest pozostawienie ich na śmierć. Widzą przelatującą obok ludzką flotę, a Joker zamyka kanał transmisyjny. Asari dowodzące statkiem najpierw mają nadzieję na pomoc, a później szybko gasną zdając sobie sprawę, że nikt im nie pomoże. Inaczej jest gdy się ratuje Radę. Przybywa kawaleria admirała Hacketta i robi porządek z Gethami.

Editado por Fellor, 20 junio 2011 - 08:03 .


#89
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 mensajes
Najbardziej zapadające momenty w ME? Głównie będą tu te z ME1 bo ta gra wryła mi się mocno w pamięć:
1. Intro, ta epicka muzyka, pokazanie twarzy mojego Sheparda (domyślnego)*
2.Walka na Eden Prime (to był chyba pociąg), wczytywałem kilka razy by mi Ash i Kaidan nie umarli, gdy później dałem sobie spokój i zobaczyłem, ze po walce wstają jak bohaterowie JE to parę ładnych przekleństw poleciało do ekranu :P Oraz wizje Sheparda (aż dreszcze biorą :))
3.Słowa Andersona "Nie będę kłamał Shepard, jesteśmy w du..."- Anderson zabłysnął intelektem ;)
4.Pierwsze spotkanie Wrexa (nora chory) i moje pytanie "To ma być ten super kroganin co go tak dużo osób chwali, fest"
5.Słowa Harkina "Yes Sir zaraz wejdę panu do du.. sir"- rozwalił mnie tym :P
6.Spotkanie Garrusa i akcja z strzałem w głowę
7.Drugie spotkanie z Wrexem "Spie...., powiedz to pięści itp itp :P" wiecie o jaki tekst biega- od razu chciałem mieć go w teamie :D
8.Gdy Wrex strzelił do Pięści- "Jeba...."- Kaidan :P Też mnie to wtedy zdziwiło jak się zachował, zaskoczył mnie.
9.Mianowanie Sheparda na Widmo- ta muuuzyka :) Te Emocje, mniam :)
10.Przemowa Sheparda na statku- i to się nazywa "COŚ" :)
11.(Wreszcie) Spotkanie Liary :) Od razu mi się z wyglądu spodobała :)
12.Pierwsza rozmowa z Liarą "...Chciałam powiedzieć, że byłby z ciebie fascynujący obiekt analiz, na Boginię to brzmi jeszcze gorzej"- moja ulubiona rozmowa w grze :P Od razu chciałem z nią poromansować, wtedy jeszcze nie wiedziałem, że rzeczywiście jest w grze taka możliwość (ale później byłem happy więc do pamiętnych rzeczy zaliczę także romans z nią :))
12.Tekst Kaidana o Liarze
13.Druga rozmowa z Liarą (ogólnie wszystkie rozmowy z Liarą i Wrexem były warte super)
14.Tekst Ashley "Ja bym mu po prostu je... z główki i zakończyła sprawę"- hehe :)
15.Feros- walka z Torianem i odkrycie czym on jest i prawdy o kolonistach
16.Noveria, walka z Benezją i teksty Liary i Benezji (chodzi mi o te w których się zwracają do siebie), aż żałowałem, że nie było opcji uratowania Benezji a w innym przypadku przytulenia Liary :(
17.Virmir-Suweren to Żniwiarz-zaskoczyło mnie oraz wybór pomiędzy Ash a Kaidanem, naprawdę to mnie zatkało, przez dłuższą chwilę nie mogłem dokonać wyboru, w końcu wybór padł na ocalenie Kaidana. To był najtrudniejszy wybór w historii gier ponieważ obie postacie diabelnie polubiłem, gdy Ash mi zginęła, podczas "obchodu" stanąłem przy jej stanowisku i chwilę się zastanawiałem "gdzie się podziała", gdy sobie przypomniałem jakoś strasznie mi jej brakowało (dokładnie działo się to samo gdy ratowałem ją, tylko, że wtedy mi brakowało Kaidana), nawet miałem wyrzuty sumienia (trochę to śmieszne ale cóż) :D Jednak oby nie było już takich wyborów w ME3 (i raczej nie będzie coś tak czuję) bo ostro dają się w kość, wolę wybory ala Virmir ale dotyczące istnienia całych ras (np. musimy opowiedzieć się albo po stronie Gethów albo Quarian) bo wtedy gra była by ciekawsza niż możliwość pogodzenia ich.
18.Zdrada Udiny i Rady
19.Liara pociesza Sheparda :)
20.Już blisko pocałunku i tu nagle Joker się wpie... (chociaż czułem, że tak będzie to i tak miałem drania ochotę zabić :))
21.Scenka romansowa :)
22.Uderzenie na Ilos
23.Cała misja na Ilos i Cytadeli oraz filmik gdzie Flota ratuje Radę/Rada ginie (za drugim razem mojego grania, bo za pierwszym prawie cały czas słuchałem Liary która ciągła w stronę Idealisty, to jeden z powodów za który ją tak bardzo lubię :)) i walka floty z Suwerenem. Bardzo klimatyczny jest też filmik gdzie Saren zmienia się w Suwerena.
24.Epicki koniec (naprawdę dałem się wtedy nabrać, że Shepard umarł, aż mi się płakać chciało a tu nagle on wychodzi i wszyscy cieszą japy :P), zdecydowanie moje ulubione outro
25.Napisy końcowe i muzyka Faunts dopełniająca klimat gry.
26."Ech to już jest koniec?, szkoda, że się skończyło, ale to jest super gra, pełna wewnętrznej magii, uruchamiam od nowa i czekam na następną część"-moje słowa :)

*Z tą twarzą to miałem zabawy sporo gdy kolega pierwszy raz grał, bawił się w stworzenie swojego Sheparda, chyba pół godziny się katował i gdy w końcu mu się udało uruchomił grę, jak zobaczył ryj swojego Sheparda to od razu "Ja pier.... co za pudel, dawaj od nowa domyślnym" :D I grał domyślnym Shepem :D

A w ME2? Niestety tylko muzyka i misja samobójcza, mało było momentów które mnie zaskoczyły, chyba jedyny to ten gdzie EDI mówi nam, że jest jak by częścią Suwerena i to tyle :( To, kim są zbieracze skojarzyło mi się z pewnym filmem i od razu nasuwała mi się rasa Protean. Bo o ludzkim Żniwiarzu to już nie będę mówił bo to było prawie pewne od początku :(
EDIT: Z zapadających w pamięc momentów zapomniałem o DLC a tu też było trzy, zdecydowanie na pierwszym miejscu jest randka z Liarą (oraz pamiętny pocałunek a raczej 2 pocałunki ;)), na drugim niespodziewany zwrot akcji w Arrivalu (na pewno wiecie co mam na myśli) i na trzecim ostatnia scena Overlorda. A z ME2 to zapamiętałem pojawienie się Legiona i pierwszą rozmowę z nim "Jak ci na imię", "Geth", slodkie :)
Otworzenie Grunta też ma fajny początek.

Editado por SKODR, 20 junio 2011 - 11:48 .


#90
neronus

neronus
  • Members
  • 114 mensajes
ME 1:
  • intro, Normadnia skacze przez Przekaźnik Charon
  • Cytadela ("łał, ale to wielkie. ale ja sie  po tym nachodze...")
  • Shep Widmem
  • Noveria, ocalenie Rakhni
  • Virmir, kogo ocalić, rozmowa z Suwerenem, ocalenie Wrexa
  • dialogi z Wrexem i historia Jockera
  • uziemienie Normandii i pomoc Andersona (postrzelili go w dokach)
  • handel na Cytadeli (alem się nachodził żeby załatwić NEJLEPSZY sprzęt dla siebie i załogi, w tym sprzęt widma)
  • lądowanie na Ilos, rozmowa z Vigilem, mała wersja przekaźnika masy i lądowanie na Gethan na Cytadeli
  • końcówka gry: 
  • władowanie się Suwerena i całej floty Gethów przez przekaźnik masy
    zaraz obok cytadeli (nagle pojawia się kilkadziesiąt statków) i
    zmasakrowanie floty Turian
  • zamknięcie się Cytadeli i dokowanie Suwerena ("cholera, ale on mały przy tej stacji...")
  • pojawienie się "całej floty Arcturusa" z Normandią na czele (epicko ;p)
  • ostrzał floty na Suwerena, walka z Sarenem - Suwerenem
  • rozwałka Suwerena i odłamki w Wieży Rady - ocalały Shepard
ME 2:
  • jak że  to tak: początek i już mi zginął!!??
  • pokazówka Projektu "Łazarz"
  • nowa Normandia
  • werbunek Archanioła, Mordina, Jack, Tali, Thane'a, Legiona
  • misje lojalnościowe Tali, Thane'e ("jak to czemu?? tu jest bomba!! uciekaj!!" albo "jestem z SANEPIDU"), Samary, Lgiona, Mordina, Grunta ("jak ja mam to zabić bez MAKO!!??")
  • Horyzont
  • partyja Skyliańskiej Piątki z mechanikami i Tali (Tali: a myślałam, że to ja mam dobrą pokerową twarz)
  • pogadanki mechaników
  • misja na Statku Zbieraczy
  • Overlord i Shadow Broker
  • wrak Żniwiarza i znalezienie Legiona
  • rozmowy z [color=rgb(255, 0, 0)">Legionem (podział Gethów, pytanie Getha o duszę), Mordinem (śpiew), Garrusem (gibkość vs zasięg), Tali (immunologia), Thanem ]Kasumi[/color] (ciekawe czy Jackobowi podchodzą Japonki z tendencją do kleptomanii)
  • Arrival i rozwalenie przekaźnika
  • misja Legiona
  • chodzenie Jokerem (cholera! cholera! cholera!)
  • romans z Tali
  • skok przek przekaźnik Omega 4 (szybki lot i.... złomowisko!! szybkie uniki Jokera)
  • działka Thanix (i jak wam się to podoba wy sykin... synowie!!)
  • przechodzenie Stacji Zbieraczy (Shep: "ogień zaporowy!!" i wszyscy ramie w ramię walą w Kolektorsów - ładna scenka)
  • wyłączenie TIMa gdy próbuje mnie namówić do pozostawienie Bazy
  • Shep: "teraz to ty pracujesz dla mnie TIM" i ten uśmieszek
  • FLota Żniwiarzy lecący na Drogę Mleczną ("no to mamy ku%$a przej^%$ne")

Editado por neronus, 20 junio 2011 - 11:19 .


#91
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1.198 mensajes
Fellor to tylko byś wyleciał ze stanowiska komandora w dzisiejszych realiach, nikt przy zdrowych zmysłach nie dopuszcza obcych do ważnych rzeczy bez upewnienia się, że nie wykorzystają tego przeciwko nam.

Po drugie, dziwisz się, że odpowiedzi Ash były takie same, jak jej chamsko odpowiadałeś i uciszałeś ją, zamiast ciągnąć temat to przestała się wypowiadać i ci ufać.

Po trzecie, ja bronie jej jako osoby, człowieka i nie braniejej na misje nei ma nic z tym wspólnego, zresztą ja jestem fanem, liary, tali i garrusa i to ich tylko brałem na misje przy pierwszym przechodzeniu.

#92
Fellor

Fellor
  • Members
  • 13 mensajes
To każdy z nas by wyleciał, bo jakoś nie widziałem opcji żeby można nie brać Garrusa, Liary, Wrexa i Tali. Obcy stanowią 2/3 dostępnej drużyny, a twoim zdaniem powinienem ograniczać się do dwójki Kaidan/Ashley, nawet jeśli tak, to później jedno z nich ginie, więc obcego na misje trzeba brać. Poza tym jak twoim zdaniem miałem sprawdzać tych obcych? Jeśliby zaczęli zachowywać się podejrzanie, albo załoga coś zauważyła to może wtedy.

Po drugie, skąd możesz wiedzieć co do niej mówiłem? Śledziłeś billingi rozmów, które dostałeś od Jokera? Napisałem, że musiałem ją czasem sprowadzać do porządku, a to nie znaczy, że perfidnie waliłem w nią jak w bęben przy każdej okazji. Twardo, to nie znaczy po chamsku, przynajmniej według mnie. Poza tym mój bohater na początku miał podobne podejście do obcych jak Ashley - czyli zachowywał się nieufnie, można powiedzieć butnie wobec Nihlusa, w rozmowach z Ashley stwierdzał, że też mu się nie podobają obcy szwendający się po pokładzie, ale musi wykonywać rozkazy. Dopiero później przekonał się do swoich towarzyszy. Nie uciszał i skracał opcji dialogowych Ashley jak starasz się insynuować. Wymagał profesjonalnego podejścia od swoich podkomendnych, jeśli to jest chamstwo, to nic na to nie poradzę.

Po trzecie, Ashley jest mi raczej obojętna. Nie brałem jej na misje, więc nie musiałem się przejmować jej wypowiedziami. Stwierdziłem po prostu, że jej podejście z zasłoniętymi klapkami na oczach jest głupie. W końcu i tak wychodzi na moje, bo w trzeciej części Ziemia bez pomocy tych obcych (Turian, Salarian, Quarian czy Asari) raczej nie poradzi sobie sama w walce ze Żniwiarzami.

#93
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 mensajes
Fellor- Można wybrać, nie brać Garrusa albo Wrexa. W przypadku Tali wpychają nam ją niestety na siłę a Liara jest powiązana z głównym wątkiem. Zresztą głupio rezygnować z korzyści jakie niosą obcy w naszej załodze, ja zawsze zbieram wszystkich (no oprócz Tali w ME2) bo zazwyczaj są bardzo mocnym ulepszeniem drużyny i tak ogólnie to wolę inne rasy od ludzi, są ciekawsze :)

#94
zeaader

zeaader
  • Members
  • 84 mensajes
Praktycznie wszystko co wymieniliście ale taki fest najbardziej zapadający w pamięć to misja na statku zbiraczy(nieaktywnym), te kapsuły . . . Tekst Mordina: Następna będzie Ziemia. . . Jak to mnie zmotywowało Ach...
I misja samobójcza gdy do pola biotycznego wziąłem (przez przypadek) Jacoba (Boże co ja zrobiłem ) . Biegniemy i Grunt chciał się popisać i wybiegł poza pole......ECh

Editado por zeaader, 21 junio 2011 - 06:00 .


#95
zeaader

zeaader
  • Members
  • 84 mensajes

AkodoRyu wrote...

Podam swój pierwszy moment, bardzo krótki ale ze względu na występujące w nim postacie i to, jak się od razu zaprezentowały, jeden z moich ulubionych.
Już pominę Virmire, kradzież statku czy decyzję co do Rady. Dwójka? Powoli zaczynam zauważać dwójkę jako coś, bez czego ta trylogia mogłaby się obyć.

  

Jak tak zrobiłas że masz wersje kinową z napisami PL????

#96
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 mensajes
zeaader- tu masz sposób (info z jakiejś stronki :P)
* Wchodzimy do katalogu z grą (np. C:Program FilesMass Effect 2).
* Wchodzimy do katalogu data i znajdujemy w nim plik konfiguracyjny sku.ini.
* Otwieramy ten plik dowolnym edytorem tekstu, np. Notatnikiem, i zmieniamy obie wartości POL na INT (ważne są wielkie litery). Niestety, wtedy "Sieć Cerberusa" będzie w języku angielskim, trzeba więc pamiętać o ściąganiu polskich DLC. Plik przed edycją powinien wyglądać tak:
[SKU]
SKU=
VOLanguage=POL
TextLanguage=POL
A po niej:
[SKU]
SKU=
VOLanguage=INT
TextLanguage=INT
Koniecznie zapisujemy zmiany.
* Cofamy się do katalogu z grą, po czym wchodzimy do folderu BioGame, a następnie CookedPC. Wyszukujemy, np za pomocą Ctrl+F, plik BIOGame_POL.tlk, po czym zmieniamy jego nazwę na BIOGame_INT.tlk.
* Jeśli posiadamy jakieś DLC to w folderze BioGameDLC"dowolne DLC"CookedPC również zmieniamy nazwę pliku z końcówką ...POL.tlk na ...INT.tlk, a stary plik ...INT.tlk, jeśli istnieje, usuwamy, wcześniej kopiując go do jakiegoś innego folderu (np. Moje Dokumenty lub Pulpit).

Wszystkie zmiany można odwrócić, zmieniając wartości INT na POL i, w przypadku DLC, przywracając kopie zapasowe.

UWAGA! Po instalacji Patcha 1.1 (przed nią nie trzeba nic robić) musimy z folderu "CookedPC" usunąć plik BIOGame_INT.tlk, a nazwę pliku BIOGame_POL.tlk, który się pojawił zmienić właśnie na BIOGame_INT.tlk

@Robin- rzeczywiście masz rację, w tym samym czasie po prostu oglądałem inny filmik z ME2 i mi się pomieszało. W ME1 wystarczy przy instalacji zaznaczyć odpowiedź "NIE" gdy gra pyta się czy zainstalować Polski dubbing.

Editado por SKODR, 21 junio 2011 - 08:11 .


#97
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 mensajes
Tyle, że na filmiku jest jedynka, która MIAŁA wersję kinową...

#98
zeaader

zeaader
  • Members
  • 84 mensajes
SKODR
Wielkie WIELKIE dzięki.
Co do kontynuacji tego tematu nikt niestety tego nie kontroluje więc może KONIEC OFFTOPU

#99
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 mensajes
Hmm...

Właśnie przeszedłem jeszcze raz Overlord'a.

Końcówka, w której David powtarza 'seemed harmless', muzyka, ściemnienie i głos w słuchawkach. Najcięższy kawałek gry, ale bez zadęcia.

To chyba najbardziej zapadło mi w pamięć z ME2.

#100
kamil411x

kamil411x
  • Members
  • 98 mensajes
Zgadzam się. Końcówka Overlord'a była... nie do opisania. Jeden z najlepszych momentów w grze jak nie najlepszy.

Co do używania członków załogi w ME nigdy nie brałem Ash, ani Kaidana ani Tali ani Liary... Liarę raz do matki:P Zawsze używałem Wrexa i Garrusa. Dlaczego? Bo mieli doświadczenie bojowe oraz talent w technice lub biotyce oczywiście nie taki jak Tali, albo Liara, ale laski za mało HP miały.
W ME2 to podobnie Grunt i Garrus, potem zmieniłem na złodziejkę bo dobry miała skill "atak z ukrycia":P Nie biorę osób do drużyny, które mi się nie przydadzą bo tylko przez nie zaliczam następne śmierci i ekrany ładownia:P
Bardzo lubiłem Tali, ale jej nie używałem tak samo Mordina. Nie weźmiesz do pracy kogoś kto nie jest w niej dobry prawda?