W moim przypadku jednak, fascynacja serią zaczęła się kilka lat temu od pierwszego Mass Effect. Pamiętam że na premierę PC-tową pierwszego ME czekałem z niecierpliwością, po tym jak poczytałem recenzje wersji Xbox`owej. Gra jawiła mi się jak spełnienie marzeń- epicka fabuła w klimacie sf, do tego ze świetnymi dialogami, wyborami i ciekawym systemem walki. To się musi udać pomyślałem..i faktycznie, kiedy pewnego dnia zobaczyłem dość grube pudełko pierwszego ME w Empiku, wahałem sie tylko przez chwilę. A w domu był totalny zachwyt, mimo że nigdy nie grywałem raczej w rpgi. Pamiętam jak siedziałem do późnej nocy i z wypiekami na twarzy kończyłem tą epicka przygodę, cóż to były za emocje. Virmir, Ilos i ostatecznie Cytadela...po wygranej bitwie długo wpatrywałem się w napisy końcowe, wspominałem postacie i wydarzenia, jakby naprawdę istniały. Nie przechodziłem kolejny raz, grę odłożyłem na półkę, jednocześnie zapamiętując ją jako jedną z ulubionych. Niedawno, po ukończeniu 3 raz ME2 naszła mnie myśl żeby jeszcze raz spróbować. Instalowałem bez wiary że coś z tego będzie, sądziłem że jedynka się pewnie bardzo zestarzała po drugiej części. W żadnym wypadku, wciąż jest diabelnie grywalna. A do tego nadal może się podobać graficznie. A pod względem fabuły, muzyki i mechaniki (rozwój postaci, ekwipunek) nadal pozostaje dla mnie tą lepszą częścią. Ukończyłem ME drugi raz w ciągu 2-3 dni i zdobyłem w końcu swojego sejwa do ME2. Wkrótce zabiorę się za kolejne razy, nie mogę się doczekać.
Modifié par starscreamPOL, 24 septembre 2010 - 03:15 .





Retour en haut






